-
Liczba zawartości
6 357 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
235
Zawartość dodana przez Marcos73
-
Jurek, całość spłycasz do influencera i instruktora. Zerknij na FIS stronę. Verdu nie jeździ SL od 2017. Jest sfocusowany na GS i szybkościowych konkurencjach.. Nicolo jeździ do dzisiaj SL i jeździł dużo więcej tej konkurencji. Narciarze zawodowi w miarę upływu czasu przechodzą do konkurencji szybkościowych z reguły. W druga stronę to nie działa. Oboje są w podobnym wieku, oboje jeżdżą systematycznie i oboje są wytrenowani, z tym że Verdu na pewno jest lepiej przygotowany fizycznie i motorycznie, co nie zmienia faktu, że bez systematycznego treningu SL po takim czasie jest tylko przeciętniakiem. To nie Hirscher, bo jemu póki co to może tylko buty pucować. To był bardzo wszechstronny zawodnik jeden z najlepszych w historii narciarstwa, który po 5-ciu latach przerwy punktuje w PŚ. Ale startował i punktował we wszystkich konkurencjach a w SL/GS królował niepodzielnie przez wiele lat. W SG też miał niezłe wyniki. Najgorzej w DH ale jakieś tam punkty zdobył. pozdro
-
Jureczku, o gustach się nie dyskutuje, gusta się ma. Ja podobnie jak Peter, ale dzisiaj mam mase roboty i nie mam czasu, uważam, że umniejszanie umiejętności Nicolo, to chyba nasza wada Narodowa. BTW Tlałka w Madonnie 1984 roku wygrała PŚ w SL. Daje odpór, nie Twoim słowom a Mitka, że nie ma co porównywać. Na stoku nie wiedząc wcześniej który, to który (nie znając ich stylu jazdy) nie miałbyś pojęcia że jeden z nich to zawodnik FIS a drugi WC bo nie ustępowaliby sobie umiejętnościami w jeździe free. A to co Ci się podoba w jeździe Verdu, choćby z ostatniej Twojej wrzutki ma się nijak do rzeczywistości, bo na SL Johan dostałby w dupę od Nicolo, bo slalomistą jest słabym. Specjalizuje się w GS i tu ma osiągnięcia. Nicolo jeździł głównie SL i to z powodzeniem. Punkty FIS wskazał Peter. Nie wzięły się z nikąd. pozdro
-
I jeszcze Wembley - nie zapominaj 😉 pozdro
-
Mitek, można zjechać i zjechać. Śmigiem w chuj lepiej się jedzie na stromym, a ciętym na płaskim. Tu mamy odwrotną sytuację. NIe wiem w jakim celu umniejszać umiejętności gościa, skoro wszystkich nas objedzie na 1 narcie w każdych warunkach. Jedzie sterylnie - a jak ma jechać, skoro warunki są dobre, czy bardzo dobre. Ma się przewracać, potykać, udawać, że jest trudniej? Wystarczy wyjść z nim na wylizany stok i spróbować jechać jego śladem i pewnie okaże się, że wszyscy jesteśmy w dupie. Robi filmy dla swoich odbiorców, a jego styl jest charakterystyczny i rozpoznawalny. A tu żeby nie być gołosłownym - Nicolo na potwierdzenie że coś tam umi. pozdro
-
Jurek, to co się nam podoba, to kwestia gustu. Większość tych internetowych asów to świetni narciarze, chociaż nie do końca może nam się ich styl jazdy podobać. Nicolo wjeżdżając na bombie w Madonnie pokazuje, że nie jest Psikutas. Tam jest ponad 70% nachylenia. Zwykle ten garb jest garbem dumania. Powrotu nie ma, sporo ludzi tam się poddaje i schodzi. Rzadko tam jest otwarte, ja tam kilka razy jechałem, bo trudno tam śnieg utrzymać. Nicolo robi to, co się większości podoba. Dążącym do ideału jeżdżąc 10 dni w roku 😉. Pewnie jakbyś puścił filmy Verdu vs Nicolo komuś, kto jest "narciarzem" aspirującym mało jeżdżącym, to pewnie by stwierdził, że Johan to jakiś leszcz, bo go raz gdzieś złapie, jakoś niepewnie jedzie, a Nicolo to monolit, którego nic nie jest w stanie wytrącić z równowagi. Obaj jeżdżą świetnie, ale Verdu dla siebie, a Nicolo pod publikę. pozdro
-
