Jump to content

Odzież / akcesoria z LIDLA


kerju
 Share

Recommended Posts

(...)

Uważam, że jak na ciuchy firmy LIDL to nie jest to zły produkt, szczególnie, że zawsze jest zgodny z metkami.

Co do wyposażenia, to niech osoby "zarażone" narciarstwem zakupią sprzęty na początek choćby w BIEDRONCE, a później jak umiejętności będą wzrastać to i wiedza rośnie i świadomość walorów technicznych i potrzeby będą rosły i można systematycznie wtedy wymieniać poszczególne rzeczy na lepsze.

To już było kilka postów wcześniej.

Uważam ,że Twoja propozycja jest sensowna ale trudna do zastosowania w praktyce.

Tak jak zdarzają się bdb "rodzynki" w: Biedronce, Żabce, Lidlu, Makro, itp ,i od biedy (albo jestem w Alpach na nartach, podarły mi się nogawice a pod stokiem z definicji będą 5-6 krotnie droższe do kupienia niż np w Lidlu to więc tam je kupie aby pupcia nie cierpiała! :) ) można się ubrać i zjeść ,to jest to tam takie "plastikowe", że nawet szkodliwe dla zdrowia! :D

PS Ostatnio zapomniałem kąpielówek. Chciałem kupić na basenach a tam cena na moją pupcię 65eu!

Idę więc do Hypernovej a tam podobne o zaniżonej jakości (?) po 10!!! Ale też w nich popływałem i jeszcze długo będą mi służyć!


Link to comment
Share on other sites

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Kilka dni temu, kupiłem żonie kask firmowy, Markera, z przeceny za 99zł. Dwa dni później poszedłem do Lidla, obejrzałem sobie kaski, też po 99zł i stwierdziłem, że choć materiały (tasiemki, polar, kolory) trochę gorsze, to na oko wytrzymałość skorupy podobna, ma -przynajmniej na pudełku- certyfikaty, więc dla ambitnych niedzielnych narciarzy, takich którzy jeżdżą 10-14 dni w sezonie to będzie całkiem OK 

Link to comment
Share on other sites

...a ortalion-ski i czapki uszat-ski zadowolą nawet najwybredniejszych!

PS Lepiej wybrać już "lumpex-y" bo tam chociaż można jeszcze natrafić na prawie nową oryginalną markę w super cenie! :)

 

A co z tym kaskiem?

Chciałbym go zakupić w Lidlu za 99zł a może poczekać na Biedronkę za 59?

Proszę o radę bo chciałbym przejść z czapki na kask a nie chciałbym przepłacać na sam początek.

Z góry dziękuje.

Link to comment
Share on other sites

Miałem tu bardziej na myśli dzieci a te z natury bywają kaprysne tym bardziej na stoku no ale ty jako instruktor powinieneś mieć większe doświadczenie w tym temacie.
To jak to mitek bywało u ciebie? Spadaj mały leszczu do mamusi jak ci wiatr przeszkadza ;)?

Cześć

He he. W moim pojęciu poziom leszczyzmu jest odwrotnie proporcjonalny do zaangażowania w to co sie robi.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

  .......

-Czy przez większość swego życia nie towarzyszy ci jednak nieśmiertelna i nietoksyczna bawełna zamiast plastiku i mimo to żyjesz?

.......

Jeżeli na III odpowiesz NIE,to idź do ojca  lub dziadka napewno żyją choć plastiku nie znali.

   .......

 

 

No akurat nie żyją ale nie w tym rzecz.

Który z nich nie ma zdjęcia jak wynurza się z morskich fal z krokiem od kąpielówek na wysokości kolan?

Pamiętam i ja tamte czasy bawełnianych desusów, wełnianych przyodziewków, skórzanych zimowych butów w których jako dzieciak bawiłam się w śniegu.

Pamiętam też że ówczesna pojawiająca się nieśmiało nylonowa bielizna potrafiła odparzać wściekle i powodowała nieziemski fetor.

Ale dziś za żadne skarby nie wróciłabym do tamtych czasów przyklejonych do ciała mokrych podkoszulków i przemoczonych skórzanych butów. 

Technologie mamy lepsze i zima stała się dzięki temu nieco lżejsza. 

Dla mnie koszmarem zimy był ciężar dźwiganego na sobie ubrania. 

