Skocz do zawartości

Dotarła do mnie brutalna prawda...


Gabrik

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć

Moim zdaniem Livigno i Madonny nie ma co żałować natomiast zjazd z Preseny do Ponte jest jednym z najdłuższych jakie można zaliczyć w Alpach, chyba 12,5 km - nie wiem w każdym razie warto sobie przynajmniej raz "na raz" tak zjechać.

A kosmitów po prostu pomijaj, a jak są niebezpieczni to opieprz abo zgłoszenie do służb. Włosi akurat reagują dość szybko i zdecydowanie - Polizia Stradale działa.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Gabrik napisał:

Już wiem czemu nie byłem w Livignio, Madonnie, a w Ponte Di Legno tylko jeden dzień.

Może jestem jednak starszy niż wyglądam...chcę zweryfikować, czy rzeczywiście jestem bardzo dziwny i może to ja muszę popracować nad sobą?

https://youtu.be/y6GfSKhjLGg?si=RD1yyTMoIMhDfoOQ

Madonna to miejsce które warto zobaczyć moim zdaniem. W zeszłym roku byłem na koniec stycznia - bardzo mało ludzi i warunki świetne. Jedna z lepszych miejscówek w jakich jeździłem.

pozdrawiam

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Gabrik napisał:

Już wiem czemu nie byłem w Livignio, Madonnie, a w Ponte Di Legno tylko jeden dzień.

Może jestem jednak starszy niż wyglądam...chcę zweryfikować, czy rzeczywiście jestem bardzo dziwny i może to ja muszę popracować nad sobą?

https://youtu.be/y6GfSKhjLGg?si=RD1yyTMoIMhDfoOQ

Równie dobrze mógłbyś dopisać do tych kilku wymienionych miejsc całą listę topowych ośrodków. Wariaci zdarzają się wszędzie, szkoda sobie ograniczać wybór jazdy tylko do niszowych ośrodków (które oczywiście też mają swój urok). No chyba że przerzucisz się na skitury czy skialpinizm, wtedy będziesz mieć całe połacie białego tylko dla siebie 🙂 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, zając napisał:

Równie dobrze mógłbyś dopisać do tych kilku wymienionych miejsc całą listę topowych ośrodków. Wariaci zdarzają się wszędzie, szkoda sobie ograniczać wybór jazdy tylko do niszowych ośrodków (które oczywiście też mają swój urok). No chyba że przerzucisz się na skitury czy skialpinizm, wtedy będziesz mieć całe połacie białego tylko dla siebie 🙂 

Myślę, że Paweł/Gabrik nie eliminuje jakichkolwiek ośrodków tylko - w zamierzeniu - piętnuje głupotę. Zgadzam się za nim w 100%, ale to chyba oczywistość. w każdym razie jak dla kogoś oczywistością to nie jest to powinien się leczyć a nie jeździć na czymkolwiek.

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.02.2026 o 13:18, Gabrik napisał:

Już wiem czemu nie byłem w Livignio, Madonnie, a w Ponte Di Legno tylko jeden dzień.

Może jestem jednak starszy niż wyglądam...chcę zweryfikować, czy rzeczywiście jestem bardzo dziwny i może to ja muszę popracować nad sobą?

https://youtu.be/y6GfSKhjLGg?si=RD1yyTMoIMhDfoOQ

Jak upiłeś się kiedyś w PL w licznym towarzystwie to Livigno możesz potraktować jako zaliczone zimą. 

Za to polecam się tam wybrać latem. Rower, trekkingi itp.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Spiochu napisał:

Jak upiłeś się kiedyś w PL w licznym towarzystwie to Livigno możesz potraktować jako zaliczone zimą. 

Za to polecam się tam wybrać latem. Rower, trekkingi itp.