Cze Nicolo to doskonały narciarz, porównywanie z czołówka PŚ jest bez sensu, bo to inna jazda i inna liga. Widać u niego sportowy sznyt i umiejętności. Oczywiście pokazy są na przygotowanych trasach, ale umówmy się - gość potrafi jeździć. No i jak mało kto, jeździ zwykle w długich nartach - dłuższych powiedzmy. Jeździ charakterystycznie, a czy mechanicznie? No nie wiem, generalnie jak się ogląda SL, to wygląda bardzo podobnie, góra stabilna i nieruchoma, bez zbędnych ruchów. Verdu jedzie z większym ryzykiem stad obraz takiej luźnej, troszkę niedoskonałej jazdy. A jest perfekcyjna. pozdro
-
Dajesz w dupę 🙂, sam nie wiedziałem. SKS. Victor2 byłoby lepiej. A żeś dojebał po całości. Tak od połowy można próbować, góra to rzeźba, bo stromo w chuj. Nicolo to świetny narciarz. pozdro
-
Co poradzisz jak nic nie poradzisz 🙂. pozdro
-
Nie - nie spamujesz. To są jakieś odosobnione przypadki. Zwykle znakomita większość ma dobrze, tylko wymyśla, że jest inaczej. W skrajnych przypadkach przy hipermobilności, zmienia się kąt rampowy na mniejszy i zwiększa się nieco pochylenie cholewki. Chodzi o napięcie achillesa. Ale to niezwykle rzadko spotykane, ale i trudne do zdiagnozowania. Mała ruchomość objawia się bólem - to jest proste. Zbyt duża - niczym szczególnym. Zwykle osoby dobrze, czy bardzo dobrze jeżdżące dokonują takiego odkrycia, ale po konsultacjach ze specjalistami, jak coś w ich jeździe nie gra. Generalnie, to uważam, że dla 95% osób buty fabryczne są dobre. Czasami to kwestia dopasowania, ze względu na wady wrodzone lub nabyte (typu halluksy, bardzo wysokie podbicie itp.) lub bardzo nietypową budowę, ale dla większości można dobrać buty bez praktycznie dotykania. Ja akurat nie mam z tym problemu, praktycznie każdy z serii sportowej do jazdy trasowej pasuje, bo mam szczupłe i kształtne stopy. Kostki także. Być może dlatego nie rozumiem problemów z dopasowaniem butów. Ale z reguły to są fanaberie, szczególnie przy jakichś podstawowych modelach. pozdro
-
Miałoby to znaczenie, jeśli stałbyś w butach (a raczej nie mógłbyś stać) w pozycji narciarskiej z bólem, i miałbyś fizyczne ograniczenie i to raczej dysfunkcję w stawie skokowym. Masz spory i wystarczający zapas. pozdro
-
Witek 💯 w zdrowiu życzę! pozdro
-
Wiesiu, mam taki i taki. Jak traktujesz elektryka jak skuter, to gówno przejedziesz, a jak normalny rower, to zasięg jest potężny. Z Piotrkiem zrobiliśmy 1200 Verticalu i z 40km - mnie poszło 1/4 baterii z 650 KW. A to kloc z 25-26 kg full. W Krk to na nim baaaardzo rzadko jeżdżę. Jedynie jak jadę do Lasku Wolskiego na single, gdzie podjazdy są stratą czasu i mnie nie interesują i zwykle mam mało czasu. Jest to na zasadzie, gdzie analogiem jeszcze jedziesz, na e jedziesz nieco szybciej, a jak już pchasz analoga na e jeszcze jedziesz. Wszyscy o których piszesz - to osoby, a w dzisiejszych czasach to norma, ma być dużo i szybko, jak najwięcej fotek ze szczytów i to szybko. Używany sporadycznie ma sens, ale podobnie jak okulary, jak założysz już, to rozleniwia oko i po 2 miesiącach już bez nich nie możesz się obejść. Na zasadzie - jedziesz w fajne miejsce i masz mało czasu, są fajne pętle, ale juz wiesz że ich nie objedziesz, a nie wiesz czy będziesz miał jeszcze kiedyś okazję. Wówczas warto. pozdro
- 63 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Jeżeli chcesz spać 9-11h dodatkowe w autobusie - to sobie taka objazdówkę zafunduj, albo leć samolotem. O ile wiem, to we Wrocławiu jest lotnisko. Ale miało być tanio i szybko, to było.
- 730 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bo jesteś laikiem wylewającym swoje mądrości. Przepisy są debilne i nie ważne ile posadzisz kierowców to żaden z nich nie może spać w autobusie. Mogą spać tylko na postoju, nigdy podczas jazdy. Masz 2000km z pasażerami i robisz 11h przerwę, bo nikt z kierowców nie może już jechać - bo musi być obowiązkowa 9-11h przerwa liczona od momentu postoju. A przerwa podczas jazdy - to nie jest przerwa - jedynie krótka 45-cio minutowa jest możliwa do zrobienia. I jak zwykle lepiej wiesz, jak wszyscy wszystkich oszukują.
