Jump to content

Odzież / akcesoria z LIDLA


kerju
 Share

Recommended Posts

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

@kordiankw nie wiem kiedy byłeś w wojsku ale teraz wojskowe buty (i nie tylko), to sprzęt z najwyższej półki, a w handlu detalicznym kosztowały by pewnie ze 3tys. (nieprzemakalne, oddychające, lekkie, amortyzujące, trzymające kostke, antybakteryjne .........)

Jeśli porównujemy towary z "niższej półki" to faktycznie reklamy robią duże koszty. Ale jeśli rozmawiamy o rzeczach profesjonalnych to reklama już nie odgrywa aż tak istotnej roli.

 

 

Sprzęt z najwyższej półki jest w Legii i Marines. U nas sprzęt zakupuje się według klucza zamówień publicznych i rzadko o parametrach zamawianego wyposażenia decyduje użytkownik. Robi to urzędnik, często wyreklamowany od służby wojskowej.

 

Ale do rzeczy.  Jeżeli ktoś nie planuje ambitnej jazdy z nastawieniem na pokonywanie coraz to wyżej postawionej poprzeczki. Wręcz przeciwnie, preferuje jazdę rekreacyjną, z rzadka urozmaiconą jakimś "wyczynem", to spokojnie może zaopatrywać się w niemarkowy sprzęt. Należy tylko stosować zasadę zdroworozsądkowego podejścia do produktu. Wśród tych wyrobów można spokojnie znaleźć takie, które zaspokoją potrzeby 80% ogółu narciarzy w Polsce.

A zaoszczędzone pieniążki należy wydać na karnety i grzańca po jeździe... 

 

Pozdrawiam, radcom

Link to comment
Share on other sites

@kordiankw nie wiem kiedy byłeś w wojsku ale teraz wojskowe buty (i nie tylko), to sprzęt z najwyższej półki, a w handlu detalicznym kosztowały by pewnie ze 3tys. (nieprzemakalne, oddychające, lekkie, amortyzujące, trzymające kostkę, antybakteryjne .........)

(...)

Kilka lat temu mówiono ,że te w Iraku dla polskiego wojska kosztują nawet 1,5tys.zl.!?

Natomiast na allegro można napotkać przechodzone z niem. wojska na wibramie i ze "skarpetą", szyte seryjnie chyba przez firmę Meindl'a (jedną z najlepszych na świecie) już za około 300zł! Na pewno jako nowe są o wiele droższe i nie wiem czy jest to ten model o którym piszesz -  w Lidlu też nieosiągalne choć niemieckie! :)

 

Mam ten katalog z Lidla - kolorystyka kurtek mi się nie podoba, membrana słaba... wyglądają na produkcję bangladeską !?

Może jeszcze jutro tam będą to sprawdzę bo wybieram się po wkładki i ciekawią mnie te śniegowce (po nartach?) za 69zł chociaż mam całoroczne ceseny II od Campusa, zobaczę je z ciekawości!

Co do rękawic to mam podobne od Tchibo (79 na 39zł!, 3M, wentyle, żabki do orczyka chociaż z kciuka zeszła już cała guma po 2 sezonach) a może są jeszcze lepsze(?) Będą mi służyć już 3-ci sezon na zmianę z cieńszymi i wiosennymi polarami.

Link to comment
Share on other sites

Kilka lat temu mówiono ,że te w Iraku dla polskiego wojska kosztują nawet 1,5tys.zl.!?

Natomiast na allegro można napotkać przechodzone z niem. wojska na wibramie i ze "skarpetą", szyte seryjnie chyba przez firmę Meidl'a już za około 300zł!

Na pewno jako nowe są o wiele droższe i nie wiem czy jest to ten model o którym piszesz -  w Lidlu też nieosiągalne choć niemieckie! :)

 

Nie pisałem o konkretnym modelu. Aczkolwiek 1,5tys. zł to chyba od tych bardziej rozgarniętych wojaków co to zawsze mają coś w swoim prywatnym magazynku;-D

Link to comment
Share on other sites

A ja właśnie dzisiaj kupiłam sobie w Lidlu rękawiczki w serduszka (są sliczne) i  białe spodnie ,które są b. zgrabne i fajnie uszyte bez szelek. Tak ,że cieszy mnie opinia KSS  o spodniach tym bardziej :)

 

 

Kurtke kupiłam  w Martensie za 200zł(wyprzedaż z zeszłego roku)  Brugi i mam nowe ciuchy za 350zł :)

Link to comment
Share on other sites

ups (teraz to ja nie doczytałem) mam nadzieję że Cie nie uraziłem :-) ale zasada ta sama. Z tum że kobiete łatwiej skusić kwiatkami na sprzęcie ;-) przynajmniej tak było z moją żoną ;-)

Luzik, nic się nie dzieje. A co do kwiatków i innych dzieFczyńskich motywów to osobiście nie mam ciśnienia na takie bajery. Mam czarne narty i buty + jakieś złote wywijasy, bez szaleństw. 

