Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    6 357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    235

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Cze Ja tam jestem zwolennikiem praktyki, teorie poznaje się w trakcie nauki. Poznajemy szczegóły w trakcie dalszego szkolenia. Bo do początków się często wraca w przypadku problemów, a te są ZAWSZE i praktycznie na każdym etapie nauki. Wtedy „rozgryza” się niuanse jak nabieramy świadomości narciarskiej i jak już jesteśmy na tyle kumaci, że jesteśmy w stanie to wykorzystać. Nie ma sensu tłuc skrętów z plugu do poziomu instruktorskiego na samym początku. pozdro
  2. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    To była mżawka, w Bormio jeździłem w deszczu, ale wówczas Stelvio miałem tylko do swojej dyspozycji - całe😀. pozdro
  3. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Na razie wstępnie Ischgl, ale ja tam elastyczny jestem. Męski wypad z chłopakami z forum. I to dopiero koniec marca. Ale kombinuję coś wcześniej ogarnąć. Włochy😉, why not. Po feriach to lokalnej lepszej jazdy można sporo ukręcić. Ruchacze i te sprawy. Może w końcu Chłopok, albo Scyrk. Na pogodę. Może w końcu Dolny Śląsk who knows😀. pozdro
  4. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Cze A ja dzisiaj Rusin czyli narciarstwo halowe. 9.00-13.30 z półgodzinną przerwą na kiełbaskę i herbatkę. 9-10, Warun petarda, zmrożone po nocy, sam na stoku. 10-13.30 Warun petarda +mgła + mżawka. Śnieg perfec. Zjechane 25km, 5tysi verticala, 30 zjazdów, 1500 skrętów. Ludzi w zasadzie brak. Jutro powtórka. Dziękuję, skończyłem. Byle do marca😀. pozdro
  5. Cze Nie ma co drążyć, założyciel tematu wie że to co pokazał, jeszcze jazdą nazwać nie można. Ale jest i plus, w postaci pionizacji i swobodnego dość poruszaniu się po górce do nauki. Jak nie ma wyjścia, to niech dalej się pionizuje, instruktor będzie miał łatwiej, o ile Kolega nie zacznie wprowadzać własnych metod nauki. Wrzucił film, musi jeszcze sporo kartofelków opierdolić, aby zaczęło wychodzić. Moim zdaniem wszelkie poradniki z netu, filmy etc. mają sens dla osób średnio a wręcz zaawansowanych. Kumają o co chodzi i łatwiej, a na pewno z dużym prawdopodobieństwem prawidłowo mogą zastosować wskazówki. Na początku to rzeźba w gównie. Raczej ćwiczyć podstawy. Oczywiście szkolenia to najlepsza, najszybsza droga do sukcesu. Osoby z forum będące w trakcie nauki metodą cyklu szkoleniowego mogą to chyba tylko potwierdzić. pozdro
  6. Karol, ale ja jeżdżę w innym okresie😀. Wtedy, gdy mało ludzi i jest pogoda. pozdro
  7. Janek, dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. pozdro
  8. Chciałbym tak umieć jak on nie umie 😉 pozdro
  9. Cze Tak trochę jak krowa na rowie - łopatologicznie i prosto mówi. Dla mnie ciekawe Drill 2 i wynikowy Drill 3. Kurwa w sobotę musze spróbować. Też mam Carv i tam wszystko wychodzi ok oprócz kątów zakrawędziowania. Ni chu chu poniżej 70 stopni nie da rady (czasami pojedyncze skręty) - a Ted daje i to w chuj więcej 🙂 , średnia w okolicach 65 stopni. pozdro
  10. Ted - fajnie opowiada. pozdro
  11. Marcos73

    Góra Kamieńsk

    A ja wolę po ciemku i lekko zawiany, bo jest mi wszystko jedno wówczas, tłoku ni ma, a jak jest to i tak nic nie widać. pozdro
  12. Marcos73

    Góra Kamieńsk

    Ja wolę nocna jazdę niż mgłę, czy bardzo płaskie światło, wystarczy jak jest trochę kontrastu, a w sztucznym jest. pozdro
  13. Marcos73

