-
Liczba zawartości
6 357 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
235
Zawartość dodana przez Marcos73
-
Tam nie znajdziesz - są w formularzu do zamówień dla klubów. To taka dodatkowa oferta. W katalogu tego nie ma. pozdro
-
Cze Generalnie to chyba układ krążenia decyduje o termice ciała. No może otulinka mięśniowo/tłuszczowa troszkę pomaga. Wiesiek kupuje bardzo specjalistyczny sprzęt, bo jego narciarstwo tego wymaga. My jako stricte trasowi narciarze, mamy mniejszy problem, bo zawsze można wbić do knajpy na przerwę. Ale generalnie na stoku, to odzież musi przede wszystkim umożliwiać swobodne poruszanie się i nie przeszkadzać w jeździe. Skarpety, ja preferuję cienkie, ale to chyba jedyna część ciała kiedy przy mocno ujemnych temperaturach marznie. Winę ponoszą w dużym stopniu buty, bo są dobrze dopasowane, a przy srogim minusie niestety zmieniają swoją objętość na mniejszą i to chyba jest powodem tego sporadycznego dyskomfortu. Tu X-socks albo UYN - nie są drogie i chyba najlepsze. Kalesony - 3/4 najlepsze - nie zawijają się w butach. Góra z długim rękawem. X-bionic albo UYN - najlepsze. Merynos - kurde nie wiem, Żonie kupiłem 2 komplety i oba się potargały, są dużo mniej elastyczne niż te plastikowe. Warto kupić wysokiej klasy, bo to warstwa mająca kontakt z ciałem. Badziwie jeśli się spocisz - będą capić. X-Bionic jest grubszy i moim zdaniem lepszej jakości niż UYN. Ja jeżdżę w Gore-tex bez ociepliny, ale mnie jest ciepło praktycznie zawsze. Spodnie + kalesony - to wystarczający zestaw na każde warunki. Jeśli kupisz ocieplane - to czasem z, a czasami bez kaleson będziesz jeździł, w zależności od temperatury. Spodnie dobrze jak mają wentylację w postaci zamków - kurtka także. Na stok przy ocieplanej kurtce, to potrzeba bluza techniczna - ja mam Rossignola, dostałem pod choinkę 😉, jest niezniszczalna i wygląda jak nowa mimo iż chodzę w niej często na codzień - nie jest tylko na narty. Dodatkowo cienka puchówka jako dodatkowa warstwa przy solidnych mrozach, bo gore - tex nie grzeje, ale bardzo dobrze izoluje od warunków zewnętrznych. Więcej na stok to raczej nie potrzeba. HS mam ale nigdy nie używałem. Może tez być kamizelka techniczna, mało miejsca zajmuje, a czasami w samej bieliźnie za zimno, a w bluzie już za ciepło. Ja generalnie kurtki nie ściągam nigdy. pozdro
-
Cze Będzie drogo, niestety. Tu chyba raczej chodzi o zupełne odcięcie się od PZN oraz zdecydowane utrudnienie szkolenia osobom spoza klubów. Trochę dziwne, bo eliminują osoby, które jeździły stricte sportowo, a po skończeniu kariery, chciały by pozostać nadal w narciarstwie. Zostanie im PZN. KK to tylko przepustka do P1 i P2, więc obojętnie gdzie to zrobisz. Natomiast, jeśli nie jeździłeś sportowo, to trzeba wybrać szkołę, gdzie organizuje się dużo treningów na tyczkach. Tu chyba Bartek bryluje. Bez tego będzie bardzo trudno zdać. Jak pisał Mitek, nikt Cię nie nauczy jazdy w 2 tygodnie na poziomie zaliczenia choćby Egzaminu Regionalnego PI. pozdro
-
Myślę, że wiesz jednak lepiej o projektowaniu i budowaniu nart. A co do różnorodności sprzętu. To oczywiście potrzeba rynku je tworzy. Poważni zawodnicy jeżdżą na poważnych nartach, czyli tych które określa FIS, a co mniej „poważni” dostają narty wysokiej jakości ale nieco złagodzone, bo nie muszą tego respektować. R 30 to wymóg FIS, a nie wybór zawodników. Jeżdżą, bo muszą. pozdro
-
