grimson Napisano 8 godzin temu Udostępnij Napisano 8 godzin temu 26 minut temu, brachol napisał: Nigdzie nie prześwietlisz wszystkich, no może poza Koreą Północną. Potrzebujemy sporo pracowników do prostych prac na produkcji, czy w usługach. Brakuje kierowców autobusów miejskich. Te luki można wypełnić migrantami. Służby powinny działać na bieżąco. Dlaczego w Niemczech jak jest ograniczenie to zwalniasz? pozdro Chcąc pracować np w USA, podlegasz prześwietleniu przez ichnie służby. Jak coś się nie spodoba, to nawet nie odbierzesz bagażu na lotnisku, tylko wracasz potulnie do domu. Polskie służby powinny działać identycznie. W końcu, mam nadzieję, działają po to, żeby w PL było bezpiecznie. Porównanie do Korei Północnej nie do końca trafne, ludzie stamtąd uciekają, a nie przyjeżdżają za przysłowiomym chlebem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 16 minut temu, grimson napisał: Chcąc pracować np w USA, podlegasz prześwietleniu przez ichnie służby. Jak coś się nie spodoba, to nawet nie odbierzesz bagażu na lotnisku, tylko wracasz potulnie do domu. Polskie służby powinny działać identycznie. W końcu, mam nadzieję, działają po to, żeby w PL było bezpiecznie. Porównanie do Korei Północnej nie do końca trafne, ludzie stamtąd uciekają, a nie przyjeżdżają za przysłowiomym chlebem. Czyli mówisz, że w USA nie ma nielegalnych migrantów pracujących na czarno? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 40 minut temu, brachol napisał: Czyli mówisz, że w USA nie ma nielegalnych migrantów pracujących na czarno? Kompletnie się rozmijamy. Ja o weryfikacji chętnych do pracy w USA, Ty o braku nielegalow. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 53 minuty temu, grimson napisał: Kompletnie się rozmijamy. Ja o weryfikacji chętnych do pracy w USA, Ty o braku nielegalow. Do USA jak i do każdego innego kraju wjeżdżają nielegalni migranci i tego nie zatrzymasz. Tych co chcą wjechać legalnie i do tego pracować łatwo zweryfikować i ewentualnie wycofać z granicy. Temat powinien dotyczyć tych którzy przyjeżdżają i nie chcą pracować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 2 godziny temu, Mitek napisał: tylko nie jest to problem unijny czy europejski ale ogólnoświatowy i tak należy do niego podchodzić. Bez obrazy . To jest właśnie klasyczne lewackie pierdolenie . To są nasze wybory co robimy lub kogo do siebie zapraszamy. Ostatnie 30 lat na własne życzenie wylewaliśmy beton na polach uprawnych. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 21 minut temu, brachol napisał: Do USA jak i do każdego innego kraju wjeżdżają nielegalni migranci i tego nie zatrzymasz część wschodniej granicy PL jest bardzo dobrym przykładem, jak dobrze zabezpieczyć kraj przed napływem nieproszonych gości. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 21 minut temu, PaVic napisał: Bez obrazy . To jest właśnie klasyczne lewackie pierdolenie . To są nasze wybory co robimy lub kogo do siebie zapraszamy. Ostatnie 30 lat na własne życzenie wylewaliśmy beton na polach uprawnych. pozdro Hmm... mówi się trudno. Ale to jest właśnie przyczyna nierozwiązywalności takich problemów - taka postawa Pawle - bez obrazy. Ja staram się patrzyć globalnie i realnie, może ze względu na wykształcenie ten ogląd jest dla mnie naturalny i inny trąci ograniczeniem. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu Ciekawa grafika dotycząca tego wątku: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