    Góra Kamieńsk

    Janek, bo to Góra Kamieńsk a nie Jasna Góra. pozdro
  14. Cze Ze 4 sezony temu kupowałem nowe buty, bo stare już się rozleciały (liner) i tak de facto to chciałem same linery kupić. Ale koszt linerów był nieomal identyczny jak nowych butów, były chyba stówkę tańsze. Od lat jeżdżę w 1 modelu butów tego samego producenta i de facto biorę buty w ciemno i pasują idealnie. Niestety model który miałem nie był dostępny wiec zamówiłem model niższy, alternatywny i but z serii RD z 1 sklepu, sprzedawca nie widział problemu i tak wszystko poszło 1 paczką. Pierwszy model Head 120 RS jakby był najlepszy jeśli chodzi o dopasowanie do stopy, perfect. Ale - oczywiście w warunkach domowych, w porównaniu z z poprzednim (140RS) wydawał się odczuwalnie dużo bardziej miękki. Następny to 140 PRO - ten sztywnością był identyczny, ale liner w okolicach kostek miał luzy, jednak to wersja do żelowania - zażenowałem i jest perfect. Ten kupiłem. Ostatni to był najniższy model w wersji zawodniczej. Jakaś 110 Raptor B5 czy coś takiego. Ja mam szczupłą i kształtną stopę, kostki jak panienka i generalnie wszystkie uchodzące za wąskie buty na mnie pasują. To w zawodniczym jest kosmos. Wbiłem się i czułem jakbym miał imadło na nodze. Plastik jest 2 x grubszy, but jeszcze węższy i o sporo mniejszej objętości w środku. Ja osobiście nie wiem czy byłbym w stanie w tych butach przez pół godziny na stoku wytrzymać w takim uścisku. Bez modyfikacji nie byłoby szans. Wkładanie i ściąganie tylko wraz z linerem. Inaczej się nie da. Przy wyciąganiu w domu wierzchnia część stopy zmasakrowana od plastiku. Nie wyobrażam sobie zakładania w ten sposób z delikatnie mokra skarpetą, czy ściągania buta bezpośrednio po jeździe. Sztywność tej 110 to kosmos, nie ma porównani chyba z żadnym amatorskim butem. Wszystkie head, nie wiem jak u innych producentów. Byłem z synem na obozie rodzinnym w Austrii i trenerzy (młodzi, jeszcze jeżdżący w zawodach zawodnicy) w takich butach jeździli i to cały dzień bez problemu. Ale widziałem sposób zakładania i ściągania. Mieli wprawę. Rano buty spod kaloryfera i szybciutko zakładali, póki plastik był miękki, umiejętnie rozchylali skorupę i wkładali nogę z linerem (nota bene były wiązane). Nie mam pojęcia ile czasu trwa bootfiting takiego buta i ile poprawek trzeba zrobić. No tutaj nic się samo nie ułoży, ale taka uroda takich butów. To buty z założenia do dalszej obróbki przed jazdą. Nie wiem czy jest sens, aby amator pchał się w taki rodzaj buta do jazdy free. Jest to w mojej ocenie zupełnie nie potrzebne. pozdro
  15. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Witam w klubie, mam i ja:) pozdro
  16. ale w domu się przyda, nie jest to drogie, a jak nie będziesz miał, to nie naostrzysz akurat wtedy jak będzie potrzeba. Prawo Murphy’ego, zawsze działa. pozdro
  17. Tak, to podstawa. Zapomniałem. Thx. pozdro
  18. Kup - o ile nie masz fajne imadła (ja mam swix) nie było jakieś drogi i może masz jakeś padliny narty - weź sobie popróbuj na jakichś złomach. pozdro
  19. Cze Znam ten ból, miałem to samo, dopóki miałem zajebisty serwis obok siebie. Woziłem nieużywane sprzęty do ostrzenia w plecaku. Serwis zamknęli i zrobił się problem. Bo wszelkie serwisy, nie dość że daleko ode mnie, to jeszcze słono liczą za usługę, a i jeszcze trzeba o tym pamiętać sporo wcześniej, bo na miejscu nikt Ci tego nie zrobi zwykle. Przeprosiłem się ze sprzętem i teraz przed każdym wyjazdem dłuższym robię sam. Najgorsze smarowanie - bo syf i na to potrzeba trochę czasu. Ale ostrzenie? Pół godziny wystarczy aby podrzeźbić 1 parę nart. Ostatnio w Zwardoniu żeśmy po pijoku ostrzyli w jadalni i się udało bez problemu i to nie byle jakie narty (czyt. drogie dość). Trzeba się przemóc i spróbować. Jest to banalnie prosta sprawa. Raz w roku dasz na maszynę i wystarczy. Wyprowadzą kąty i splanują ślizgi, założą strukturę etc. Kupiłem maszynkę do ostrzenia elektryczną, młody zabrał teraz na obóz, już zarobił 100 jurków ostrząc innym narty 🙂 . Kasuje ich po 10 eur za parę. Samo ostrzenie. Zajmuje mu to jakieś 10 min. Tępe narty to oczywiście dyskomfort, ale akurat temu można szybko i skutecznie zaradzić we własnym zakresie. Wiem - też mi się nie chciało, rozumiem opór. Ale jest to proste i mało czasochłonne. Pół godziny a radości 2-3 dni. pozdro
  20. Cze Generalnie to wszystko jest tak skomputeryzowane, że większość z obsługi maszyn to operatorzy. Wrzucasz na maszynę i narta sama się robi. Oczywiście są rzeźbiarze, ale to jakieś przygodne serwisy. W centralnej Polsce są przecież serwisy i pewnie dobre. A przecież to nie jest trudne, kątownik kupić, pilnik, diament i jakieś imadło i wozić ze sobą. A narty się tępią, w zależności od śniegu i sposobu jazdy. Raz szybciej - raz wolniej. Dopieszczenie krawędzi też robi robotę - pisał o tym Herbi, który z racji zawodu ma spora wiedzę o metalach. Jest to czasochłonne i pewnie więcej kosztuje. Ja jestem przeciwnikiem przesadyzmu, oczywiście rozumiem Twoje obawy, ale nie róbmy z tego aż takiego problemu. Jak dużo jeździsz, to warto kupić podstawowy sprzęt do ostrzenia i w miarę możliwości robić to we własnym zakresie. Nie jest to trudne, a raczej łatwe i nie aż tak czasochłonne jak choćby smarowanie. Syfu z ostrzenia praktycznie nie ma, można to robić wszędzie. Byle jaki blat wystarczy. pozdro
  21. Marcos73

