Skocz do zawartości

zmiana nart?


Sali

Rekomendowane odpowiedzi

7 godzin temu, Sali napisał:

tak Cieniawa

W sumie to nawet teraz uczę się powoli podstaw. Jeździłem całe życie po swojemu i rzucałem tyłami na każdym skręcie, teraz instruktor który uczy córki w grupie coś mi dzisiaj podpowiedział i próbowałem jechać bardziej na krawędziach (nawet kółko zrobiłem, czyli wróciłem pod górę do pozycji startowej), ale tych elementów jest tyle, że jeśli nie ma pewnych elementów wyuczonych, to ciężko wszystko skoordynować za pierwszym razem (ciekawe, bo w pinglu jest podobnie) - po prostu pewne elementy muszą wejść w nawyk, żeby o tym nie myśleć. Dogadałem się z nim, że będzie mi podpowiadał, więc może coś z czasem się poprawi, ale w kwestii nart to myślę, że nie wybrałem najgorzej.

Zmień instruktora. Też miałem taką, która mi za dużo naraz próbowała wprowadzić. Małe szanse by to zadziałało.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Sali napisał:

To nie moja rola bo sam się uczę ale odblokuj górę poprzez wbicie kija. Podobnie jak w pinglu -stojąc przed stołem uderzasz ręką a za nią idzie ramię …. W nartach jest podobnie - wbij kija a za nim pójdzie ramię będziesz mniej rotował bo teraz ręce masz sztywnie wręcz są wyłączone - nieruchome . Skup się na górze bo dół daje sobie radę jeżeli nie chcesz się uczyć pod okiem fachowca.
Skręt -wbicie kija, skręt-wbicie kija ,nawet możesz sobie liczyć do trzech , dwóch czy ilu tam chcesz żeby złapać rytm . 
 

Tylko pamiataj ! Ręce przed sobą żebyś nie uczył pracy rąk jak w chodzie i nie kłaniamy się  😉😜

Edytowane przez Victor
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Victor napisał:

To nie moja rola bo sam się uczę ale odblokuj górę poprzez wbicie kija. Podobnie jak w pinglu -stojąc przed stołem uderzasz ręką a za nią idzie ramię …. W nartach jest podobnie - wbij kija a za nim pójdzie ramię będziesz mniej rotował bo teraz ręce masz sztywnie wręcz są wyłączone - nieruchome . Skup się na górze bo dół daje sobie radę jeżeli nie chcesz się uczyć pod okiem fachowca.
Skręt -wbicie kija, skręt-wbicie kija ,nawet możesz sobie liczyć do trzech , dwóch czy ilu tam chcesz żeby złapać rytm . 
 

Tylko pamiataj ! Ręce przed sobą żebyś nie uczył pracy rąk jak w chodzie i nie kłaniamy się  😉😜

Wszystko prawie zrozumiałem oprócz pingla;-)

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mitek napisał:

Sali czy jak kogoś uczysz gry w tenisa stołowego to zaczynasz od topspina czy innych skomplikowanych zagrań - tak zachował się ten instruktor. To zły instruktor.

Pozdro

całkiem niezłe porównanie, podczas, gdy zawodnik nie umie stać przy stole i trzymać rakietki, to od razu go uczą odbierać podkręcone. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, bubol.T napisał:

Pawel mógł to z butelkami wina wytłumaczyć, to byście z kolegą Sali zrozumieli. 😅

Nigdy nie byłem miłośnikiem degustacji win 🤷‍♂️ choć to zastanawiające z punktu finansowego i miejsca w którym mieszkam bo wina są śmiesznie tanie aczkolwiek Porto nawet smakowo lubię ( Croft’a odwiedziłem swojego czasu osobiście i butelkę 10 letnią kupiłem- stoi do dziś nienaruszona ) . Zdecydowanie wolę analizę smakową browarów tutejszych ba nawet ostatnio robiąc u sąsiada ognisko i pieczone ziemniaczki taki zestaw skompletowałem 🥳😜

IMG_7821.thumb.jpeg.d500b364b77ce835ed2d89d34fd77ae9.jpeg

….nie polecam takiego miksa smakowego 🤦‍♂️😂

 

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, PaVic napisał:

