brachol Napisano Sobota o 08:30 Udostępnij Napisano Sobota o 08:30 59 minut temu, Mitek napisał: Cześć Że niby ja mam jechać dupą po śniegu? Paweł, chyba na jabłuszku a Piotrek - z tego co wiem czego jak czego ale swojego jabłuszka nie pożycza nikomu. To zbyt osobisty sprzęt - co innego narty. Pozdro Cześć Na Carpani pojedziesz dupą, oczywiście jak Ci Paweł udostępni do jazdy takie narty. pozdro 1 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Sobota o 08:42 Udostępnij Napisano Sobota o 08:42 24 minuty temu, Edwin napisał: Można w drugą stronę. Chcąc kupić Matiza ,nie Kubicę ,czy Hamiltona będę pytał o wrażenia z jazdy ,lecz przysłowiowego Kowalskiego... Chciałeś @Jan to masz😀 Cześć Swego czasu trafiło mi w ręce pismo Motor - to takie co było od zawsze. I tam na ostatniej stronie była rubryka gdzie prywatni kierowcy oceniali samochody. No i przeważały tam opisy w stylu: Fiat Panda z silnikiem i w wersji...(tu pełne oznaczenia łącznie z VIN itd. po czym szczegółowy opis co samochód ma, jak się zachowuje w takiej i owakiej jeździe no po prostu pełne kompendium wiedzy i na końcu info że samochód Pan czy Pani ma od nowości i przez ostatnie trzy lata przejeździł/a nim 5450km. Dobrze, że pamięta jak się zmienia biegi przy kolejnym wsiadaniu. To identyczne sytuacje. Ja bym jednak pytał Kubicę a przy jakimś tam byle czym to i tak nie ma znaczenia bo i tak się nie znam na samochodach - wszystkimi jeździ się podobnie, tak jak na nartach, a do niuansów trzeba się szybciutko zaadaptować. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano Sobota o 11:16 Udostępnij Napisano Sobota o 11:16 2 godziny temu, Mitek napisał: Cześć Swego czasu trafiło mi w ręce pismo Motor - to takie co było od zawsze. I tam na ostatniej stronie była rubryka gdzie prywatni kierowcy oceniali samochody. No i przeważały tam opisy w stylu: Fiat Panda z silnikiem i w wersji...(tu pełne oznaczenia łącznie z VIN itd. po czym szczegółowy opis co samochód ma, jak się zachowuje w takiej i owakiej jeździe no po prostu pełne kompendium wiedzy i na końcu info że samochód Pan czy Pani ma od nowości i przez ostatnie trzy lata przejeździł/a nim 5450km. Dobrze, że pamięta jak się zmienia biegi przy kolejnym wsiadaniu. To identyczne sytuacje. Ja bym jednak pytał Kubicę a przy jakimś tam byle czym to i tak nie ma znaczenia bo i tak się nie znam na samochodach - wszystkimi jeździ się podobnie, tak jak na nartach, a do niuansów trzeba się szybciutko zaadaptować. Pozdro Mitek nie znasz się na samochodach, ale różnicę przy jeździe Superbem i Berlingo poczujesz? Czy jadą podobnie? Oczywiście, że adaptacja następuje, ale jednak moim zdaniem różnice w zachowaniu są ewidentne. pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Sobota o 11:44 Udostępnij Napisano Sobota o 11:44 Cześć Obecnie jeżdżę pięcioma, czy sześcioma samochodami równocześnie. Z czego trzy to ten sam model. Czy zachowują się inaczej - oczywiście! Już nawet nie mówię o różnicach pomiędzy osobową skodą a ciężarowym VW ale w ramach trzech identycznych samochodów różnice są bardzo duże - opony, inny stopień zużycia zawieszenia, hamulców itd. Czy ma to jakieś znacznie w jeździe - raczej żadnej po prostu inaczej jedziesz i tyle. Inna technika jazdy, inna dynamika jazdy itd. Tak samo jak na nartach. Wiesz mnie się wydaje, że pomiędzy jazdą samochodem a nartami zjazdowymi jest bardzo dużo analogii oczywiście jeżeli do tego podchodzić z pewnym zrozumieniem. Pozdro 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano Sobota o 12:16 Udostępnij Napisano Sobota o 12:16 3 hours ago, brachol said: Cześć Na Carpani pojedziesz dupą, oczywiście jak Ci Paweł udostępni do jazdy takie narty. pozdro Dobry narciarz nie upada! Nawet na Carpani. