Mitek Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 3 minuty temu, Lexi napisał: Faktycznie Żaneta jest nie do zamordowania.. i nawet jak jeździła za Adamem na Chopoku to nie było problemu z kondycją, a po 2 dniach nawet Adam miał już fizycznie dość "kręcenia w kisielu".... a przecież to inna pólka umiejętości. 20 minut temu, AdrianW napisał: Z pewnością masz rację. Próbowaliśmy ale słabo to wychodzi bo Żaneta i tak jedzie "swoje" . Ja też wtedy często się odwracałem żeby się dopasować i całkowicie wytrącało mnie to z rytmu. Z Adamem jej najlepiej się jeździło. Oczywiście to moja wina a nie jej. Wszytko do zrobienia 💪 Żaneta wybiera trasy i mówi kiedy przerywamy lub coś jest "nie tak" Pozdro Cześć Po sposobie obracania nart widać, że Żaneta jest bardzo silna, tym bardziej, że ma wszystko napięte do granic możliwości i to jest główny element, który ja blokuje. Ja nie piszę, żeby Żaneta jechał za Tobą tylko abyś Ty jechał za nią, najlepiej jest się zmieniać na prowadzeniu. Jadąc tak jak jeździcie Żaneta jest skoncentrowana na gonieniu - ona tego tak może nie odczuwać ale tak jest. Druga kwestia tkwiąca w podświadomości to tzw. gorszość. Warto ją od tego czasem uwolnić a zastąpić te obciążenia np. samodzielnym wyborem sposobu i toru jazdy a nie jazdą na azymut. A Ty jadąc z nią przestaniesz jechać swoje i będziesz musiał się dostosować, promieniem skrętu szybkością jazdy itd. co też Ci się przyda. To tylko niektóre elementy ale róbcie jak Wam wygodnie ale wygodnie nie zawsze oznacza optymalnie czy najlepiej albo najfajniej. Pozdro 3 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 52 minuty temu, filok napisał: Janek ja też jeżdżę z plecakiem 😄 i nie mam z tym problemu też nie mam ale niektóre forumowe experty mają 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu (edytowane) 25 minut temu, Jan napisał: też nie mam ale niektóre forumowe experty mają Ty nie rozumiesz słowa pisanego "ni w ząb" - jak to się mówi. Ja też większość czasu spędziłem na nartach z plecakiem. Wkurza mnie pozerstwo a nie jazda z plecakiem ale to twoja sprawa. I nie jestem : niektórym forumowym ekspertem tylko pisz Mitek albo nie pisz w ogóle. Edytowane 6 godzin temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 4 godziny temu, Jan napisał: też nie mam ale niektóre forumowe experty mają Janek, ja jestem absolutnym minimalistą i na stoku, gdziekolwiek bym nie był wystarczą mi 3 kieszenie. Na karnet i trochę gotówki, telefon i fajki +2 zapalniczki. Samo ściąganie nart przy wejściu do gondoli mnie wkurwia. Jak mam do wyboru, gondolka lub krzesło, to wybieram krzesło. Jakbym miał za każdym razem ściągać plecak to bym ocipiał. Dodatkowych rzeczy nie potrzebuję, bo się już na podstawie danych ogólnie dostępnych potrafię ubrać. Resztę kupię na stoku w razie potrzeby. Ale jak ktoś lubi z plecakiem jeździć, wcale tego nie neguję, dla mnie to zbędna rzecz. pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 57 minut temu Udostępnij Napisano 57 minut temu 43 minuty temu, Marcos73 napisał: Janek, ja jestem absolutnym minimalistą i na stoku, gdziekolwiek bym nie był wystarczą mi 3 kieszenie. Na karnet i trochę gotówki, telefon i fajki +2 zapalniczki. Samo ściąganie nart przy wejściu do gondoli mnie wkurwia. Jak mam do wyboru, gondolka lub krzesło, to wybieram krzesło. Jakbym miał za każdym razem ściągać plecak to bym ocipiał. Dodatkowych rzeczy nie potrzebuję, bo się już na podstawie danych ogólnie dostępnych potrafię ubrać. Resztę kupię na stoku w razie potrzeby. Ale jak ktoś lubi z plecakiem jeździć, wcale tego nie neguję, dla mnie to zbędna rzecz. pozdro Ej, nie do końca prawda. Czasami plecak i jego zawartość robi za dodatkową amortyzację: 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 54 minuty temu Udostępnij Napisano 54 minuty temu 1 minutę temu, grimson napisał: Ej, nie do końca prawda. Czasami plecak i jego zawartość robi za dodatkową amortyzację: Ale ja się nie wywracam, bo nie czuję takiej potrzeby. