Mitek Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu Cześć No Młodzio szacun za ten jazik!!! W życiu bym się na canoe nie odważył, wielki szacun! POzdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mlodzio Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu 42 minuty temu, Mitek napisał: .. No Młodzio szacun za ten jazik!!! W życiu bym się na canoe nie odważył, wielki szacun! .. Cześć. - na kadrach z filmu to nie ja a kolega - ja też spłynąłem ale się nie nagrało Niemniej wielkie dzięki za uznanie. Czasem chcąc spłynąć coś mniej groźnego wygrywa obawa że woda skrywa coś bardzo zdradliwego. Ostatnio, na dobrze znanym ci Liwcu, kolejny raz zrezygnowałem ze spłynięcia jazu na końcu Węgrowa. Przeważyła obawa o prawdopodobny, ukryty stalowy grzebień. W zamian spłynąłem zaporę w Kalinowcu. Pozdrawiam. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 47 minut temu Udostępnij Napisano 47 minut temu Cześć Wiesz, pokonywanie przeszkód nie jest może sednem pływania ale jest testem na doświadczenie, technikę, umiejętność oceny sytuacji itd. no i trzeba mieć jaja! O którym jazie na końcu Węgrowa mówisz - tym na wysokości mleczarni - wąski betonowy jaz, swego czau z zaklinowanymi drzewami i wtedy niespływalny czy tym dużym pod mostem wcześniej - o tutaj to musiałaby być spora woda bo tam są stalowe zastawy z krawędzią. Tego jazu z Nidy to ja na przykład nie pamiętam choć byłem na Nidzie ze trzy razy ale zawsze przy niskiej wodzie więc raczej go obnosiliśmy. Trzymaj się serdecznie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.