- 730 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tomek, jak każdy zaczynałem w przysłowiowym "garażu" i jakbym miał stosować wszystkie procedury majac 1-2 pracowników, to już bym się zwinął. Na dzień dzisiejszy to mamy zatrudnione 4 firmy zewnętrzne, bo kurwa papierów jest tyle, że żaden przedsiębiorca nie jest tego w stanie ogarnąć. Jakbym miał to robić na początku rozpoczęcia działalności, to już bym się zwinął po 1-szym miesiącu. Ale oczywiście najwiecej do gadania ma ten, co się żadna pracą nie skalał i jęczy całe życie, jak go świat bije po dupie. Bo najlepiej to każdemu przydzielić kontrolera, żeby sprawdzał czy pracuje zgodnie ze wszelkimi przepisami. Bo to kurwa nieletnich zatrudniamy, co nie maja pojęcia o życiu i trzeba ich za rękę prowadzić. Przecież to dorośli ludzie. A Chiny zbudowały potęgę na prawie pracy i przepisach BHP. Jak w życiu, musi minąć trochę czasu, zanim zdobędziesz odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Na początku zawsze jest chaos. Ksiądz i kibic z jednej są parafii, każdy wie jak, ale żaden nie potrafi. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dlatego napisał, że zna tysiące firm. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
1). Jesteś dyletantem w tej materii do kwadratu. Czy uważasz, że jesteśmy w stanie poświęcić 20 lat pracy i tworzenia firmy przez zaniechanie, bo chcemy zarobić tysiąc czy 10 tys. więcej przy 40 mln obrocie? Jesteś kompletnie oderwany od rzeczywistości. Ty tego nie rozumiesz, bo jak coś zapierdolisz, co najwyżej cię wyjebią z roboty i mogą Cie po sądach ciągać, ale i tak dostaniesz obrońcę za free od Państwa. 2). Pierdolisz głupoty bo nie potrafisz czytać. Ja zajmuję się tylko wstępnym rozliczaniem ludzi z mojej działki, a ci pracują w systemie jednozmianowym dziennym. Ci co pracują w 3-zmianowym - rozlicza wspólnik, który za ten dział odpowiada. Napisałem, że dostają jakiś dodatek, ale ile to nie wiem - bo to już robi zewnętrzna firma księgowo/kadrowa. 3) Witek mnie uprzedził. Taki erudyta jak Ty zgodził się na tak marna płacę? pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piotrek, Więc nikt nad nim nie stał i nikt go nie popędzał. Sam chciał. Jestem za tachografami, bo jednak to ciężka, monotonna i wbrew pozorom niebezpieczna praca. Jednak jak i kierowcy, czy też pracownicy sami chcą w większości pracować, bo zmusić obecnie kogoś do nadgodzin i pracy ponad siły jest niemożliwe i jest to bez sensem. U nas max 12 h mogą pracować (w tym mają 2 przerwy półgodzinne i to płatne), na intro jak jest robota - to były przypadki, że zostawali sami od siebie dłużej. Teraz mamy system monitorowania pracy i tego nie robią. Bo wprowadziliśmy zasadę, powyżej 12h za darmo pracują. A są takie orły. Kiedyś były listy - sami je wypełniali i był fuckup - jak się okazywało na koniec miesiąca, że ktoś był w pracy np. 14h. Teraz od razu wiemy, że ktoś przegiął pałę, bo się świeci na czerwono. I powiem tak, jak ktoś się gdzieś próbuje opierdalać naciągając czas pracy, to dostaje zakaz wykonywania nadgodzin i uwierz mi to jest najbardziej skuteczna kara. Teraz jest to trudne, bo mamy system monitorowania procesu produkcyjnego. Ludzie chcą pracować, mają jakieś cele w życiu, potrzebują kasę i chętnie zostają, NIKT ich do tego nie zmusza. U nas nikt nie pracuje za darmo. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piotrek Mowa jest o kierowcach zawodowych, nie bursiarzach i pseudo transporcie. Bywało że jechał ciągiem 30h. I tu brzmi pytanie, bo chciał, czy go ktoś do tego zmuszał, czy po prostu bał się tam zatrzymać, bo to jednak dzicz. Prawo pracy to nie jest zły pomysł, bo zabezpiecza obie strony. Natomiast nie zawsze działa dobrze. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nikt nie mówi o deregulacji, tylko dopracowaniu przepisów. Bo nie da się wszystkiego na drodze przewidzieć. A Tiry stojące w korku, zostawiające w pizdu miejsca przed sobą, to nic innego jak nabijanie pauzy. Wystarczy zapisać, że powinien mieć przerwę raz na 8h pracy, a nie po 4,5h jazdy. A te postoje w korkach to nabijanie 15-ki, a skrajnie 30-ki. Bo nic nie przejechał, a jak w końcu ruszył to i tak nie może jechać, bo musi mieć przerwę, ale tylko pół godziny, a jak korek duży, to całość w korku odbierze i znowu może jechać 4,5h - w końcu. