Jump to content

Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała


KrzysiekK
 Share

Recommended Posts

Tak na szybko - Curex wyrusza właśnie ogarnąć temat treningów na skoczni ale rolki na chwilę założyła (proszę się nie czepiać, że nie zasznurowane).

Ćwiczenie w modelu stacjonarnym i już podróżnym choć po płaskim. Praktyka pokazuje, że do 5-6% rabialne o ile nogi mają dobre synchro i dochodzi element pracy góra dół zgrany z ruchem. 

Klucz to synchro stóp czyli unikanie pingwinka gdy jedna stopa skierowana gdzie indziej niż druga. 

Pozdrawiam,

M.

 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Marxx74x napisał:

Tak na szybko - Curex wyrusza właśnie ogarnąć temat treningów na skoczni ale rolki na chwilę założyła (proszę się nie czepiać, że nie zasznurowane).

Ćwiczenie w modelu stacjonarnym i już podróżnym choć po płaskim. Praktyka pokazuje, że do 5-6% rabialne o ile nogi mają dobre synchro i dochodzi element pracy góra dół zgrany z ruchem. 

Klucz to synchro stóp czyli unikanie pingwinka gdy jedna stopa skierowana gdzie indziej niż druga. 

Pozdrawiam,

M.

 

A takie to to … to też fajny wstęp do uwolnienia trochę od gruntu i jakiś stopień do przeskoku do jazdy w tył … fajne. Dzięki. Spróbuję. 

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Odrobinę uczy równowagi, pokazuje że łapki wyżej, synchro na stopach czyli precz z Szuflandią i tak dalej .. do tego pod górkę wymaga aktywnej pracy góra/dół mieszając nieco ruch w stawie skokowym (zmiana kierunku) z układem kolano/biodro (napędzenie). Warto spiąć brzuch i utrzymać możliwie pionową sylwetkę z podniesionymi rękoma bez rotacji góry.

To takie bardzo podstawowe ćwiczenie do inline alpine.

M.

Edited by Marxx74x
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

"szuflada" czyli potoczne określenie wysunięcia wewnętrznej rolki przesadnie do przodu, czego przy jeździe z górki robić nie należy choć eksperci uczą inaczej 😉 . Technika obronna do zacieśnienia skrętu i korekty prędkości w jeździe z górki - można to robić inaczej, stabilniej i skuteczniej. 

Dlaczego nie należy ? Bo przy odwróceniu kierunku nogę "wiodącą" trzeba zmieniać co przy a) nachyleniu b) prędkości c) wąskim stoku d) mokrym asfalcie (można coś skreślić) jest przepisem na fajną glebę .. o ile ktoś filmuje bo inaczej gleba sensu nie ma ;).

Rolkowa szuflada ma jeszcze odrobinę sensu w wykonaniu "telemarkowym" (wiodąca jest zewnętrzna) ale sens też umiarkowany. Albo nogi razem, albo biegniemy. Parodia odbicia z zewnętrznej też niczemu nie służy jeżeli nie jest to przekształcony na nachylenie double push z mocno aktywnymi biodrami. 

Paradoksalnie przejście na bieg daje dużo większą kontrolę nad kierunkiem - tylko biodra trzeba pilnować i górę ciała. 

M.

  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 9.05.2024 o 11:39, Marxx74x napisał:

Tak na szybko - Curex wyrusza właśnie ogarnąć temat treningów na skoczni ale rolki na chwilę założyła (proszę się nie czepiać, że nie zasznurowane).

Ćwiczenie w modelu stacjonarnym i już podróżnym choć po płaskim. Praktyka pokazuje, że do 5-6% rabialne o ile nogi mają dobre synchro i dochodzi element pracy góra dół zgrany z ruchem. 

Klucz to synchro stóp czyli unikanie pingwinka gdy jedna stopa skierowana gdzie indziej niż druga. 

Pozdrawiam,

M.

 

Trudne to … może że 2 😡 stopnie robię … chyba lepiej idzie jak jedzie 🤣

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Nie mówię, że proste tylko że to podstawa do pracy nad synchro ruchu stóp. Kilka innych ćwiczeń też się znajdzie 😉jechać ma zacząć od ruchu - to esencja tego ćwiczenia (praca ciała, stabilne ręce/barki, wyjście z biora/kolana, symetria ruchu stóp!!)

