Jump to content

Odzież / akcesoria z LIDLA


kerju
 Share

Recommended Posts

Witajcie.

Wpadła mi dziś w ręce nowa gazetka LIDLA, w której znajdziemy m.in. kurtki i spodnie narciarskie/snowboard'owe, kaski, bieliznę termiczną i wiele innych zimowych akcesoriów. Ciekawa jestem Waszej opini nt. Lidlowych produktów, czy cena jest adekwatna do jakości (tzn. niska). Dla niewtajemniczonych wklejam link do gazetki online i zapraszam do dyskusji :

 

http://www.lidl.pl/c...erta.htm?id=105

 

http://www.lidl.pl/c...erta.htm?id=106

 

http://www.lidl.pl/c...erta.htm?id=108

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Raczej nie licz na to że to będzie coś super jakości. Za jakość się płaci. Choć jeśli brać pod uwagę tylko cyferki to w 4F spodnie z mębraną 2000 kosztują 150-200zł, bo marka znana.

 

Jeśli Twoje wyjazdy na narty to max kilka godzin na stoku (3-4) z tego 1-2 w knajpie to kurtka i spodnie pewnie i wystarczające będą.

 

Kask i gogle jeśli tylko wygodne też można się skusić, byle były wygodne i dobrze leżały.

 

Natomias osobiście nie skusiłbym się na bieliznę i skarpety. Te rzeczy jeśli są marne to siedząc w knajpie odczujesz dyskomfort spowodowany niedostatecznym odprowadzaniem wilgoci.

Link to comment
Share on other sites

 

Kask poza wygodą musi być przede wszystkim bezpieczny i mieć certyfikat najlepiej TUV. Jeśli to będzie zwykły hełm wojenny to zamiast zaabsorbować siłę potencjalnego uderzenia (pękając przy tym), może narobić niezłego bigosu. To samo z goglami ale tu ważną rolę odgrywa szybka, bo jeśli jest przyciemniana to warto dowiedzieć się czy chroni przed promieniami UV tak samo jak ze zwykłymi okularami słonecznymi - tu zaoszczędzisz a tam słono dopłacisz.

 

pozdravka

Link to comment
Share on other sites

@prowinter_kraków oczywiście masz racje, ale kluczowe jest:

 

Raczej nie licz na to że to będzie coś super jakości. Za jakość się płaci. ...

 

Założyłem, że jeśli ktoś szuka czegoś profesjonalnego to nie szuka tego w LIDLu, a taki kask będzie i tak o niebo lepszy przy uderzeniu głową w zmożony śnieg niż czapka.

Link to comment
Share on other sites

 

Kask poza wygodą musi być przede wszystkim bezpieczny i mieć certyfikat najlepiej TUV. Jeśli to będzie zwykły hełm wojenny to zamiast zaabsorbować siłę potencjalnego uderzenia (pękając przy tym), może narobić niezłego bigosu. To samo z goglami ale tu ważną rolę odgrywa szybka, bo jeśli jest przyciemniana to warto dowiedzieć się czy chroni przed promieniami UV tak samo jak ze zwykłymi okularami słonecznymi - tu zaoszczędzisz a tam słono dopłacisz.

Akarat zakupiłem ten kask z lidla - dobrze leży i jak za cenę jest bardzo dobrze wykonany - oczywiście ma certyfikat TUV

 

Nie oceniałbym tak negatywnie tańszych marketowych produktów - mam google z Aldiego jakiejś firmy ze Szwajcarii za 40zł i przez te 3 lata nic mi nie parowały i dobrze się sprawują na stoku. Wśród znajomych mam osoby, które mają firmowe google za większą kasę i im czasami parują, więc nie ma co od razu skreślać tańszego sprzętu.

