star Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu (edytowane) 6 minut temu, lucky_luke napisał: Czucie czuciem nieodpowiedzialny przekaz nieodpowiedzialnym przekazem 😉 A to już kwestia interpretacji lub nadinterpretacji. Wg mnie czucie głębokie wyważenie pozycji to baza jazdy na nartach. Ale ja się nie znam, tak sobie rozkminiam i chyba Marka rozumiem. Edytowane 12 godzin temu przez star Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lucky_luke Napisano 12 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 12 godzin temu (edytowane) 4 minuty temu, star napisał: A to już kwestia interpretacji lub nadinterpretacji. Wg mnie czucie głębokie wyważenie pozycji to baza jazdy na nartach. Ale ja się nie znam, tak sobie rozkminiam i chyba Marka rozumiem. Jak ktoś mówi że najlepiej buty 2 numery za duże to nie widzę tu przestrzeni na interpretacje. Edytowane 12 godzin temu przez lucky_luke 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 12 godzin temu Udostępnij Napisano 12 godzin temu (edytowane) 10 minut temu, lucky_luke napisał: Jak ktoś mówi że najlepiej buty 2 numery za duże to nie widzę tu przestrzeni na interpretacje. Masz racje. Lepiej 2 numery za małe. Bezpiecznie, założy, zdejmie, jak da radę, nawet nie wyjdzie na stok. PS. Myślę, że dwa pierwsze sezony przejeździłem w butach o dwa numery za duże. Tak ze 100 dni na nartach. Nie zabiłem sie, nikogo nie uszkodziłem. Jeździłem dość szybko i agresywnie. To było po powrocie do nart. Kwestia akomodacji. Edytowane 11 godzin temu przez star 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lucky_luke Napisano 11 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 11 godzin temu 11 minut temu, star napisał: Masz racje. Lepiej 2 numery za małe. Nie akceptuję takich manipulacji. Ale przecież coś trzeba skrobnąć. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
star Napisano 11 godzin temu Udostępnij Napisano 11 godzin temu (edytowane) 10 minut temu, lucky_luke napisał: Nie akceptuję takich manipulacji. Ale przecież coś trzeba skrobnąć. To nie manipuluj. Nie wyrywaj z kontekstu. I nie skrob więcej. Przekaz Marka przecież nie sprowadza się tylko do tego aby końiecznie kupować buty o dwa numery za duże. Holistycznie podejdź do zagadnienia i ze zrozumieniem idei. A nie po aptekarsku. Przeczytaj Jerome K. Jerome o wycieczce do Niemiec to zrozumiesz o co mi chodzi. Edytowane 11 godzin temu przez star Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Harnaś Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 7 godzin temu, star napisał: A ja sobie nieśmiało myślę, że czucie podłoża nie ważne czy to puch czy lód to podstawa filozofii Marka, nawet na lodoszreni. Z uczuciem panowie i panie z uczuciem... głębokim. Jednak Marek Ogorzałek w ostatnim filmie mówi o ładodnych i płaskich stokach. Jego ćwiczenia są cenne, on lubi ten sposób jazdy, ale to nie wszystko. Czy on uczy jazdy na stromych stokach? Pierwsze buty zawsze miałem za duże ok. 2 numery. Inaczej się nie dało, ze względu na wady stóp. Do bootfittera poszedłem bo zacząłem czuć, że mnie buty ograniczają w nauce jazdy. Poza tym już wiedziałem że jest bootfitter i byłem zdecydowany na to wydać. Może Marek nie wie, że buty mogą być dopasowane i wygodne? 😉 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
lucky_luke Napisano 4 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 4 godziny temu 6 godzin temu, star napisał: To nie manipuluj. Nie wyrywaj z kontekstu. I nie skrob więcej. Przekaz Marka przecież nie sprowadza się tylko do tego aby końiecznie kupować buty o dwa numery za duże. Holistycznie podejdź do zagadnienia i ze zrozumieniem idei. A nie po aptekarsku. Przeczytaj Jerome K. Jerome o wycieczce do Niemiec to zrozumiesz o co mi chodzi. W sprowadzaniu do swojego poziomu i pokonywaniu doświadczeniem jesteś całkiem niezły. Trening czyni mistrza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