M.

Edited by Marxx74x
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
Godzinę temu, Marxx74x napisał:

Nie mówię, że proste tylko że to podstawa do pracy nad synchro ruchu stóp. Kilka innych ćwiczeń też się znajdzie 😉jechać ma zacząć od ruchu - to esencja tego ćwiczenia (praca ciała, stabilne ręce/barki, wyjście z biora/kolana, symetria ruchu stóp!!)

M.

Będę ćwiczył … dzięki 

Nieśmiało wspomnę że dobrze byłoby od szyi w dół zobaczyć jak to ma wyglądać 🙂 … jakby się tak dało zrobić film to 🙏

Edited by KrzysiekK
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Się zrobi jak Curex wróci z wojaży 🙂 .. obowiązkowa wizyta z podziękowaniem w Berdax, rozmowy o skokach z Magdą Pałasz a na koniec wisienka - koncert w schronisku na Szyndzielni po krótkim przebazowaniu i nocny spacerek w dół .. jakoś tak się nie nudzimy 🙂

Ja dla odmiany ganiałem dziś wiewiórki na warszawskiej Agrykoli. Kultowy stok, dowód męstwa, kunsztu i odwagi (Puchar Świata, kiedyś selekcyjny stok) a teraz wpadają moje dziecki U10  w ustawienie na 5.5-6m i marudzą, że trochę płasko a podjazd duży .. Jak tu żyć ? 🙂42 skręty w tym dwa verticale i jeden łokieć a im mało .. szykujemy się na Mistrzostwa Słowenii otwierające sezon startowy - coś nawet chyba w drugim dniu będę stawiać na Pucharze Świata .. albo i nie. Zobaczymy.

M.

Edited by Marxx74x
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

Agrykola ma 500 metrów  od środka placu na dole do wyjazdu uliczki spod Zamku Ujazdowskiego. Nachylenie jest chyba z 5% średnie a max chyba 6, ale taka jest nieciekawa. Taka np. Idzikowskiego wydaje się fajna - zróżnicowane nachylenie, zakręty, znakomity asfalt. Czy to dobra droga na takie zawody? Pytam z ciekawości...

Pozdro

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

1) nachylenie Agrykoli dochodzi do 7,8% plus gradient na lewym skręcie (jeździmy lewą stroną). Średnia przekracza 6% (bez uwzględnienia odejść od osi centralnej)

2) Jeździmy od pierwszego dużego kasztana 🙂 plus minus do górnej bramy - ogólnie, tak żeby weszło minimum 40 skrętów na przejazd

3) Idzikowskiego ma progi zwalniające, zasadniczo ciekawa ale na pewno nie pod trening. Agrykola daje pewien komfort - służby się z nami oswoiły, nawet Prezydent grzecznie za Marysią jechał 🙂 choć ochrona nie była chyba zadowolona z rozstawionego slalomu i dziecka na trasie

4) Na skarpie dobrze wygląda zjazd od Harendy na Powiśle ale biorąc pod uwagę strefę hamowania to jest totalna reorganizacja ruchu i mega koszty (pod zawody .. na trening odpada)

5) Agrykola to taki unikat - jak się nikt nie czepnie to spokojnie w godzinach porannych można zrobić trening na rozsądnym nachyleniu i sensownej długości. Alternatywy (poza krótka i prostsza bramą 11 na SN) w Warszawie nie ma. Coś tam potencjalnie pod Mszczonowem a dalej to już Zalezianka i Kielce. 

M.

Na filmie U10 oraz U8 .. i wspomniana Agrykola

 

Edited by Marxx74x
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

@KrzysiekK jak nam czas pozwoli to jest w planie nagranie kilku ćwiczeń na stoku - tylko musimy wygospodarować 2-3 godziny i dostępność bramy 11 na SN. Chwilowo mamy deficyt czasu (treningi Curexa na nartorolkach, siłka, treningi klubowe, wyjazd na Mistrzostwa Słowenii i kilka innych drobiazgów w tym skoki na Krokwi 🙂). Plan jest, spróbujemy ogarnąć, zmontować i puścić w świat. Na razie zapamiętaj - łapki przed sobą i wyżej 🙂

M.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Marxx74x napisał:

@KrzysiekK jak nam czas pozwoli to jest w planie nagranie kilku ćwiczeń na stoku - tylko musimy wygospodarować 2-3 godziny i dostępność bramy 11 na SN. Chwilowo mamy deficyt czasu (treningi Curexa na nartorolkach, siłka, treningi klubowe, wyjazd na Mistrzostwa Słowenii i kilka innych drobiazgów w tym skoki na Krokwi 🙂). Plan jest, spróbujemy ogarnąć, zmontować i puścić w świat. Na razie zapamiętaj - łapki przed sobą i wyżej 🙂

M.

