Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    6 357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    235

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Mitek, ja odnoszę wrażenie, że Marek jakoby rości sobie prawo do tego określenia, chociaż ono jest zwyczajowo używane i rozumiane jako odciążenie dolne. Jak się dobrze wsłuchasz - to co mówi Marek i to co promuje, to moim zdaniem ma to sens, nawet te za duże i kapciowate buty. Mówi - praca całą stopą, równomierne obciążenie nart (jest nawet taki filmik jak jedzie na dywanie i szuka ułożenia ciała i nogi aby wewnętrzna jechała jak zewnętrzna obciążona identycznie - widać jak mu odjeżdża, ale w pewnym momencie łapie balans i jedzie równo). Generalnie ja to tak odbieram. Marek korzysta tylko i wyłącznie z geometrii nart i tego co nam daje w jeździe. Obciążeniem centralnym i pochyleniem reguluje promień a praca przód-tył ma na celu tylko owe centralne stanie. Zgadzam się Piotrkiem, że może mieć to zastosowanie na określonych stokach i w określonych warunkach. Pewnie w Marka przypadku i jego opanowaniu tej techniki to spectrum jest bardzo duże. W filmiku o butach wskazuje tradycyjną jazdę (odciążeniowo-przeciążeniową) i tą co On proponuje. pozdro
  2. Ale coś napisałem obraźliwego w stosunku do Ciebie? To tylko mój domysł, że te buty te nie powinny się różnić jakoś szczególnie, bo inny jest tylko sposób zapinania - to nie tylnowłazy - gdzie ta koncepcja jest zupełnie inna. Każde rozwiązanie ma zalety i wady. BOA to nowinka w butach narciarskich, ale jest już od dawna stosowana w innych sportach z powodzeniem. Klamrami możemy bardziej punktowo działać, ale jest to pierdolenie się na stoku. W BOA jest to dziecinnie łatwe, ale punktowo nie da rady tego zrobić bo działa równomiernie na dużej powierzchni. Zakładanie i ściąganie butów pomijam - bo to się robi 2 x dziennie. pozdro
  3. Marcos73

    Francja - Trois Vallées

    Albo jak 8-miu debili stało do gondolki, a krzesło było puste 😉 , btw. jechało w tym samym kierunku. Ale to na szczęście nie my byliśmy 🙂
  4. Mają zamki z boku, aby je ściągnąć bez ściągania butów? pozdro
  5. Cze Ja jeżdżę w Goretex od lat i jest to strój dedykowany do free. Ma jakiś laminat - ale to zupełnie nie grzeje, dopóki nie ma kontaktu z ciałem jest ok (bo to dość luźny strój). Najgorzej na zimnym zaśnieżonym, zalodzonym, mokrym krześle. Dupa marznie. Ja mam bez ociepliny, ale występują także te modele także z ociepliną. Te spodenki to standardowe akcesorium do jazdy free. Kiedyś widziałem filmik freeriderki jak się ubierała i takie szorty ubierała pod spód odzieży takiej jak ja używam. Marznąca dupa na zimnych krzesłach także mi doskwiera. Jest to niezły pomysł, ale ja nie jeżdżę z plecakiem, a jazda z gaciami w kieszeni jest dla mnie nie do pomyślenia. Na dużych stacjach jest to problem, trzeba się odpowiednio ubrać i trafić z pogodynką. Ale jak wszyscy wiemy - pogoda w górach jak kobieta - zmienna jest. Szczególnie w jakichś Alpejskich klimatach. pozdro
  6. Też tak uważam, teraz mi wyszło wg. apki na 10 000m przewyższenia 1,5h jazdy (zjazdów) - nie wiem ile km - bo nie pokazuje mi apka, ale pewnie koło 60km wyszło, nawet jeśli tylko 5-6h realnie było jazdy licząc 2-3h przerw na stoku na pierdoły. pozdro
  7. Mitek - myślę, że jeździ się jak w każdych innych (czyt. klasycznych) butach narciarskich 4-ro klamrowych. Różnica jest w ich zapinaniu. Być może wierzchnia strona buta jest nieco cieńsza, aby lepiej i bardziej bezwysiłkowo się ściągało tą linkę, ale też większą ilością punktów jest dociągana. Być może ta wierzchnia cieńsza część powoduje lepszy komfort zakładania i ściągania butów. Twarde buty ale ciepłe - zakłada się prosto, gorzej gdy są zimne. Wówczas najbardziej narażona jest wierzchnia część stopy na otarcia. Oczywiście to tylko domysły. pozdro
  8. A czym się różni? Moim zdaniem nie powinna - bo to tylko inne zapinanie. pozdro
  9. Marcos73

