Mitek Posted August 6 Share Posted August 6 Cześć No Młodzio szacun za ten jazik!!! W życiu bym się na canoe nie odważył, wielki szacun! POzdro 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mlodzio Posted August 6 Share Posted August 6 42 minuty temu, Mitek napisał: .. No Młodzio szacun za ten jazik!!! W życiu bym się na canoe nie odważył, wielki szacun! .. Cześć. - na kadrach z filmu to nie ja a kolega - ja też spłynąłem ale się nie nagrało Niemniej wielkie dzięki za uznanie. Czasem chcąc spłynąć coś mniej groźnego wygrywa obawa że woda skrywa coś bardzo zdradliwego. Ostatnio, na dobrze znanym ci Liwcu, kolejny raz zrezygnowałem ze spłynięcia jazu na końcu Węgrowa. Przeważyła obawa o prawdopodobny, ukryty stalowy grzebień. W zamian spłynąłem zaporę w Kalinowcu. Pozdrawiam. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted August 7 Share Posted August 7 Cześć Wiesz, pokonywanie przeszkód nie jest może sednem pływania ale jest testem na doświadczenie, technikę, umiejętność oceny sytuacji itd. no i trzeba mieć jaja! O którym jazie na końcu Węgrowa mówisz - tym na wysokości mleczarni - wąski betonowy jaz, swego czau z zaklinowanymi drzewami i wtedy niespływalny czy tym dużym pod mostem wcześniej - o tutaj to musiałaby być spora woda bo tam są stalowe zastawy z krawędzią. Tego jazu z Nidy to ja na przykład nie pamiętam choć byłem na Nidzie ze trzy razy ale zawsze przy niskiej wodzie więc raczej go obnosiliśmy. Trzymaj się serdecznie Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bubol.T Posted August 7 Share Posted August 7 21 godzin temu, .Beata. napisał: Nie miałam okazji jej oglądać, w ogóle nie byłam na Mazurach, ale tak mniej wiecej ją sobie wyobrażałam. Nie jestem żywą pamiątką augustowskich miłosnych uniesień, aczkolwiek w 71 moi rodzice tam byli i poznali małą Beatkę i to ponoć przez nią tak się zowię 😉 Byłem kiedyś w delegacji na Litwie. Zatrzymałem sie na nocjeg w Augustiwe i bardzo mi sie podobało. Rano droga na Sejny a po przejechaniu granicy poczułem się jak w wymarłym świecie. Pierwszą osobę na ulicy zobaczyłem po 20, może 30 kilometrach. Samochodów praktycznie zero. Ciekawy kontrast do naszego kraju. Piękne dzikie tereny, parki narodowe i miejscami netknięta natura. W całym kraju mieszka niecałe 3 mln. Ludzi, ze czego większość w dużych miastach, samo Wilno ma ponad 600 tysięcy mieszkańców. Poza miastami można znaleźć dziką naturę bez śladów ingerencji człowieka. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mlodzio Posted August 7 Share Posted August 7 8 godzin temu, Mitek napisał: .. O którym jazie na końcu Węgrowa mówisz - tym na wysokości mleczarni - wąski betonowy jaz, swego czau z zaklinowanymi drzewami i wtedy niespływalny czy tym dużym pod mostem wcześniej - o tutaj to musiałaby być spora woda bo tam są stalowe zastawy z krawędzią. Tego jazu z Nidy to ja na przykład nie pamiętam choć byłem na Nidzie ze trzy razy ale zawsze przy niskiej wodzie więc raczej go obnosiliśmy .. Cześć Liwiec - jaz na końcu Węgrowa, potrójny próg pod betonową kładką, tuż za widokiem mleczarni. Zawsze mam obawę że woda kryje tam stalowy zębaty grzebień - mogę się mylić. Nida - wspomniany próg do druga na Nidzie budowla hydrotechniczna wymagająca obnoszenia. Znajduje się tuż przed wsią Motkowice. Pierwszą jest położona niewiele wcześniej mała elektrownia wodna - tę obnosiliśmy. Pozdro. 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mlodzio Posted August 7 Share Posted August 7 7 godzin temu, bubol.T napisał: .. po przejechaniu granicy poczułem się jak w wymarłym świecie. Pierwszą osobę na ulicy zobaczyłem po 20, może 30 kilometrach. Samochodów praktycznie zero. Ciekawy kontrast do naszego kraju. Piękne dzikie tereny, parki narodowe i miejscami netknięta natura. W całym kraju mieszka niecałe 3 mln. Ludzi, ze czego większość w dużych miastach, samo Wilno ma ponad 600 tysięcy mieszkańców. Poza miastami można znaleźć dziką naturę bez śladów ingerencji człowieka. Cześć. Jest tak jak piszesz. Podobnym do Litwy przypadkiem jest Łotwa. Lubię jeździć i na Litwę i na Łotwę. Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę co, w tak podobnym topograficznie jak Suwalszczyzna krajobrazie, różni te 3 kraje. Ostatnio po powrotnym przekroczeniu granicy zadałem sobie pytanie: jaka jest największa różnica krajobrazowa?. Trwało parę chwil zanim się zorientowałem - w Polsce widać różne uprawy, zwierzęta są na pastwiskach, rolnicy i ich maszyny są na polach. Na Litwie oraz Łotwie jest odwrotnie, tam głównie widać nieużytki. Wieś litewska jest wyludniona i wygląda jak drewniany skansen. Pozdrowienia. 