Pamiętam, pamiętałem, teraz czekam aż wejdzie w nawyk. 
 

Generalnie to chciałem Ci podziękować. Nie tylko za wskazówki indywidualne dla mnie bo to wiadomo, ale całościowo za to co robisz. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Marxx74x napisał:

1) nachylenie Agrykoli dochodzi do 7,8% plus gradient na lewym skręcie (jeździmy lewą stroną). Średnia przekracza 6% (bez uwzględnienia odejść od osi centralnej)

2) Jeździmy od pierwszego dużego kasztana 🙂 plus minus do górnej bramy - ogólnie, tak żeby weszło minimum 40 skrętów na przejazd

3) Idzikowskiego ma progi zwalniające, zasadniczo ciekawa ale na pewno nie pod trening. Agrykola daje pewien komfort - służby się z nami oswoiły, nawet Prezydent grzecznie za Marysią jechał 🙂 choć ochrona nie była chyba zadowolona z rozstawionego slalomu i dziecka na trasie

4) Na skarpie dobrze wygląda zjazd od Harendy na Powiśle ale biorąc pod uwagę strefę hamowania to jest totalna reorganizacja ruchu i mega koszty (pod zawody .. na trening odpada)

5) Agrykola to taki unikat - jak się nikt nie czepnie to spokojnie w godzinach porannych można zrobić trening na rozsądnym nachyleniu i sensownej długości. Alternatywy (poza krótka i prostsza bramą 11 na SN) w Warszawie nie ma. Coś tam potencjalnie pod Mszczonowem a dalej to już Zalezianka i Kielce. 

M.

Na filmie U10 oraz U8 .. i wspomniana Agrykola

 

Cześć

1,2. 7,8% - to chyba na jakichś mikro pochyłościach - pod rolki pewnie mierzysz inaczej niż pod rower. Dla mnie ten profil:

https://climbfinder.com/pl/podjazdy/agrykola

był dość realny, zresztą tak mi zawsze pokazywał tam pochyłomierz w Garminie. Nieważne.

3. Idzikowskiego to był tylko taki przekład fajnej (wydaje się) drogi, bo jeżdżę teraz niż prawie codziennie. Progi są rzeczywiście na dole już na wypłaszczeniu, dokładnie jeden jest dość blisko - można na nim zrobić skok. 😉

4. Harenda!! Tak to - jak na Warszawę - bardzo fajny podjazd. Jadąc od Zajęczej, Dynasami i później Oboźną masz chyba 600m z miejscem 10 czy 11%. Bardzo lubię ten podjazd. Co ciekawe, nigdy w życiu tam nie zjeżdżałem bo wydaje się niebezpiecznie(duży ruch, słaba widoczność). Zresztą na Agrykoli jak przekroczysz 50km/h tez jest loteryjnie, piesi - zawsze na pasie rowerowym, dzieci psy...

5. W Warszawie, czy też dość blisko coś tam by się jeszcze znalazło ale wszystko z ruchem więc w Waszym wypadku Agrykola jest idealna, choć pewnie nie doskonała.

Trzymajcie się serdecznie

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Marxx74x napisał:

@KrzysiekK jak nam czas pozwoli to jest w planie nagranie kilku ćwiczeń na stoku - tylko musimy wygospodarować 2-3 godziny i dostępność bramy 11 na SN. Chwilowo mamy deficyt czasu (treningi Curexa na nartorolkach, siłka, treningi klubowe, wyjazd na Mistrzostwa Słowenii i kilka innych drobiazgów w tym skoki na Krokwi 🙂). Plan jest, spróbujemy ogarnąć, zmontować i puścić w świat. Na razie zapamiętaj - łapki przed sobą i wyżej 🙂

M.

