Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.01.2026 w Odpowiedzi
-
10 punktów
-
Pozwolę sobie na troche prywaty w tym wątku. Nie wiem jak tutaj zamieścić film. Zrobiłem kilka zdjęć i screenów z Jazdy Nikodema. Staramy sie wprowadzać rady Adama, widzę spory postęp w tym sezonie. Jeszcze ręce mu opadają, ale korygujemy to i jak patrzę na inne dzieci w podobnym wieku, to widzę, że jest całkiem nieźle.6 punktów
-
Możesz mojej koleżance z pracy, masz blisko 😅 Zaraziła mnie grypą typu A i mam narciarsko stracony weekend. Dwa dni jeżdżenia w plecy.6 punktów
-
Takie stopklatki to jest ujnia bo jak będziesz chciał złapać kogoś na kiblu to złapiesz każdego bez wyjątku.6 punktów
-
Cze No właśnie stałem się posiadaczem Mastera, ale nie dlatego, że to master, ale się trafiła narta o parametrach jakich szukałem. Czyli bez płyty, ok 175 i r ok 17m o charakterystyce bardziej GS i dobrej konstrukcyjnie coś na kształt Kastle które od czasu do czasu mam do dyspozycji. Dynastar jest szerszy pod butem od Kastle, ale dla amatora do jazdy po stokach, to praktycznie żadna różnica. Jeździ się tak samo, ale są delikatniej sztywniejsze wzdłużnie. No i są niebieskie. Czy dzioby coś zmieniają, chuj wi, skręcają jak Kastle. Jedynie odczuwalna różnica to łapanie krawędzi, takie 0/1, pochylasz nartę i na raz przyspawana do stoku. Może to kwestia ostrzenia, z pudła poszły na stok, wyglądały ok i takie były. Co do Fis SL Dynka dla amatora. Victor ma i chwali, Pieter ma i chwali, Damian jeździł i kupił, ja oczywiście z moimi małymi stópkami to od dzieci nartki mogę pożyczać. Czyli dla amatora dość dobrze jeżdżącego to dobra narta. Pieter też kupił Mastera GS - ino dłuższego, Dynki. Bruner ma żniwa 🙂 pozdro4 punkty
-
Może komuś się przydać moja opinia. Volkl RTM78 178 cm ( nie doszacowałem umiejętności po 3 latach przerwy) miękka narta. Szybka zmiana na używki Stockli AX 183 cm ( pod butem tak samo jak w Volkl 78 mm ) i to była przepaść w moim odczuciu do czasu przetestowania na wiosnę Dynastarów GS Master 180 cm, w zdecydowanie różnych warunkach od sztruksu do rozjechanego stoku po muldy i odsypy. Radość szalona jak to jedzie. Ponieważ były to używki wolałem kupić nowe narty, na których do teraz mam mnóstwo przyjemności z jazdy. Rossi Master M23. Zaznaczę, że stare Kneisle Ergo Cruise mam do dzisiaj i chyba kiedyś je zabiorę na stok (są mega miekkie i nie nadają się na lód). Szczerze żałuję, że oddałem "ołówkowe" Dynastary z takim odważnikiem czerwonym na dziobie bo to była bardzo dobra narta w swoim czasie. Nawet taki link znalazłem : https://www.nevasport.com/diariodeunfriki/art/66716/Retrotest-analisis-de-los-Dynastar-Course/4 punkty
-
U Grześka to działa inaczej z mojego doświadczenia. On po prostu lubi skakać z kwiatka na kwiatek, bierze sobie jakąś nartkę i jeździ, a bierze raczej dobre twory. Potem nam ją opisuje i ew. ktoś ją przejmuje, z forum lub poza. Zdarzały się również narty opisywane słabiej i pewnie Grzegorz może o nich wspomnieć. Dodatkowo wielokrotnie są to narty, które nie były oceniane przez niego. Inna zupełnie sprawa, że jakoś tak akceptujemy jego opinie i zwykle się sprawdzają. Choć inni się mogą z nimi nie zgadzać, i też to jest OK. Damian, skoro pierwszego dnia we Francji nikomu nie przypierdoliłeś, to i tu chyba nikomu to nie grozi. Złagodniałeś z wiekiem chopie.4 punkty
-
Pierwszy klucz ja złamałem, zjebka od Damiana była sroga, ale drugi se sam złamał i powyrywał zamki, ale przynajmniej nikt w dziób nie dostał.3 punkty
-
