Zakładam, że ma obawy, że może być gorzej po, niż jest teraz. Do tego dochodzą kolana itp ... Różne historie usłyszał i woli jeździć tyle ile może na przeciwbólowych. Nie jest to sytuacja 0:1, ale lekarz prowadzący nazywa go robokopem.
Śmiejecie się Panowie, ale dla mojego Taty to będzie jedyne rozwiązanie w perspektywie najbliższych lat. Nie jest w stanie się schylać. Zakładanie butów to dla niego mordęga. Myślę, że po to powstał ten model.