-
Liczba zawartości
17 637 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Podobnie to odczuwam. Po prostu masz inne zdanie, choć - tak do końca nie wiesz jakie jest moje zdanie na ten temat ale drążysz jak kret, żeby zaznaczyć swoją odmienność. To mnie właśnie nieco dziwi ale sądzę bo wyważanie otwartych drzwi jest działalnością raczej mało sensowną. Mam jednak wrażenie graniczące z pewnością, że akurat my dojdziemy do porozumienia bez problemu. Pozdro
-
Cześć A na baletkach jakoś się nie rwałeś a to jest dopiero zabawa. Z przyjemnością biorę udział w zabawie na śniegu tego typu. Służę - oczywiście też do objeżdżenia profi sprzętem do baletu na nartach, w Polsce, poza jednym miejscem już chyba nawet nie do obejrzenia. Żeby nie było nie w temacie. Narty były ostrzone raz tak jak narta zjazdowa - czyli nie tak radykalnie jak pisał kol. Netmare o swoich - natomiast przy tego typu nartach taka obróbka jest oczywista bo przy dynamicznych obrotach narta nie może haczyć i to w konkretnym celu a tak to raczej tępione. Zresztą to ostrzenie jest tu praktycznie zbędne bo narty są tak miękkie - tak w tym wypadku miękkie (w rozumieniu narciarsko sprzętowym oczywiście) i bardzo elastyczne, że nie da się wykorzystać krawędzi w rozumieniu jazdy w skręcie, do jazdy po twardym a nawet porządnie ubitym. W każdym razie zabawa przednia aczkolwiek trzeba pamiętać, że wymaga kondycji, wyjątkowego czucia narty oraz elastyczności. Pozdro
-
Cześć Po raz trzeci i ostatni w tym temacie zadałem Ci pytanie z prośbą o prostą odpowiedź. To z kim piszesz czy rozmawiasz gówno mnie obchodzi bo prosiłem o jedno czy dwa zdania z faktami a nie kolejne bajki. Pozdro
-
Cześć Michał nie masz wrażenie, że paru kolegów robi z nas debili? Jest coś co pracuje, większość doświadczonych narciarzy mówi to samo, jest to sprawdzone i pracuje... a jednak. Ja bastuję, a jeżeli ktoś chce ze mną pogadać o nartach, poradzić się czegoś to od tej pory za pieniądze, chyba że ja uznam inaczej. Pozdro
-
Cześć Nie, nie skup się na kątach, popraw narty. Poprawianie umiejętności to typowo megalomańskie zachowanie. A tu chodzi o przyjemność i zabawę tak czy nie...? Pozdrowienia
-
Cześć Czyli mamy identyczne zdanie więc nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Ja nawet ie bardzo wiem na jakich kątach jeżdżę. mówię chłopakom, że maja być OK i są OK. POzdro
-
Cześć Proszę o info jaki zawodnik w PŚ jeździ stale na kącie podniesienia 1 stopień i źródło tej informacji. Pozdro
-
Cześć Moje zdanie jest dość proste w przekazie. Zresztą jak widać się z nim zgadzasz - przynajmniej co do postów kol. Marxxa. Większość postów w tym temacie to bajania (od bajać, nie od baji) Pozdro
-
Cześć Przecież na drugim zdjęciu to nie możesz być Ty Krzychu - jakiś chuderlak... 😉 Pozdro
-
Cześć Marxx, Plus - miło się czyta wiedze praktyczną a nie jakieś bajania. Pozdrowienia
-
He he niezłe. 🙂
-
Ale musiałeś pociągnąć. Trzy przeczące sobie posty. Chyba rekord. 🙂
-
Cześć Zgadzam się, oczywiście pod warunkiem, że jest opatrzona komentarzem o jej szkodliwości. Pozdrowienia
-
Cześć Niestety nie zgadzam się z Tobą. Tu nie chodzi o chronienie na siłę ale o nie szerzenie wiedzy niebezpiecznej. Niestety (a być może -stety 🙂 ) należę do tych naprawiających świat i miałem wątpliwą przyjemność - i to niestety nie raz - zbierania na stoku tych, którzy ale nie chcieli słuchać albo wiedzieli lepiej. Na nartach jeździmy wśród ludzi i to co się stanie z osobą, która podjęła błędne decyzje na własny rachunek jest powiedzmy nieładnie pomijalne. Gorzej, że często ofiarami niewiedzy, czy błędnych decyzji albo zgoła głupoty osób niedoświadczonych są ludzie przypadkowi, którzy nawet nie widzą kto spowodował u nich kontuzję, która wpłynęła na ich życie. Taka prawda. Pozdro