Nigdy nie byłem miłośnikiem degustacji win 🤷‍♂️ choć to zastanawiające z punktu finansowego i miejsca w którym mieszkam bo wina są śmiesznie tanie aczkolwiek Porto nawet smakowo lubię ( Croft’a odwiedziłem swojego czasu osobiście i butelkę 10 letnią kupiłem- stoi do dziś nienaruszona ) . Zdecydowanie wolę analizę smakową browarów tutejszych ba nawet ostatnio robiąc u sąsiada ognisko i pieczone ziemniaczki taki zestaw skompletowałem 🥳😜

IMG_7821.thumb.jpeg.d500b364b77ce835ed2d89d34fd77ae9.jpeg

….nie polecam takiego miksa smakowego 🤦‍♂️😂

 

Mam identycznie, wina pije tylko w krajach południowych w czasie wakacji i tam jakoś łapię klimat. Tutaj absolutnie nie mam ochoty na wino. Za to piwa kraftowe degustuję wszystkie rodzaje, pod warunkiem, że nie przekraczają 6.5 Volt. Moje ulubione to niezmiennie Browar Pinta, znajdujący sie w sąsiedztwie browaru żywieckiego, ale robiący piwa zdecydowanie nadające sie do picia. Tego samego nie moge powiedzieć o koncerniaku. 

Mamy w PL tez kilka innych wartych uwagi browarów. 

W Katowicach jest knajpa, w której jest 20 kranów z kraftowymi piwami, za każdym razem coś innego i tam zdecydowanie warto iść na piwo. 

IMG-20251220-WA0015.jpg

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Mitek napisał:

Cześć

Wszystko fajnie Tomek gdyby nie te chore ceny...

Pozdro

Mitek biorąc pod uwagę fakt, że w zwykłych knajpach byle jaki koncerniak kosztuje w granicach 15 zl za 0.5 l a czasem wiecej. To napicie sie dobrego kraftowego za 18-20 zl uważam za bardziej uzasadnione.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Te piwa w sklepie kosztują średnio koło 10 zl za butelkę. 

W ogole w Polce ceny w restauracjach i barach, a także ceny noclegow w hotelach i pensjonatach są tak wygórowane, że urlop w kraju w tej chwili jest dobrem ekskluzywnym. 

@Mitek zapraszam do Ślemienia, możemy sie wybrac na wycieczkę do browaru Pinta, połączoną z degustacją. Od dawna sie tam wybieram, ale mam opory, bo to chyba nie jest najlepsze miejsce na rodzinną wycieczkę 😅

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Wycieczkę można zrobić tylko jak z powrotem... ? 🙂

A co do cena to wiesz... ja wiem ile to piwo kosztuje w hurcie i w browarze. Wiem w jaki sposób wygląda dystrybucja i za co tak naprawdę się płaci i to jest chory temat.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, bubol.T napisał:

Te piwa w sklepie kosztują średnio koło 10 zl za butelkę. 

W ogole w Polce ceny w restauracjach i barach, a także ceny noclegow w hotelach i pensjonatach są tak wygórowane, że urlop w kraju w tej chwili jest dobrem ekskluzywnym. 

@Mitek zapraszam do Ślemienia, możemy sie wybrac na wycieczkę do browaru Pinta, połączoną z degustacją. Od dawna sie tam wybieram, ale mam opory, bo to chyba nie jest najlepsze miejsce na rodzinną wycieczkę 😅

Jak chcesz rodzinną wycieczkę to niedawno w Węgierskiej Górce się otworzyła restauracja i firmowy lokal browaru: PINTA Beskidy & Projekt NN


 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Wycieczkę można zrobić tylko jak z powrotem... ? 🙂

A co do cena to wiesz... ja wiem ile to piwo kosztuje w hurcie i w browarze. Wiem w jaki sposób wygląda dystrybucja i za co tak naprawdę się płaci i to jest chory temat.

Pozdro

Na pewno, skoro sieciom handlowym opłaca sie zrobić promocje typu 5+5 gratis. 

A ma być coraz drożej pod przykryciem dbałości o nasze zdrowie. Co do powrotu, to to jedynym sposobem jest losowanie. Jedna osoba musi sie poświęcić. Pinta leży przy trasie rowerowej Velo Soła i zawsze jak tam jadę, to obiecuje sobie wycieczkę do browaru. Mam jeszcze jeden mały browar upatrzony w Zarzeczu nad Jeziorem Żywieckim. Ale jak tam czasem przejeżdżam jest juz zamknięte.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, bubol.T napisał:

Na pewno, skoro sieciom handlowym opłaca sie zrobić promocje typu 5+5 gratis. 