vitty Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu Nie ma sensu rozkręcać spirali krytyki i hejtu. Każdy żyje ze sprzedawania czegoś, a czasy są takie że wszystko musi być łatwe, proste i przyjemne. Gdy w dorosłym już życiu wracałem do nart, był to raczej pot, krew i łzy. Wybrałem się na tygodniowe nauki do wiekowej już instruktorki gdzieś w Karpaczu, która została dla mnie autorytetem, choć pewnie jej już nie ma. I pierwszą rzeczą która do której się doczepiła były właśnie za duże buty. Buty takie kupiłem z głupoty i braku fachowej porady z „zapasem na grubą skarpetę” bo z dawnych czasów pamiętałem jazdę w kandaharach i wygodnych laczkach. Były może o numer za duże, ale mając niską w podbiciu stopę źle ją trzymały, nawet przy pełnym możliwym dopięciu. Wzięła mnie do miejscowej wypożyczalni gdzie dobrała mi śmierdzące Langi, ale trzymające stopę jak w betonie. Ciężko się je zakładało, ale pamiętam jak mówiła że but który wzuwa się jak kapeć, nie jest pewnie dobrze dopasowany. Przez całe lata już samodzielnej jazdy i edukacji dopinałem buty że aż gały wyłaziły. Przepinałem w trakcie dnia jazdy jeszcze bardziej, w miarę jak się rozgrzewałem. I wydaje mi się że na tym etapie podobnie wszyscy wokół mnie robili, bo takie zabetonowanie poprawia czucie narty, swoistą rozszerzoną propriocepcję w niewyćwiczonych jeszcze w jeździe nogach. Może będący tu mistrzowie nart tego nie pamiętają, bo było to 150 lat temu, a może urodzili się z jakimś talentem i tego nie potrzebowali. Ja dopiero po wielu latach jazdy przestałem potrzebować. Stąd uważam że za duże buty to zły pomysł. Bo przy normalnej stopie będą nie tylko za długie, ale za obszerne wszędzie. Z resztą skoro mają być „jak bambosze” to z założenia już mają być luźne choćby spinać je na maksa. Prezentowany pomysł na naukę i styl jazdy wydaje mi się niespójny. Jeśli adepta nie mającego jakichkolwiek podstaw, pewnie ćwiczonego tylko w pługu tak się edukuje, to nauka taka wysypie się przy pierwszej awaryjnej sytuacji uniknięcia kolizji, muldy, ostrzejszego zjazdu itp. A jeśli jest już wyćwiczony, to raczej będzie dążył do prób dynamicznej jazdy, bo (chyba) każdemu daje to, albo na jakimś etapie życia przynajmniej dawało radość. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 41 minut temu Udostępnij Napisano 41 minut temu Nie wiem, czy czytaliście komentarze pod filmami. Znalazłam tam takie oto wstawki i to być może a’propo sztuki: Poza tym wyraźnie mówi, że wąskie strome stoki wymagają dopasowanych butów, o zawodach nie wspomnę. Podzielił na szybką i dynamiczną jazdę oraz „pływanie”. Czyli co kto lubi. I nie ma chyba sensu oceniać dobrze/źle, bo żadne z nas nie było na takim szkoleniu. I po dłuższym zastanowieniu - taka flow jazda może się przydać, jak już sił zacznie brakować i na zlotach będziemy się częstować własnymi zestawami medykamentów 😉 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 34 minuty temu Udostępnij Napisano 34 minuty temu Godzinę temu, vitty napisał: Prezentowany pomysł na naukę i styl jazdy wydaje mi się niespójny. Jeśli adepta nie mającego jakichkolwiek podstaw, pewnie ćwiczonego tylko w pługu tak się edukuje, to nauka taka wysypie się przy pierwszej awaryjnej sytuacji uniknięcia kolizji, muldy, ostrzejszego zjazdu itp. A jeśli jest już wyćwiczony, to raczej będzie dążył do prób dynamicznej jazdy, bo (chyba) każdemu daje to, albo na jakimś etapie życia przynajmniej dawało radość. Nie mam zamiaru stawiać się w roli adwokata Marka, bo obroni się sam, ale myślisz, że Marek ma znajomości w Istebnej i prowadzi szkolenia tylko w godzinach 7-10, zanim zrobi się tłok i muldy i odsypy? lub nie prowadzi w ogóle szkolenia jeśli jest beton lub lód? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Victor Napisano 26 minut temu Udostępnij Napisano 26 minut temu 11 minut temu, .Beata. napisał: po dłuższym zastanowieniu - taka flow jazda może się przydać Nawet w rozpiętych aczkolwiek 😉dopasowanych ten flow na kacu po serwisie Seby sprzętu szurającego jest zajebisty 😜 da się !! 🥳😂 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
vitty Napisano 25 minut temu Udostępnij Napisano 25 minut temu Dlatego napisałem że wydaje mi się. Nawet nie próbuję twierdzić że mam do obiektywnej oceny tego jakiekolwiek kompetencje. Ale zwykle buty ma się jedne i jeśli już coś się kupuje, by tego choćby z powodów higienicznych nie wypożyczać, to są to właśnie buty. Stąd cały czas uważam że pierwszy film o doborze butów, który nie mówi o następstwach takiego wyboru, jest szkodliwy. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 5 minut temu Udostępnij Napisano 5 minut temu (edytowane) 29 minut temu, .Beata. napisał: Nie mam zamiaru stawiać się w roli adwokata Marka, bo obroni się sam, ale myślisz, że Marek ma znajomości w Istebnej i prowadzi szkolenia tylko w godzinach 7-10, zanim zrobi się tłok i muldy i odsypy? lub nie prowadzi w ogóle szkolenia jeśli jest beton lub lód? dziwię się że użytkownik @Marek O jeszcze nie zabrał głosu w tej sprawie właśnie jestem na etapie wymiany butów i takie sobie upatrzyłem twardość 95 (poniżej są tylko damskie) nawet mierzyłem - super wygodne nawet w moim normalnym rozmiarze Edytowane 4 minuty temu przez Jan Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.