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 47 minut temu Udostępnij Napisano 47 minut temu 6 minut temu, Marcos73 napisał: Ale ja się nie wywracam, bo nie czuję takiej potrzeby. pozdro Przezorny zawsze ubezpieczony 🙂 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jurek_h Napisano 47 minut temu Udostępnij Napisano 47 minut temu (edytowane) Doktoraty z : idealnego dopasowania butów, precyzyjnych kątów krawędzi z dokładnością do 0.1 stopnia, zarąbiste komórki ( bo inne się nie nadają) i.................. dyndające luźno na plecach kilka kilogramów. Kompletnie tego nie rozumiem. To przeszkadza bardziej i nie rekompensują tego zalety sprzętowe. p.s. rozumiem na skiturach ale to inny rodzaj techniki jazdy. Edytowane 45 minut temu przez jurek_h Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 43 minuty temu Autor Udostępnij Napisano 43 minuty temu (edytowane) 15 minut temu, grimson napisał: Ej, nie do końca prawda. Czasami plecak i jego zawartość robi za dodatkową amortyzację: Ale w tym poważnie jest trochę prawdy. Tylko zależy co masz w plecaku, bo czasami może to mieć odwrotny skutek... Mi się lepiej glebuje z plecakiem😂 59 minut temu, Marcos73 napisał: telefon i fajki +2 zapalniczki I ze dwie fifki? - joke😜 Marek, ja mam w plecaku zazwyczaj dwie małe wody. Czasami jedną dużą. Np na Słowacji my się nie stołujemy na stoku a pijemy na co dzień po prostu wodę więc w plecaku musi być. Tylko ten nasz plecak to mikrus i go nie czuć praktycznie. Pozdro Edytowane 41 minut temu przez AdrianW 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
filok Napisano 27 minut temu Udostępnij Napisano 27 minut temu Na jednym z wyjazdów w Austrii wyleczyłem się z jedzenia w knajpach na stoku. Cała nasza 8 jadła gulasz zupe w knajpie a później były tylko dwa kible 😄 .Od tamtego czasu nie ryzykuję mam mały plecak ( bez ABS :)) w środku sznita chleba ,pora bombonów i baton enegetyk , do tego mało flaszka wody bo ze względu na zdrowie muszę dużo pić. Waga tego plecaka totalnie nie odczuwalna i nic kompletnie nie przeszkadza. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 26 minut temu Autor Udostępnij Napisano 26 minut temu 7 godzin temu, Mitek napisał: Chyba trzeba dać Szanownej Żanecie jakieś normalne narty... Co myślisz? Oczywiście! Słucham propozycji 🤔😉 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano 23 minuty temu Autor Udostępnij Napisano 23 minuty temu Godzinę temu, Marcos73 napisał: Jakbym miał za każdym razem ściągać plecak to bym ocipiał Ja nie ściągam plecaka jak wsiadam na krzesełko. Bo wiesz Marku plecak a plecak to różnica...😉 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano teraz Udostępnij Napisano teraz 1 godzinę temu, Marcos73 napisał: dla mnie to zbędna rzecz. Ale jakbyś na ten przykład chciał zostać "cygańskim sprzedawcą kasztanów" to by się plecak przydał co nie?... no bo gdzie te kasztany - po kieszeniach?.... 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.