A ma być coraz drożej pod przykryciem dbałości o nasze zdrowie. Co do powrotu, to to jedynym sposobem jest losowanie. Jedna osoba musi sie poświęcić. Pinta leży przy trasie rowerowej Velo Soła i zawsze jak tam jadę, to obiecuje sobie wycieczkę do browaru. Mam jeszcze jeden mały browar upatrzony w Zarzeczu nad Jeziorem Żywieckim. Ale jak tam czasem przejeżdżam jest juz zamknięte.

Przyjeżdżasz na rowerze, a potem rower Cię odprowadza, do ogarnięcia. A co do dbania o zdrowie, to w interesie publicznym jest jak najmniejsze spożycie alkoholu, więc różne ruchy mnie nie dziwią. Zwłaszcza, że za aktualne zarobki można kupić sporo więcej alkoholu niż lata temu, względnie alkohol jest tańszy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Chertan napisał:

Przyjeżdżasz na rowerze, a potem rower Cię odprowadza, do ogarnięcia. A co do dbania o zdrowie, to w interesie publicznym jest jak najmniejsze spożycie alkoholu, więc różne ruchy mnie nie dziwią. Zwłaszcza, że za aktualne zarobki można kupić sporo więcej alkoholu niż lata temu, względnie alkohol jest tańszy. 

W interesie społecznym na pewno, ale czy w interesie państwa, którego przychody z koncesji i akcyzy z tego tytułu są ogromne? Teoretycznie tez, bo szacunek kosztów społecznych przewyższa wielokrotnie wpływy.

Ja jestem zdania, że od zakazów lepiej działa edukacja i to nie tylko w tym przypadku. Ale tutaj konieczne jest podejście systemowe i czas. Nie wszystkim kolejnym rządzącym zależy na edukacji społeczeństwa, wiec jest jak jest. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, bubol.T napisał:

W interesie społecznym na pewno, ale czy w interesie państwa, którego przychody z koncesji i akcyzy z tego tytułu są ogromne? Teoretycznie tez, bo szacunek kosztów społecznych przewyższa wielokrotnie wpływy.

Ja jestem zdania, że od zakazów lepiej działa edukacja i to nie tylko w tym przypadku. Ale tutaj konieczne jest podejście systemowe i czas. Nie wszystkim kolejnym rządzącym zależy na edukacji społeczeństwa, wiec jest jak jest. 

Z wszelką edukacją jest tak, że Polak uważa, że wie lepiej. I na każdy merytoryczny argument znajdzie się 30 niemerytorycznych, a zasięgi takowych są wielokrotnie większe. Podejście edukacyjne miało być m.in. w ramach edukacji zdrowotnej i wyszło, jak wyszło. Koszty leczenia powikłań alkoholu i papierosów na pewno są wielokrotnie większe niż dochody z ich sprzedaży. Na pewno modele picia i palenia zmieniają się w Polsce. Ale mimo edukacji i powszechnej wiedzy pali sporo młodych ludzi. Alkohol jest natomiast u nich mniej popularny. Zobaczymy co dalej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Sali napisał:

tak Cieniawa

W sumie to nawet teraz uczę się powoli podstaw. Jeździłem całe życie po swojemu i rzucałem tyłami na każdym skręcie, teraz instruktor który uczy córki w grupie coś mi dzisiaj podpowiedział i próbowałem jechać bardziej na krawędziach (nawet kółko zrobiłem, czyli wróciłem pod górę do pozycji startowej), ale tych elementów jest tyle, że jeśli nie ma pewnych elementów wyuczonych, to ciężko wszystko skoordynować za pierwszym razem (ciekawe, bo w pinglu jest podobnie) - po prostu pewne elementy muszą wejść w nawyk, żeby o tym nie myśleć. Dogadałem się z nim, że będzie mi podpowiadał, więc może coś z czasem się poprawi, ale w kwestii nart to myślę, że nie wybrałem najgorzej.