Cześć

Tak samo jak na nartach.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Victor napisał:

W Łazienkach od Ujazdowskich 😉

Cześć

W Łazienkach jest całkowity zakaz jazdy na rowerze - i bardzo dobrze. To spokojne miejsce spacerów i odpoczynku. Sam jeżdżę na rowerze dość szybko i byłoby dla mnie wysoce niemiłe gdyby ktoś zapierdalał pomiędzy spacerującymi - wiesz o co chodzi. Zresztą ominięcie Łazienek z dowolnej strony - czy to Agrykolą czy od Gagarina to jest moment. Nie wiem jak u Ciebie Victor (podejrzewam, że z racji dłuższej tradycji i innych przyczyn jest lepiej) ale w Warszawie kultura poruszania się rowerzystów (biorąc to statystycznie) jest na poziomie betonowego kloca. Walczymy z tym ale to raczej "donkiszotyzm".

Pozdrowienia serdeczne

 

Link to comment
Share on other sites

51 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

1,2. 7,8% - to chyba na jakichś mikro pochyłościach - pod rolki pewnie mierzysz inaczej niż pod rower. Dla mnie ten profil:

https://climbfinder.com/pl/podjazdy/agrykola

był dość realny, zresztą tak mi zawsze pokazywał tam pochyłomierz w Garminie. Nieważne.

3. Idzikowskiego to był tylko taki przekład fajnej (wydaje się) drogi, bo jeżdżę teraz niż prawie codziennie. Progi są rzeczywiście na dole już na wypłaszczeniu, dokładnie jeden jest dość blisko - można na nim zrobić skok. 😉

4. Harenda!! Tak to - jak na Warszawę - bardzo fajny podjazd. Jadąc od Zajęczej, Dynasami i później Oboźną masz chyba 600m z miejscem 10 czy 11%. Bardzo lubię ten podjazd. Co ciekawe, nigdy w życiu tam nie zjeżdżałem bo wydaje się niebezpiecznie(duży ruch, słaba widoczność). Zresztą na Agrykoli jak przekroczysz 50km/h tez jest loteryjnie, piesi - zawsze na pasie rowerowym, dzieci psy...

5. W Warszawie, czy też dość blisko coś tam by się jeszcze znalazło ale wszystko z ruchem więc w Waszym wypadku Agrykola jest idealna, choć pewnie nie doskonała.

Trzymajcie się serdecznie

 

Uwzględnij boczny gradient Agrykoli - robi różnicę, ten asfalt nie jest "płaski" lecz wypukły (u nas na lewym skręcie) ... Jak sprawdzaliśmy pod Puchar wychodziło w środkowej sekcji 6,5-7,2% .. może na rower to nie różnica 🙂 .. musieliśmy to sprawdzić, żeby trochę kombinując z wysokościa rampy startowej wykazać, że średnia trasę >6% 🙂

Okolice 10% robią się powoli standardem w IA - choć nie na całej trasie. Wspomniana Zalezianka oferuje nawet >15% ale szerokość i stalowe barierki nieco mnie odstraszają. Piękny trening zrobiliśmy kiedyś na drodze z Harendy na Suche - końcówka 19% 🙂 ale ten asfalt mocno ryzykowny a dziś już wąski i popsuty. Za to widoki piękne i klimat "Alpine" 🙂 .

Wracam na Giro 😉

M.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

W Łazienkach jest całkowity zakaz jazdy na rowerze - i bardzo dobrze. To spokojne miejsce spacerów i odpoczynku. Sam jeżdżę na rowerze dość szybko i byłoby dla mnie wysoce niemiłe gdyby ktoś zapierdalał pomiędzy spacerującymi - wiesz o co chodzi. Zresztą ominięcie Łazienek z dowolnej strony - czy to Agrykolą czy od Gagarina to jest moment. Nie wiem jak u Ciebie Victor (podejrzewam, że z racji dłuższej tradycji i innych przyczyn jest lepiej) ale w Warszawie kultura poruszania się rowerzystów (biorąc to statystycznie) jest na poziomie betonowego kloca. Walczymy z tym ale to raczej "donkiszotyzm".