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jurek_h Napisano wczoraj o 10:05 Udostępnij Napisano wczoraj o 10:05 Narciarz który się nie przewraca NIE rozwija się. 3 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano wczoraj o 11:57 Udostępnij Napisano wczoraj o 11:57 1 godzinę temu, jurek_h napisał: Narciarz który się nie przewraca NIE rozwija się. Mitkowi to wytłumacz;-) nawet cytowany przez niego Zaruski miał taki dzwon w terenie, że cudem uszedł z życiem i bez większych chyba kontuzji. Farta też trzeba mieć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano wczoraj o 13:01 Udostępnij Napisano wczoraj o 13:01 58 minut temu, star napisał: Mitkowi to wytłumacz;-) nawet cytowany przez niego Zaruski miał taki dzwon w terenie, że cudem uszedł z życiem i bez większych chyba kontuzji. Farta też trzeba mieć. Bądź w końcu choć raz tak miły i nie przeinaczaj wypowiedzi. "Upadek to hańba dla narciarza" - tak brzmiała wypowiedź Generała, i myślę, że się tego przez całe życie trzymał. "Upadek to wynik utraty kontroli a w jeździe po ogólnodostępnej trasie w pełnym ruchu narciarskim utrata kontroli jest niedopuszczalna. Co innego na zawodach, na zamkniętych trasach lub poza trasą. am jedziemy na własny rachunek często na maksa czy w trudnych lub bardzo trudnych warunkach na granicy własnej możliwości. W takiej sytuacji upadek jest wliczony w zabawę, podobnie jak w sporcie - co nie znaczy, że nie jest hańbą (tak na marginesie)" - tak brzmiała i brzmi moja wypowiedź w tym temacie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
artie40 Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu W dniu 19.02.2026 o 15:26, lubeckim napisał: Uuuuu widzę, że tylna część ciała zabolała. Widzisz, niektórzy uczą się na błędach innych 😄, chodź większość facetów i tak robi to samo, spodziewając się lepszych rezultatów. Ty chcesz podatków na singli, a ja powiem, że jak ktoś chciał mieć bardzo dzieci, to niech teraz siedzi cicho i płaci 😄 Ja po prostu stwierdziłem, że mając za przykład moich znajomych, rozwód to jednak droga impreza tym bardziej, jak potem musisz babę utrzymywać do końca życia i w zasadzie zaczynać od zera, bo ona ma wszystko a ty nic 🤣 Życie jest jedno i szkoda je marnować na głupoty i wychowywanie dzieci 🤣 Tak, i oczywiście masz złudzenie, że odłożyłeś na emeryturę, bo płacisz zus i podatki, i masz zaskórniaki (mieszkanie, złoto, cokolwiek). Tak się jednak składa, że bez następnych pokoleń, to są rzeczy bez wartości. Zwłaszcza zapisy w Zusie 🙂 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu Często docierają do nas jakieś wiadomości, po których dochodzimy do wniosku, że niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci. Po czym trafia się jakiś człowiek, który nie przejawia chęci posiadania takowych i wtedy wszyscy go przekonują, w jakim to jest błędzie. Zostawcie lepiej te swoje dobre rady dla siebie. 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kordiankw Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu 32 minuty temu, SzymQ napisał: Często docierają do nas jakieś wiadomości, po których dochodzimy do wniosku, że niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci. Po czym trafia się jakiś człowiek, który nie przejawia chęci posiadania takowych i wtedy wszyscy go przekonują, w jakim to jest błędzie. Zostawcie lepiej te swoje dobre rady dla siebie. Ja uważam, że niektóre geny nie powinny być przekazywane na kolejne pokolenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 10 godzin temu Udostępnij Napisano 10 godzin temu 32 minuty temu, kordiankw napisał: Ja uważam, że niektóre geny nie powinny być przekazywane na kolejne pokolenia. A które konkretnie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 8 godzin temu Udostępnij Napisano 8 godzin temu W dniu 22.02.2026 o 14:01, Mitek napisał: Bądź w końcu choć raz tak miły i nie przeinaczaj wypowiedzi. "Upadek to hańba dla narciarza" - tak brzmiała wypowiedź Generała, i myślę, że się tego przez całe życie trzymał. "Upadek to wynik utraty kontroli a w jeździe po ogólnodostępnej trasie w pełnym ruchu narciarskim utrata kontroli jest niedopuszczalna. Co innego na zawodach, na zamkniętych trasach lub poza trasą. am jedziemy na własny rachunek często na maksa czy w trudnych lub bardzo trudnych warunkach na granicy własnej możliwości. W takiej sytuacji upadek jest wliczony w zabawę, podobnie jak w sporcie - co nie znaczy, że nie jest hańbą (tak na marginesie)" - tak brzmiała i brzmi moja wypowiedź w tym temacie. Czasem trzymał, czasem puszczał;-) jak każdy bez niepotrzebnej mitomanii, cyt.: Jechałem pierwszy. Narty poniosły mię jak wściekłe, panowałem jednak nad niemi, zatoczyłem łuk i obróciwszy się na drugą stronę, zbliżałem się do kresu swego zakosu, gdy narta mi się podwinęła na buli lodowej i upadłem. Od razu z zawrotną szybkością zacząłem spadać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 6 godzin temu Udostępnij Napisano 6 godzin temu 1 godzinę temu, star napisał: Czasem trzymał, czasem puszczał;-) jak każdy bez niepotrzebnej mitomanii, cyt.: Jechałem pierwszy. Narty poniosły mię jak wściekłe, panowałem jednak nad niemi, zatoczyłem łuk i obróciwszy się na drugą stronę, zbliżałem się do kresu swego zakosu, gdy narta mi się podwinęła na buli lodowej i upadłem. Od razu z zawrotną szybkością zacząłem spadać. Skoro to, że upadł jest dla ciebie jednoznaczne z tym, że to nie była dla niego hańba to nie wiem jak ci pomóc. Dla mnie upadek to zawsze powód do wstydu i przemyślenia jakie błędy popełniłem i jak ich następnym razem uniknąć. Dla mnie to zawsze hańba - tak jak dla niego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu (edytowane) 2 godziny temu, Mitek napisał: Skoro to, że upadł jest dla ciebie jednoznaczne z tym, że to nie była dla niego hańba to nie wiem jak ci pomóc. Dla mnie upadek to zawsze powód do wstydu i przemyślenia jakie błędy popełniłem i jak ich następnym razem uniknąć. Dla mnie to zawsze hańba - tak jak dla niego. Hańba to jest kraść i wstyd. A upadek to wpisany w narciarstwo element. A wnioski wiadomo, że można wyciągać, bo tylko głupiec tego nie czyni. Zaruski też się starał. Ale upadał. Jak każdy śmiertelnik i aktywny narciarz. Upadać też trzeba umieć. Ważne aby powstać. Rzadko upadał, a gdyby nawet, to długo oglądał miejsce upadku, badając jego przyczynę JurekP: Mitek zacytowal Zaruskiego: "Upadek to hańba dla narciarza". Ja natomiast wole innego klasyka - Jozefa Oppenheima, ktory pisze: "a jeśli leżeć dwadzieścia razy na godzinę nie hańbi najlepszego narciarza, to jednak sromotnie męczy..." Z wątku Ja na zjazdowych w tym sezonie jeszcze nie leżałem, a na skiturach i owszem, bez konsekwencji. Edytowane 4 godziny temu przez star 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu (edytowane) He he. Nic innego się nie spodziewałem. Będziesz drążył bo to jest takie zbieżne z twoim rozumieniem poprawności. A ja nie będę gloryfikował wywalania się na nartach, bo nie na tym narciarstwo polega. Upadków się unika i koniec. Jeździsz dlatego żeby się wywalać, no to masz