Jurek, bo chyba nie rozumiesz, sorka przepisów Fis. Są podane minima i maxima paru parametrów, w sumie to min szer pod butem min długość oraz wysokość stania. W GS i wyżej dodatkowo min promień. Dla juniorów są odstępstwa zarówno u chłopaków jak i dziewczyn. Mastersi też mają odstępstwa. seniorzy zwykle startują w identycznych nartach, po przepisy są sztywne, tu nie ma dużego wyboru i piszę tutaj o zawodach wysokiej rangi. Natomiast juniorzy w zależności od wieku, to już bardzo różnie. Stąd tyle długości, junior wybiera z trenerem odpowiednie dla niego. Mylimy nieco homologację z aprobatą FIS. Owe Aproved FIS, znaczy tyle, że senior startujący na tych nartach nie musi się obawiać dyskwalifikacji, bo spełnia normy fis. Są wysyłane do fis na kontrolę (oczywiście płatną) który stwierdza zgodność z przepisami. Na tej podstawie idzie produkcja. Ale to wiesz lepiej ode mnie. Narty komórkowe to ogólna nazwa nart z serii RD i głównie chodzi o budowę, materiały i osprzęt. jeśli chodzi o SL to pamiętacie, że były wersje standard i przedłużone. Były komórki o np 166cm długości, bo jakiejś firmie x akurat w danym sezonie parametry pozostałe wymusiły taką długość. Jakieś sporadyczne przypadki. Obecnie można kupić komórkę SL 150 lub 160 cm pełnoprawną dla dorosłych nie juniorską, czyli nie odchudzoną. One są drogie, dużo droższe niż juniorskie stricte. To dla juniorów ( wiemy że to tylko wiek a nie parametry fizyczne i umiejętności) którzy takie wybierają, bo są lepsze no i mogą. Seniorzy nie mogą i w nich nie jeżdżą, a pewnie część by chciała. W Head w RProgramie są E-Race Pro ze sklepówek, oferta skierowana głównie do kadry, ale jak pisałeś dla ambitnych rodziców także. Liczy się wolumen sprzedaży, bo jest dla pośredników sporo … gratisów. Sklepówek nie cisną, bo byłby konflikt ze … sklepami. Nawet był sezon, że e-race pro nie było w RProgramie. pozdro ps. Młody ma 156 SL który ma promień identyczny jak 151cm, czyli geometria taka sama przy różnych długościach ale dzioby i piętki są dużo szersze niż w 151. Pod butem identyczne. To taki wyjątek. W przykładowych GS to raczej jest skalowanie długości i zwykle piętki i dzioby identyczne która oczywiście przy zmianie długości wpływa na promień. W juniorach radykalizacja jest od ok 160 cm, czyl 159 r 14 166 r 17 a 171 r21. Potem to dążenie do GS FIS.
-
Tomku, nie ta liga, zagadałem bo gość coś takiego uprawiał na stoku jak asy z YT. Taki lokalny kosmita. Nawet nie wiem kto to był, a być może ktoś z PP z 25-30 lat nie starszy. Nie piszę o próbie zjazdu i dostosowaniu techniki do warunków ale jeździe na pełny gwizdek w nowoczesnym stylu. pozdro
-
W przyszłym roku będziesz miał od Piotrka rzetelną opinię na temat gravela. Na tyle go znam i chyba to jego zaleta (no czasami wada), że nie klepie się po plecach twierdząc jak niektórzy o słuszności swojego wyboru. Już delikatne wady wskazał, jak również zalety. Jeździ dużo i w zróżnicowanym terenie. Ma skalę porównawczą do MTB i szosy. Raczej rzetelną opinię wyda. Mnie o PX-ach z Kastle powiedział „takie se” ( to w tym przypadku wada😀, boż qurła jak tak mógł koledze o jego zajebiszczych narciochach powiedzieć) , ale po sezonie moje 2 komórki tą informację przetrawiły i się okazało, że są TAKIE SE, a ja się kurwa męczę, zamiast jeździć na sprzęcie po Bożemu skonstruowanym. pozdro
-