Pozdrowienia serdeczne

 

Dawno w stolicy mnie nie było ale z tego co pamiętam to od Ujazdowskich w jednej z bram do Łazienek jest super asfalt z dobrym nachyleniem,więc na rolki idealnie ..👌 

Co do rowerzystów, to faktycznie Święte  Krowy ale ogólnie kultura nawet i kierowców to poziom nieporównywalny do PL. 🤷‍♂️

Pozdro

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Marxx74x napisał:

Uwzględnij boczny gradient Agrykoli - robi różnicę, ten asfalt nie jest "płaski" lecz wypukły (u nas na lewym skręcie) ... Jak sprawdzaliśmy pod Puchar wychodziło w środkowej sekcji 6,5-7,2% .. może na rower to nie różnica 🙂 .. musieliśmy to sprawdzić, żeby trochę kombinując z wysokościa rampy startowej wykazać, że średnia trasę >6% 🙂

Okolice 10% robią się powoli standardem w IA - choć nie na całej trasie. Wspomniana Zalezianka oferuje nawet >15% ale szerokość i stalowe barierki nieco mnie odstraszają. Piękny trening zrobiliśmy kiedyś na drodze z Harendy na Suche - końcówka 19% 🙂 ale ten asfalt mocno ryzykowny a dziś już wąski i popsuty. Za to widoki piękne i klimat "Alpine" 🙂 .

Wracam na Giro 😉

M.

 

Cześć

Giro sobie leci w tle ale... troszkę ten pierwszy tydzień Pan Kolega ze Słowenii pozamiatał...

Chyba to jest takie przetarcie przed TdF...

Pozdro

Pozdrowienia

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
On 5/2/2024 at 2:06 PM, Victor said:

Cześć 

Wybacz,że nie plug ale skleiłem pierwszy i ostatni zjazd tego sezonu bez zbędnych cięć itd. Materiał dużo ciekawszy niż sam plug aczkolwiek dość dużo tego sezonu go wykonałem i nie jest on taki prosty a wydaje się banalny. Koordynacja skrętu o której wcześniej napisałem bardziej w głowie chodziło mi o samo ciało lub ciało w ruchu  w tym źe skręcie od rozpoczęcia do jego zakończenia ,koordynacja ruchowa skrętu tak powinienem napisać,cóż 🤷‍♂️ . To jak dla mnie na początku tej przygody narciarskiej jest najbardziej kluczowe,dużo bardziej niż techniczne nazewnictwo. Często coś czytam i mam zagwozdkę o co chodzi (pewnie nie ja jeden ) uważam również ,że można a nawet trzeba rozkładać na atomy, ale tylko wtedy kiedy już sami potrafimy dobrze odczytać nasze ciało . Pewnie gdybyś zapytał amatora ,żeby książkowo powiedział jak wykonujemy skręt to byłby duży kłopot .. a co techniczne nazewnictwo 🤷‍♂️

Co do instruktora i samego Tadeo  czy dobrze wybrałem-napiszę tak,los tak chciał a ja szybkiej decyzji wyjazdowej na szkolenie nie żałuję . To był strzał w 10 jak i wyjazd w tym sezonie do PL z synem na szkolenie do Adama .Obaj to świetni specjaliści-czapka z głów panowie . A Tadeo… pokazał i przekazuje właśnie książkowe narciarstwo bez bujania w obłokach  czy drodze na skryty choć bardziej w przyswajalnym przekazie słownym bo na techniczne będzie jeszcze czas w zrozumieniu . 
 

Progres jest,co dla mnie Amatora tych czterech sezonów ( 3 jako samouk, całościowo może wszystkiego lekko ponad 60 dni na śniegu ) jest najważniejsze,oczywiście i masa pracy na przyszłość ale to sama przyjemność . 
 

Jak sam widzisz ręce(joistik,joystick,dżojstik, ) to dramat ale światełko w tunelu jest 😉
 

Pozdrawiam 

Cześć 

Dopiero teraz odpisuje , bo wreszcie sezon się skończył i jest więcej czasu. 

Mowiac szczerze to nie widzę większej różnicy pomiędzy pierwszym dniem a ostatnim z wyjątkiem szybszej jazdy , większego uwierzenia w swoje możliwości. Co do techniki to widzę ze jazda pługiem poszła w las .

