Skocz do zawartości

PS 2025/2026


grimson

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Mitek napisał:

Cześć

Cała sytuacja wydaje się jakimś żartem. W takiej konkurencji zawodnik nie ma wpływu na przygotowanie nart? Nie ma alternatywnego sprzętu w zależności od zmian pogody w ostatniej chwili? To są k.... Igrzyska czy piaskownica?

W widziałaś program dowolny młodej Włoszki, nie jakiś wybitny ale jechany do muzyki ze "Szczęk"?

Pozdro

Oglądam,  tak ładnie jechała.  Kurakova też ok, jak na swoje możliwości.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, zając napisał:

Oglądam,  tak ładnie jechała.  Kurakova też ok, jak na swoje możliwości.

Trudno mi ocenić ale wydaje się, że tak. W każdym razie bardzo sympatyczna i fajna dziewczyna. Swoją drogą, najstarsza w stawce dziewczyna ma 28 lat a najmłodsza 17. Czy to jakaś zmiana warty, bo to sport dla młodych raczej ale troszkę tak to też wygląda. Sporo debiutantek...

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Mitek napisał:

Trudno mi ocenić ale wydaje się, że tak. W każdym razie bardzo sympatyczna i fajna dziewczyna. Swoją drogą, najstarsza w stawce dziewczyna ma 28 lat a najmłodsza 17. Czy to jakaś zmiana warty, bo to sport dla młodych raczej ale troszkę tak to też wygląda. Sporo debiutantek...

Pozdro

Kiedyś sporo oglądałam ale teraz wypadłam z obiegu, w każdej dziedzinie jest zmiana warty, najciekawsze były konkurencje snowboardowe gdzie statrowali nastolatkowie i goście >40-tki a nawet jedna kobitka 53l. No szok! 

Teraz Rumunka bardzo ładnie pojechała, dobry program wizualnie i muzycznie. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, zając napisał:

A tak swoją drogą to u nas w kadrze chyba piaskownica w tej dyscyplinie...

Oglądałem też kombinacje norweską i wychodzi na to samo, że są piątym kołem u wozu dla związku. Przynajmniej taki komentarz padł. W sumie to chyba poza soczkami każdy jest. Kombinatorzy tez maja problemy ze sztabem, cos tam sami kombinują przy kombinezonach w ekipie jest kilka osób, ale miejsce dla wiceprezesa związku sie znalazło. 

  • Sad 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, bubol.T napisał:

Oglądałem też kombinacje norweską i wychodzi na to samo, że są piątym kołem u wozu dla związku. Przynajmniej taki komentarz padł. W sumie to chyba poza soczkami każdy jest. Kombinatorzy tez maja problemy ze sztabem, cos tam sami kombinują przy kombinezonach w ekipie jest kilka osób, ale miejsce dla wiceprezesa związku sie znalazło. 

Skialpiniści są członkami PZA, a nie PZN.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak!!!. Znakomite zawody. Faworytka Amelki wygrała - chyba zasłużenie. Dodała jeszcze takiej fajnej świeżości osadzonej już w laurach. Ale ta Glenn jak pięknie zawalczyła w dowolnym.

Mnie też zawsze porusza w łyżwach jedna rzecz - nie wiem czy tez tak to odbierasz - zawsze niezwykle spokojny a jednocześnie profesjonalny i zgodny z dynamiką sytuacji komentarz. To taka troszkę sportowa opera, współczesna, bez zadęcia ale z zasadami i  odpowiednim zachowaniem. Ale przede wszystkim profesjonalizm komentatorów przy tak technicznej uzależnionej od niuansów dyscyplinie niesamowity. Nigdzie takiego nie ma!

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Peter napisał:

Jak widzę najlepszy wynik Anieli w PE wynosi 63 fis punkty, czyli mniej więcej tyle ile zdobywa w sprzyjających okolicznościach pierwszoroczny zawodnik, w zasadzie jeszcze dziecko na zawodach FIS w Druskiennikach, to dla tych mniej zorientowanych, co by mieli punkt odniesienia.

W zawodach rangi PŚ czy PE może zasadniczo pojechać każdy wytypowany przez PZN, na PE to nawet chyba dosłownie każdy z licencją. To nie są ligi piłkarskie, gdzie na awans do wyższej trzeba wywalczyć, więc musi istnieć jakiś mechanizm, który powodowałby, że słabym zawodnikom nie będzie się opłaciło jeździć wśród najlepszych.