artie40 Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 36 minut temu, Mitek napisał: Hmm... mówi się trudno. Ale to jest właśnie przyczyna nierozwiązywalności takich problemów - taka postawa Pawle - bez obrazy. Ja staram się patrzyć globalnie i realnie, może ze względu na wykształcenie ten ogląd jest dla mnie naturalny i inny trąci ograniczeniem. Pozdro W EU jest raczej dokładnie odwrotnie - gdyby np Hiszpania wiedziała, że nie ma szans na wysłanie agresorów z Ceuty dalej, to musiałaby wziąć się za obronę własnych granic. A tak, to spoko, maniana jakoś to będzie, niech idą do Włoch, Francji, i dalej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 4 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 4 godziny temu 3 minuty temu, grimson napisał: Ciekawa grafika dotycząca tego wątku: Karol Czy jesteś idiotą, przecież kurwa tłumaczyłem Ci, że cena ropy nie ma nic wspólnego z ceną sprzedaży, to jest właśnie idiotyzm, który wprowadzasz i większość, nie mając pojęcia jak działa sektor paliwowy i dlaczego tak działa. Wiesz co się stało przed wyborami na stacjach? W właśnie kurwa to. Orlen zaniżył cenę poniżej ceny giełdowej, importerzy, zamiast paliwo importować swoimi kanałami, kupowali je w Orlenie, rzucili się wszyscy sąsiedzi na nasze paliwo, bo było w huj tańsze i awaria dystrybutorów i reglamentacja paliwa to nic innego jak tylko jego brak. Orlen i tak na tym zarabiał, bo jest jedynym w PL producentem, ale jego moce produkcyjne i logistyczne są niewystarczające aby zaspokoić nasz rynek. Mimo pomocy wojska i ruszenia zapasów strategicznych cały system dostaw poległ w miesiąc - kurwa tego chcesz? Jak się na czymś nie znasz, to nie pisz bzdur. Możesz pytać, to dostaniesz odpowiedź logiczną i rzetelną, a nie bzdety z netu. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 1 godzinę temu, Marcos73 napisał: Karol Czy jesteś idiotą, przecież kurwa tłumaczyłem Ci, że cena ropy nie ma nic wspólnego z ceną sprzedaży, to jest właśnie idiotyzm, który wprowadzasz i większość, nie mając pojęcia jak działa sektor paliwowy i dlaczego tak działa. Wiesz co się stało przed wyborami na stacjach? W właśnie kurwa to. Orlen zaniżył cenę poniżej ceny giełdowej, importerzy, zamiast paliwo importować swoimi kanałami, kupowali je w Orlenie, rzucili się wszyscy sąsiedzi na nasze paliwo, bo było w huj tańsze i awaria dystrybutorów i reglamentacja paliwa to nic innego jak tylko jego brak. Orlen i tak na tym zarabiał, bo jest jedynym w PL producentem, ale jego moce produkcyjne i logistyczne są niewystarczające aby zaspokoić nasz rynek. Mimo pomocy wojska i ruszenia zapasów strategicznych cały system dostaw poległ w miesiąc - kurwa tego chcesz? Jak się na czymś nie znasz, to nie pisz bzdur. Możesz pytać, to dostaniesz odpowiedź logiczną i rzetelną, a nie bzdety z netu. pozdro Nie kwestionuję, że cena krajowa może zejść poniżej parytetu importowego i że wtedy import przestaje się opłacać. To jest elementarz ekonomii. Kwestionuję natomiast to, że z tego mechanizmu wyprowadzasz wszystkie swoje dalsze wnioski jako pewnik. Po pierwsze, cena ropy jest różna od cena gotowego paliwa, więc tutaj masz rację: samo porównywanie benzyny do ceny crude jest zbyt dużym uproszczeniem. Ale dokładnie z tego samego powodu trzeba porównywać krajową cenę paliwa z odpowiednim parytetem importowym, a nie po prostu stwierdzić „Orlen sprzedawał poniżej giełdy”. Po drugie, jeśli twierdzisz, że Orlen celowo ustawił cenę poniżej parytetu importowego, przez co wyeliminował ekonomiczny import i doprowadził do problemów z dostępnością, to pokaż konkretną kalkulację: jaka była cena hurtowa Orlenu, jaki