 

 Spadaj mały leszczu do mamusi jak ci wiatr przeszkadza  ;)?

 

A żebyś wiedział że ma to głęboki sens.

Kiedyś instruktor oddając mi dziecko po pierwszej lekcji powiedział "jest uparta, nie zraża się, będzie jeździła". Fajnie. Ale czy równie cenne nie jest informacja - na razie dziecko nie przejawia szczególnego zainteresowania, łatwo się zniechęca, może trzeba poczekać z nauką?

Tylko że tego zapewne rodzic nie usłyszy. No ja rozumiem że nie każdy jest zdolny przyjąć taką potwarz ale warto grać w otwarte karty.

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym zauważyć, że wprowadzenie przez tanie dyskonty sprzętu narciarskiego ma pozytywny wpływ na popularyzację narciarstwa. Bardziej dostępny cenowo sprzęt, to więcej narciarzy na stoku. Więcej narciarzy, to więcej pieniędzy na inwestycje i rozwój. Narciarstwo ma szanse stać się sportem masowym. Oczywiście wpłynie to też niestety na zwiększenie niewłaściwych zachowań na stoku, jednak to można rozwiązać edukując nowych. :D

A tak całkiem prywatnie to powiem tak: z doświadczenia wolę mieć na stoku, pięćdziesięciu "dziadów z dyskontu", zadowolonych z jazdy, niż jednego wiecznie narzekającego "snoba firmowego".  Nie jest ważne w czym i jak. Ważne by z góry na dół i z uśmiechem. Reszta jest dodatkiem... ;) 

 

Pozdrawiam, radcom  

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym zauważyć, że wprowadzenie przez tanie dyskonty sprzętu narciarskiego ma pozytywny wpływ na popularyzację narciarstwa. Bardziej dostępny cenowo sprzęt, to więcej narciarzy na stoku. Więcej narciarzy, to więcej pieniędzy na inwestycje i rozwój. Narciarstwo ma szanse stać się sportem masowym. Oczywiście wpłynie to też niestety na zwiększenie niewłaściwych zachowań na stoku, jednak to można rozwiązać edukując nowych. :D

A tak całkiem prywatnie to powiem tak: z doświadczenia wolę mieć na stoku, pięćdziesięciu "dziadów z dyskontu", zadowolonych z jazdy, niż jednego wiecznie narzekającego "snoba firmowego".  Nie jest ważne w czym i jak. Ważne by z góry na dół i z uśmiechem. Reszta jest dodatkiem... ;)

 

Pozdrawiam, radcom  

popieram .Tańszy start i mniej marudzenia

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym zauważyć, że wprowadzenie przez tanie dyskonty sprzętu narciarskiego ma pozytywny wpływ na popularyzację narciarstwa. Bardziej dostępny cenowo sprzęt, to więcej narciarzy na stoku. Więcej narciarzy, to więcej pieniędzy na inwestycje i rozwój. Narciarstwo ma szanse stać się sportem masowym. Oczywiście wpłynie to też niestety na zwiększenie niewłaściwych zachowań na stoku, jednak to można rozwiązać edukując nowych. :D

A tak całkiem prywatnie to powiem tak: z doświadczenia wolę mieć na stoku, pięćdziesięciu "dziadów z dyskontu", zadowolonych z jazdy, niż jednego wiecznie narzekającego "snoba firmowego".  Nie jest ważne w czym i jak. Ważne by z góry na dół i z uśmiechem. Reszta jest dodatkiem... ;)

 

Pozdrawiam, radcom  

Tak naprawdę nie ma znaczenia jaki ubiór się ma i skąd.

Ja wcześniej miałam firmowa kurtkę ale teraz zwyczajnie mnie nie stać.

Jakbym miała na tyle pieniążków to pewnie kupiłabym coś lepszego (nie znaczy ,że kupiłabym dla metki ale o lepszych parametrach).

A teraz sprawdzę to "dziadoswto"  ;)  może nie warto czasem wydawać więcej pieniędzy.

KSS pisze ,że spodnie są OK i ja mu wierzę bo jeździ dużo i ma porównanie z innymi markowymi spodniami.

Wg Twojego podziału do tamtego sezonu byłam "snobem"  :P  a teraz "dziadówką" ale rozumiem o co Ci chodzi więc się nie obrażam tyle ,że ja podziałów nie robię.