 

sally67 jeździsz na nartach czy na desce? Pytam bo ja nie wyobrażam sobie spodni narciarskich bez szelek ;)

Link to comment
Share on other sites

Jeżdżę ok 80 dni w sezonie, w różnych warunkach (Austria, Polska, Litwa, od lekkich plusów, do kaunertalowych -25 i wiatru). Kupiłem spodnie w Lidlu (na zdjęciu) za 79 zł (model chyba nawet snowboardowy) i używam już rok.

(...)

 

Spodnie Rossignola wiszą w szafie. Różnicy w użytkowaniu nie widzę. Gdzie się miały te lidlowskie pociąć od krawędzi, tam się pocięły - tak samo jak Rossi. Zimno w tyłek mi nigdy nie było. A wyglądają weselej niż czarne i fajnie pasują do niebieskich kurtek, w których jeździmy.

(...)

Ale są raczej niepraktyczne? - trzeba często prać chyba ,że rzadko jeździsz na orczyku i uważasz w ogóle na brudy, itp!?

Do kompletu, raczej po nartach bo na gęsim puchu ,mam cytrynową kurtkę + pomarańcz na barach od starej  "Warmii" - może przesłać skan? Ale  nie wiem czy będzie to dobra kombinacja, może być za dużo żółci? Do mojej kurtki raczej twoje czarne spodnie na zmianę?

PS Czy twoje żółte dają "oddychać" pupci i nogom?

Link to comment
Share on other sites

Luzik, nic się nie dzieje. A co do kwiatków i innych dzieFczyńskich motywów to osobiście nie mam ciśnienia na takie bajery. Mam czarne narty i buty + jakieś złote wywijasy, bez szaleństw. 

 

sally67 jeździsz na nartach czy na desce? Pytam bo ja nie wyobrażam sobie spodni narciarskich bez szelek ;)

Cześć kejru !

Jeżdżę na  nartach .Nie znoszę szelek dlatego cenię sobie dobrze skrojone portki .Zawsze od razu kucam i sprawdzam czy tył się nie zsuwa a przód nie wrzyna w brzuch. Te maja fajny tył ,przy kucaniu nie opadają i trzymaja się na pupie ;)

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Nigdy w życiu nie kupiłbym sobie żółtych spodni z paru powodów. Nie lubie jaskrawych kolorów, brudze wszystko w tempie porównywalnym z niemowlakiem bawiącym się farbkami w tubach, nie ma zaufania do produktów sprzedawanych w supermarketach bo nielubie tychże (irracjonalne wiem), nie mam tam mozliwości przymierzenia a przy moje sylwetce to naprawdę ważne itd.

Jeżeli natomiast kolega KSS napisał, że są OK to dla tych, którym taka odziez pasuje bedą z pewnościa zadowalające.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Nigdy w życiu nie kupiłbym sobie żółtych spodni z paru powodów. Nie lubie jaskrawych kolorów, brudze wszystko w tempie porównywalnym z niemowlakiem bawiącym się farbkami w tubach, nie ma zaufania do produktów sprzedawanych w supermarketach bo nielubie tychże (irracjonalne wiem), nie mam tam mozliwości przymierzenia a przy moje sylwetce to naprawdę ważne itd.

Jeżeli natomiast kolega KSS napisał, że są OK to dla tych, którym taka odziez pasuje bedą z pewnościa zadowalające.

Pozdrowienia

W Lidlu są duże lustra .Więc spodnie narciarskie czy kurtkę nie problem przymierzyć .Natomiast można do tygodnia zwrócić bez problemu.

 

Wg moich obserwacji narciarze w  żółtych spodniach jeżdżą najlepiej - powaznie :)  

Link to comment
Share on other sites

W Lidlu są duże lustra .Więc spodnie narciarskie czy kurtkę nie problem przymierzyć .Natomiast można do tygodnia zwrócić bez problemu.