 

 

Wpadła mi dziś w ręce nowa gazetka LIDLA, w której znajdziemy m.in. kurtki i spodnie narciarskie/snowboard'owe, kaski, bieliznę termiczną i wiele innych zimowych akcesoriów. Ciekawa jestem Waszej opini nt. Lidlowych produktów, czy cena jest adekwatna do jakości (tzn. niska). Dla niewtajemniczonych wklejam link do gazetki online i zapraszam do dyskusji :

 

i tak już nic nie kupisz, bo towar w lidlu szybko się rozchodzi - o 8 to tam już kolejka 30 osób czeka :D

Link to comment
Share on other sites

Akarat zakupiłem ten kask z lidla - dobrze leży i jak za cenę jest bardzo dobrze wykonany - oczywiście ma certyfikat TUV

 

Nie oceniałbym tak negatywnie tańszych marketowych produktów - mam google z Aldiego jakiejś firmy ze Szwajcarii za 40zł i przez te 3 lata nic mi nie parowały i dobrze się sprawują na stoku. Wśród znajomych mam osoby, które mają firmowe google za większą kasę i im czasami parują, więc nie ma co od razu skreślać tańszego sprzętu.

 

Nie oceniam negatywnie produktów z Lidla (ani podobnych marketowych). Chcę tylko zwrócić uwagę na szczegół bezpieczeństwa produktu, bo często kupujący to pomijają przysłonięci ładną kolorystyką oraz super niską ceną, a zdarzają się i takie produkty.

 

Co do gogli to ile byś nie wydał i tak po pewnym czasie każde gogle będą parowały, ale to wynika z tego, że szybka jest pokryta specjalnym płynem antifog. Poza tym parowalność gogli wynika także z naszej potliwości. Im więcej się pocimy na nartach tym bardziej będą parowały, zwłaszcza jak mamy czapkę zamiast kasku i idziemy do knajpy albo stoimy w kolejce. Wilgoć z czapki przenosi się m.in. na gogle. Ważna jest tutaj przepuszczalność promieni UV, jeśli mówimy o goglach z przyciemnioną szybką.

 

pozdravka

Link to comment
Share on other sites

zanabyłem dziś z ciekawości kurtkę z Lidla - jak spadnie śnieg porównam ją do mojej Rossi

 

organoleptycznie i wg metek nie wygląda gorzej od podstawowych modeli 4f/hitec, a jest 2 x tańsza

 

Ani trochę bym się nie zdziwił gdyby były to te same materiały, szyte w tej samej chińskiej fabryce :-)

Marka kosztuje i to czasami sporo:-)

Link to comment
Share on other sites

b4rt3q akurat na kurtce i spodniach nie sczędziłam pieniążków, także nie zaopatrywałam się w LIDLU. Zaczęłam ten temat ponieważ coraz częściej hipermarkety zasypują nas podobnymi ofertami i prędzej czy później podobne wątki pojawiłyby się na forum.

Jeśli chodzi o dostępność produktów to ja byłam wczoraj w Lidlu o 19:00 i o dziwo było jeszcze dużo kurtek, natomiast mój chłopak był o 10:00 w innym sklepie w tym samym mieście i zostały tylko dziecięce, ięc czasem warto poszukać. Byłam obadać kominiarki i kominy ale jednak zdecydowałam, że zamówię na all z Hi-tec'a bo nie sądzę żeby polarowa kominiarka dobrze odprowadzała wilgoć na zewnątrz.

 

A jeśli chodzi o markę 4f to osobiście omijam ją z daleka. Każda ze znajomych osób, która miała odzież z tej firmy oddawała ją na gwarancji, bo albo suwaki puściły, albo materiał na spodniach przetarł się po jednym zjeździe. Ja np. miałam rękawiczki, które kosztowały 90zł a łapały wilgoć już po godzinie na stoku. Dla porównania rękawice zakupione w Go Sport za 30 zł spisywały się bez zarzutu przez 3 lata (dopóki ich nie zgubiłam). Także jak widać nie zawsze cena idzie za jakością i nie należy z góry przekreślać tańszych produktów ;)

Link to comment
Share on other sites

Ciekawa jestem Waszej opini nt. Lidlowych produktów, czy cena jest adekwatna do jakości (tzn. niska

Jak najbardziej cena jest adekwatna Sam czasem coś kupię w lidlu ale trzeba się liczyć z tym że są to produkty "czekoladopodobne" jednak za dwukrotnie większą sumę nic lepszego się nie kupi ;)
Link to comment
Share on other sites

b4rt3q akurat na kurtce i spodniach nie szczędziłam pieniążków, także nie zaopatrywałam się w LIDLU. Zaczęłam ten temat ponieważ coraz częściej hipermarkety zasypują nas podobnymi ofertami (...) nie zawsze cena idzie za jakością i nie należy z góry przekreślać tańszych produktów.