A kto potargał boksa? Połamał wszystkie klucze i wyrwał zamki? Ksiądz Proboszcz? pozdrawiam3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Wracając do tematu master - Dynek ma sl master na płycie konect - i jest to decha o charakterze slalomowym, dynastar robi ja w innych długościach niż klasik sl - ale pewnie dlatego żeby wyjść naprzeciw klientom. Druga Masterka sl - jest master sl r22 - i to już jest konkretna decha. Później już fis. Dynastar w ofercie sklepowej i tak robi dechy z grupy race mocniej budowane niż inne firmy - chociażby speed course Gs - który jest odpowiedników master lt rossiego. Co do Mastera sl konect - bardzo fajna deska z jajem. Myślę że znaczna część ludzi i tak nie wyciągnie chociaż 70% jej możliwości 🙂 p.s. weźcie też pod uwagę że firmy biorą pod uwagę styl ludzi jeżdżących. Sl dalej jest w grupie dech najlepiej się sprzedających - a większość ludzi i tak nie jeździ skrętem stricte slalomowym. Jeżdżą zazwyczaj średnim albo dłuższym - więc marketingowo robią takie dechy w długościach 162 czy 168.3 punkty
-
Z perspektywy kupującej narty sportowe regularnie (w tym sezonie już 3 pary) mogę powiedzieć, że w ceny pre-order/race producentów, do których mam w miarę łatwy dostęp Rossi/Dynastar są wyraźnie wyższe od od np. Heada, czy Atoma. Co więcej, krawędzie u Heada lepiej znoszą trudy bardzo częstego ostrzenia (z czym pewnie zainteresowany nie będzie miał aż takiego problemu, mówimy o ostrzeniu przed każdym treningiem). Mój syn przesiadł się niedawno na Heada i wrócił z podkulonym ogonem do Dynek, ale to niuanse, których większość z nas w ogóle nie wyłapie, bo większość z nas nie jeździ wymuszonym skrętem w lodowych rynnach. PS Miałem za to wczoraj okazję przejechać się na jego SL FIS 157 i gdyby ktoś mi powiedział, że mam na stałe jezdzić na SL to chyba kupiłbym karnet na punkty😉 To jest tak męcząca jazda. Fajne na raz w czas na chwilę. Za to na GSy R25 - bajka. PS2 padło pytanie o różnicę między A12 i A13. To radius, przy czym A12 jest właściwy dla 157cm, a A13 dla 165cm3 punkty
-
Head shape V5 Cieniawa koło Nowego Sącza Z tym filmikiem to trochę wstyd, ale może poproszę córkę w piątek jak znowu pojedziemy. Zdaję sobie sprawę, że na pewno popełniam wiele błędów, cóż złe nawyki ciężej wytępić niż nauczyć się od podstaw. Pewne rzeczy czuję, jak przechylanie na tyły przy bardziej stromym stoku, czy też gdy ciężar ucieka mi z narty zewnętrzenej do środka, brak podparcia piszczeli na butach. Po prostu ciężko to wszystko naraz skontrolować, kiedy trzeba walczyć o życie na stoku 😉 .2 punkty
-
Jeśli chodzi o warszawskie kluby w szczególności to dystrybutor Rossi/Dynastar też jest w Warszawie i dba od lat o współpracę. Race programy nie są aż tak dobre, ale są. Zdecydowanie lepsze są dla kadry trenerskiej i klubów jako takich (duże rabaty, kick-backi). Traktują ogólnie współpracę z klubami jako coś istotnego, chociaż jest to pewnie ułamek ich sprzedaży.2 punkty
-
Sztywność, nie byl w stanie docisnąć jej w takim stopniu jak trzeba. Bardzo wyraźne różnice w czasie na tyczkach. Wazy 65kg / 14 lat2 punkty
-
Terenia nawet sobie nie zdajesz sprawy ile takich dram rozgrywa się na krześle w Rusin.. 🙂2 punkty
-
fajnie gdyby to była tylko długość nart - wielu kumpli, z którymi zjeżdżałem na nartach już niestety nigdzie nie pojedzie koło południa pogoda zmieniła się całkowicie i zaczął padać śnieg na górce zostało kilku bezkijkowcó to przenieśliśmy się w cieplejsze miejsce2 punkty
-