    Szwajcaria - Zermatt

    No teraz przeca wróciliśmy z FR. W sobotę. pozdro
  10. Marcos73

    Co się zmieniło?

    Cze We Francji jest na odwrót, ci w czapkach i w okularach, czy wręcz bez czapek, to zwykłe zajebiści narciarze. pozdro
  11. Oświeć nas Panie, bo powtarzasz to w wielu postach. To jakaś wiedza tajemna, którą znają zagramaniczni instruktorzy? pozdro
  12. Marcos73

    Prawda czy fałsz?

    Paweł, byłeś w Egipcie 🙂 raczej prawda. Polak potrafi. pozdro
  13. To Livigno odpada😀. pozdro
  14. Marcos73

    Carv 2 Ski Coach...

    Kuba, przecież jeździsz b. dobrze, nie pitol. W Twoim wypadku można tą jazdę poprawić wizualnie, bo skuteczna jest. A jak są jakieś niedomagania, to je łatwo powinieneś poprawić. Wszystko rozbija się o kasę. Czy wg. Ciebie warto na to stracić jakby nie było 200 jurków za sezon. Cała apka jest w j. angielskim, ale prostym. Maks pojechał bardziej na okrągło i na wyjściu dołożył z kolan na wyjściu. Czyli ciasnym skrętem ale nieco szerzej i na większych kątach. Dzięki temu wzrosły pewne parametry w jeździe (a jest ich 10). Pewnie tak nie będzie jeździł teraz, może kiedyś. Jakoś nad tym się nie doktoryzował, przeczytał i poprawił w następnym zjeździe. A że mi dowalił, to przestał się tym bawić 🙂 pozdro
  15. Marcos73

    Carv 2 Ski Coach...

    A - szybko przyszło - wysyłają natychmiast. Ja zamówiłem 22.11 a 27.11 już dotarło do mnie. 22-23 to był weekend. Czyli 4 dni robocze. pozdro
  16. Marcos73

    Carv 2 Ski Coach...

    Teraz idzie z Niemiec - ale tylko wersje abonamentowe są. No i nie ma wkładek. Jeździ się bez. pozdro
  17. Marcos73

    Carv 2 Ski Coach...

    Cze Ja mam na 50 jurków rabat - ale musisz mi dać nr. tel do siebie - bo mam skan QR - a już nic nie mogę wrzucać. pozdro
  18. Marcos73

    Carv 2 Ski Coach...

