Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    6 357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    235

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Tak, a Ty napierdalasz drugi raz w te wakacje na urlop zagraniczny. Taka bida na wsi. A te bidoki nie jeżdżą na wypasione wakacje jak Ty, bo na sranie tłuc się pół świata i stracić majątek, jak wystarczy pojechać nad Bałtyk. Tam jest tanio. pozdro
  2. Jak zwykle nierzetelne pierdolenie, oczywiście to nie do Ciebie zarzut. Szczegółowe ceny dla poszczególnych sprzedawców: Energa: około 1,09 zł/kWh brutto. PGE: około 1,10 zł/kWh brutto. Tauron: około 0,98 zł/kWh brutto. Enea: około 0,97 zł/kWh brutto. E.ON: około 0,94 zł/kWh brutto Pozdro
  3. Piotrek, nie interesują mnie ludzie o ograniczonych horyzontach, a z doświadczenia wiem że taka łatwa kasa to krótkotrwały epizod w życiu. Szkoda na to poświęcać czasu. Swego czasu , kuzyn Żony pracował w dużej firmie, połakomił się na łatwą kasę wyłudzając dotacje unijne. 2 lata to trwało. Teraz jest dziadem. Firmy kupują nowe samochody, bo z reguły to narzędzie do pracy jak laptop. Jest to bardziej ekonomiczne, bo nie żyją z samochodów, tylko pracy ludzi, więc za nim zaczną się pierdolić idą do Żyda. Proste. Ludzi nie stać na nowe samochody? Oczywiście że stać. Ów Ford-T był samochodem dla ludu, taki właśnie kupowali. Tani z masowej produkcji. Powiedz komuś żeby kupił Pandę. Pierdoli to, woli 12-letnie A4. Kupują samochody używane, bo na nowe premium ich nie stać. Podobnie jak ówczesnego amerykańskiego robotnika. Kupował to na co było go stać. Ja w sumie nie wiem o czym piszesz, jakichś „głodowych” pensjach, albo małopolska jest jakaś inna. Jadąc przez wsie są piękne zadbane domostwa i ni chuja biedy nie widać, wręcz przeciwnie. pozdro
  4. Piotrek, każdy Polak może założyć firmę. Nie stanowi to żadnego problemu. Na dzień dzisiejszy to nie ma dofinansowań do samochodów osobowo- "prywatnych", zasady rozliczania są tak pojebane, ze bardziej korzystają na tym pracownicy którzy z nich korzystają niż firmy. Nawet jeśli dostaniesz dotację np. na elektryka, to masz limit km który musisz przejechać aby ta dotację dostać. No kurde z opowieści to nie taka prosta sprawa, nawet jak faktycznie używasz samochodu do pracy. Kumpel ma busa i się musi spuszczać, żeby limit zrobić - na kurierce. Bo go trzeba 2x dziennie ładować, a w zimie to i 3x dziennie. Samochód dostawczy. Tarcze były na utrzymanie pracowników - nie na firmy. Wiem miałem i część oddałem, bo się 2 pracowników zwolniło w trakcie. Część proporcjonalną trzeba było oddać. Po roku była kontrola i rozliczenie dotacji. Na pewno na tym nie zarobiłem. W Polsce wśród klientów indywidualnych królują używane samochody, a używane elektryki to towar wysokiego ryzyka, stąd mała ich popularność. Dopóki nie zdobędą renomy bezawaryjności i ogólnodostępności napraw, dopóty nikt używanych nie będzie kupował. Może pionierzy, ale tych jest mało. Ale to jeszcze musi minąć trochę czasu. pozdro
  5. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    My to nie cyganie, na narty jedziemy, nie na żebry 🙂 pozdro
  6. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    To chyba furgon, więcej nas wejdzie na pakę - nie będzie widać 🙂 pozdro