Myślałem, że chodzi o wysuniętą nartę 😄 Powiem Ci, że komfort jazdy w magnetycznym kominie jest super. Twarz nie spalona, usta nie wysuszone, jedynie jak jeździłem w czarnym płaszczu, to dzieci przy wyciągu nuciły melodię ze Star Wars.2 punkty
-
No i po co to gadasz pyblicznie ja tu stroszę piórka żeby fason trzymać a ty mi skrzydła podcinasz 😭2 punkty
-
Teresko Jeździłem na GS-ach Atomic 173 cm, do momentu, jak się na nich przejechała Żona - narty zostały przejęte w sposób siłowy i nic nie miałem do gadania. Więc zaczęły się poszukiwania, a że kupiłem jakoś równocześnie SL Kastle i to świetne (dla mnie) deski idąc za ciosem kupiłem PX-y o charakterystyce takiej raczej hybrydy. Przejeździłem w nich sezon (nie cały) i będąc na wiosnę na nartach z rodziną w czasie przerwy założyłem ponownie mój stary GS (a skorupy mamy takie same) i się okazało, że kombinacje alpejskie z nartami są bez sensu, bo dla mnie jako narta uniwersalna to przykrótki GS o tradycyjnej konstrukcji. No musiałem do tego dojrzeć. Więc kupiłem ponownie Kastle GS 173 cm, po czym ponownie Żona je przejęła po sezonie - bo Atomy zajechała i nie było już co ostrzyć. Poszły do jakiegoś forumowicza za free. Będąc z Damianem i Marasem na Moltku jeździłem na Stoeckli GS 180cm, super narta i chciałem kupić taką. Ale nie było. Więc trafiłem na Kastle GS 178 (używki) i szybciutko kupiłem, ale na raz chwilę później pojawiły się używki Stoeckli GS 180 i też je kupiłem, bo sezon był tuż, tuż. Ja jestem leniwy i o ile miałem pod nosem serwis, to nie było problemu, ale niestety zamknęli i ostrzenie i smarowanie wszystkich nart to problem, bo mi się nie chce, a i czasu na to nie mam. Musze wybrać 1 parę i wyszło, że ów przykrótki GS to najlepsze wyjście dla mnie. Czy w Alpy, czy na nasze popierdółki się sprawdza. Więc obecnie jestem szczęśliwym posiadaczem wielu par nart, ale jeżdżę de facto tylko na 1. Właśnie kupiłem następna parę Dynastar GS 173cm a reszta może leżeć - chociaż szkoda, albo znajdzie nowego użytkownika. JA NA NICH NIE BĘDĘ JEŹDZIŁ! Prosta historia 😉 pozdro2 punkty
-
A co sie dziwisz, przez tydzień oglądał Alpy w Słońcu. A teraz nie wiadomo co ogląda. 😂2 punkty
-
Cze Mam takie - 1 sezon jeżdżone. Naostrzone i nasmarowane. Za 5 stówek z przesyłką są Twoje. Bez wad produkcyjnych. Kupione jako nowe. Były teraz we Francji ze mną, ale się nie doczekały debiutu. Mam świadków. 175cm czy jakoś tak. Leżą i się kurzą. Noszą ślady użytkowania, ale najważniejsze ślizgi i krawędzie są ok. Opinia - sprzęt niezły, ale dla mnie narty bez blachy są zbyt słabe. Są niezwykle lekkie, jak coś. Jak przyszły, to myślałem że mnie ktoś oszukał i pusty karton przysłał :), da się na nich jeździć i nie mają jakichś większych braków, w końcu sezon jeździłem i żyję, wręcz byłem z nich zadowolony. pozdro2 punkty
-
Fischery sa strasznie fosztowate " sztywne wzdłużnie". Dobre narty świetnie trzymające na krawędzi dynamiczne ale żeby je opanować trzeba mieć dobra technikę + dużo siły. Na slalomie nie koniecznie jest to dobre rozwiązanie. ciezej na nich zainicjować prawdziwy slalomowy skręt. Podobie do nich problem był z starszymi Hedami Fis 165 i do dziś jest z komórkami Stockli 165. Salomon to jest Atomic z inna płytą... w testach w ciemno na prawde wiecej zalerzało od tego jaki miałeś charakter sztywnościowy miałęś niz od firmy. Co do Wiadocej roli Rossi i Heda w sporcie... to nie porównujmy nart dla zawodników... w klubach w PL dużo dzieciaków jeździ na Rossi bo maja rewelacyjny race program i sa tanie na tym zalety się kończą. Różnice w