 

Święte słowa! - podobnie rzecz się ma z moimi "waciakami" marki Atomic , made in  Vietnam , z Makro za 300 na 200zł! (zawsze ciepło - zawsze sucho! :D )

Co do Lidla to moi znajomi chwalą sobie buty tam zakupione (około 80zł/ para) do amatorskiego i relaksowego biegania (maja je 2-gi sezon i jeszcze są prawie jak nowe a często biegają i chodzą!) , "bieliznę termoaktywną" oraz akcesoria rowerowe.

Jak będzie z tymi kurtkami to wielka niewiadoma. Myślę ,że z czasem ktoś się pochwali chociaż niskie walory membran lub ich brak nie dadzą pełnego komfortu jazdy w zróżnicowanych warunkach terenowych i pogodowych!?

Link to comment
Share on other sites

Co do Lidla to moi znajomi chwalą sobie buty tam zakupione (około 80zł/ para) do amatorskiego i relaksowego biegania (maja je 2-gi sezon i jeszcze są prawie jak nowe a często biegają i chodzą!) , "bieliznę termoaktywną" oraz akcesoria rowerowe.

 

Tu jest świetna recenzja dyskontowych butów do biegania: http://jak-czlowiek...._biegowych.html. Jak widać buty Crivit z LIDLA zajęły pierwsze miejsce. Też je użytkuję, co prawda biegam czysto rekreacyjnie i z czystym sumieniem mogę je polecić początkującym - są wygodne, przewiewne i lekkie. Mam też sporo koszulek termoaktywnych do fitnessu i na rower i jestem z nich baardzo zadowolona!

Link to comment
Share on other sites

.... Jak widać buty Crivit z LIDLA zajęły pierwsze miejsce...

 

... w rankingu cena - jakość. "Najsłabszą stroną testowanych butów jest ich amortyzacja i trzymanie stopy." Pobiegasz w takich butak kilka razy w tygodniu, na dystansie kulku kilometrów po twardym podłożu (asfalt, kostka brukowa) i po 2 latach idziesz na operacje kolan.

Link to comment
Share on other sites

... w rankingu cena - jakość. "Najsłabszą stroną testowanych butów jest ich amortyzacja i trzymanie stopy." Pobiegasz w takich butak kilka razy w tygodniu, na dystansie kulku kilometrów po twardym podłożu (asfalt, kostka brukowa) i po 2 latach idziesz na operacje kolan.

to nie są buty do biegania kilka razy w tygodniu po kilka kilometrów - to sprzęt dla chcących czasami pospacerować/podreptać - i tu się sprawdzą nie gorzej niż full wypasione buty za 4 stówki

 

podobnie - wg mnie, ale dopiero to sprawdzę - ma się sprawa kurtek/spodni narciarskich - na 3-4 godziny jazdy w umiarkowanych warunkach powinny "wystarczyć"

Link to comment
Share on other sites

@kordiankw nie wiem kiedy byłeś w wojsku ale teraz wojskowe buty (i nie tylko), to sprzęt z najwyższej półki, a w handlu detalicznym kosztowały by pewnie ze 3tys. (nieprzemakalne, oddychające, lekkie, amortyzujące, trzymające kostke, antybakteryjne .........)

Jeśli porównujemy towary z "niższej półki" to faktycznie reklamy robią duże koszty. Ale jeśli rozmawiamy o rzeczach profesjonalnych to reklama już nie odgrywa aż tak istotnej roli.

Link to comment
Share on other sites

Tu jest świetna recenzja dyskontowych butów do biegania: http://jak-czlowiek...._biegowych.html. Jak widać buty Crivit z LIDLA zajęły pierwsze miejsce. Też je użytkuję, co prawda biegam czysto rekreacyjnie i z czystym sumieniem mogę je polecić początkującym - są wygodne, przewiewne i lekkie. Mam też sporo koszulek termoaktywnych do fitnessu i na rower i jestem z nich baardzo zadowolona!