  7. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    To teraz z Ciebie prawdziwy Master, znaczy się Majster 🙂. Będzie śmigał, tylko zrób wewnątrz zabudowę - pełną. Bo obecne samochody sa "papierowe". Przy bocznych drzwiach, nawet z tyłu, jak możesz to rurki ochronne można dokręcić. Znając życie to pewnie palety też będą ładować, a wózkami widłowymi to nie wszyscy potrafią jeździć. Warto to zrobić, bo moment się zniszczy, choćbyś jak chuchał i dmuchał. Ponadto wewnątrz wszelkie szyny na pasy (super rozwiązanie), mega ułatwiają transport. pozdro
  8. Paweł, trochę mitów trzeba obalić. Gość tesla przejechał już 2 mln km i baterię na tym dystansie 3x regenerował (nie wymieniał), trochę straciły na pojemności ale to parę %. Silnik wymieniał 14x, bo jakieś chujowe ma Tesla - ale to te pierwsze były. Wszystkie te wady są mocno rozdmuchane. Największą jest zasięg i ładowanie. W trasie wychodzi podobnie jak dieslem, czy nowoczesnym benzyniakiem/hybrydą, ale - pierdolenie się z ładowaniem, zaawansowany ecodriving, czyli płynnie do 120max i klima/ogrzewanie na minimum. Żadnych gratów i ciężarów. Wtedy te 400 w lecie i 300 w zimie przejedziesz na baterii 100kW. Możesz więcej - ale 20min to się ładuje bateria w zakresie 20-80% (i to zależy na jakiej jest oparta architekturze i jak szybka jest ta ładowarka), więc de facto to 60kW, które w miarę szybko naładujesz. Jako samochód miejski, z możliwością ładowania w domu, w tzw. wkoło komina, to idealne rozwiązanie. Ale póki co to tylko dla wąskiej grupy osób. Jako samochód uniwersalno-rodzinny to się nie nadaje. Tylko dla cierpliwych i wytrwałych. pozdro
  9. Brak elektryków na wsiach, to tylko wyłącznie strach przed ich użytkowaniem (głównie chodzi o koszty z tym związane oraz że Tadek tego nie opanuje jak Golfa za pare groszy). Jest to novum. Ale paradoksalnie w co drugim domu foto i pompa ciepła. To przecież też nowinka. Elektryków jest jeszcze mało wszędzie. Niby są duże wzrosty sprzedaży, ale tego jeszcze nie widać. Każdy ostrożnie do tego podchodzi, bo to się dopiero rozwija, ale na tyle szybko, że kupując coś dzisiaj, "jutro" może być już przestarzałe. Szybka utrata wartości nie przekonuje. Kumpel z jednej z dużych sieci wypożyczalni samochodów mówił, że zarząd wpadł na pomysł zakupu partii pilotażowej elektryków na wynajem. Niestety nie spina się. Zakup - ok, użytkowanie - ok, sprzedaż, katastrofa. Ten ostatni element na dzień dzisiejszy kładzie ten pomysł na łopatki. Wynik księgowy musi się zgadzać. pozdro
  10. Jureczku, przecież daje w postaci komunikacji zbiorowej, Parkingów P&R, kolejki podmiejskiej. Rozbudowuje sieć tramwajową, wydziela buspasy etc. My mieszkańcy przecież też się borykamy z opłatami. Sa strefy (małe) i chcąc coś załatwić poza strefą tak samo jak Ty musze płacić. Tak samo jak Ty jadąc tramwajem płace droższy bilet. Co to znaczy mieszkańcy pobliscy? Ci co graniczą z Krakowem, czy w jakimś promieniu mieszkają od centrum miasta? Jak to ustalić? Miasto się kończy w jego granicy administracyjnej i podział jest jasny i prosty. Przecież Kraków bardzo chętnie powiększy swoje granice, bo się już w swoich nie mieści. Niestety gminy niechętnie chcą to robić, bo sterowanie będzie z ratusza, a sami chcą stanowić o sobie, dysponować swoim budżetem i zasobami. Czyli chcą mieć ciastko i zjeść ciastko. pozdro
  11. Marcos73

    Krajoznawczo po okolicy....

    Ale jak padł? To może paść? pozdro
  12. To hasło pamiętam i było mottem przewodnim poprzedniego sezonu. Ale ludzi było sporo wówczas? pozdro
  13. Marcos73

    Krajoznawczo po okolicy....