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bubol.T Posted August 9 Share Posted August 9 Powiosłowane późnym popołudniem, a w nagrodę lane Swijany z widokiem na Skrzyczne. 6 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wujot2 Posted August 10 Share Posted August 10 (edited) W dniu 7.08.2026 o 17:16, mlodzio napisał: Zawsze mam obawę że woda kryje tam stalowy zębaty grzebień - mogę się mylić. Bardzo mało prawdopodobne. Stal musi być konserwowana - musiałby to być element dokręcany i łatwo demontowany. Celu też raczej nie widać (grzebień kierujący, deflektor???). Ale jeśliby miał jakąś funkcję to chyba musiałby być widoczny... Edited August 10 by Wujot2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mlodzio Posted August 10 Share Posted August 10 2 godziny temu, Wujot2 napisał: Bardzo mało prawdopodobne. Stal musi być konserwowana - musiałby to być element dokręcany i łatwo demontowany. Celu też raczej nie widać (grzebień kierujący, deflektor???). Ale jeśliby miał jakąś funkcję to chyba musiałby być widoczny... Cześć. Dziękuję - być może jest tak jak piszesz. Ten jaz był kiedyś z ruchomą przegrodą a takie posiadają wiele elementów stalowych, na zdjęciu nie widać nieczynnego napędu. Wątpliwości i obawę wzbudzał nadmiernie równy przelew pierwszego z 3 progów. W tym miejscu byłem co najmniej 3 raz, zawsze podobne odczucie dlatego nie chciałem sprawdzać bo sprzęt pływający to wartość dobrego sprzętu narciarskiego. Przed paru laty, kilkadziesiąt kilometrów wcześniej, na podobnym ale nowszym jazie przeorałem dno kadłuba. Generalnie takich obiektów nie wolno spływać. Pozdrawiam. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jan Posted August 10 Share Posted August 10 21 minut temu, mlodzio napisał: Generalnie takich obiektów nie wolno spływać. to porównując do narciarstwa tak jak byś próbował zjechać podciętym żlebem 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lexi Posted August 10 Share Posted August 10 11 godzin temu, Wujot2 napisał: Stal musi być konserwowana ..odczytałem że "stal musi być konsekrowana": - wszelki duch.. Wiesiek na słońce zbyt dużo wystawion .. pomyślałem..;) 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kordiankw Posted August 16 Share Posted August 16 4 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted August 17 Share Posted August 17 Cześć Czyli Liwiec? Pozdro Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted August 17 Share Posted August 17 W dniu 10.08.2026 o 07:47, Wujot2 napisał: Bardzo mało prawdopodobne. Stal musi być konserwowana - musiałby to być element dokręcany i łatwo demontowany. Celu też raczej nie widać (grzebień kierujący, deflektor???). Ale jeśliby miał jakąś funkcję to chyba musiałby być widoczny... Cześć To raczej nie chodzi o jakiś element funkcjonalny, choć te mogą być np w dnie poniżej progu i raczej nie stalowe. Po prostu w takich miejscach mogą być różne pozostałości konstrukcyjne, czy tez przypadkowe naniesione przez wodę elementy. Poza tym to budowla której spływanie musi być naprawdę ściśle przemyślane i robione z asekuracją z brzegu bo trupem tu można się stać w moment i będą tylko mieli wielki kłopot żeby wyjąć ciało z odwoju. Pozdro 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kordiankw Posted August 17 Share Posted August 17 37 minut temu, Mitek napisał: Cześć Czyli Liwiec? Pozdro W rzeczy samej. Mam blisko, a żona zadecydowała 😀. Taki rodzinny wypad. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted August 17 Share Posted August 17 14 minut temu, kordiankw napisał: W rzeczy samej. Mam blisko, a żona zadecydowała 😀. Taki rodzinny wypad. Kurdę też tak miałem pisać że to Liwiec ale pomyślałem że pewnie wszystkie rzeki podobne a ja tylko tam pływałem i mi się wydaje... Trafiłeś krowy na trasie?😉 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted August 17 Share Posted August 17 4 godziny temu, AdrianW napisał: Kurdę też tak miałem pisać że to Liwiec ale pomyślałem że pewnie wszystkie rzeki podobne a ja tylko tam pływałem i mi się wydaje... Trafiłeś krowy na trasie?