    zmiana nart?

    Ale teraz jest prawdziwa zima i w Rytrze jest ok. Tak masz rację - to bardziej ambitna górka. Tylicz ski jest ok - na starej kanapie. Master - tylko na rozpoczęcie sezonu - bo tam jest ultra płasko. pozdro
  22. Marcos73

    zmiana nart?

    Cze Taka górka w niedalekiej odległości to skarb, syn tam był ostatnio na treningu i mówił, że super (pierwszy raz tam byli). Mało ludzi, stromy początek. Polecam także Rytro, jak masz niedaleko. Pernamentny brak ludzi - ale o ile jest otwarte (Cieniawy chyba także to dotyczy). pozdro
  23. Marcos73

    zmiana nart?

    A to Cieniawa? Sorki że pytam, ale nigdy tam nie byłem, ale znam z opowieści. pozdro
  24. A co to za narta? Surówka jakaś zawodnicza? pozdro
  25. Cze Ze sportowych dla Ciebie - przy Twoich parametrach, zawsze polecam sportowe - komórki juniorskie. Używki są relatywnie tanie i można trafić sprzęt po 1 sezonie użytkowania - oczywiście eksploatowany jest bardziej - ale to porządne dechy, odelżone z przeznaczeniem dla młodzieży , ale rzadko która przeciętna sklepówka im dorównuje. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę - to wiązania. Z reguły nie obsługują GW. Ale są także z GW - jednak należą do rzadkości. GS 166 i R powyżej 17m ciśnie jak wściekły, o ile jeździec nie zna strachu. Elan - super narty - jednak mają zasadniczą wadę. Mogą być kierunkowe (jest lewa i prawa narta) - więc wewnętrzne krawędzie szybciej się kończą - bo trzeba częściej ostrzyć, niż narty symetryczne. Ostatnio pojawiał się dość często Salomon Addict PRO - cieszy się dobrą opinią - do wyboru 3 długości i 2 szerokości pod butem. Stricte sportowa 66mm i taki AM 76mm. Do wyboru i koloru. Nart jest sporo. Zwykle 1 ulubiona para wystarcza do jazdy trasowej. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...