Dlatego wcześniej pytałem , w jaki sposób,  to było ci wytłumaczone. 

Napisales ze chodzilo ci o ciało w ruchu , koordynacja skrętu . Zdziwiony jestem ze nikt ci nie zwrócił uwagi ze jest ciężko koordynować ruch na nartach jeżeli jesteś za bardzo na tyłach nart to znaczy , ze w końcowej fazie skrętu twoje ramiona są prawie nad twoimi piętami a powinny być nad przoadami wiązań . Dlatego zaczynasz skręt poprzez mocny ruch górna częścią ciała a nie rotacja stup i nóg .

 

Zobacz na zdjęcia z pierwszego dnia i ostatniego , występuje na nich pół pług przed rozpoczęciem skrętu . Zrobiłem kilka w różnych miejscach aby pokazać, ze jest to duży problem który musisz ogarnąć bo jak  nie to będziesz musiał się wszystkiego oduczyć . Chyba ze tak chcesz jeździć . 

Opisuje to bardzo prosto aby było dobrze zrozumiane .

W końcowej fazie skrętu starasz się również robić duża kanter- rotacje aby uzyskać seperacje pomiędzy górna a dolna częścią ciała , tez błąd .

Nie mówiąc o angulacji , itp.....

Nie przejmował bym się rękami, bo to najmniejszy problem . 

Popraw pozycje przód / tył ,ramiona nad przodem wiązań ,  uruchom staw skokowy bo jak narazie to na urlopie, jest . Zazcznij skręcać rotacja boczna stup a później nóg . Balans na zewnętrznej narcie , wewnętrzna robi ugięcie pod biodrem , zewnętrza stopa przesuwa się do przodu itp.

Na lato polecam inline skates. Poprawia twoja sylwetkę i balans . Marek ma dobre rady, i czuje temat . Sam jeżdżę w lecie . 

Pozdrowienia 

 

D4300CBA-2CBF-4C35-B0B7-742C0EC2C46F.jpeg

411808CE-9C66-4D67-9FFA-27B1D852F1CA.jpeg

EFD05A08-6EE5-4130-AC94-CCB17ECFE70F.jpeg

FF026FD1-C16D-4164-B425-D49DB7B19750.jpeg

7F26E0A9-7A4A-40E5-B51E-E4858B1B183F.jpeg

4E96CEF1-E570-4B7C-B947-2EF00F0ABE2F.jpeg

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, PSmok napisał:

Popraw pozycje przód / tył ,ramiona nad przodem wiązań ,  uruchom staw skokowy bo jak narazie to na urlopie, jest . Zazcznij skręcać rotacja boczna stup a później nóg . Balans na zewnętrznej narcie , wewnętrzna robi ugięcie pod biodrem (1), zewnętrza stopa przesuwa się do przodu (2) itp.

Nie komentowałeś mnie, ale mam pytanie. Nie rozumiem tych dwóch punktów.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
9 godzin temu, PSmok napisał:

Cześć 

Dopiero teraz odpisuje , bo wreszcie sezon się skończył i jest więcej czasu. 

Mowiac szczerze to nie widzę większej różnicy pomiędzy pierwszym dniem a ostatnim z wyjątkiem szybszej jazdy , większego uwierzenia w swoje możliwości. Co do techniki to widzę ze jazda pługiem poszła w las .

Dlatego wcześniej pytałem , w jaki sposób,  to było ci wytłumaczone. 

Napisales ze chodzilo ci o ciało w ruchu , koordynacja skrętu . Zdziwiony jestem ze nikt ci nie zwrócił uwagi ze jest ciężko koordynować ruch na nartach jeżeli jesteś za bardzo na tyłach nart to znaczy , ze w końcowej fazie skrętu twoje ramiona są prawie nad twoimi piętami a powinny być nad przoadami wiązań . Dlatego zaczynasz skręt poprzez mocny ruch górna częścią ciała a nie rotacja stup i nóg .

 

Zobacz na zdjęcia z pierwszego dnia i ostatniego , występuje na nich pół pług przed rozpoczęciem skrętu . Zrobiłem kilka w różnych miejscach aby pokazać, ze jest to duży problem który musisz ogarnąć bo jak  nie to będziesz musiał się wszystkiego oduczyć . Chyba ze tak chcesz jeździć . 

