Jump to content

Marxx74x

Members
  • Posts

    99
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Marxx74x

  1. @Adam ..DUCH - w klubie z którym jestem zwiazany wprowadziliśmy KD jako element programu pracy z dzieckami. Co istotne - może przy naszym udziale ale prowadzony przez kadrę z zewnątrz (o egzaminie nie wspominam). Efekt - z jazdy sportowej zero wtopy i 8 to minimum ale już figurówki różnie. @Marcos73 I tutaj dochodzimy do meritum - klub sportowy musi szukać wyniku w dziecięco- młodzieżowej rywalizacji a to z wielu powodów ma umiarkowane przełożenie na wszechstronna, dobrą, technikę jazdy o profilu "instruktorskim". Nie będę się spowiadał z praprzyczyn zjawiska które osobiście mnie boli, ale żaden trener nie jest rozliczany z tego, że figurówka jest wykonana poprawnie, zgodnie z wytycznymi. Potem, po MPP, bądź nawet wcześniej jest dziura, zapał stygnie bo na WC szanse zniknęły (jakby kiedykolwiek były) i co dalej .. uczyć się jazdy od nowa, żeby niańczyć dzieci ? Do czego zmierzam? Wytłumacz rodzicom czyli płatnikom, że zamiast wyjazdów na start i liczenia na cud, zamiast zajęć na tyczkach będziesz robić surową technikę.. non-stop od podstaw, aż te najprostsze ruchy będą idealne i dopiero wtedy zrobisz krok do przodu .. Prościej jest oprzeć model biznesowy i renomę klubu/szkoły na tych co sportowo (w ramach wieku) ogarnęli a tło niech się dołoży do budżetu bo i tak fajnie "na krawędziach" śmignie robiąc wrażenie, gdy pojadą z rodzicami na narty .. a że to nie jest dobre, uniwersalne, poprawne technicznie narciarstwo? Że są bezradni poza wyklepanym boiskiem ale doskonali na lodzie ? W dobie 10 sekundowych tik-toków jakie to ma znaczenie ? Przytoczę anegdotkę.. żeby zagospodarować czas na obozie dziecki pełniły dyżury u ratownika. Pilnowały czy siatki całe. Pomagaly jadąco-leżącym, fukaly na robiących rzeczy dziwnie-groźne. Netflix był w dyżurce,sprawa ważna. Sanki składały po akcji, patrolowo przejechały po stoku i bez kolejki na górę (bo Netflix więc trzeba wracać) .. ale każde z nich ma wbitą na blachę procedurę postępowania przy wypadku na stoku - zabezpieczenie terenu, bezpieczeństwo własne, zabezpieczenie poszkodowanego, ogarnięcie sanek, komunikacja.. ok - raz była przesada gdy siedmiolatka pochyliła się nad poszkodowanym mówiąc " Pan się nie martwi, zaraz się Panem zajmiemy.." ...pierwszy raz widziałem taki błysk w oku poszkodowanego "muszę uciekac" 😉 Dlaczego o tym piszę? Poruszać się wokół strefy wypadku, wypiąć.. wpiąć narty, pomoc przy sankach .. wiedzieć kiedy lepiej być w nartach a kiedy bez .. asekurować transport pługiem/ześlizgiem .. zjechać z dodatkowym bagażem (narty poszkodowanego, plecak, inne klamoty..) jaki jest koniec tej anegdotki? "Panowie wstawią sanki na krzesło?" zapytała na sterówce siedmiolatka.. "Nie" .. "To ja sobie sama poradzę" .. Na szczęście pomogli, bo już ładowała się z sankami w stronę taśmy 🙂 ... A morał : narciarstwo wymyka się prostej definicji oczekiwań na egzaminach i sprawdzianów na tyczkach na poziomie wyższym lub niższym. Istnieje zbiór pewnych cosiów 😉 zbliżających do narciarstwa kompletnego - formy ruchu, stylu życia, stylu bycia.. choć teraz to narta sama jedzie 😉 M. ps. Wiem, że opisane zdarzenia nie przystają do współczesnego modelu pracy z dziećmi i młodzieżą więc szczegóły odnosnie czasu, miejsca i uczestników pozostawię w pomroce dziejów a jak coś to się całości wyprę 😉