Mechanizmem tym jest system rankingowy oparty na FIS punktach, który sprowadza się do tego, że startując w zawodach wyższej rangi nie będąc  na to jeszcze gotowy, dostajesz straszny łomot i tym sposobem spadasz w rankingu.

Jaki jest sens jeżdżenia tylko żeby mieć lepsze fis punkty? Jeśli nie konkurujesz z lepszymi to nie ma progresu o to mi chodzi. Jeszcze w tym wieku. 
Przed IO wypadała w poważniejszych zawodach ale 1,6 za popovic to jest całkiem ok wynik. W drugim wyleciała niestety. Nie rozumiem obijania się po słabych zawodach w tym wieku.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Mitek napisał:

Tak!!!. Znakomite zawody. Faworytka Amelki wygrała - chyba zasłużenie. Dodała jeszcze takiej fajnej świeżości osadzonej już w laurach. Ale ta Glenn jak pięknie zawalczyła w dowolnym.

Mnie też zawsze porusza w łyżwach jedna rzecz - nie wiem czy tez tak to odbierasz - zawsze niezwykle spokojny a jednocześnie profesjonalny i zgodny z dynamiką sytuacji komentarz. To taka troszkę sportowa opera, współczesna, bez zadęcia ale z zasadami i  odpowiednim zachowaniem. Ale przede wszystkim profesjonalizm komentatorów przy tak technicznej uzależnionej od niuansów dyscyplinie niesamowity. Nigdzie takiego nie ma!

Pozdro

Japonki zrobiły drobne błędy, ale jak ta młoda 18-letnia wywinęła potrójnego aksla na początku programu to myślałam że pozamiata, ale jednak nie, amerykanka wygrała zasłużenie.

Tak, komentarz jest bardzo profesjonalny ale jednocześnie zrozumiały dla laików,  choć mnie czasem denerwuje- wolałabym go wyłączyć i oglądać przejazd w spokoju (zwłaszcza jak komentują np. że zawodniczka nie nawiązuje kontaktu z publicznością itp).

To bardzo trudny sport, taki interdyscyplinarny, łączy łyżwiarstwo, gimnastykę sportową, balet, taniec, a do tego trzeba być wrażliwym artystą - wtedy jest szansa na sukces.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 hours ago, mlesik said:

Jaki jest sens jeżdżenia tylko żeby mieć lepsze fis punkty? Jeśli nie konkurujesz z lepszymi to nie ma progresu o to mi chodzi. Jeszcze w tym wieku. 
Przed IO wypadała w poważniejszych zawodach ale 1,6 za popovic to jest całkiem ok wynik. W drugim wyleciała niestety. Nie rozumiem obijania się po słabych zawodach w tym wieku.

Lepsze fis punkty to lepszy numer startowy. Z numerem na końcu  stawki w PŚ są małe szanse na jego poprawę jeśli nie jesteś Larą Colturi, albo Emmą Eicher. Tj. nie poprawisz punktów tak długo jak nie wjedziesz w "30" i nie skończysz z małą stratą do lidera/liderki. Masz mnóstwo zawodniczek, które uparcie cisną PŚ i zawsze mają numer 50+ i zupełnie nic z tego nie wynika (patrz np. Ekaterina Tkachenko). Z kolei jak przejrzysz sobie listy startowe PE czy  niektórych FIS to zobaczysz, że na prawdę duże nazwiska też tam jeżdżą. Nie top 15, ale dalsze jak najbardziej. Jechanie z 70. numerem nie jest konkurowaniem z najlepszymi. Są też aspekty psychologiczne, takie jak pewność siebie. Tak samo zarządza się tym na poziomie juniorskim. Nie jesteś w stanie wjechać w "30" na MPP to odbudowujesz się w MOZNach, czy Lidze Śląskiej.