 

Wg moich obserwacji narciarze w  żółtych spodniach jeżdżą najlepiej - powaznie :)  

 

A w niebieskich już gorzej ;-D alem się uśmiał. Rola koloru to nie tylko gust (i tu nie ma dyskusji). Kolory tj. żółty, niebieski, zielony, pomarańczowy, czerwony są bardzo dobrze i szybko zauważalne przez ludzkie oko (dlatego drogowcy mają mundurki w tych kolorach :-)).

 

@sally67 najlepszy krój spodni jakie pamiętam to narciarskie "ogrodniczki", z rozporkiem po samą szyje i plecami zakrytymi do połowy. Teraz już o takie ciężko o ile w ogóle gdzieś można znaleźć. Wtedy choćbym nie wiem jak się wytaplał w śniegu to i tak nic mi nie wleciało ;-D

Link to comment
Share on other sites


 


 

 

Wg moich obserwacji narciarze w  żółtych spodniach jeżdżą najlepiej - powaznie :)  

 

Mam niebieskie.

Zmieniam na żółte :)

 

Zamiast męczenia godzinami techniki wystarczy zmienić portki :)

 

 

 

a, bo bym zapomniał.

 

Kupię żółtą gumę w duuuużym ( znaczy szerokim ) rozmiarze   :D

Link to comment
Share on other sites

b4rt3q - przecież napisałam, że dla amatorów będą wystarczające, a amatorzy nie biegają kilka razy w tygodniu po kilkadziesiąt kilometrów, jak piszesz.

 

narciarz70 - przy częstotliwości biegania raz w tygodniu po 4 km moje stawy mają się wyśmienicie, dziękuję za troskę :)

 

Ludziska, ja w żadnym razie nie namawiam Was na LIDLowski sprzęt, biegajcie i uprawiajcie sport w czym chcecie. Podaję tylko alternatywę dla osób, które mają ochotę się poruszać a nie mają pieniędzy na ubrania za pare, a niejednokrotnie po parenaście stów. Odzież i obuwie dyskontowe jest moim skromnym zdaniem dobrym rozwiązaniem dla osób zaczynających przygodę ze sportem.

Z obuwiem do biegania byłbym baaaardzo ostrożny. Nieprawidłowo dobrane obuwie jest bardzo częstą przyczyną uszkodzeń stawów i samego kręgosłupa. Głównie buty do biegania dzielimy na pronator, supinator i neutral. Przy czym najwięcej biegaczy jest ma neutralną stopę, ale warto o tym wiedzieć jaką się ma ;) O ile w rozmawiamy w kwestii ciuchów do biegania o tyle obuwie musi mieć odpowiednią amortyzację i nie ważne czy biegasz 100 km tygodniowo czy 4, prędzej czy później wyjdzie Ci to w kolanach lub kręgosłupie, jeśli masz źle dobrane buty.

O ile samo narciarstwo łatwo jest podzielić na zawodowe, profesjonalne i rekreacyjne tak w bieganiu tego podziału nie ma i trzeba o tym wiedzieć.

 

pozdravka

Link to comment
Share on other sites

@sally67 najlepszy krój spodni jakie pamiętam to narciarskie "ogrodniczki", z rozporkiem po samą szyje i plecami zakrytymi do połowy. Teraz już o takie ciężko o ile w ogóle gdzieś można znaleźć. Wtedy choćbym nie wiem jak się wytaplał w śniegu to i tak nic mi nie wleciało ;-D

Potwierdzam. Moją przygodę zaczęłam jeżdżąc w narciarskich "ogrodniczkach" zakupionych w lumpie. 

Link to comment
Share on other sites

Kolego @neruda chyba nie masz pojęcia co to jest membrana i jak działa. Z jednym racje masz naprawdę nie przemakalny to tylko plastik jest, ale nawet z tego plastiku można zrobić odzież która będzie oddychająca.

Problem jest takki że zwiększając "oddychalność", zwiększamy też możliwość wdarcia się wody do wewnątrz..

A to coś tam xxxx g/m2/24h oznacza ile wilgoci metr kwadratowy danego materiału jest wstanie odparować na zewnątrz w przeciągu 24h.

Natomiast coś tam xxxxx mm waterproof oznacza że tyle mm słupa wody na metrze kwadratowym spowoduje przedarcie się wody do środka.

 

Są to wartości "mierzalne" więc w prosty sposób określają jakość ubioru.