  2. @Marcos73 - klubowo "sportowe" priorytety są jakie są. Jeżeli mówimy o jeździe "skutecznej" to zdanie : "Wiesz, to tak nie jest do końca, takie wyjazdy to nie tylko tyczki - często jest to jazda zadaniowa, różne ćwiczenia. Choć nawet taki prosty gigant dużo daje do jazdy, bo trzeba skręcać tu i teraz, a nie kiedy narciarzowi pasuje. Dużo uczy. Uważam, że to najlepszy i najszybszy sposób aby dziecko nauczyło się porządnej jazdy .." .. ma sens. Jeżeli mówimy o przygotowaniu techniki młodego adepta pod wymagania instruktorskie nie pokrywa tematu a wręcz niekiedy jest szkodliwe i trochę spraw trzeba sobie poprzestawiać w głowie i nauczyć się od nowa uzupełniając sprawy, w szkoleniu sportowym często niestety pomijane .. M.
  3. Jeżeli solidnie przejdzie przez Demonstrator bez przymykania oczu przez kadrę/egzaminatora na wielbłądy to zgadzam się z Mitkiem -> Demonstrator to potrochu substytucja KK więc ścieżka : demonstrator -> zawody regionalne - PI wydaje się być rozsądna. Koniec końców zawsze na koniec pojawia się pytanie ile z tego wszystkiego ktoś chce wynieść ... i czy spełni się w roli instruktorskiej, która nie obejmu wyłącznie "twardych" umiejętności technicznych. Pozdrawiam, M.
  4. @Adam ..DUCH Nie wnikam .. bawimy się od jej 3 roku życia .. a w tele opiekuje się nią mega fachowiec Sławek Lassak .. ja tylko alpejsko i serwisem się bawię;). Jest problem z rękoma - wiemy - tym bardziej że sportowo musi ogarnąć jazdę GS z kijkami ustawionymi długością pod łyżwę na biegówkach ... sporo do poprawy przed nami - filmik z początku sezonu 2021/22 .. https://www.instagram.com/tv/CXcM--iI4pY/?igshid=YmMyMTA2M2Y= Zdjęcie oczywiście mogę podesłać- poproszę o adres na priv. Pozdrawiam Marek
  5. @KrzysiekK wpadnij do waw na matę -> akurat do płużnych nadaje się doskonale bez wcześniejszej obróbki pacjenta .. po 40 minutach jazdy (zakładam jaką przerwę bo inaczej padniesz) będziesz ekspertem 🙂 .. M.
  6. Szacun nie dla mnie lecz dla Córexa - jej pasja, jej upór, jej wysiłek .. szacun dla jej "tele" trenera, Sławka Lasska z SN Ząb (Polski Demo Team Telemark) .. a ja i nie tylko ja - wszystkie osoby związane z AlpiClub swoją pracę odrobiliśmy i odrabiamy nadal. W ramach anegdoty - w ubiegłym sezonie całkiem dorosły instruktor próbował się umówić do Córexa na zajęcia z tele 😄 bo szkoliła akurat w tele instruktorkę z naszego klubu, która ją uczyła jazdy na nartach gdy miała lat 4 😄 ... Córex odpowiedziała : ale ja mam 14 lat .. a instruktor : co mnie to obchodzi skoro dobrze to robisz. Zamykanie jazdy do sportowego katowania tyczek to choroba .. choć alternatywy kończą się niekiedy źle (kadra B USA/ lawina). Telemark ma jedną ciekawą cechę (piszę jako ktoś, kto nie ogarnia). Nie można dobrze i skutecznie jeżeli nie wygląda to ładnie. Oczywiście, wiadomość przekazana. Jak to z nastolatką .. "wow i nie wiem co powiedzieć .. może do zobaczenia na stoku?" Pozdrawiam, M. p.s. sportowo też ogarnia i w to celujemy pamiętając, że bez podstaw nic się nie uda.