    Andrzeju, ja wbijam na WTR w okolicy zapory na Dąbiu i wzdłuż Wawelu do momentu wjazdu na kopiec Kościuszki i dalej w stronę Zoo i górkami aż do Klasztoru Kamedułów, tam wyjeżdżam na wysokości Kolnej, potem w stronę Tyńca aż do Skawiny, tam robię kółeczko i wracam do Kolnej i drugą strona Wisły aż do kładki Bernadki, tam przejeżdżam Wisłę i prawie do Zapory na Dąbiu. To ok 45-50km pętelka. Jak nie mam czasu to pomijam Lasek Wolski i cały czas WTR. A jak to szybkie kółko to na Kolnej wracam nie jadąc na Tyniec/Skawinę. Chociaż to rzadko bywa, bo w Tyńcu dobre piwko jest. pozdro
  14. Tak to fajna miejscowi, ośrodek spory a i w tym okresie będzie względny spokój. Jak cena jest ok, to nie ma co zdziwiać. Instruktor z PL pewnie się znajdzie na miejscu. Raczej bez problemu. Sporo tam widuje rodzimych instruktorów. pozdro.
  15. Cze Ja masę czasu tam spedziłem, głównie na wyjazdy ze znajomymi z dziećmi. Najbliższy stok to Gerlitzen - a w pobliżu do 30km parę innych. Trochę dalej ogromna stacja - Nassfeld a i w cenie karnetu jest Lodowiec Moltarer. Jest to o tyle dobre - że możesz jechać na pogodę. Nie jesteś uwiązany do 1 ośrodka. W apartamentowcu masz basen free. Wszyscy wie zmieścicie bez problemu, ale nie będziecie obok siebie. Bo tam jest tylko kilkanaście apartamentów na wynajem. Ja zawsze spałem w tym z linka. 2+2. Sklep tuż obok, wszystko na miejscu. Kontakt. Trzeba napisać zapytanie na maila - Karin na pewno odpowie. Ceny poda o ile już będą. mailto:[email protected] https://www.appartement-ossiachersee.com/DE/appartement_code_ka17_37.html Tu masz ofertę z zeszłego sezonu. My spaliśmy w KMB w KA17 - zawsze, a byłem tak kilka razy. Our actually rooms for your winter holiday 2025 😊 App. Haus K+M+B, directly on the lake in Bodensdorf on a 16,000 m² plot, indoor swimming pool Car parking, free WIFI in the lobby. The small center (restaurant, pizzeria, grocery stores) is only about a 10-minute walk away. The stop for the free ski bus to the Gerlitzen Alpe is only a 5-minute walk away and runs 3 to 4 times a day to the valley station! Other small and cheap ski areas in the vicinity are: Hochrindl (approx. 35 km away) or the Simonhoehe (approx. 25 km away). Apartment type A (approx. 46m²) for 2 adults and 2 children, living room with pull-out couch or double bed, Bedroom with 2 separate beds or double bed, anteroom with kitchenette, bath/WC, balcony, Apartments examples (please click): KA1 KA5 KA6 KA7 KA11 KA13 KA17 KA18 KA19 KD1 Price: € 80, -- per apartment per day for all persons (+ local tax € 2,70 /day/pers. from 18 years) Apartment KB4 (approx. 51m²), 3 rooms, living room, 2 bedrooms, kitchen, bathroom, toilet, balcony, Price: € 90, -- per apartment per day for all persons (+ local tax € 2,70 /day/pers. from 18 years) To be seen under: KB4 KB2 App. KE1 (approx. 72m²), for 5 persons, living room, 2 bedrooms, kitchen, bathroom, toilet, lake view balcony. Price: € 90, -- per apartment per day for all persons (+ local tax € 2,70 /day/pers. from 18 years) To be seen under: KE1 Included are: electricity, heating, indoor pool, car parking, satellite TV, Wi-Fi in the entrance area. Exclusive final cleaning from Euro 60, -- You are welcome to bring your own bed linen (only the covers + sheet) and towels. You are also welcome to rent them, the prices are per person and stay. The linen package (covers/sheet) costs € 15, --; The