Cze Sorka za błędy w poście, ale qurła ten pomocnik wbudowany w telefonie daje czasami popalić. Narty 120 szerokie, typowe off. Potężne rockery. Z jego opowieści wynikało, że przyjechał na delikatny rozjazd przed wypadem do Francji na off. Nie spodziewał się aż takiej betonozy, narty miał od niedawna, bo po skończeniu „kariery” zawodniczej po skiturach z kumplem zafascynował się jazdą pozatrasową. Te kupił bo … były tanie😀. Stwierdził, że po trasach to już się wyjeździł, narty sportowe ma, ale leżą w garażu. Na razie do nich nie wraca. W sumie to pierwszy raz jeździł na nich w takich warunkach. Narzekał na krótką aktywną krawędź w nartach, stąd ta precyzyjna jazda. Trzymało dobrze tylko w okolicy buta, bo reszta to makaron. Rozpoczynał 2-gi sezon na nich i jeszcze na takim betonie nie jeździł. Pierwszy zjazd to trauma. Mózg widzi Warun petarda, a tu się qurła tak nie da po Bożemu jechać. pozdro
-
Nie, napisałem że się zgadzam, bo de facto tak jest. Czasami różnic nie ma czasami to niuanse. Szerokie, cóż znam paru gości/ gościówek co potrafią na nich jeżdzić w każdych warunkach. Poznałem kiedyś gościa, w Krynicy i to chyba było na Jaworzynie. Jeździł na tyskich ultra szerokich dechach. Ale był beton. Bardzo dobrze jeździł, ale na mój gust bardzo uważnie, tzn. Bardzo technicznie, pieczołowicie cyzelował skręty. Spytałem o co kaman, to odparł: Jazdss na tych nartach na ttakim betonowym e, to jak jazda w samych butac
-
Paweł, ale na zdjęciach co drugi to Head😉 3 z 5-ciu to znakomite ta większość. Fosztów brak, ale design super. pozdro
-
Jurek, ale Ty jesteś poza (). Więc dla Ciebie tylko narta wiadomo jaka. Być może kiedyś dorośniesz😀. Obecnie masz i używasz narty dopasowane do Twoich możliwości, więc każde inne będą słabe, ale jak już będziesz duży 😉, i będziesz w stanie się troszkę cofnąć, to być może zauważysz w tych innych odmiennych nartach jakieś pozytywy. Warunek jest jeden, Ty się musisz do nich dopasować. A to już inny level, taki pro😀. Na razie kupiłeś GS-y, te semi „prawdzie”. Tu różnica między SL będzie spora. Ale wierzę, że dasz radę, jeśli nie …. to wróć do początku posta, trzeba dorosnąć😀. pozdro ps. Są badziewie i to sporo, z których nic nie da się wydobyć, nawet w płużkach śnieżnych są słabe. Ale są i ciekawe, inne, początkowo słabe …. ale po czasie niezłe a nawet zajebiste.
-
Zgrubnie się zgadzam, ale są między nimi różnice w odczuciach z jazdy, bo tak powinno być. Jednak z reguły wybór sprzętu dla narciarzy te niuanse nie mają znaczenia, bo zwykle te są za długie i nie skręcają, te za wąskie i po odsypach nie jadą, a te szerokie to sztos bo same ponoć jadą, najlepiej krótkie i 2 rockery😉, r10. pozdro
-
Dzisiaj chyba @Mitek kończy ostatnie naście. Zdrówka życzę i piniondzorów! pozdro
-
Inne doświadczenie i inna optyka. Ale potrafi wypalić bez ostrzeżenia😉. pozdro
-
Nie, nie oglądałem, bo młody na trening a ja do firmy, bo kurwa w grudniu zeszłego roku kupiłem w końcu sobie nowy komputer ino nie ma czasu, aby sklonować stary na nowy. Dzisiaj był ten dzień. Drugi widziałem, ale nie cały, niestety bez Maryny, jak wszedłem to właśnie siedziała na tronie. Pies widział, ale nie był rozmowny, bo to nie Wigilia. Lara pojechała świetnie (Gut oczywiście, bo Colturii już gorzej, a Wendy fatalnie), co dało jej miejsce na pudle. Amerykanki mają pakę. Warunki chyba dzisiaj to cała trudność tych zawodów. Jako rozgrzewkowe to ok, ale nic nie mówią o reszcie sezonu. Julia z taką przewagą nie mogła przegrać, pojechała taktycznie i się udało. Stok „prosty”, cudów się tam nie da postawić, ale chyba płaskie światło i wiatr, a na końcu delikatny opad dodał nieco emocji tym zawodom. Masa ma znaczenie w szybkościowych dyscyplinach a i tak nie jest gwarantem sukcesu. Tutaj przejazd przez ścianę był decydujący, a raczej wyjazd na płaskie po stromym. O Marynie się nie wypowiadam, bo nie widziałem, a i za cienki jestem żeby oceniać a tym bardziej krytykować. Marynie mocno kibicuję, ale mam obawę, że zostanie tylko (albo aż) solidnym wyrobnikiem z drugiej 10-ki PŚ. Obym się mylił. pozdro