nartach FIS są na prawdę duże i to nie są niuanse " no chyba ze mowimy o jezdzie... narta SL a jade skret gigantowy..." Co do prodoktow Fis Dynastara czy Rossi... w starszych rocznikach takich hmm 10lat wstecz to były rewelacyjne narty teraz wygląda to tak ze np. zawodnik testował narty 157 "damski Fis" różnych firm i ogólnie to na nie nastawiał sie na tyczki bo dlugoci 165 nie był w stanie dobrze opanować i dostaje cene na rossi czy Dyna tez bieżne 157. Nowa ze sklepu i jest dramat... narty nie maja dynamiki sa nijakie czasowo człowiek się cofa. Ubiera Atomica od kolegi i od razu wie ze to jest przepaść.2 punkty
-
Gdybyś zobaczył jaką ja miałem wadę, to byś sie uśmiał. Zadzwoniłem do nich, wysłali mi zdjęcia tej wady w dobrej rozdzielczości. Narty sa na gwarancji i mam na nie fakturę. Teraz po około 30 dniach na stoku tej ryski nie widać, bo przykryły ją inne, zrobione w kolejce przez deptanie tyłów nart. Ale każdy podejmuje decyzję samodzielnie. Pozdrowienia2 punkty
-
To jeżeli potrzebujesz przytaknięcia dla swoich propozycji to raczej nie znajdziesz, oczywiście możesz się nie zgadzać i kupuj co tam chcesz.2 punkty
-
2 punkty
-
Raczej jeden z gorszych nie wspominając o Stockli czy niektórych niszowych markach. W liczbach wymiernych to za nowe narty slalomowe np Heada 165 fis z wiązaniem freeflex 16 bez specjalnych znajomości można zapłacić miedzy 2600 a 3000 zł. jak ktoś ma chody to jeszcze taniej. Podobnie z Atomicem, Salomonem ,Nordicą czy Blizardem tu cena startuje często nawet bliżej 2000zł. Do tego tych nart jest od pierona i narty używane, w zarąbistym stanie można dopaść w granicach 1200-1500 zł. S9 Fis 157 często schodzą poniżej 1000. O dziwo często ciężej jest dopaść wersje sklepowe w dobrych cenach i narty Fis są zazwyczaj znacznie tańsze. Jak juz mowa o SL master od Rossi to na pewno sa one lepszym pomysłem od sklepowej wersji. To już są konkretne slalomki całkiem dobrze trzymające na lodzie, z odpowiednia sztywnością. Sam jednak nigdy bym ich nie wybrał ze wzgledu na to ze nie maja one podejścia w swoich kategoriach ani do np Heada sklepowego ESL 165 ani do komorki. Jeśli szukałbym elastycznej slalomki do jazdy na codzien to brał bym właśnie sklepowe Heady Atomica czy stockli albo wybrał komórkę Elana 165 która jest zdecydowanie elastyczniejsza od konkurencji i pokazuje to co właśnie Rossi Master niby miał pokazywać a nie udawać. Z elastycznych nart ekstra opcja sa fisy damskie typu Atomic 157 czy Head 158 natomiast one nie lubią gdy wymusza się na nich jazdę dłuższymi łukami wiec do typowego slalomu bajka, na stok już nie koniecznie.2 punkty
-
Kubica, Kubicą a w narciarstwie mamy Girardelliego, Maiera, Hintermanna, Lanzingera, czy z naszego podwórka Wilka. Pozdro2 punkty
-
Nie wiem co to jest SKS. Po prostu przestało mnie to bawić. Dzieci mają inne zajęcia. Narty to dla nich poboczne sezonowe hobby. A swoją drogą miło mi, że mnie tak brakowało na tym wyjeździe - dawno nie pamiętam tematu żebym się tak często w nim przewijał. Dzięki koledzy ale niestety ja już nie szkolę i się nie szkolę też. Co najwyżej mogę komuś coś podpowiedzieć z przyjemnością. A najchętniej po prostu pojeździć w dobrym towarzystwie dla czystej zabawy.2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Tomek chyba zostaw mu te ręce w spokoju. Zobacz - może się mylę - ale mam wrażenie, że On te ręce ma strasznie napięte, zwróć uwagę na łokcie na zewnątrz i zwinięte do wewnątrz nadgarstki. To oczywiście sugestia na podstawie zdjęcia ale odnoszę