dokładnie benchmark produktu gotowego przyjmujesz, jaki kurs USD/PLN, jakie koszty frachtu/logistyki i jaka była różnica. Wtedy można dyskutować o faktach, a nie o narracji. Po trzecie, „problemy z dostępnością” nie są automatycznie dowodem na to, że „cały system dostaw poległ” ani że przyczyną była wyłącznie polityka cenowa Orlenu. Do takiego wniosku trzeba wykazać związek przyczynowy, a nie tylko następstwo czasowe. I jeszcze jedno: fakt, że Orlen jest dominującym producentem w Polsce, nie oznacza, że „na tym zarabiał” w sensie ekonomicznym na każdej sprzedanej jednostce. Marża rafineryjna, koszt surowca, kurs walutowy, koszty operacyjne i koszt alternatywny sprzedaży mają tu znaczenie. Więc możemy się spierać o to, czy polityka cenowa Orlenu była racjonalna albo czy miała określone skutki. Ale żeby rozstrzygnąć tę dyskusję, potrzebujemy danych o parytecie importowym i cenach hurtowych, a nie argumentu „przecież importerom się nie opłacało”. Jeżeli masz te dane, wrzuć je. Wtedy przejdźmy po liczbach, zamiast się przerzucać „idiotyzmami” i „bzdurami”. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 2 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 2 godziny temu 14 minut temu, grimson napisał: Nie kwestionuję, że cena krajowa może zejść poniżej parytetu importowego i że wtedy import przestaje się opłacać. To jest elementarz ekonomii. Kwestionuję natomiast to, że z tego mechanizmu wyprowadzasz wszystkie swoje dalsze wnioski jako pewnik. Po pierwsze, cena ropy jest różna od cena gotowego paliwa, więc tutaj masz rację: samo porównywanie benzyny do ceny crude jest zbyt dużym uproszczeniem. Ale dokładnie z tego samego powodu trzeba porównywać krajową cenę paliwa z odpowiednim parytetem importowym, a nie po prostu stwierdzić „Orlen sprzedawał poniżej giełdy”. Po drugie, jeśli twierdzisz, że Orlen celowo ustawił cenę poniżej parytetu importowego, przez co wyeliminował ekonomiczny import i doprowadził do problemów z dostępnością, to pokaż konkretną kalkulację: jaka była cena hurtowa Orlenu, jaki dokładnie benchmark produktu gotowego przyjmujesz, jaki kurs USD/PLN, jakie koszty frachtu/logistyki i jaka była różnica. Wtedy można dyskutować o faktach, a nie o narracji. Po trzecie, „problemy z dostępnością” nie są automatycznie dowodem na to, że „cały system dostaw poległ” ani że przyczyną była wyłącznie polityka cenowa Orlenu. Do takiego wniosku trzeba wykazać związek przyczynowy, a nie tylko następstwo czasowe. I jeszcze jedno: fakt, że Orlen jest dominującym producentem w Polsce, nie oznacza, że „na tym zarabiał” w sensie ekonomicznym na każdej sprzedanej jednostce. Marża rafineryjna, koszt surowca, kurs walutowy, koszty operacyjne i koszt alternatywny sprzedaży mają tu znaczenie. Więc możemy się spierać o to, czy polityka cenowa Orlenu była racjonalna albo czy miała określone skutki. Ale żeby rozstrzygnąć tę dyskusję, potrzebujemy danych o parytecie importowym i cenach hurtowych, a nie argumentu „przecież importerom się nie opłacało”. Jeżeli masz te dane, wrzuć je. Wtedy przejdźmy po liczbach, zamiast się przerzucać „idiotyzmami” i „bzdurami”. Cze We wrześniu 2023 cena średnia hurtowa na Orlenie była na poziomie: PB 3,15 netto ON, 3,30 netto Na giełdzie ARA PB 3,20 netto ON 3,60 netto W wyliczeniach użyto średni kurs PLN/USD Ceny netto bez obowiązujacych w PL obowiązkowych podatków. Jakbyś nie patrzył, bo to tylko średnie z miesiąca, ale sprzedaż paliwa w PL była z ujemną premią lądową (marżą importową). Więc, z ciekawostek, polska zajmuje 1 miejsce w Europie jako kraj