słaby sezon, postaraj się w przyszłym lepiej. Edytowane 2 godziny temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu (edytowane) 1 godzinę temu, star napisał: Hańba to jest kraść i wstyd. Hańba ściemniać w Lucernie Edytowane 2 godziny temu przez Jan 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Chertan Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 21 minut temu, Mitek napisał: He he. Nic innego się nie spodziewałem. Będziesz drążył bo to jest takie zbieżne z twoim rozumieniem poprawności. A ja nie będę gloryfikował wywalania się na nartach, bo nie na tym narciarstwo polega. Upadków się unika i koniec. jeździsz dlatego żeby się wywalać, no to masz słaby sezon, postaraj się w przyszłym lepiej. Ale jest różnica między brakiem hańby a gloryfikowaniem? Bo to jest popadanie ze skrajności w skrajność. Z gleby nie ma co być dumnym, raczej trzeba dumę przełknąć, wstać i jechać dalej. Na pewno nie jest to powód do chwały i chwalenia się, ot bywa i na ogół jest skutkiem błędu. Natomiast owszem, trzeba przeanalizować, znaleźć przyczynę, wyciągnąć wnioski i unikać kolejnych podobnych błędów. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 8 minut temu, Chertan napisał: Ale jest różnica między brakiem hańby a gloryfikowaniem? Bo to jest popadanie ze skrajności w skrajność. Z gleby nie ma co być dumnym, raczej trzeba dumę przełknąć, wstać i jechać dalej. Na pewno nie jest to powód do chwały i chwalenia się, ot bywa i na ogół jest skutkiem błędu. Natomiast owszem, trzeba przeanalizować, znaleźć przyczynę, wyciągnąć wnioski i unikać kolejnych podobnych błędów. Piotrek a Ty myślisz trochę nad przekazem czy też uległeś Starrowej tępocie? CHODZI O TO ABY LUDZIE WBILI SOBIE DO GŁOWY, ŻE W NORMALNYM RUCHU NARCIARSKIM UTRATA KONTROLI JEST NIEDOPUSZCZALNA BO MOŻNA KOMUŚ ZROBIĆ KRZYWDĘ. Czy to jest kurwa tak trudno pojąć? Gdyby ludzie wbili sobie do głowy, że "upadek to hańba dla narciarza" a nie, że "każdemu wolno upaść bo to przecież takie ludzkie" to może byłoby mnie wypadków na stoku. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Chertan Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 10 minut temu, Mitek napisał: Piotrek a Ty myślisz trochę nad przekazem czy też uległeś Starrowej tępocie? CHODZI O TO ABY LUDZIE WBILI SOBIE DO GŁOWY, ŻE W NORMALNYM RUCHU NARCIARSKIM UTRATA KONTROLI JEST NIEDOPUSZCZALNA BO MOŻNA KOMUŚ ZROBIĆ KRZYWDĘ. Czy to jest kurwa tak trudno pojąć? Gdyby ludzie wbili sobie do głowy, że "upadek to hańba dla narciarza" a nie, że "każdemu wolno upaść bo to przecież takie ludzkie" to może byłoby mnie wypadków na stoku. Pozdro niczemu nie uległem, po prostu tak uważam, mam też wrażenie, że z niewiadomego mi powodu odbierasz to jako chwalenie, czy gloryfikowanie, co jest w ogóle bez sensu. Tak, upadek jest utratą kontroli. Tak, gdyby było więcej kontroli to by było mnie wypadków na stoku. Sam poprzez utratę kontroli władowałem się kumplowi w dupę i było mi cholernie głupio. Wiem co zrobiłem źle i będę tego unikać. Ale nie mam zamiaru z tego powodu się biczować i rozpowiadać wszem i wobec jaka to hańba. Może inaczej rozumiem słowo hańba? W moim mniemaniu jest ono mocnym określeniem, zupełnie nieadekwatnym do gleby na śniegu. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) Cześć Może dlatego się władowałeś koledze w dupę. Zbyt dużo akceptacji, a gdyby to była wewnętrznie hańba...? Piotrek dla mnie wjechanie w kogoś mogłoby skutkować decyzja o zaniechaniu jeżdżenia na nartach - tak to postrzegam. POzdro Edytowane 1 godzinę temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.