  7. Malutki. Ale wiem, że wszystko co ma być będzie. A gdzie w Polsce są duże ośrodki ? 🙂 Wszytsko co mamy to popłuczyny alpejskie. Mały ośrodek - o którym nikt z Polski nie pomyśli w okolicach Obersdofru (poznałem przy okazji Mistrzostw Niemiec Telemark) bije na głowę każdy ośrodek w Polsce i chyba nawet na Słowacji lub Czechach .. szanujmy to co mamy i super robotę którą ktoś ogarnia. M.
  8. Nie byłem, nie wiem, nie oceniam, nie mam zdania ... M.
  9. No to ja niestety z dziewczynami dopiero w przewie pogadam .. rozumiem już teraz, dlaczego zajęte 😄 .... M.
  10. Pracując na macie - idealne środowisko do zabawy pługiem - odkryłem po wielu latach jak dużo można z prostego pługu wyciągnąć (choć jak pisałem, pługiem jeżdżę często bo coś tam transportuję, sanki wożę, trasę równam, poza trasą muszę niekiedy się ogarnąć ..) . O ile przy dzieckach, gdy to możliwe, warto pług rzucić na drugi rzut - rzadkie, ale się udaje - to nie wyobrażam sobie kompletnej edukacji bez tej figurki. I paradoksalnie - prosta jest jak cholera a masakruje nawet najlepszych 😄 ... M.
  11. @Mitek - jakby nawet Bartek tam wymalował 25 tras to mało mnie to obchodzi .. wiem, że będzie : - 0 minerałów - życzliwa obsługa - stok przygotowany tak dobrze jak to wykonywalne a na pewno lepiej niż cała okolica ogarnie - ogarnę wszystkie tematy, które mnie interesują : od zamkniętego fragmentu stoku, przez nakarmienie dzieciaków po Szeklę podróżującą krzesłem .. plus sporo innych drobiazgów .. a wszystko to w super atmosferze współpracy pomiędzy stokiem a klubem. I na te kilka dni, które spędzamy tam w sezonie nie przeszkadza mi, że górka jest jaka jest. Określoną robotę zrobię tam dużo lepiej niż w innych stacjach. M.
  12. 🙂 🙂 🙂 .. ilość tras na polskich stokach to temat sam w sobie zabawny 🙂 ... a mojej Golgoty Tylickiej - w zasadzie drugiej, bo proboszcz też golgotę ogarnął i musiał ściągać ekspertów, żeby katastrofą budowlaną się nie skończyło 🙂 - mam nadzieję nikt nie ruszy .. schody to schody .. fajne są i basta 🙂 M.