towel package (1x 70x40cm and 1x 90x50cm) € 5,-- Mobile private WIFI for your family (works everywhere) for Euro 5, --/day is bookable subject to availability. App. Haus H+G (Hansel and Gretel) is in Stiegl on the northern shore of Lake Ossiach, about 2 km from Bodensdorf and Steindorf. All app. has lake view. There is an indoor swimming pool in the house, which is available to you free of charge. You can reach within 3 minutes by car in Bodensdorf: grocery stores, restaurants, etc. The stop for the free ski bus to the Gerlitze is only about 5 minutes’ walk away! Other small and cheap ski areas in the vicinity are: Hochrindl (approx. 35 km away) or the Simonhoehe (approx. 25 km away). Apartment type C (approx. 38m²) for 2 adults + 2 children, living room with pull-out couch / foldaway bed or double bed, small bedroom with bunk beds or double beds and small window on the corridor, anteroom with kitchenette, shower / toilet, balcony to the lake with lake view. Examples (please click): HC1 HC2 HC4 HC5 HC6 HC7 Price: € 70, -- per apartment per day for all persons (+ local tax € 2,70 /day/pers. from 18 years) App. HE1, approx. 83 m² for up to 6 people located in the 1st house on the 6th and last floor. More at: HE1 Price: € 100, -- per apartment per day for all persons (+ local tax € 2,70 /day/pers. from 18 years) App. HE3, approx. 55 m² for up to 6 people located in the 1st house on the 5th floor. More at: HE3 Price: € 90, -- per apartment per day for all persons (+ local tax € 2,70 /day/pers. from 18 years) Included are electricity, indoor swimming pool, heating, car parking, satellite TV. Excluding final cleaning Euro 55, -- Typ E Euro 65,-- You are welcome to bring your own bed linen (only the covers + sheet) and towels. You are also welcome to rent them, the prices are per person and stay. The linen package (covers/sheet) costs € 15, --; The towel package (1x 70x40cm and 1x 90x50cm) € 5,-- Mobile private WIFI for your family (works everywhere) for Euro 5, --/day is bookable subject to availability.
  16. A to będzie coraz częstsze. Bo niestety nie ma możliwości magazynowania prądu na dużą skalę. Jedyny możliwy sposób "magazynowania" energii, to elektrownie szczytowo-pompowe. One mogą odebrać część nadmiaru energii z sieci. Ale przy dużym wzroście OZE (które pracują tylko w określonych warunkach) i tak nie są w stanie odebrać nadmiaru energii wpuszczanych do sieci. Owa "lichwa" jak pisał Mikoski, to pokłosie rozwoju foto i en. wiatrowej. Energetyka usiłując niedopuścić do blackout sprzedaje za grosze sąsiadom, tak de facto wszystkim chętnym, co chcą ja kupić. Drugim problemem sa przestarzałe bloki energetyczne, jeden z prezesów sektora energetycznego stwierdził, że nie ma możliwości całkowitego wyłączenia elektrowni, która ciagle musi działać na min. obrotach. Wyłączenie w piątek - oznacza że w poniedziałek może juz nie wstać. Większość budowana lata 70-te. Dlatego też przy nadmiarze wyłączają mniejszych dostawców. A zasady zmienili, bo by poszli z torbami. Jedynym wyjściem jest tworzenie własnych indywidualnych magazynów energii do własnego wykorzystania oraz sprzedaży w okresach gdzie jest lepsza cena i większe zapotrzebowanie. Oczywiście to drogie rozwiązanie na dzień dzisiejszy, bo foto 10kW produkuje ok 40kW dziennie. Magazynować i w nocy wpuszczać do sieci, albo zużywać we własnym zakresie. Więc pasuje magazyn 300-500kw postawić, z zapasem i magazynować na pogodę, albo kupić elektryka i jeździć za darmo. Jeśli ktoś uważa że to bardzo duża inwestycja, to niech mi wytłumaczy jakim cudem Tauron ma magazynować kilka czy kilkanaście GW energii i ile ten magazyn będzie kosztował. pozdro