wrażenie, że się bardzo stara a to prowadzi do totalnego spięcia. Wiesz dzieci wyważają się intuicyjnie, czasami machają kijkami totalnie co my ganimy jako "nietechniczne" a im to po prostu na tym etapie jest potrzebne. W ogóle warto pamiętać, że jazda ma być dla nich zabawą ale przez nas sterowaną tak aby była edukacyjna. A więc - przy Nikodemie masz jeździć wzorowo technicznie zawsze. On to łyka znacznie bardziej niż cokolwiek co mu mówisz czy co tam ma ćwiczyć. A ile Nikodem ma teraz lat bo wygląda na wysokiego i szczupłego 5 latka? Wiesz dzieci uczymy jak dorosłych tylko... - wszystko lepiej łapią - nie mądrzą się gówno wiedząc - nie mają dziwnych strachów przed długą nartą i czarną trasą - słuchają się i ufają - zawsze ważniejsze jest dla nich dobrze się bawić a nie dobrze wyglądać Dlatego, między innymi uczą się na nartach jeździć tak szybko. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
wczoraj wieczorem, po przeczytaniu Twoich wpisów pomyślałam, że ktoś Ciebie podmienił albo coś Ci dolega 😂1 punkt
-
1 punkt
-
Myślę, że niepotrzebnie czepiasz się szczegółów. Starałem się napisać w miarę konkretnie, na tyle na ile pozwala moja słaba wiedza co bym oczekiwał. Jeśli dobrze rozumiem to węższe narty pod butem są bardziej do slalomu, ja raczej jeżdżę dłuższymi skrętami. Może inaczej, w obecnej wersji przechodzenie z krawędzi na krawędź jest wystarczająco proste i raczej nie potrzebuję iść w dół. Dam Ci prosty przykład, który może bardziej naświetli problem. Gdybyśmy rozmawiali o tenisie stołowym (na tym się dobrze znam), i powiedziałbyś mi, że jesteś amatorem, który gra od 10 lat, styl wszechstronny - to bardzo prosto mógłbym Ci zaproponować coś w przedziałach cenowych. Czyli do 200zł za całość to będzie badziew, ale jeśli nie masz więcej to coś wymyślimy. Powyżej 300zł to już będzie fajny zestaw. Oczywiście możesz wydać 1000zł, ale przy Twoim poziomie nie odczujesz różnicy w stosunku do tego za 300zł, bo nie masz takiego czucia, żeby docenić droższy sprzęt (deska z przekładkami z włókien węglowych pewnie będzie trochę lepsza od zwykłej drewnianej, ale tego nie odczujesz). Najgorsze natomiast jest, bo najczęstszym błędem jest to, że ktoś przecenia swoje umiejętności i szybkość gry i wybiera zestaw ofensywny, którego kompletnie nie ogarnie. Widzisz ja szukam czegoś wszechstronnego w średniej półce cenowej1 punkt
-
Za 2000 kupujesz prawie nowe narty używane, byle z pewnego źródła, kupowanie nowych nart przecenionych na 1300 - szkoda kasy, bo niedługo się przekonasz (o ile będziesz się chciał rozwijać), że nie wystarczy. Nie będę przytakiwać propozycjom, które są niewłaściwe, zapewne wielu kolegów również. Narty o szerokości 72 jest całkiem sporo w każdej stajni.1 punkt
-
Dzieci i młodzież w kolejce do gondoli przed regionalnymi zawodami obserwując ten sam przedział wiekowy na hali w Landgraaf gdzie trenują tyczki jest podobnie Rossi/Dyna a dalej pojedyncze osoby reszta a taki Head to dosłownie nieliczni więcej zdecydowanie atoma, Volkla Przeglądając portale sprzedażowe osób prywatnych nie handlarzy tych dwóch marek brak Rossi/Dynastar w ofertach resztę bez problemu znajdzie . Jak dla mnie to świadczy ze produkt jest na wysokim poziomie i jak ktoś kupi to raczej się z nim nie rozstaje aczkolwiek ja się na nartach nie znam . jesteśmy w trakcie sezonu a nartę Dynastra można kupić za 800€ przy śmiesznym kursie euro czyli nowy model za 3300zl tak na prędkości w sieci znaleziona https://www.easy-gliss.com/fr/ski/ski-alpin/materiel/pack-ski-fix/ski-speed-omg-fis-sl-fac-165-r22-spx-15-rockerace-hot-red-3607684797195-20964.html?srsltid=AfmBOoq5CwExH5jOPLXR-w9eTLAHoofXv2AttTFyDvYoGi9Q1BYvbF-toxY#/93-taille-165_cm1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
