Jump to content

Szczyrk - Czyrna - Solisko


Administrator
 Share

Recommended Posts

  • 2 weeks later...

Na stronie SON chwalą się czymś czego nie ma , a to jedynie taka polska mentalność ,lubimy chwalić się czymś co być możę będzie za parę lat dzięki Słowakom.

Nie daj Boże żeby ludzie pomyśleli, że to prawda i tłumnie zjechali do SON bo sam bardzo lubię tu przyjeżdżać właśnie za to co jest teraz.  

 

Czym konkretnie?

Link to comment
Share on other sites

W pierwszej chwili można odnieść takie wrażenie że to jest to jeden z najnowocześniejszych ośrodków narciarskich.

 

Po dosyć antycznej i strasznie niewygodnej w nawigowaniu stronie i wielkim napisie Szczyrk 2016-2019 - nowa era, nowe możliwości? ;) Co jak co, ale tutaj akurat inwestor moim zdaniem dosyć uczciwie informuje, że ani w tym, ani w przyszłym sezonie nie można na nic nowego liczyć.

Chyba, że chodzi Ci o tą fotoszopkę z kanapami, rzeczywiście, dosyć to żałośnie wygląda.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Uwierz, że nie czekali. Zarówno COS jak i SON rozpoczęli naśnieżanie 30 listopada, jak mróz był na tyle "stabilny", że armaty mogły pracować we w miarę ciągłym trybie. Nie porównuj do nich Białego Krzyża, który też zaczął śnieżyć niewiele wcześniej bo 26.XI, a to nie ta wielkość i też określona wysokość. Słowacy nie po to zwozili armaty do Szczyrku z innych ośrodków żeby stały one i czekały na naturalny opad. Zwróć uwagę, że w okolicy nic z większych ośrodków jeszcze nie wystartowało.

 

To jak z tymi armatkami zwiezionymi aż ze Słowacji. Warunki do śnieżenia są. Mają czas, maja mróz. W jaki sposób usprawiedliwisz nowego inwestora?

Jak wyjaśnisz naśnieżenie zaledwie kilku tras?

Link to comment
Share on other sites

To jak z tymi armatkami zwiezionymi aż ze Słowacji. Warunki do śnieżenia są. Mają czas, maja mróz. W jaki sposób usprawiedliwisz nowego inwestora?

Jak wyjaśnisz naśnieżenie zaledwie kilku tras?

Czasem nie wierzę w to co czytam ,nie wiem ,czy wy poważnie myślicie ,że za dotknięciem magicznej różdżki można nadrobić 30 lat zaległości?Czy to tylko takie polskie czarnowidztwo i niechęć do wszystkiego co nowe ,zanim jeszcze zacznie działać . Można naśnieżyć trasy na których nie ma systemu naśnieżania ,nie ma zbiornika ,co proponujesz ?postawić armatki i podłączyć do wodociągu? Tam gdzie była możliwość to naśnieżyli.Pokaż mi ośrodek w Beskidach gdzie otwartych jest więcej tras.Jak Szczyrk komuś nie pasuje to niech jedzie do Białki.

Link to comment
Share on other sites

Czasem nie wierzę w to co czytam ,nie wiem ,czy wy poważnie myślicie ,że za dotknięciem magicznej różdżki można nadrobić 30 lat zaległości?

[...]

Szczyrk to osrodek do narzekania. jak bedą 4 kanapy to bedzie źle,bo dlaczego nie 5.... :-)

Tym niemniej nieco rytujące jest, że jedyna zmiana w tym roku  to podwyżka o blisko 20zł za 8 godz.... Zapewne w tej dziedzinie też tam sa 30letnie zaległości.  :(

Link to comment
Share on other sites

Szczyrk to osrodek do narzekania. jak bedą 4 kanapy to bedzie źle,bo dlaczego nie 5.... :-)

Tym niemniej nieco rytujące jest, że jedyna zmiana w tym roku  to podwyżka o blisko 20zł za 8 godz.... Zapewne w tej dziedzinie też tam sa 30letnie zaległości.  :(

Jak będą 4 kanapy 6-8 osobowe to będzie tłok ,muldy ,pełno ludzi i drogo jak cholera ,dopiero będzie na co narzekać.Szczyrk stanie się tak popularny jak Białka ,bo wybór łagodnych tras jest duży, a to w połączeniu z nowoczesnymi krzesełkami jest wyznacznikiem ilości ludzi na polskich stokach.