Snobizm czy dziadowanie to bardziej dla mnie sposób bycia niż ubiór

I "snoby" i "dziady" mogą być super .

Ubiór nie ma znaczenia jakim ktoś jest narciarzem . No za wyjątkiem  żółtych spodni   :P  

Link to comment
Share on other sites

"Dziad z dyskontu i snob firmowy" to metafory. Kochani, mniej dosłownie traktujcie wypowiedzi na forach. Ale wracając do rzeczy. Uważam, że zawsze należy stosować zasadę proporcjonalności. Kupuję to, czego możliwości jestem w stanie wykorzystać. ;) 

 

Pozdrawiam, radcom

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym zauważyć, że wprowadzenie przez tanie dyskonty sprzętu narciarskiego ma pozytywny wpływ na popularyzację narciarstwa. Bardziej dostępny cenowo sprzęt, to więcej narciarzy na stoku. Więcej narciarzy, to więcej pieniędzy na inwestycje i rozwój. Narciarstwo ma szanse stać się sportem masowym. Oczywiście wpłynie to też niestety na zwiększenie niewłaściwych zachowań na stoku, jednak to można rozwiązać edukując nowych. :D

A tak całkiem prywatnie to powiem tak: z doświadczenia wolę mieć na stoku, pięćdziesięciu "dziadów z dyskontu", zadowolonych z jazdy, niż jednego wiecznie narzekającego "snoba firmowego".  Nie jest ważne w czym i jak. Ważne by z góry na dół i z uśmiechem. Reszta jest dodatkiem... ;)

 

Pozdrawiam, radcom  

Akurat sprzęt w narciarstwie to najmniejszy wydatek (no chyba że ktoś koniecznie chce sobie sprawić sprzęt którzego cena zaczyna się od 4 zer). Znacznie droższe w tym sporcie jest samo jeżdżenie, a jak mieszkasz daleko od gór to już w ogóle katastrofa finansowa. Sam kupiłem używany sprzęt od nart zaczynając na kasku kończąc (jedynie kask full nówka) za ~600 zł na giełdzie i już pierwszego sezonu moje wypady na narty przekroczyły wartość sprzętu, a przecież mieszkam w Krakowie, tuż przy górach.

Jeżeli chodzi o masowość, to odwiedzając taką np. Białkę i widząc istne hordy narciarzy trudno nie odnieść wrażenia, że jest to sport bardzo masowy już teraz.

Niemniej oczywiście bardzo dobrze, że dyskonty oferują akcesoria narciarskie w cenach dla ludzi. Sam mam zamiar sobie sprawić spodnie barciarski z Biedronki.

Link to comment
Share on other sites

"Dziad z dyskontu i snob firmowy" to metafory.(...)

A gdzie polski szlachcic? ;)

Nie jestem wymagający ale to co robicie tu - promujecie obcy kapitał i to jeszcze w niskiej jakości!

Sprawdzałem i ...krótko pisząc tylko wkładki do butów były godne polecenia ,a kurtki dobre na wiosnę bez deszczu!

Pomimo wszystkiego polecam te kurtki i rękawice:

nowość tech. - obustronna 2806e_800x600_3117176672_thumb.jpg małachowski uniwersal 135_800x600_3214189353_thumb.jpg

małachowski ski kurtka 298b_800x600_860267987_thumb.jpg małachowski 316b_800x600_3353630508_thumb.jpg

blizzard RekawiceMeskie.jpg (podobne do moich z Tchibo za 39zł po przecenie!),

od 230-750zł - Brugi i Małachowski (ostatnie sztuki!) a chociaż przez chwilę poczujesz się jak instruktor!? :)

Link to comment
Share on other sites

Rychu w każdym temacie o kurtkach promujesz kurtki włoskiej firmy Brugi. Dostrzegam tu pewną niekonsekwencję w kontekście tego co napisałeś powyżej.  :)

Oprócz "polskich" propozycji i z pogranicza nie promuje ,a raczej zwracam uwagę na bdb ceny i parametry konkurencji.

Brugi szyje się w Chinach ale tutaj firma polska z siedzibą handlową w Bielsku-B.

Powyższy model jest godny uwagi za niewielkie pieniądze a w porównaniu z badziewiem z Lidla to jak niebo a ziemia! :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...