CG śnieży trasę A oraz B. Patrząc na prognozy pogody, oraz aktualną pokrywę śniegu na stokach, mają ambicję kręcić do kwietnia?1 punkt
-
a wiesz że byłem naprawdę zainteresowany tym wyjazdem ze względu na tego SMOKA ale jak by mnie tak wyciulali ze zmianą instruktora i to jeszcze w jakimś obcym języku to bym się naprawdę wkurzył1 punkt
-
Zapraszam do biura, chętnie rączkę podam 🙂 Jest kawa i są ciastka. Kristiano dzwonił i mówił, że coś z Was kiedyś będzie, o ile nie pomrzecie wcześniej (ta końcówka to nie wiem, bo mój włoski nie jest bardzo "dzień dobry", ale jakoś tak to leciało). pozdro1 punkt
-
w sobotę i niedzielę trochę ludzi było bo najechali się z Lucerny a filmiku nie ma komu nakręcić bo moja operatorka smartfonów musi chodzić do szkoły Ciekawie poprowadzona trasa orczyka betonowy łamacz lawin jako element podpory1 punkt
-
Niestety zdarzają się takie pechowe upadki. Niby nic takiego a skutki fatalne. Nie chcę opisywać te, z którymi miałem do czynienia, choć one dotyczyły głównie początkujących. Przyjmij, że miałaś pecha i limit pechów juz wyczerpałaś. 🙂 Mimo wszystko oddałbym te narty (wraz z jednym butem) do sprawdzenia na maszynie nawet jeśli nie zamerzasz ich już nigdy użyć. Koszt niewielki. Prawdopodobnie nic nie wykryją, ale lepiej mieć pewność. Przy upadku na plecy większość wiązań nie wypnie (jak piszą koledzy), ale mimo wszystko może było coś nie tak z ustawieniem lub wiązanie jest wadliwe. Będziesz spokojniejsza na przyszłość. Do sezonu w Twoim przypadku przygotowałbym się w sensie kondycyjno-gimnastycznym wzorcowo. Jeszcze wszystko przed Tobą, ale zdecydowanie warto wspomóc się dobrym instruktorem. Na początek kilka lekcji. Potem ćwiczenie tego co Ci doradzi i znów powtórka z instruktorem. Nie ma bata, musi się udać. Moją żonę, raczej sportowe antytalencie, zacząłem uczyć w wieku 22-23 lat. Też tydzień, dwa na sezon, bo więcej czasu nie było. I nauczyła się. Oczywiście, doszła do pewngo poziomu i to by było na tyle :), ale radzi sobie dobrze i jeździ pewnie. Zwłaszcza jak na panią z 7 z przodu. Tu jej krótki przejazd w Paganella 3 lata temu. Mam nadzieję, że się nie dowie, że ją tak "reklamuję" bo by mi sie nieźle dostało. 🙂 https://photos.app.goo.gl/DJVop1GxVHsbwvnE61 punkt
-
Spoko, w sezonie będzie okazja to się zamienimy na chwilę sprzętem, sam będziesz miał okazję ocenić 🙂 Co do jazdy, dziękuję 😚1 punkt
-
Jebać wiązania. To detale. Ja podarowałem swoje narty Gs stockli laser Gabrikowi. Wiązania przekręcone ,Vist speedlock z sx Mówiłem, że to nie do końca to. Kolega zadowolony ,,chyba"😀1 punkt
-
Do Dynków też nie pasowały i komu to przeszkadzało? Jeżeli jeżdżą jak moje Dynki SL to będzie wypas. Co prawda Bruner twierdzi, że coś się tam różnią, ale ja wiem czy on umie jeździć...?😁1 punkt
-
Chwalę się nowym zakupem 🙂 Jestem przeszczęśliwy, dokładnie to na co polowałem. Niestety musiałem rozbroić swoje Dynastary GS w celu przełożenia wiązań, ale i tak bardzo rzadko na nich jeżdżę. Teraz tylko siłownia i wzmacniać jeszcze bardziej nogi! Liczyłem na nagranie jeszcze jakiegoś filmu ale wyjazd na Kasprowy w Marcu był ostatnim dniem na stoku, nie było już czasu aby się wyrwać 😞 Tylko takie coś poniżej mam. Cieszę się z postępów ale frustrują mnie wciąż duże braki w technice.1 punkt