Link to comment
Share on other sites

Jak będą 4 kanapy 6-8 osobowe to będzie tłok ,muldy ,pełno ludzi i drogo jak cholera ,dopiero będzie na co narzekać.Szczyrk stanie się tak popularny jak Białka ,bo wybór łagodnych tras jest duży, a to w połączeniu z nowoczesnymi krzesełkami jest wyznacznikiem ilości ludzi na polskich stokach.

Niestety masz racje... :( Tego się najbardziej boję.

A jak są orczyki...to sami twardziele jeźdżą ;)

Link to comment
Share on other sites

To jak z tymi armatkami zwiezionymi aż ze Słowacji. Warunki do śnieżenia są. Mają czas, maja mróz. W jaki sposób usprawiedliwisz nowego inwestora?

Jak wyjaśnisz naśnieżenie zaledwie kilku tras?

Przykro mi, ale Twój wpis pokazuje, że nie masz kompletnie pojęcia o naśnieżaniu, albo na siłę chcesz udowodnić jakie to zło przyszło do SONu.

 

Żeby naśnieżać trzeba mieć dostęp do wody (zbiorniki) i posiadać odpowiednią sieć, która tą wodę będzie dystrybuować do armatek pod odpowiednim ciśnieniem. Przy obecnym stanie możliwe jest naśnieżanie etapami kolejnych części ośrodka. Same armatki to jeszcze nie wszystko, ale ich ilość pomaga w szybszym naśnieżeniu danej trasy. Budowa całego systemu do naśnieżania jest dopiero w planach, więc póki co wykorzystywane jest to co było wcześniej zbudowane, a bez rozbudowy to nawet 500 armatek nie byłoby w stanie na raz zaśnieżyć całości.

 

Jak dla mnie stworzyli całkiem przyzwoite warunki do jazdy w krótkim czasie, obecnie otwarte jest więcej tras niż w całym poprzednim sezonie i zapytam jak pisze bubol: w Beskidach jest gdzieś więcej otwartych tras?

 

P.S. W najlepiej wyposażonej w Polsce Białce do dziś nie mają otwartych wszystkich tras, a naśnieżanie mają wszędzie.

Link to comment
Share on other sites

Miałem okazję być w okresie sylwestrowym w Szczyrk. Piszę w tym temacie, ale chcę się również odnieść do Białego Krzyża, Kaimówki oraz COS. Zdaję sobie sprawę, że zimy teraz takie mamy jak każdy widzi - jest ciężko. Biorąc pod uwagę i starając się ocenić Szczyrk całościowo jako ośrodek narciarski muszę stwierdzić SZOK i NIEDOWIERZANIE, do tego wstyd za typowych "cebulaków" w kolejkach, którzy się pchają na potęgę, nie patrzą na inne osoby i ich sprzęt, a do tego przeklinanie i smród papierosów. Wracając do sfery stricte narciarskiej - byłem w Szczyrku 20 lat temu, tam uczyłem się jeździć. NIC się nie zmieniło - bardzo stare, awaryjne i mało komfortowe wyciągi; stare sypiące się budy; trasy fatalnie przygotowane, a tak właściwie to nie powinny być otwarte - trawa i kamienie. Armatki nie pracują, ratraki stoją, podejście do wyciągu po trawie i ziemi (dopiero na koniec dnia ktoś przyszedł z łopatą żeby podsypać śniegiem!), a spokojnie nawet przy tej ilości śniegu trasy mogły być i powinny lepiej przygotowane. Na plus obsługa, która była mila i pomocna. W Biłej ponoć za rok ma być nowoczesna kanapa i nowe trasy, Słowacy ponoć mają inwestować za 2 lata i plany mają bardzo ambitne. Czas pokaże, ale na chwilę obecną jest bardzo słabo. Mnie osobiście będzie bardzo ciężko przekonać do ponownego wyjazdu do Szczyrk, może za kilka lat, jak planowane inwestycje staną się faktem.

 

Pozdrawiam i życzę dużo śnieżnego puchu!