 

 

A co na tą jakość butów do biegania z Lidla twoje stawy mówią?

Link to comment
Share on other sites

b4rt3q - przecież napisałam, że dla amatorów będą wystarczające, a amatorzy nie biegają kilka razy w tygodniu po kilkadziesiąt kilometrów, jak piszesz.

 

narciarz70 - przy częstotliwości biegania raz w tygodniu po 4 km moje stawy mają się wyśmienicie, dziękuję za troskę :)

 

Ludziska, ja w żadnym razie nie namawiam Was na LIDLowski sprzęt, biegajcie i uprawiajcie sport w czym chcecie. Podaję tylko alternatywę dla osób, które mają ochotę się poruszać a nie mają pieniędzy na ubrania za pare, a niejednokrotnie po parenaście stów. Odzież i obuwie dyskontowe jest moim skromnym zdaniem dobrym rozwiązaniem dla osób zaczynających przygodę ze sportem.

Link to comment
Share on other sites

Jeżdżę ok 80 dni w sezonie, w różnych warunkach (Austria, Polska, Litwa, od lekkich plusów, do kaunertalowych -25 i wiatru). Kupiłem spodnie w Lidlu (na zdjęciu) za 79 zł (model chyba nawet snowboardowy) i używam już rok. Narażone są na większe zniszczenia niż w przypadku "statystycznego" narciarza. Noszenie tyczek, baterie, krótkofalówki po kieszeniach, często pokazowe śmignięcie po tyczkach, czy klęczenie przy nartach zawodnika.

 

Spodnie Rossignola wiszą w szafie. Różnicy w użytkowaniu nie widzę. Gdzie się miały te lidlowskie pociąć od krawędzi, tam się pocięły - tak samo jak Rossi. Zimno w tyłek mi nigdy nie było. A wyglądają weselej niż czarne i fajnie pasują do niebieskich kurtek, w których jeździmy.

Wczoraj rano ustawiłem się pod dyskontem przed 7 rano, razem z paniami w wieku mojej babci i kupiłem 3 pary dla reszty naszej kadry trenerskiej :) Dzisiaj poszły do nadruku.

 

EDIT: aa, i wino można trafić zacne! ;)

Załączone miniatury

  • lidl.jpg
Link to comment
Share on other sites

@kerju jeśli czytałeś od początku to ja też nie namawiam do nabywania drogiego sprzętu markwego, szczegulnie marek średnich (4f, wed,ze itp), one napewno zdadzą egzamin ale przy mniejszej intensywności. Już nawet dla ambitnego amatora warto zainwestować w lepszy sprzęt, który można "upolować" na wyprzedarzach za naprawde dobre pieniądze.

Link to comment
Share on other sites

b4rt3q - przecież napisałam, że dla amatorów będą wystarczające, a amatorzy nie biegają kilka razy w tygodniu po kilkadziesiąt kilometrów, jak piszesz.

 

narciarz70 - przy częstotliwości biegania raz w tygodniu po 4 km moje stawy mają się wyśmienicie, dziękuję za troskę :)

 

Ludziska, ja w żadnym razie nie namawiam Was na LIDLowski sprzęt, biegajcie i uprawiajcie sport w czym chcecie. Podaję tylko alternatywę dla osób, które mają ochotę się poruszać a nie mają pieniędzy na ubrania za pare, a niejednokrotnie po parenaście stów. Odzież i obuwie dyskontowe jest moim skromnym zdaniem dobrym rozwiązaniem dla osób zaczynających przygodę ze sportem.

 

 

I to jest najbardziej mylne stwierdzenie, że w Lidlu jest najtaniej.

Ale tak zawsze było.

Cudze chwalicie swego nie znacie.

Link to comment
Share on other sites

@kerju jeśli czytałeś od początku to ja też nie namawiam do nabywania drogiego sprzętu markwego, szczegulnie marek średnich (4f, wed,ze itp), one napewno zdadzą egzamin ale przy mniejszej intensywności. Już nawet dla ambitnego amatora warto zainwestować w lepszy sprzęt, który można "upolować" na wyprzedarzach za naprawde dobre pieniądze.

wszystko ok tylko jestem kobietą ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...