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sorry, ale masz jakąś traumę, którą powinieneś z kimś przepracować. Nie masz o niczym zielonego pojęcia. Jeśli coś się wydarzy, to jesteś w dupie. Masz nalot ze wszystkich organów kontroli jakie są możliwe, a w najgorszym przypadku włącznie z prokuraturą. Nigdy nie byłeś po tej stronie i Twoje mądrości czerpiesz z netu. My jeździmy okazyjnie, to nie jest nasza praca. Nawet jak jedzie Tomkly 12h to potem ma 4 dni przerwy. Nikt tak nie jeździ w sposób ciągły i żaden pracodawca nie pozwoli pracownikowi pracować w takim wymiarze godzin. Szczególnie w takim zawodzie jak kierowca czy pracownik produkcji. U nas na nocnej zmianie są 3 osoby i nie może być mniej. Nie ma możliwości, żeby ktoś sam pracował na hali, nawet uważamy, że lepiej dmuchać na zimne i muszą być 3 osoby. Bo jak coś się stanie - to leżymy. Jak nie ma pełnej obsady na nockę, to nie robimy, albo kogoś się przerzuca z dniówki na nockę, jeśli jest czas i wiemy o tym wcześniej, a w ostateczności to wspólnik idzie do pracy, bo jest wykwalifikowanym maszynistą offsetowym. Czytaj ze zrozumieniem. Nie znam wszystkich niuansów na pamięć, a nie zajmuję się rozliczaniem maszynistów i pomocników z ich pracy, tylko wspólnik. Mamy kilka firm zarejestrowanych, do 9-ciu osób zatrudnienie, aby jakiemuś oszołomowi nie przyszło do głowy związków jakichś zakładać. No to wiesz coś konkretnie, czy nie. Bo obraz bardzo mglisty. Chyba zarabiał mało, a właściciele po sufit. Super się komuś do kieszeni zagląda. A trzeba było się nauczyć, poznać mechanizmy, podziękować, otworzyć swoje i robić to lepiej i taniej. Trochę włożyć, a potem wyciągać systematycznie. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Maciek, już próbowałem. Dla mnie te narty w jeździe trasowej nic nie dają, wręcz są odczuwalnie gorsze od nart semi sportowych. My jesteśmy od 10.01 w Les Menuires, ale karnety mamy na całość. pozdro
-
Karol, wyrwane z kontekstu. Nieładnie. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To chyba będę ewenementem, też mnie na tą Fr naciągnęli. Najszersze to 68 pod butem mam. Dobrze będzie, czy będę musiał się wstydzić? pozdro
-
Nie Piotrek, cały czas twierdzisz, że właściciele to piranie i idioci, którzy za wszelką cenę chcą wykorzystać pracownika i gówno mu zapłacić. A ja Ci mówię, że to osoby myślące i nikt nie da idiocie samochodu za taką kasę jeszcze z obcym towarem, nie rzadko o tej samej lub wyższej wartości żeby się rozjebał na drodze, bo jedzie ciągiem 16h. Bo skórka nie warta wyprawki. Piotrek, jak nie znasz przepisów prawa to się nie wypowiadaj. Maszyniści pracują w systemie ciągłym - niepełnym - tzn końca pracę w sobotę o godz 22.00. Każdy z nich ma przerwę między zmianami 16h (a jest wymagana 11h, źle napisałem bo pracuje 8/16), w tygodniu weekendowa przerwa jest zazwyczaj 48h (ma być nie mniejsza niż 35h). Zmiany sobie sami ustalają w tygodniowym rozrachunku. Jak jedna zmiana chodzi tydzień chodzi na dniówki - to w następnym chodzi na nocki lub na poranną zmianę. Wyjątkiem jest że sobotnia popołudniowa zmiana nie przychodzi na poranna w poniedziałek. Sami między sobą to ustalają, jak komu pasuje. Mogę to narzucić odgórnie, ale po co - skoro sami potrafią się dogadać. Nie raz się zastępują, bo np. gość ma mieć nocki, ale akurat co rano musi ogarniać dziecko do przedszkola, bo Żonie nie pasuje. Nart do tego stopnia, że przesuwają sobie zmiany nawet o godzinę, w przód lub w tył. Bo komuś akurat z jakiejś przyczyny pasuje przychodzić na 15.00 a nie na 14.00. 2 klocki/m-c to 24 klocki rocznie + reszta, czyli to nie mało. Zależy ile zarabiał wcześniej, być może przekroczył granicę bólu u pracodawcy. Zająłeś jego miejsce, znaczy się - nie ma ludzi niezastąpionych. Trzeba znaleźć balans. pozdro
- 730 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