-
Cześć Nie no oczywista sprawa i o tym właśnie piszę. Zwróć uwagę, że nawet przy normalnym podniesieniu narta wejdzie na krawędź płynniej ale jak ma mały kąt to zazębi się solidniej i zejście będzie trudniejsze. Pozdro
-
Cześć Nie chce poddawać niczego w "idiotyzm" tylko uściślić Twoją wypowiedź bo w przytoczonym kontekście jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. "Zerwanie krawędzi" - tak jak ja to rozumiem (bo nigdy nie używałem takiego określenia) - to raczej nieoczekiwane zejście z krawędzi wynikające ze zbyt małego się jej zazębienia na skutek - zazwyczaj - błędu technicznego. W opisywanym przez Adama przypadku chodziło raczej o coś przeciwnego czyli niemożność zejścia z krawędzi wynikającą ze zbyt agresywnego jej ostrzenia, braku tępienia na końcach (czego raczej teraz się nie robi lub załatwia zmiennym kątem, o czym wspominałeś), geometrii tyłu narty, który pomimo styku ze śniegiem na niewielkiej długości trzyma mocno a jeżeli do tego dojdzie dociążenie spowodowane odchyleniem czy/i poszerzeniem ale z zachowaniem niskiej pozycji to nie ma po prostu z czego odciążyć i narta zawsze Cię powiezie. Dlatego - podobnie jak Mig - uważam, że w narciarstwie amatorskim o jakim mówimy wszelkiego rodzaju dywagacje o kątach mniejszych niż te standardowe 88 są po prostu niebezpieczne. Ani nie mamy tyle umiejętności, ani siły, ani gibkości aby sobie z tym poradzić po prostu. Teraz przeczyta to jakiś miłośnik carvingu, wyostrzy na 86 - bo tak jeżdżą sportowcy, złapie krawędź - wystarczy nierówność terenu - i go powiezie w buraki, nawet nie będzie wiedział kiedy. Pamiętać też należy o podłożu, które ma zasadniczy wpływ na zazębienie się. Naturalny, złożony ze śnieżynek śnieg, jest z natury miękki i lepiej poddający się przesuwaniu, mniej chwytny - to też oczywiście zależy od różnych czynników w jakim stopniu. Sztuczny z armatek to zbite kryształki lodu... niestety. Tak to wiedzę. Pozdrowienia
-
Cześć Mnie jedynie zafrapowało określenie atletyczna postawa - napisałem jak to rozumiem i mam nadzieję, że o to chodzi. Chciałem jeszcze dodać, że terminologia polska jest ogólnie znana stosowana i pełna natomiast tłumaczenia często kuleją lub/i są niekonsekwentne i stąd czasami kłopoty. Pozdro
-
Cześć Kolega wcześniej użył terminu "zerwanie krawędzi". Poprosiłem o (nie tylko ja o komentarz) a odpowiedź jest cytatem opisującym raczej ewidentne przytrzymanie tyłu w wyniku przeciążenia - tak jak piszesz - więc sytuację jakby odwrotną. Więc już nic nie rozumiem. Omawialiśmy już ten nieszczęśliwy wypadek i sytuacja jest dość oczywista i jasna. Pozdrowienia
-
Cześć Nigdy nie oglądam nart pod tym kątem bo dla jazdy nie ma to wielkiego żadnego znaczenia, może jako ciekawostka. Są inne zdecydowanie ważniejsze cechy konstrukcyjne nart na które należy zwracać uwagę. Znowu daliście się wciągnąć teoretykom. Pozdro
-
???? I przyczyną było zerwanie krawędzi, jak rozumiem, bo raczej nie rozumiem a raczej odwrotnie rozumiem.
-
Cześć Czyli, że narty były na wolnym rynku jak rozumiem anie z departamentu race bo by miały inne. Nie szukaj - szkoda czasu na pierdoły. Trzymaj się
-
Też jestem ciekaw co to znaczy?
-
Cześć Trudno, żeby damska i męska komórka miały takie same wiązania, prawda. Pozdro
-
Cześć Jak kajaki to polecam Drzewiczkę z torem do kajakarstwa górskiego gdzie za niewielkie pieniądze można zorganizować krótkie szkolenie itd. Pozdro
-
Cześć No wiesz... zakładam - ja przynajmniej radząc - że osoba zadająca pytanie ma dobrze dobrane buty i tyle. Przecież nie zmienisz butów, dobierając je do nart bo nie ma to większego sensu. Pozdrowienia