Opisuje to bardzo prosto aby było dobrze zrozumiane .

W końcowej fazie skrętu starasz się również robić duża kanter- rotacje aby uzyskać seperacje pomiędzy górna a dolna częścią ciała , tez błąd .

Nie mówiąc o angulacji , itp.....

Nie przejmował bym się rękami, bo to najmniejszy problem . 

Popraw pozycje przód / tył ,ramiona nad przodem wiązań ,  uruchom staw skokowy bo jak narazie to na urlopie, jest . Zazcznij skręcać rotacja boczna stup a później nóg . Balans na zewnętrznej narcie , wewnętrzna robi ugięcie pod biodrem , zewnętrza stopa przesuwa się do przodu itp.

Na lato polecam inline skates. Poprawia twoja sylwetkę i balans . Marek ma dobre rady, i czuje temat . Sam jeżdżę w lecie . 

Pozdrowienia 

 

D4300CBA-2CBF-4C35-B0B7-742C0EC2C46F.jpeg

411808CE-9C66-4D67-9FFA-27B1D852F1CA.jpeg

EFD05A08-6EE5-4130-AC94-CCB17ECFE70F.jpeg

FF026FD1-C16D-4164-B425-D49DB7B19750.jpeg

7F26E0A9-7A4A-40E5-B51E-E4858B1B183F.jpeg

4E96CEF1-E570-4B7C-B947-2EF00F0ABE2F.jpeg

Cześć 

Dzieki za szczerą odpowiedz,analizę i wskazówki na dalszą  drogę nauki. Sport jak wiadomo to długi proces a jeden sezon to śmiech na sali. Najważniejsze,że mam w sobie dużo chęci w dalszym szkoleniu/doskonaleniu, ale też i cierpliwość,rozumie że w krótkim czasie nie osiągnę celu zamierzonego a nauka na skróty nic mi nie da .Tak więc dużo pracy przede mną jeszcze zostało to nie ulega najmniejszej watpliwości. 

 Ale…

Maiłbym pytanie oczywiście jeżeli mógłbyś odpowiedzieć będę bardzo wdzięczny.  

Czy mógłbyś opisać mechanizm skrętu długiego i krótkiego od początku do końca skrętu uwzględniając wszystkie elementy,zasady techniki i fizyki. Krok po kroku . 😉 tylko nie ogólny opis ale dokładniejszą formę ogólnej reguły, że tak nazwę . 

Pewnie wielu to się przyda a mi napewno 😉

A! 😀 i jeszcze jedno, mógłbyś wstawić film ze swojej jazdy, z chęcią zobaczyłbym np śmig który mi w zupełności wystarczy żeby wiedzieć kto jest po drugiej stronie .

Pozdrawiam

 

 

 

Edited by Victor
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Victor napisał:

Cześć 

Dzieki za szczerą odpowiedz,analizę i wskazówki na dalszą  drogę nauki. Sport jak wiadomo to długi proces a jeden sezon to śmiech na sali. Najważniejsze,że mam w sobie dużo chęci w dalszym szkoleniu/doskonaleniu, ale też i cierpliwość,rozumie że w krótkim czasie nie osiągnę celu zamierzonego a nauka na skróty nic mi nie da .Tak więc dużo pracy przede mną jeszcze zostało to nie ulega najmniejszej watpliwości. 

 Ale…

Maiłbym pytanie oczywiście jeżeli mógłbyś odpowiedzieć będę bardzo wdzięczny.  

Czy mógłbyś opisać mechanizm skrętu długiego i krótkiego od początku do końca skrętu uwzględniając wszystkie elementy,zasady techniki i fizyki. Krok po kroku . 😉 tylko nie ogólny opis ale dokładniejszą formę ogólnej reguły, że tak nazwę . 

Pewnie wielu to się przyda a mi napewno 😉

A! 😀 i jeszcze jedno, mógłbyś wstawić film ze swojej jazdy, z chęcią zobaczyłbym np śmig który mi w zupełności wystarczy żeby wiedzieć kto jest po drugiej stronie .

Pozdrawiam

http://www.bigwhite.com/explore-big-white/blog/media/big-whites-first-ever-synchro-team-takes-home-gold
 

Piotr S. 

  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...