  17. Adaś, ale aglomeracja Śląska to największe "miasto" w Polsce. Mieszka tam 2,5mln ludzi. Ogromny obszar (największy w PL) i nie tak zwarty jak choćby Warszawa. Trasę sprawdziłem - przecież to 40 km. A tych miast jest wiele i stworzenie siatki komunikacyjnej międzymiastowej to kosmos. Ty chcesz jechać z Katowic do Bytomia, a drugi z Sosnowca do Zabrza. Bardzo duże odległości. W Krakowie bardzo dobrze działa komunikacja miejska w Krakowie, nie z przysiółkami. Ale Kraków jest dość zwarty. 40 km to dystans potrzebny do objechania Krakowa w koło, bo w poprzek to pewnie z 15km. Ludzie masowo się przesiedli do samochodów i niestety nie ma sensu ekonomicznego utrzymywania taboru dla garstki osób. Koleje kuleje i nie ma kasy na inwestycje. Utrzymuje się linie rentowne, a tu piszemy o połączeniach międzymiastowych. Owo wykluczenie - to trochę populizm, owszem dotyka niektóre osoby, ale umówmy się, praktycznie każda rodzina posiada samochód i z niego korzysta. Przesiadając się do samochodów masowo, sami zajebaliśmy transport publiczny, a teraz mamy pretensje, bo byłoby wygodniej i szybciej - bo są korki. pozdro
  18. Marcos73

    Krajoznawczo po okolicy....

    Terenia, ale Grimson się ściga sam ze sobą - wymiana na szybszy nic nie da, a może nieco zepsuć sprawę. Jeśli wymiana na nowy o większych kołach, ale ten sam typ roweru - to ok. Nawet lepiej na nim będzie wyglądał (proporcje), bo to potężne chłopisko. Może będzie nieco szybszy, ale nie jestem pewien. Natomiast zmiana na faktycznie szybszy rower jak gravel/szosa w jego przypadku będzie pozbawiona sensu. On każdy rodzaj aktywności traktuje jak trening siłowy. Więc cisnąć 2h na szosie potrzebuje znacznie większego dystansu - a nie wiem czy jest to możliwe w jego przypadku. Ja mam pętle 40km - moją ulubioną, urozmaicam ją wjeżdżając do lasu Wolskiego. Jeśli wybrałbym szosę (a nie lubię jeździć po drogach publicznych) już z pętla +50% byłby problem - pętla dla jasności. Mamy ścieżek opór, ale wymyślenie takiej, która nie biegnie wzdłuż drogi jest trudne. A jechać wdychając smrodek - nic przyjemnego, ponadto w upalne dni - to beton tak daje popalić w czerep, że czasami nie da się jechać. Jazda w lesie, czy wzdłuż rzeki - to czysta przyjemność. pozdro
  19. Marcos73

    Ku przestrodze

    Co tanie to drogie. Albo partactwo przy montażu. pozdro
  20. Jureczku, na wycieczki sentymentalno-osobiste jestem za twardy, a „gorszy sort” to już zagranie poniżej pasa. Jeżeli w Twojej gminie, na drodze gminnej obok Twojej posesji postawią znak ograniczenia do 3,5T z tabliczką „nie dotyczy mieszkańców”, a ja całe życie tamtędy jeżdżę do roboty i na raz nie mogę bo jeżdżę ciężarówką (a Ty możesz), a przy okazji działkę którą kupiłeś to była moja ojcowizna, to mogę czy nie mogę jeździć? Moja córka przecież mieszka 2 domy dalej. Czy aż tak bardzo wkurwiają Cię te dziury w drodze, przecież co roku gmina je łata i ze 2 miesiące jest spokój. Wiem, że 5 lat temu robili nowy asfalt, Ale chyba jakiś chujowy położyli. Co, gmina nie ma pieniędzy? No przecież praktycznie codziennie w Waszej żabce kupuję fajki i lody, to chyba się coś