posiadający największą flotę transportową - ciężarową, ponadto PL jest dużym krajem tranzytowym. W momencie dużo niższej ceny niż u sąsiadów tankowali u nas wszyscy, co mogli. Nasi sąsiedzi CZ/SK mieli na swoich stacjach paliwo droższe ok 1,50 PLN w obu wariantach, a Niemcy ponad 2 PLN/l. Dla ciężarówki z DE przejazd przez granicę to ok 350-400 euro oszczędności na zbiorniku. Warto? Pomijam indywidualnych klientów, którzy potrafią jechać na drugi koniec miasta, bo paliwo jest tańsze o 5 groszy na litrze - przy 50l zbiorniku. Orlen jest w stanie zaspokoić ok 60-65% krajowego zapotrzebowania w ON, resztę uzupełniają importerzy paliw gotowych. Zaspokaja ok 70% rynku wszystkich paliw, ale to ze względu proces rafinacji i nadprodukcję PB w stosunku do potrzeb. Ale nasza gospodarka zużywa 3 x więcej ON niż PB. To chyba jest dla Ciebie jasne? I tak jest w całej Europie. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 51 minut temu Udostępnij Napisano 51 minut temu Godzinę temu, Marcos73 napisał: Cze We wrześniu 2023 cena średnia hurtowa na Orlenie była na poziomie: PB 3,15 netto ON, 3,30 netto Na giełdzie ARA PB 3,20 netto ON 3,60 netto W wyliczeniach użyto średni kurs PLN/USD Ceny netto bez obowiązujacych w PL obowiązkowych podatków. Jakbyś nie patrzył, bo to tylko średnie z miesiąca, ale sprzedaż paliwa w PL była z ujemną premią lądową (marżą importową). Więc, z ciekawostek, polska zajmuje 1 miejsce w Europie jako kraj posiadający największą flotę transportową - ciężarową, ponadto PL jest dużym krajem tranzytowym. W momencie dużo niższej ceny niż u sąsiadów tankowali u nas wszyscy, co mogli. Nasi sąsiedzi CZ/SK mieli na swoich stacjach paliwo droższe ok 1,50 PLN w obu wariantach, a Niemcy ponad 2 PLN/l. Dla ciężarówki z DE przejazd przez granicę to ok 350-400 euro oszczędności na zbiorniku. Warto? Pomijam indywidualnych klientów, którzy potrafią jechać na drugi koniec miasta, bo paliwo jest tańsze o 5 groszy na litrze - przy 50l zbiorniku. Orlen jest w stanie zaspokoić ok 60-65% krajowego zapotrzebowania w ON, resztę uzupełniają importerzy paliw gotowych. Zaspokaja ok 70% rynku wszystkich paliw, ale to ze względu proces rafinacji i nadprodukcję PB w stosunku do potrzeb. Ale nasza gospodarka zużywa 3 x więcej ON niż PB. To chyba jest dla Ciebie jasne? I tak jest w całej Europie. pozdro Z tą ujemną premią lądową nie będę się spierał — jeżeli cena hurtowa w Polsce była poniżej benchmarku ARA/Rotterdam, to rzeczywiście import do Polski przestawał się opłacać. Zresztą takie wnioski pojawiały się wtedy również w analizach rynku. Natomiast z Twojego wywodu nie wynika jeszcze automatycznie cała reszta: - podałeś średnie miesięczne. To pokazuje, że we wrześniu relacja cen była mocno zaburzona, ale nie mówi nam, jak wyglądała sytuacja w poszczególnych dniach i jak długo rzeczywiście utrzymywała się ujemna premia. - „wszyscy, którzy mogli, tankowali w Polsce” jest logiczną konsekwencją różnicy cen, ale żeby określić skalę tego zjawiska, potrzebowalibyśmy danych o dodatkowym popycie, sprzedaży transgranicznej albo zmianie wolumenów. Samo porównanie cen tego nie pokazuje. - kwestia udziału Orlenu w rynku też nie rozstrzyga sprawy. Jeżeli Orlen pokrywa tylko część krajowego zapotrzebowania na ON, to właśnie tym bardziej interesujące jest, jak w tym okresie zachowywał się import i wolumeny pozostałych dostawców. Nie kwestionuję mechanizmu, który opisujesz. Pytanie jest raczej o jego skalę i o to, co dokładnie z danych można wywnioskować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.