 

p.s.

na duży plus knajpka pod rudym kotem, polecam "rumcajsa" = po nim łatwiej przymknąć oczy na niedogodności, a barman z chęcią pogada o plotkach i planowanych inwestycjach :-)

Link to comment
Share on other sites

A ja do Szczyrku chyba nigdy nie stracę sympatii ;) też tam uczyłam się jeździć - tam spadałam z wyciągu na czyrnej jako dziecko , a kiedyś też postanowili wyłączyć wyciąg pomimo, że ja nim jeszcze jechała i było to w środku lasu na największej stromiźmie (moje pierwsze próby na wyciągu ) .. i trzeba było się zebrać i przejść przez lasek do trasy :) i te nierówne tory pod nartami - walka o przetrwanie - każdy wjazd na szczyt był sukcesem i człowiek sie cieszył jak głupi :P i wyciąg na małe skrzyczne , które przy dobrej pogodzie jest przepiękne i człowiek jadąc pomiędzy tymi ośnieżonymi choinkami czuje się jak w bajce... i pomimo, że trasa z małego skrzycznego jest prawie pod górkę i trzeba ostro kijami pracować to i tak uwielbiam tam wjeżdżać właśnie przez te choinki :) a trasa z samego szczytu na sam dól czyrnej czy soliska ma naprawdę pokaźną długość jak na Polskę.. przygotowanie zawsze było kiepskie i nawet sobie nie potrafię inaczej wyobrazić Szczyrku , tylko trzeba wziąć też pod uwagę, że trasa w Białce jest szeroka i płaska - na niej po prostu muldy robią się trudniej... ja i tak zawsze mam radochę pomimo muld, kamieni, trawy, bo tam jest pięknie, jest górsko..

 

Powiem tak, Szczyrk ma wielu przeciwników, odkąd są inne świetnie przygotowane ośrodki wiele osób Szczyrku unika - ja sie z tego cieszę ;) natomiast na planowane zmiany akurat się nie cieszę , gdyż krzesełka i świetne warunki spowodują , że będą tłumy, knajpy i pełna komercja jak właśnie w Białce.. mnie teraz tam jest dobrze, jest pięknie, orczyki mają swój klimat, ludzi mniej, kolejki do zniesienia albo wcale.. a Białka cóż - jeźdźę tam jak nigdzie nie ma śniegu bo faktycznie stok jest zawsze świetnie przygotowany, ale te tłumy, komercja i "wielka biała kopa" sprawiają, że nie czuję się tam jak w górach..

 

Pozdrowienia dla wszystkich zwolenników i przeciwników Szczyrku :D

Link to comment
Share on other sites

Trochę nie rozumie tego ciągłego narzekania na warunki i muldy. Kiedy jest pokrywa naturalnego śniegu ,to uważam Szczyrk za jeden z lepiej przygotowanych ośrodków ,a Pilsko za najlepiej przygotowany , nie wiem jak jest w Białce ,spędziłem tam kiedyś dwa dni i mam swoje zdanie na jej temat.Ale w innych beskidzkich ośrodkach typu Soszów ,Nowa Osada zawsze jest natłok ludzi ,robią się muldy wychodzi lód i kamienie,jeździłem w wielu, ośrodkach w Polsce i na Słowacji i powiem ,że nigdy na Chopoku ,Łomnicy,Strbskim Plesie ,Bachledovej , nie widziałem tak dobrze przygotowanych tras jak na Pilsku.Wynika to chyba z przepustowości wyciągów w nowoczesnych ośrodkach i co za tym idzie ilości ludzi na trasach. W Szczyrku też nie jest źle poza kilkoma trasami o których wiadomo,czego można się spodziewać.Chodzi o trasy na Czyrnej ,które nie mają odpowiedniego naśnieżania ,poza Bieńkulą Czyrna jest raczej kiepsko przygotowana,Małe Skrzyczne ze względu na wiatr ma zazwyczaj lodowe przetarcia ,ale tylko w górnej części,ale widoki rekompensują te 200 metrów nieprzyjemności,a poza tym jest ok.

Link to comment
Share on other sites

Coż ... każda nowa nowa kolejka w Beskidach musi mieć ewakuację. Była taka na NO, Zagroniu, Czantorii, teraz Skrzyczne - ćwiczenia czy element marketingu i reklamy w ogólnopolskich mediach? tylko Złoty Groń sie wyłamał? ;)

 

 

edit, sorry, to dolny odcinek, ten ma prawo  zatrzymać się ze starości....