Cze

Taka górka w niedalekiej odległości to skarb, syn tam był ostatnio na treningu i mówił, że super (pierwszy raz tam byli). Mało ludzi, stromy początek. Polecam także Rytro, jak masz niedaleko. Pernamentny brak ludzi - ale o ile jest otwarte (Cieniawy chyba także to dotyczy).

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Mitek napisał:

Sali czy jak kogoś uczysz gry w tenisa stołowego to zaczynasz od topspina czy innych skomplikowanych zagrań - tak zachował się ten instruktor. To zły instruktor.

Pozdro

 

2 godziny temu, Chertan napisał:

całkiem niezłe porównanie, podczas, gdy zawodnik nie umie stać przy stole i trzymać rakietki, to od razu go uczą odbierać podkręcone. 

Ten gość generalnie uczy dzieciaki i przygotowuje je pod zawody, ma dosyć dobre podejście, bo widzę jak moje córki po 3 treningach poszły do przodu, aż się w głowie nie mieści jak dzieciaki potrafią łapać wszystko. Pewnie łatwiej im to przychodzi, bo nie mają złych nawyków, a ja poprzez stare nawyki muszę z tym walczyć. 

To nie tak, że on chciał wszystko na raz. Po prostu wytłumaczył mi kilka rzeczy, a ja ambicjonalnie podszedłem i chciałem to wszystko skoordynować. I tak jak na pierwszy raz z kilkoma podpowiedziami zauważyłem, że lepiej mi wychodzi wejście na krawędź i przyspieszenie na krawędzi. 

O tej górze o której kolega @Victorpisał też mi mówił, że kijki z przodu, ale na razie chciałem się skupić na nogach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Marcos73 napisał:

Cze

Taka górka w niedalekiej odległości to skarb, syn tam był ostatnio na treningu i mówił, że super (pierwszy raz tam byli). Mało ludzi, stromy początek. Polecam także Rytro, jak masz niedaleko. Pernamentny brak ludzi - ale o ile jest otwarte (Cieniawy chyba także to dotyczy).

pozdro

Ja jestem z Nowego Sącza, więc wszędzie mam blisko :). Rytro jest jeszcze bliżej, kiedyś tam lubiłem jeździć, ale w ostatnich latach stok jest dość kiepsko przygotowany, góra jest mega stroma jak na polskie warunki, wszystko fajnie tylko zwykle tam jest sam lód i do tego bardzo wąsko, przez co szybko robią się muldy. Tylicz Ski jest niezły, albo Master - tylko jak zwykle tłoczno. Cieniawa jest najlepsza, bo stok jest bardzo dobrze przygotowany, córka właścicieli chyba jeździ w kadrze. Do tego jest zupełnie na uboczu, więc mało kto wie i przez to kompletnie nie ma ludzi. Wczoraj było wieczorem było chyba ze 20-30 osób na stoku. Co prawda orczyk, ale jeździsz cały czas, karnet na 2 godziny kosztuje 50zł, jeśli nie chcesz robić przerw to jesteś w stanie w te 2 godziny zrobić 24 zjazdy z najwyższego poziomu.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Sali napisał:

Ja jestem z Nowego Sącza, więc wszędzie mam blisko :). Rytro jest jeszcze bliżej, kiedyś tam lubiłem jeździć, ale w ostatnich latach stok jest dość kiepsko przygotowany, góra jest mega stroma jak na polskie warunki, wszystko fajnie tylko zwykle tam jest sam lód i do tego bardzo wąsko, przez co szybko robią się muldy. Tylicz Ski jest niezły, albo Master - tylko jak zwykle tłoczno. Cieniawa jest najlepsza, bo stok jest bardzo dobrze przygotowany, córka właścicieli chyba jeździ w kadrze. Do tego jest zupełnie na uboczu, więc mało kto wie i przez to kompletnie nie ma ludzi. Wczoraj było wieczorem było chyba ze 20-30 osób na stoku. Co prawda orczyk, ale jeździsz cały czas, karnet na 2 godziny kosztuje 50zł, jeśli nie chcesz robić przerw to jesteś w stanie w te 2 godziny zrobić 24 zjazdy z najwyższego poziomu.

Ale teraz jest prawdziwa zima i w Rytrze jest ok. Tak masz rację - to bardziej ambitna górka. Tylicz ski jest ok - na starej kanapie. Master - tylko na rozpoczęcie sezonu - bo tam jest ultra płasko.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...