dokładam. Czasami nawet tankuję na pobliskiej stacji. Aaaa to inna gmina to gówno z tego macie - sorry. Ale ta zagramaniczna firma co jest u was we wsi, to przecież majątek do kasy gminnej wpłaca. Nie wpłaca? Jak to? A rozumiem, tu ma tylko produkcję, a zarejestrowana jest we Wrocławiu. Coś na pewno zostaje. Drobne?, mówisz optymalizacja podatkowa, nie znam. No ale tam przecież tyle ludzi robi. 3/4 to słoiki z Krakowa powiadasz - to bida faktycznie. Ale widzę że nie jest tak źle, pompy ciepła, fotowoltaika. Świat! Wójt was zmusił? Czemu? Śmierdziało? No przecież się tam wychowałem, to pamiętam jak się maczetą cięło powietrze bo nic nie było widać. To były czasy jak się brykietem z pampersów paliło w piecu😉. Czyli Was kosztowała w chuj ta modernizacja, no ale powietrze kryształ. To mogę jechać czy nie, no ile Ci tam napierdzę. Aaaa więcej nas tu jeździ. Aż tylu? No nie pitol, w sumie to nie wiem bo ja tylko tutaj 2x na dzień jadę z i do Krakowa, Ty wiesz lepiej, bo tutaj mieszkasz. No nie ma wyjątków? No do roboty tędy jeżdżę od lat, i ta córka co 2 domy dalej mieszka a i tu się wychowałem przecież. Niby mógłbym s-ką jechać, nawet jest szybciej i nową droga. Ale wiesz etoll i te sprawy, a tu mam za darmo. A Ty płacisz za remonty i wiecznie Ci śmierdzi hałas przeszkadza. Ech, też mi Kolega z Ciebie😉. Trochę przydługo w moim stylu, Mitek pewnie nie przeczyta😀. Mój punkt widzenia znasz. A jak będziesz chciał to Ci napiszę z życia wzięte, jak „słoikom” pracującym w Krakowie wydaje się, że mieszkańcy to rzecz zbędna i praktycznie nieistniejąca. Jak przez te 8 h przebywania ich w mieście mamy stać na baczność i nie oddychać. Opowieść z cyklu - klękajcie narody. pozdro
  21. W wysokości tak, podatek idzie za podatnikiem do miejsca jego zameldowania z automatu. Podatnik to jedyny pewny i stały dochód dla miasta/gminy. Dlatego miasta walczą o rezydentów. Firmy? Niekoniecznie. Nie mówiąc już o aparatach państwowych, które obligatoryjnie są zwolnione z podatku dochodowego. Dlatego propagandowe zwolnienie z podatku do 26 roku życia czy obniżenie podatku dochodowego uderza przede wszystkim w miasta/gminy. Czemuż to rządzący nie ruszają VAT-u? Bo najlepiej wydaje się czyjeś pieniądze. pozdro
  22. W wysokości tak, podatek idzie za podatnikiem do miejsca jego zameldowania z automatu. Podatnik to jedyny pewny i stały dochód dla miasta/gminy. Dlatego miasta walczą o rezydentów. Firmy? Niekoniecznie. Nie mówiąc już o aparatach państwowych, które obligatoryjnie są zwolnione z podatku dochodowego. Dlatego propagandowe zwolnienie z podatku do 26 roku życia czy obniżenie podatku dochodowego uderza przede wszystkim w miasta/gminy. Czemuż to rządzący nie ruszają VAT-u? Bo najlepiej wydaje się czyjeś pieniądze. pozdro
  23. Więc zawęziłeś grupę docelową do bardzo wąskiego grona ludzi.
  24. Też za, ale nie za bardzo wiem jak to ma działać, przede wszystkim system kontroli. Jak to działa w Warszawie-nie wiem. Niemniej jednak, my jako mieszkańcy ponosimy i ponieśliśmy koszty poprawy powietrza infrastruktury etc. Ograniczenia wieku pojazdów i norm także będą nas dotyczyć, tylko nieco później. Ale jako mieszkaniec strefy PP to mogę dostać abonament tylko na 1 samochód, pod warunkiem że płacę podatki w Krakowie. Za drugi muszę normalnie jak każdy płacić. Godzę się na to, bo nadal w Krakowie mieszkam. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...