😉 Cześć bo dokładnie jest tak jak piszesz. Wszystkie rzeki płynące przez podobne utwory w danym regionie będą podobnie wyglądały bo zachodzą podobne procesy, podobna jest roślinność itd. Ja też tak sobie strzeliłem bo Witold ma blisko i się narzuca w temacie. Swego czasu, na Liwcu właśnie, nasza koleżanka przepłynęła praktycznie cały odcinek od betonowego mostka z przenoską do Zamku na pływającej kłodzie - to będzie pewnie z dycha po rzece - my z kajaków tylko sterowaliśmy kłodą i jej kajakiem - bo to jedynki. Była zabawa! Pozdro 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted August 17 Share Posted August 17 Na kłodzie???😆 Kurna kajakiem ciężko tyle na strzała płynąć... To Witold jest nasz? - mazowszanin?🙂 Myślałem że Krakus 😄 Pozdro pozdro 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kordiankw Posted August 17 Share Posted August 17 6 godzin temu, AdrianW napisał: To Witold jest nasz? - mazowszanin?🙂 Myślałem że Krakus 😄 Pozdro pozdro Że sknera? 🤣 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
AdrianW Posted August 17 Share Posted August 17 10 minut temu, kordiankw napisał: Że sknera? 🤣 A skąd! Wszystkie Witki to fajne chłopaki 😆 Mój Stary też Witek🙂 Tylko ten Eastwood w nicku trochę straszy....🤣 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bubol.T Posted August 18 Share Posted August 18 22 godziny temu, kordiankw napisał: Że sknera? 🤣 Ja tam nie wierzę w takie szufladkowanie. Teoretycznie każdy jest inny. Ale....😅 Kiedyś w Wąwozie Homole znaleźliśmy portfel i telefon. Telefon po czasie zadzwonił , odebrałem, umówiłem sie z gościem na odbiór w Szczawnicy. Z Portfela nie zniknęła nawet złotówka, telefon nietknięty. Wziął wszystko i mówi zobaczymy czy cos tam zostało. Nawet flaszki nie postawił miał wypasioną furę i rejestrację KR 🤷♂️ Ale innym razem w Poznaniu też znalazłem portfel z kasą i wieloma dokumentami i dostałem znaleźne, a tam niby tez sknery. 😉 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mitek Posted August 18 Share Posted August 18 4 minuty temu, bubol.T napisał: Ja tam nie wierzę w takie szufladkowanie. Teoretycznie każdy jest inny. Ale....😅 Kiedyś w Wąwozie Homole znaleźliśmy portfel i telefon. Telefon po czasie zadzwonił , odebrałem, umówiłem sie z gościem na odbiór w Szczawnicy. Z Portfela nie zniknęła nawet złotówka, telefon nietknięty. Wziął wszystko i mówi zobaczymy czy cos tam zostało. Nawet flaszki nie postawił miał wypasioną furę i rejestrację KR 🤷♂️ Ale innym razem w Poznaniu też znalazłem portfel z kasą i wieloma dokumentami i dostałem znaleźne, a tam niby tez sknery. 😉 Cześć I nawet nie padła jakaś propozycja? Pozdrowienia Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kordiankw Posted August 18 Share Posted August 18 1 godzinę temu, bubol.T napisał: Ja tam nie wierzę w takie szufladkowanie. Teoretycznie każdy jest inny. Ale....😅 Kiedyś w Wąwozie Homole znaleźliśmy portfel i telefon. Telefon po czasie zadzwonił , odebrałem, umówiłem sie z gościem na odbiór w Szczawnicy. Z Portfela nie zniknęła nawet złotówka, telefon nietknięty. Wziął wszystko i mówi zobaczymy czy cos tam zostało. Nawet flaszki nie postawił miał wypasioną furę i rejestrację KR 🤷♂️ Ale innym razem w Poznaniu też znalazłem portfel z kasą i wieloma dokumentami i dostałem znaleźne, a tam niby tez sknery. 😉 Szymon ty chyba masz coś wspólnego z silnikami elektrycznymi, to pewnie wiesz jak powstał drut 😉😂? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
.Beata. Posted August 18 Share Posted August 18 (edited) W dniu 18.08.2026 o 18:24, bubol.T napisał: Ja tam nie wierzę w takie szufladkowanie. Teoretycznie każdy jest inny. Ale....😅 Kiedyś w Wąwozie Homole znaleźliśmy portfel i telefon. Telefon po czasie zadzwonił , odebrałem, umówiłem sie z gościem na odbiór w Szczawnicy. Z Portfela nie zniknęła nawet złotówka, telefon nietknięty. Wziął wszystko i mówi zobaczymy czy cos tam zostało. Nawet flaszki nie postawił miał wypasioną furę i rejestrację KR 🤷♂️ Ale innym razem w Poznaniu też znalazłem portfel z kasą i wieloma dokumentami i dostałem znaleźne, a tam niby tez sknery. 😉 …ale jest szufladka sknerów, szufladka sknerów z kasą i szufladka poznańskich sknerów z kasą i klasą ot co 😄 Edited August 19 by .Beata. literówka 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
bubol.T Posted August 19 Share Posted August 19 W dniu 18.08.2026 o 18:30, Mitek napisał: Cześć I nawet nie padła jakaś propozycja? Pozdrowienia Tak padła, mój nieżyjący juz przyjaciel Romek powiedział, że jakaś flaszka by sie przydała. Coś tam chyba burknął, ze następnym razem. Romek nie żyje od 5 lat to bylo kolejne 5 wcześniej a flaszki nie ma. Tymczasem takie nudy od tygodnia. Pozdrawiam 4 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.