Wszędzie można bardzo fajnie pojeździć nie pijąc alkoholu, fakt że w Livigno czasem trzeba przesiąść się do innej gondolki

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.02.2026 o 11:12, Jan napisał:

z Preseny do dolnej stacji krzesełek nr 10 "Sozzine" jest 1683m

ale to szczegół jeśli trasa  nie ma płaskich odcinków

Mnie nie udało się tam zjechać bo nie było śniegu między Tonale i Ponte di Legno

Ponte jest na 1256 i ja zjechałem do samego Ponte a jak to naprawdę nie pamiętam, w każdym razie cały czas była trasa przygotowana. Natomiast to było dobre parę lat temu i Persena była wyżej - teraz się sporo stopiło. 🙂

Wtedy jeszcze na Presenia były talerzyki.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cze

Widziałem ten film pobieżnie i tak naprawdę mnie nie zbulwersował. Młodzi chłopcy szaleją po niebieskich, bez zbytnich umiejętności. Jeżdżą w miarę bezpiecznie dla innych, bawią się. Piersiówka, niech rzuci we mnie kamieniem, ten co nigdy w gondolce czy krześle nie pociągnął łyka wiśniówki, czy pigwówki. Pomijam fakt wypicia piwka w knajpie. Nie widziałem, żeby byli jakoś znacznie sponiewierani. Oczywiście odnoszę się tylko do tego filmu. Niestety nie zasubskrybowałem innych 🙂 . Nawet gdzieś tam jeden krzyczy "uwaga na kręgle" co świadczy tylko o tym, jakieś tam pojęcie o bezpieczeństwie jako takim przyswajają.

pozdro.

ps. Chyba że coś przeoczyłem.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.02.2026 o 11:08, Mitek napisał:

Myślę, że Paweł/Gabrik nie eliminuje jakichkolwiek ośrodków tylko - w zamierzeniu - piętnuje głupotę. Zgadzam się za nim w 100%, ale to chyba oczywistość. w każdym razie jak dla kogoś oczywistością to nie jest to powinien się leczyć a nie jeździć na czymkolwiek.

Pozdro

Każdy szaleje na miarę swoich możliwości, a Ty byłeś grzeczny? Choć wspominek nie ma co przywoływać, bo to zupełnie inne warunki były. Z naszego punktu widzenia tu i teraz, to zachowanie karygodne i wymaga piętnowania, mamy doświadczenia i wiemy czym to pachnie. Z ich punktu widzenia to zabawa po pachy i po to tam pojechali, nie wspominając o jakimkolwiek alkoholu. I albo z tego wyrosną bez szwanku, albo przydzwonią i się skończy szybciej. Oby tylko sobie. A wtedy być może pomyślą o technice.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Marcos73 napisał:

Cze

 Piersiówka, niech rzuci we mnie kamieniem, ten co nigdy w gondolce czy krześle nie pociągnął łyka wiśniówki, czy pigwówki. 

Nie rzucę kamieniem ale kulką śniegu to już mogę. Abstynentem nie jestem piję tylko piwo ale tylko na końcu jazdy. Nawet małe piwo na stoku powoduje u mnie dyskomfort skupienia nad jazdą chyba dlatego, że lubię prędkość i za długo jeżdżę aby nabawić się kontuzji lub w kogoś "uwalić"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, PTT napisał:

Nie rzucę kamieniem ale kulką śniegu to już mogę. Abstynentem nie jestem piję tylko piwo ale tylko na końcu jazdy. Nawet małe piwo na stoku powoduje u mnie dyskomfort skupienia nad jazdą chyba dlatego, że lubię prędkość i za długo jeżdżę aby nabawić się kontuzji lub w kogoś "uwalić"

Ja młodszy jestem i wolniej jeżdżę 😉, jak wiadomo masa ciągnie w dół, u mnie z masą to słabiutko, piwo wypiję, ale małe bo więcej nie zmieszczę, a dobrej pigwówki nie odmawiam, nawet na stoku, ale 200ml na 8 chłopa to usteczka tylko zamoczyć, i to przez cały dzień.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...