Niedawno słuchałem wywiadu z Filipem Rzepeckim, byłym menedżerem ds. narciarstwa alpejskiego w PZN i byłym zawodnikiem. Powiedział, ze na tym poziomie każdy umie jeździć na nartach. Wynik to kwestia głowy i numeru startowego. Ani jednego, ani drugiego nie zbudujesz grzejąc ogony w najwyższej lidze.
 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, papa_zuk napisał:

Lepsze fis punkty to lepszy numer startowy. Z numerem na końcu  stawki w PŚ są małe szanse na jego poprawę jeśli nie jesteś Larą Colturi, albo Emmą Eicher. Tj. nie poprawisz punktów tak długo jak nie wjedziesz w "30" i nie skończysz z małą stratą do lidera/liderki. Masz mnóstwo zawodniczek, które uparcie cisną PŚ i zawsze mają numer 50+ i zupełnie nic z tego nie wynika (patrz np. Ekaterina Tkachenko). Z kolei jak przejrzysz sobie listy startowe PE czy  niektórych FIS to zobaczysz, że na prawdę duże nazwiska też tam jeżdżą. Nie top 15, ale dalsze jak najbardziej. Jechanie z 70. numerem nie jest konkurowaniem z najlepszymi. Są też aspekty psychologiczne, takie jak pewność siebie. Tak samo zarządza się tym na poziomie juniorskim. Nie jesteś w stanie wjechać w "30" na MPP to odbudowujesz się w MOZNach, czy Lidze Śląskiej.

Niedawno słuchałem wywiadu z Filipem Rzepeckim, byłym menedżerem ds. narciarstwa alpejskiego w PZN i byłym zawodnikiem. Powiedział, ze na tym poziomie każdy umie jeździć na nartach. Wynik to kwestia głowy i numeru startowego. Ani jednego, ani drugiego nie zbudujesz grzejąc ogony w najwyższej lidze.
 

Cze

Dokładnie tak jest, FIS punkty budują zawodnikowi nr startowy w zawodach rangi wyższej. Sam system naliczania FIS punktów jest dość skomplikowany, ale obejmuje wiele aspektów m.in. rozróżnia i kategoryzuje same zawody rangi FIS w zależności jacy zawodnicy biorą w nich udział. Jazda po zadupiach nic nie daje. Oczywiście to mozolne budowanie pozycji, w takich zawodach trzeba na początku także startować. W PŚ można także bez tego, ale to droga tylko dla wybitnych, którzy potrafią wjechać do 30-ki z odległym numerem startowym i robią to cyklicznie.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, papa_zuk napisał:

Lepsze fis punkty to lepszy numer startowy. Z numerem na końcu  stawki w PŚ są małe szanse na jego poprawę jeśli nie jesteś Larą Colturi, albo Emmą Eicher. Tj. nie poprawisz punktów tak długo jak nie wjedziesz w "30" i nie skończysz z małą stratą do lidera/liderki. Masz mnóstwo zawodniczek, które uparcie cisną PŚ i zawsze mają numer 50+ i zupełnie nic z tego nie wynika (patrz np. Ekaterina Tkachenko). Z kolei jak przejrzysz sobie listy startowe PE czy  niektórych FIS to zobaczysz, że na prawdę duże nazwiska też tam jeżdżą. Nie top 15, ale dalsze jak najbardziej. Jechanie z 70. numerem nie jest konkurowaniem z najlepszymi. Są też aspekty psychologiczne, takie jak pewność siebie. Tak samo zarządza się tym na poziomie juniorskim. Nie jesteś w stanie wjechać w "30" na MPP to odbudowujesz się w MOZNach, czy Lidze Śląskiej.

Niedawno słuchałem wywiadu z Filipem Rzepeckim, byłym menedżerem ds. narciarstwa alpejskiego w PZN i byłym zawodnikiem. Powiedział, ze na tym poziomie każdy umie jeździć na nartach. Wynik to kwestia głowy i numeru startowego. Ani jednego, ani drugiego nie zbudujesz grzejąc ogony w najwyższej lidze.
 

Idea zbierania fis punktów żeby nie jechać po dziurze to oczywista oczywistość. Tylko uważam że tu jest główny błąd. Juniorzy tak ale seniorzy? Co z tego że tłukę punkty na fis zawodach a potem z lepszym numerem  startuje dajmy na to w PE jak okazuje się że jeżdżę za wolno i dostaje 5 sek. Na fis zawody wystarczyla taka jazda na PE czy PS już nie. 
Konpletbie się z Rzepeckim nie zgadzam. To totalne bzdury co mówi.   Skąd zawodnik ma wiedzieć że musi jechać szybciej bardziej ryzykownie agresywniej skoro nie konkuruje z przynajmniej co jakiś czas z najlepszymi.

Dajesz przykład tkaczebjo jeśli startujesz któryś sezon i nie dajesz rady pójść wyżej to prostu jest to maks twoich możliwości. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...