Link to comment
Share on other sites

Oraz info ze strony facebook:

 

 

 

Pomimo kilkudniowego ocieplenia na trasach naśnieżanych w rejonie Pośredniego, Soliska i Hali Skrzyczeńskiej grubość pokrywy śniegowej przekracza 40 cm, a warunki narciarskie są dobre i bardzo dobre. Aktualnie pada śnieg, a temperatury pozwalają na naśnieżanie trasy nr 2 z Małego Skrzycznego do Hali Skrzyczeńskiej, która w ciągu najbliższych dni powinna zostać otwarta.  W następnej kolejności do naśnieżania jest trasa nr 2 do Czyrnej. Patrząc w prognozy warunki do naśnieżania i opady śniegu powinny wystąpić od niedzieli
Link to comment
Share on other sites

Lubię Szczyrk ,,zwłaszcza przy śnieżnej zimie,irytuje mnie tylko ten kapiący olej z kółek prowadzących czy lin ,wyciągi stare zdezelowane  orczyki ale jechać się da ,dziwnie ściąga niekiedy jakby wbrew nachyleniu terenu i trasie ale zabawy przy tym jest sporo ot taka ciekawostka jak na dzisiejsze czasy i urozmaicenie ale przynajmniej nie ma takich nudnych tras jak N.O.

Link to comment
Share on other sites

Miałem okazję być w okresie sylwestrowym w Szczyrk. Piszę w tym temacie, ale chcę się również odnieść do Białego Krzyża, Kaimówki oraz COS. Zdaję sobie sprawę, że zimy teraz takie mamy jak każdy widzi - jest ciężko. Biorąc pod uwagę i starając się ocenić Szczyrk całościowo jako ośrodek narciarski muszę stwierdzić SZOK i NIEDOWIERZANIE, do tego wstyd za typowych "cebulaków" w kolejkach, którzy się pchają na potęgę, nie patrzą na inne osoby i ich sprzęt, a do tego przeklinanie i smród papierosów. Wracając do sfery stricte narciarskiej - byłem w Szczyrku 20 lat temu, tam uczyłem się jeździć. NIC się nie zmieniło - bardzo stare, awaryjne i mało komfortowe wyciągi; stare sypiące się budy; trasy fatalnie przygotowane, a tak właściwie to nie powinny być otwarte - trawa i kamienie. Armatki nie pracują, ratraki stoją, podejście do wyciągu po trawie i ziemi (dopiero na koniec dnia ktoś przyszedł z łopatą żeby podsypać śniegiem!), a spokojnie nawet przy tej ilości śniegu trasy mogły być i powinny lepiej przygotowane. Na plus obsługa, która była mila i pomocna. W Biłej ponoć za rok ma być nowoczesna kanapa i nowe trasy, Słowacy ponoć mają inwestować za 2 lata i plany mają bardzo ambitne. Czas pokaże, ale na chwilę obecną jest bardzo słabo. Mnie osobiście będzie bardzo ciężko przekonać do ponownego wyjazdu do Szczyrk, może za kilka lat, jak planowane inwestycje staną się faktem.

 

Pozdrawiam i życzę dużo śnieżnego puchu!

 

p.s.

na duży plus knajpka pod rudym kotem, polecam "rumcajsa" = po nim łatwiej przymknąć oczy na niedogodności, a barman z chęcią pogada o plotkach i planowanych inwestycjach :-)

Cześć

Następny. Jak słyszę o "mało komfortowych wyciągach" to mnie po prostu skręca.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Cześć Następny. Jak słyszę o "mało komfortowych wyciągach" to mnie po prostu skręca. Pozdro

Ale Mitku... Ja jestem jeszcze z czasów gdy na Stożku była wyrwirączka... I doceniam postęp w sposobie wjazdu na górę.. Niemniej jednak obiektywnie kanapa jest bardziej komfortowa od orczyka... Oczywiście malkontenctwo zawsze ciut wkurza :-) Bo nie wjazd ale zjazd jest istotą naszego ulubionego sportu :-)
Link to comment
Share on other sites

Byłem w tym samym czasie ale raczej nie mam takich wspomnień...:

 

Armatki nie pracują, ratraki stoją, podejście do wyciągu po trawie i ziemi (dopiero na koniec dnia ktoś przyszedł z łopatą żeby podsypać śniegiem!), a spokojnie nawet przy tej ilości śniegu trasy mogły być i powinny lepiej przygotowane.