-
Mitek, mamy blisko, a i droga petarda. Jakoś szczęśliwie zawsze trafiamy na warun sztos, jak choćby ze zdjęć Marasa po opadzie, a dzień wcześniej chcieli zamykać bo był gnój zamiast śniegu. Z Pitrem to po 3 zjazdach z Kotelnicy pojechaliśmy odpoczywać na niesławną czerwoną 6-kę. Jakaż to była walka. Szukanie prędkości na każdym cm stoku aby … dojechać do krzesła bez kijkowania😀. Ale w tym sezonie nie będzie tak kolorowo. Maras i Mikoski mają sezonówki na TMR. Więc i Scyrk będzie i Chłopok pewnie też. Ja już pierdolę przedsprzedaż i nic nie kupuję, Carpe Diem! pozdro
-
Paweł, stworzyli coś z niczego i za to brawa. Ale tam to nie ma gdzie jeździć. To takie szuranie jak Twoje na hali. Na + że większe niż hala, ale czynne tylko 4 m-ce w roku. Przygotowanie stoków na najwyższym poziomi i chyba jedyna stacja w PL, która działa nieprzerwanie przez całą zimę niezależnie od aury. Z Wintrbergiem to chyba ma tyle wspólnego że w tle rysują się góry. 27 km tras to mają chyba wszystkie ośrodki w sumie - na 1 karnecie a jest ich chyba ze 14. Karnet kupuję na cały dzień, bo taką mają politykę, za dychę się nie będę szarpał. Ale tam całodzienny, to całodzienny, włącznie z wieczorną jazdą. Fakt, lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu. Mam blisko. Ale Białka zawsze jest doj..na ludźmi. Taki fenomen. Na wiosnę można tam zajrzeć, a w ferie tylko w sobotę. Tak też robię. pozdro
-
Ale Lara Gut ma dokładnie takie same parametry, widziałeś jej przejazd? pozdro
-
@Victor coś taki zdziwiony? Byłeś w Białce? Gdyby nie krzesła, to nie wiedziałbyś w którą stronę jechać😀. Tam się jeździ w przeciwną stronę krzeseł jadących z ludźmi. We mgle jest trudno dość. Można robić kulki i dać się im swobodnie toczyć, to znacznie ułatwia wybór kierunku. To jedyny ośrodek, gdzie skiturowcy nie używają fok. Tadka pytaj, wie coś o tym😀. pozdro ps. Naklejki mam, jeszcze najgorsze - Poczta Polska, nie wiem czy to udźwignę mentalnie. Grupa wsparcia by się przydała.
-
Bierz maskę w razie draki, ponurkujemy w stawie na górze. W egipcie takich atrakcji nie ma. 3 minuty i fioletowy. pozdro
-
Nie mam i nie chcę. Już sie na tym przejechałem, a najwięcej to pojeździłem na Jaworzynie, nogi bolo 😉 pozdro
-
Wstyd przyznać, ja byłem i to kilka razy 😉 pozdro
-
Cze Ja będę 2-4.01. Solo. Śniadanko mile widziane. pozdro
-
@Kaem ja też chętnie się przejadę, tylko nie smaruj, proszę😉. Bo będzie dupa, nie jazda😀. pozdro
-
Cze Jeśli na filmie to Ty, to brawo. Wg mnie prawidłowo, a przede wszystkim luźno. Moim zdaniem film dla absolutnie początkujących idealnie nakręcony, bo dość długo jedziesz pługiem wzdłuż linii spadku i doskonale widać, że ugięcie nogi zew. Przyszłego skrętu jest wystarczające aby skręcić. Jakbyś jechała ze skrętu w skręt, tak dobrze by tego nie było widać. A tutaj wyszło super. Początkujący musi zakodować tylko, że lewa noga odpowiada za skręt w prawo i na odwrót. Dobra postawa i skręt płynny. Masz dobrą postawę. Film Janka nr 3 i chłopak 1:18, zobacz co się dzieje z zewnętrzną w skręcie. Odchylony i chyba ten nowy model lansuje. Tak jeżdżąc to kolana (nie u niego, bo młody) można rozwalić. Jak to ten alpejski, to jest do dupy. Ale nie wiem. Javelin, stanie nad nartami, balans na zewnętrznej i separacja, to główne aspekty tego ćwiczenia. Jak już to potrafisz, znaczy się jest nieźle. Victor wrzucił fajny film, jak mistrz jedzie abecadło, tylko On się go nie uczy, ale dopieszcza kaligrafię. pozdro ps. Co tak słabo w tym sezonie u Ciebie?