 

Wątpliwe jest tylko to kto przeprowadza pomiary, ale z drugiej strony konkurencja nie śpi i z chęcią doniesie na kolegów po fachu, że wprowadzają konsumenta w błąd :-)

Link to comment
Share on other sites

W Lidlu są duże lustra .Więc spodnie narciarskie czy kurtkę nie problem przymierzyć .Natomiast można do tygodnia zwrócić bez problemu.

 

Wg moich obserwacji narciarze w  żółtych spodniach jeżdżą najlepiej - powaznie :)  

Cześć

Szczerze... W Lidlu kupuję: kiełbasę, serki francuskie, worki do smieci, wina, piwo, pieczywo, paczkowane batoniki, troche warzyw i jeszcze pewnie sporo innych rzeczy. Nijak nie mógłbym stamtąd wynieść spodni na narty. Po prostu  nie mieści mi sie to w głowie - powaga. Wolę cichlandy - bo sa z ciuchami. :)

Strój ma znaczenie minimalne - to pewne.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Szczerze... W Lidlu kupuję: kiełbasę, serki francuskie, worki do smieci, wina, piwo, pieczywo, paczkowane batoniki, troche warzyw i jeszcze pewnie sporo innych rzeczy. Nijak nie mógłbym stamtąd wynieść spodni na narty. Po prostu  nie mieści mi sie to w głowie - powaga. Wolę cichlandy - bo sa z ciuchami. :)

Strój ma znaczenie minimalne - to pewne.

Pozdro

 

 

Mitek,

 

czy  to oznacza, że masz coś do szwajcarskich serów ?? <_<

Link to comment
Share on other sites

Cześć

A może szwajcarskie - szczegół. Byleby dobre były.

"Worki do smieci" - no tak sobie przypomianłem co tam kupuję i wyszło, że worki regularnie. Jeszcze kostki do zmywarki, suszone pomidory w zalewie, i pistacje na wagę

Bo wiecie: "Lidl ... mądry wybór"  ;)

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Szczerze... W Lidlu kupuję: kiełbasę, serki francuskie, worki do smieci, wina, piwo, pieczywo, paczkowane batoniki, troche warzyw i jeszcze pewnie sporo innych rzeczy. Nijak nie mógłbym stamtąd wynieść spodni na narty. Po prostu  nie mieści mi sie to w głowie - powaga. Wolę cichlandy - bo sa z ciuchami. :)

Strój ma znaczenie minimalne - to pewne.

Pozdro

 

Mi się też nie mieściło, do czasu, jak sam tam na coś polowałem,

kupiłem dwie pary spodni o różnych rozmiarach i przymierzałem w aucie.

Jak oddawałem jedną parę to musiał przyjść sam kierownik sklepu.

Już się bałem że mi nie przyjmą, bo kasjerka bardzo się zdziwiła moją potrzebą,

procedura zwrotu nowego ubrania jest tam chyba bardzo rzadko stosowana.

Raz tak spróbowałem i więcej mi się nie chce.

Ale wzorem żółtych spodni w przyszłym sezonie zapoluję na czerwone za 80zł,

może się uda  :)

 

Natomiast ciągle nie rozumiem tego jak można pić kawę w sklepie z ciuchami i majtkami  :D 

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Szczerze... W Lidlu kupuję: kiełbasę, serki francuskie, worki do smieci, wina, piwo, pieczywo, paczkowane batoniki, troche warzyw i jeszcze pewnie sporo innych rzeczy.

 

Mitek, idąc Twoim tonem ja polecę od siebie szpinak i groszek mrożony a także owoce typu mango kiwi kokos :D  Ceny niektórych art. spożywczych są całkiem przystępne.

 

p.s. zawsze jak idę z moją dziewczyną na zakupy do marketu to ja mam wózek a ona gazetkę i tak idziemy. Już nawet jak do mnie dzwoni to mam ustawionego tygrysa z Żabki na "Łowcę promocji" :lol:

 

pozdravka

Link to comment
Share on other sites

@neruda, z własnego doświadczenia:

Mam softshell, marki "uduś" bez żadnej membrany, deszczu co prawda nie przepuszcza, ale stojąc w autobusie, czuje jak pot leje się po plecach. W starej kurtce 4f z membraną 8000/8000 (czyli wg Twojego rozumowania to chłam ), nie mam tego problemu i dyskomfortu. Dodam jeszcze że w obu przypadkach poza kurtką miałem tylko bawełniany podkoszulek.

Więc membraną pomaga, tylko trzeba ją dobrać indywidualnie do intensywności sportu, oraz własnej fizjologii.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...