  13. @netmare .. i jak bez podstawy budować cokolwiek? Ucieka się w szkoleniu i dalej w treningu od szeroko rozumianego pługu bo jest passe i źle wygląda na Instagramie. Znajdziesz jednak filmy - lub jak gdzieś tam będziesz na żywo zobaczysz, że zawodnicy poziomu WC dostają zadaniówkę opartą na łukach płużnych i nikt się nie krzywi - oni wiedzą, że braków techniki nic nie oszuka ... Z mojej praktyki : kiedy robię typową zadaniówkę (w tym płużne) i gimnastykuję się z dzieciakami to odbiór jest "ups, nie ma tyczek, dupa nie trening" .. Jak postawię tyczki i mogę spokojnie kontemplować widoki od czasu do czasu obserwując jadącego to trening jest wow .. Dlatego, gdy klubowa młodzież przychodzi na PI czy wcześniej demonstratora to nagle okazuje się, że jeździ świetnie, szybko, pewnie .. ale tylko w wąskim zakresie techniki. Weź takie misiaczki poza boisko, pociągnij ich po jakimś kartoflisku, wepchnij w las i nagle giganci stoku głupieją bo z abecadła od A do Z mają ogarnięte - prawie perfekcyjnie - zaledwie kilka liter. Nie jestem zwolennikiem odejmowania punkcików za nie prowadzone równolegle kijki ale rozumiem sens. Podobnie jak rozumiem sens pokazania w łukach płużnych, na małej prędkości, sekwencji i źródła impulsu, panowania nad skątowaniem nart. Problemy z sylwetką, wpływające na całokształt można momentalnie zdiagnozować i skorygować w łukach płużnych (na filmie sentencja o podnoszonych dziobach, klasyk który maskuje szybkość skutkujący w ciętym ucieczką nart w V). Pozdrawiam, M. @Marcos73 - często a nie rzadko.
  14. Pokaż mi jazdę pługiem a będę wiedział jak jeździsz - uproszczone ale zasadne. Bez ratowania się prędkością, fałszywą dynamiką i innymi pierdoletami. Zgodzę się - instruktorski pług jest do bólu konserwatywnie domknięty w formie ale każdy błąd w ewolucjach kątowych ma w nim praźródło. Dodam tylko, że łuki płużne na małej prędkości są naturalnym elementem treningu sportowego na poziomie WC włącznie 😄 ... i jakoś się zawodnicy tych ćwiczeń się nie wstydzą 🙂 . M. któremu zdarza się jeździć tylko pługiem przez cały dzionek na stoku 😄 .. no prawie.
  15. Tylicką nowość miałem okazję testować wraz z gospodarzami obiektu w ramach sprawdzania czy profil "gra" jeszcze w pandemicznym sezonie .. coś tam było jeszcze później poprawione ale wrażenia pozytywne. O śnieżenie się nie martwię- Bartek zrobi wszystko co się da i jak zawsze na początku sezonu odskoczy sąsiadom bliższym i dalszym. Nie pamiętam który to był grudzień ale zdarzyło się ze Krynickie szkółki przyjeżdżały prosząc o możliwośc prowadzenia zajęć na jedynym w okolicy działającym stoku ... M.
  16. Medijo to ciekawa propozycja dość lekkich wiązań telemarkowych w systemie NTN, jak widać pinowych (kłowych), fajnie sprawdzających się gdzieś na styku telemarku i skiturów (oczywiście to nie propozycja dla fanatyków absolutnego odchudzania zestawu). W opinii Córexa - nie czuła się w nich pewnie choć może wynikało to z mizernego doświadczenia kiedy testowała ten sprzęt (do tego kombinacja innych nart, wiązań i butów .. trudno powiedzieć no nie grało). Koniec końców korzystamy z "pancernych" Rotefella Freeride - ich dużą zaletą poza "solidnością" i sztywnością jest możliwość "przekładania" samego wiązania pomiędzy nartami co nieco obniża koszty zabawy .. Medijo w jeździe sportowej mało popularne - kilka dziewczyn z FRA czy Jasmin Taylor (brytyjka, w praktyce z Francji, sympatycznie nam pomogła przy doborze obecnych trzewików). Bywają hybrydy - Iloee Ravanel (FRA) korzysta z przodu Medijo a piętki od Rotefelli 🙂 zastępując oryginalne płyty Dynastara tzw. różowym lifterem .. Na festiwalach tele widoczne - odnoszę wrażenie, że jest to popularnym wybór osób przechodzących ze starszej generacji kablowych 75mm na system NTN - w butach NTN obecnie już chyba tylko Scarpa TX Comp nie gra z wiązaniami pinowymi (kłowymi). Pozdrawiam, M.