    Kuba, cały algorytm z jazdy jest podporządkowany jeździe pokazowej znanej z YT. Ona się różni od jazdy sportowej. Ale sportowo jeżdżący mają niezłe wyniki, jednak niższe niż ci co jeżdżą dokręcając skręty. Generalnie parametrów z jazdy jest bardzo dużo. Jest coaching, trening i pomiar samej jazdy. Dwie pierwsze opcje wymagają słuchawek, ale ja nie mam. Ja tego używam póki co jako trackera (bo jest to sparowane z telefonem i dedykowaną aplikacją). Rozpoznaje ośrodki oraz poszczególne trasy. Rozpoznaje krótki skręt, jazdę równoległą, jazdę na krawędzi, muldy i offpiste. Rodzaj śniegu (równy - nierówny), nachylenie stoku, i bardzo dużo parametrów z jazdy jak balans, wczesne zakrawędziowanie, kąty, uślizgi etc. Jeśli zjedziesz trasę technikami mieszanymi to to rozpoznaje i podaje parametry dla każdej z technik którą jechałeś. Ponadto każda z nich jest inaczej oceniana. Do każdej z nich aplikacja wskazuje niedociągnięcia z opisem co powinieneś poprawić + video z ćwiczeniami do jego poprawy wykonywanych przez asów z YT. Jako narzędzie wspomagające samodoskonalenie - świetna rzecz. A im wyższy stopień zaawansowania, tym lepiej. Jak kumasz o co chodzi, to dość łatwo niektóre aspekty poprawić. Może nie będziesz jeździł lepiej, ale "ładniej" wizualnie. Ale trza wiedzieć co i jak zrobić. Mój syn wykonał w tym urządzeniu 2 zjazdy (a jeździ sportowo, ale dość ładnie), po pierwszym wyniku przeczytał jeden z najsłabszych elementów wg. apki, przeczytał i poprawił w drugim przejeździe znacząco wynik. Głównie chodziło o dociągnięcie skrętu, nie dzioby w dół + jakaś poprawa dynamiki na wyjściu ze skrętu. Ale jak wszystko, trzeba umieć zinterpretować podpowiedzi i przełożyć teorię na praktykę. Jako motywator - to świetne urządzenie, wartość dydaktyczną ma także, nie zastąpi instruktora, ale wspomóc może naukę korygując i wskazując błędy. pozdro
  19. Po świętach przed feriami to wszędzie pustki. pozdro
  20. Marcos73

    Stożek - Wisła

    Michał, to prosta matematyka. Tylicz w 2 dni śnieży popierdółkę swoją co sezon. Jeśli są ludzie to dochodowy interes. Niezależnie od kosztów przygotowania. A koszty są zwykle zawyżane aby był pretekst do podwyżek. pozdro
  21. Marcos73

    Carv 2 Ski Coach...

    Cze Sprawdziłem, 630 miejsce i wynik 157. Z czego ten max za krótki skręt. Carving na moim poziomie (151) a gorzej od Maksa (159). Wysoki ma wynik za muldy 154. pozdro
  22. Marcos73

    Stożek - Wisła

    Cze Michał o ile jest woda i warunki, to koszt nie jest tak duży. Armatka to 15kW x10 to 150 - niech będzie 200kW/h. Czyli za dobę ok 4800 prąd + koszt obsługi. Wydajność tych armatek to ok 1000m3 śniegu/h. Czyli za dobę 48 000 m3. 3 dni i masz naśnieżone 3-4ha. Czyli 20 000 zeta. Zysk. 100 narciarzy to 10 000 na dzień minus koszty. Czyli po 3-5 dniach zwraca się naśnieżanie. Ino trzeba ujemnych temperatur i dużo wody. Zużycie armatki to ok 600l/min. pozdro
  23. No bez przesady, na jednej pewnie jakoś, Ty chyba już przezornie ćwiczyłeś dojazd o własnych siłach do GOPR-ówki. Widziałem😀. pozdro
  24. Kuba, szkoda że tak późno Cię poznałem, ale lepiej późno niż wcale. Wybór miejscówki oczywisty, z prozaicznej przyczyny. Ty i inni sobotni narciarze chciałeś pojeździć, my - dotrwać do wieczora w jako takiej kondycji, bo manewry grupowe to ważna część zlotu. Poza tym jakbym złamał 2 nogi, jaką pomoc bym otrzymał? „Nie pierdol, jedź😀”. Nie liczymy na pobłażliwość. Następnym razem przyjedź w piątek. Zobaczysz, że w sobotę Zwardoń to aż nadto wymagającą górka. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...