 

 

a wrecz przeciwnie- przygotowanie tras jedne z lepszych w regionie.

 

Reszta 'infrastruktury'? Hmmmmmmmmm..... Lubie podróze sentymentalne... ;)  :)

Zdołował mnie tylko jeden, za to bardzo widoczny 'znak czasów', pierwsza  'inwestycja' TMR-u - radykalna podwyzka cen. Przyzwyczajajmy się.

 

 

Pozdrawiam

Michał

Link to comment
Share on other sites

atrakcją. Owszem, są chwilę irytujące, bo nie raz i nie dwa ludziom zrywał się "teownik" pod tyłkiem i zostawali na środku trasy z opcją wycieczki przez las albo zjazdu off road, ale dla mnie to też urok. Może dlatego że jestem jeszcze młody (27) takie elementy mi nie przeszkadzają. Przeszkadza mi 

 

27 lat i taki post, bardzo ładnie :-)

Link to comment
Share on other sites

Byłem w Szczyrku w ubiegłym sezonie, w okresie ferii zimowych. Nie podzielam opinii silver007, że orczyki to "urok" tego ośrodka. To jest na dzisiejsze czasy zacofanie! Ile sił wymaga podjechanie takim orczykiem w górę 900-1000m, uważając przy tym aby nie złapać kontuzji. Ubiegłoroczna zima była bezśnieżna, podjazdy pod orczyki były masakrycznie przygotowane! To była naprawdę walka o życie...

Drugi fakt jest taki, że część tras była naśnieżona i przygotowana (np. zjazd do Solisko z Małego Skrzycznego, o ile pamiętam chyba 7-ka) tylko nie było naśnieżonego podłoża pod orczykiem i nie można było jeździć. Po co ktoś wydaje 100 tyś. zł żeby naśnieżyć trasę, a nie ma jak przetransportować na nią narciarzy? Gdyby była kanapa, to co innego.

Zgadzam się z opinią, iż stare orczyki to swego rodzaju selekcja i mniejszy tłok na trasach. Ale Szczyrk jest takim ośrodkiem, że przy normalnej zimie nie brakuje miejsc do nartowania. Większa liczba narciarzy też by się rozjechała po stoku.

Uważam, że w Szczyrku znajdują się jedne z najpiękniejszych, najdłuższych tras narciarskich w Polsce - brakuje mu do szczęścia tylko zimy i dobrej infrastruktury, nie zapominając o parkingach (np. Juliany - dramat). Pierwsze światełko w tunelu - wspólny karnet na COS I SON, ale brakuje np. połączenia wyciągiem tych dwóch ośrodków, ale chyba ma być.

Plany TMR są piękne, zobaczymy ile da się z tego zrealizować zważywszy na ostatnio kiepskie zimy...

Link to comment
Share on other sites

Ja również nie do końca zgadzma się z kolegą silverem. Też jestem w wieku przed 30 i dla mnie ciągła jazda orczykiem to wcale nie jest przyjemność.Rzeczywiście fajnie jest, gdy widać puste stoki i można poszaleć ale to chyba nie o to chodzi. W ostatnich latach zimy nas delikatnie mówiąc nie rozpieszczały. Fatalnie się jeździło orczykami gdy trzeba było omijać place gołej ziemi, to była prawdziwa gimnastyka. Co chwilę ludzie wypinali się gdzieś w połowie co też zbyt bezpieczne nie jest. O wiecznie ubrudzonych ciuchach od orczyka już nie wspominam. I to mówię z perspektywy osób młodych. Natomiast np dla mojego taty, meżczyzny w okolicach 60, który zresztą od kilkudziesięciu lat jeździ na nartach i daży Szczyrk dużym sentymentem, taki orczyk w połączeniu ze zjadem to bardzo duże obciążenie dla kolan. Dlatego nie ma co dziwić się wiecznemu narzekaniu. Inwestycje sa niezbędne.

 
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...