  17. Żeby nie było, że jest idealnie bo kto rzuci kamieniem .. błędów i wielbłądów dużo, trochę inne detale, ale to bez znaczenia.. pracujemy co i jak poprawić 🙂 ... Na pomocnika za młoda, więc jest czas 🙂 M. YouCut_20221117_232930084.mp4
  18. Jak w paszczy tigra .. trochę śmiesznie, w sumie straszno.
  19. Tylicz ma swój klimat choć niskopienny. Od nastu lat obserwuję ewolucję lokalnych stacji. Bartek na MasterSki wykonuje super systematyczną robotę - jak ktoś zwróci uwagę na detale to ekipa stacji też stała i nie przypadkowa. Każdy wie co ma robić i robią to dobrze. Od zadbania o stok po "ewakuacje" wypadkowe. Klienci MasterSki nie wiedzą (bo nie muszą), że pokrywa jest mapowana przez ratrak pozwalając na zarządzanie dostępnym śniegiem. Armatki ogarniają warunki meteo. Przesunięcie linii energetycznych i krok po kroku .. Mam ogromny szacunek do pracy całej Ekipy a wspólne perypetie przy okazji lockdownu tylko utwierdziły mnie w ocenie. To nigdy nie będą Alpy, ale robota mega solidna - można się od Bartka uczyć. M.
  20. Ech, gdzie ten Raj ? 😄 Lokalni instruktorzy z afiliowanych w osrodku szkół wraz z klientami - sprawa jasna i oczywista .. Ale zawodnicy na treningu bez kolejki ? Często ? Serio ? ... nie pisz takich rzeczy bo mnie szefowa z klubu i domu przy okazji wyrzuci, skoro pierdola po tylu latach nie potrafi tego załatwić choćby czasami jak już nawet nie często 😉 .. Na pocieszenie siebie samego - robotę kończymy zanim kolejka się zrobi .. lub zaczynamy gdy już jej nie ma 🙂 .. M. Są wyjątki, wiem. Jak to wyjątki - nie potwierdzają reguły.
  21. @Jan niby czemu mają nie stać w kolejce? Fakt posiadania GS FIS cokolwiek zmienia? Co najwyżej zdarza się takim użytkownikom bywać na stoku w porach, gdy "kapelusze" mają inne zajęcia .. bądź na stokach lub fragmentach kompleksów narciarskich nie uczęszczanych lub zamkniętych .. Kostelic mieszkając z ojcem w samochodzie na wyjazdach do krezusów nie należał 😉 M.
  22. Dość selektywnie dobieram stacje narciarskie w PL, jeszcze bardziej selektywnie godziny w których korzystam z wyciągów. Problem jak dla mnie marginalny - sam bardziej obtłucze narty niż ktoś mi je poniszczy. Więcej problemu sprawiają żużel i minerały (bądź niefrasobliwie ułożony igielit na zielonym lodowcu w Wawie) ... M.
  23. @Marcos73 .. a co dopiero mają powiedzieć biedni użytkownicy FIS GS, gdzie jeszcze dochodzi kilka centymetrów zasięgu podatnego na porażenie przez gromadkę krasnoludków .. 😉
  24. Atomic nie - sprzedawcy tak 🙂 M.
  25. @Bacek taka świnka morska .. nie pływa, nażreć się ciężko 😉 .. co nie oznacza, że to zła zabawka. Podobnie bawią się inni producenci trzymając niskie R dla większych rozmiarów. Nie do końca rozumiem taką politykę ale to może mój problem. Po co kombinacja niski promień - długa narta ? Być może jakieś materiałowe względy pod wagę/wzrost narciarza .. AM bez rockera mając 72 pod butem miałby w tej konstrukcji R w okolicach 19 .. a to zapewne już przeraża dział marketingu 😄 .. M. Ps. Lata jako "sklepowe GS vel amatorska GS" .. przecież długa narta, wąska pod butem - wiadomo że GS 🙂
×
×
  • Create New...