Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    6 357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    235

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Marcos73

    Dobór wiązań

    Cze Pierwsze kup buty, dobrze by było, jakby był jakiś wybór. Przy Twoich parametrach fizycznych to flex 100-120. Przed zakupem nart sprawdź zakres wiązania, czy Twój but wejdzie, bo nawet nie wiem jaki to rozmiar, 30??? Jak kupisz buty, pewnie z grip walk, upewnij się czy wiązania także mają grip walk. Jeśli nie, to buty nie będą pasować do wiązań! Jeśli w butach będzie podeszwa alpine (płaska) to pasuje do wszystkich wiązań. Na skorupie buta zwykle jest nabita wielkość skorupy, np. 343mm - wiązania muszą tą długość obsługiwać! pozdro
  2. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Raz jechałem z kumplem jako pasażer, pierdole takie wrażenia 😉. To Kajto był, o mało się nie zesrałem, całe życie przeleciało mi przed oczami. Ja lubię jeździć, a kiedyś jeździłem bardzo dużo, jako kierowca prawie zawodowy. Oczywiście to można nazwać jako objeżdżenie, niż jakiekolwiek ekstra umiejętności. Jeżdżę raczej sprawnie i nie boję się jeździć. Poślizg to tylko inna forma jazdy, każdy powinien tego spróbować, aby wiedzieć jak się zachować w takiej sytuacji. Preferuję myślenie za kierownicą. Linia przerywana nie uprawnia mnie do wyprzedzania, wyprzedzam kiedy mogę i wiem że to zrobię. Dlatego tez przepis o jakiejś odległości to dla mnie totalna bzdura. Wyprzedzać trzeba szybko i sprawnie. Przede wszystkim trzeba myśleć za wszystkich na drodze, na nartach także. pozdro
  3. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Ja ostatnio jechałem naszym nowym scudo, który na pierwszym zakręcie już zaczął napierdalać, myślałem że coś się zepsuło, a ten idiota zauważył znak z ograniczeniem do 40km/h. Potem siłowanie na jezdni z asystentem pasa. Nówka samochód i spróbuj to wyłączyć, jak nie wiesz gdzie co i jak. Lepszy był wspólnika koreańczyk, jedziemy autostradą, jak przypierdolił po hamulcach sam, to myślałem że przez szybę wylecę. A ten matoł odczytał znak ze zjazdu równoległej drogi - 60km/h tam było. A najgorsze, ze nie da się tego wyłączyć. pozdro
  4. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Cze Szczerze mówiąc, to chyba jeszcze nie miałem okazji korzystać z ABS-u i jego dobrodziejstwa. Natomiast w moich samochodach na szczęście ESP można wyłączyć z guzika na pulpicie. Pewnie w sytuacjach krytycznych i tak zadziała, ale w gorszych warunkach pogodowych mnie osobiście przeszkadza a nie pomaga. W zimie, to standardowa u mnie procedura, start/stop + ESP do wyłączenia. Niektóre są nadwrażliwe, a ten co nie czuje i nie wie co się z samochodem dziej podczas jazdy to raczej woźnica niż kierowca. Dobrze jest znać granice pojazdu, którym jeździmy. pozdro
  5. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Cze No żaden system nie jest doskonały, w rajdówkach się nie sprawdza, bo kierowca często wciska jednocześnie gaz i hamulec jedną nogą. Ten system by tylko przeszkadzał. A ESP to już jest nie do pomyślenia. Jednak masz rację, hamulec z ABS trzeba wcisnąć i trzymać, tylko nie czekać aż się coś pierdolnie - tylko starać się ominąć. pozdro
  6. Marcos73

    Dobór wiązań

    Cze Niestety nie znam wszystkich modeli nart, jakaś narta to jest. Ale do nauki jazdy, początkowo jest lepsza węższa, bo szeroką jest dużo trudniej postawić na krawędzi. Jeżdżąc na nartach korzysta się z krawędzi, a początkowo przy brakach techniczno/ruchowych, narty wąskie jest łatwiej postawić na krawędzi. Przy obecnych nowoczesnych nartach jednak z tego można i należy korzystać. Zamiast w sprzęt, zainwestuj w naukę. Jakikolwiek teraz kupisz i tak nie będzie jeździł za Ciebie. Im więcej będziesz jeździł i przy okazji się szkolił, tym szybciej kupisz odpowiednią nartę dla siebie. Na razie to pierwsze kroki. pozdro
  7. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Beatko Dokładnie tak, a resztę załatwi marketing szeptany. Może delikwent i rodzina będzie miała przesrane, ale wszyscy znajomi już się przed tym ustrzegą znając historię i perypetie z tym związane. Nic tak na ludzi nie działa, jak kasa którą musza wydać, a nie muszą. pozdro
  8. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Cze Generalnie to bardzo dobry i przydatny system, ABS to przede wszystkim możliwość kierowalności pojazdem a nie skrócenie drogi hamowania (no może na suchym podłożu działa i jedno i drugie). Samochód ze zblokowanymi kołami zawsze pojedzie prosto. pozdro
  9. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    No ale w Alpach tak jest i nikt z tego nie robi afery. Bo to jest proste - przelot śmigłem średnio 5 tys. euro w Alpach. Ja mam ubezpieczenie Alpenwir - austriacki PTTK. Jest na cały rok i kosztowało jakieś 5 stówek za 3 osobowa rodzinę. Są narty, rower i piesze wycieczki - w górach w całej Europie. W wielu krajach możesz dopłacić jakieś frytki do ceny karnetu i jesteś ubezpieczony na podstawowym poziomie. No przecież nie jest to trudne. Ludzi nie trzeba zmuszać, tylko kierować na odpowiednie tory. pozdro
  10. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Cze @lubeckim lansowanie tezy, że nasz światopogląd jest najwłaściwszy jest skazany na porażkę. Zbyt duże ograniczenia, szczególnie w nieistotnych sprawach zwykle dają odwrotny skutek. Czyny powinny rodzić konsekwencje. Niestety mimo rozwoju, nadal jesteśmy w dupie. Ktoś kto jeździ bez kasku, ryzykuje tylko i wyłącznie utratą swojego zdrowia lub życia. Ludzie nie lubią ograniczeń, trzeba dać im jedynie wskazówki, zalecenia. Np. - możesz jeździć bez kasku/po alkoholu etc., ale jak coś się wydarzy to masz przejebane. I nie tylko, że jesteś kaleką, ale że zedrą z Ciebie ostatnią szmatę. Zapłacisz za akcję ratowniczą, transport etc. Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie ma obowiązkowych ubezpieczeń przy uprawianiu sportów o podwyższonym ryzyku jak to jest w wielu krajach. Wystarczy stworzyć katalog aktywności, w których należy się ubezpieczać i tyle. Wszystkie akcje ratunkowe będą miały finansowanie. pozdro
  11. Marcos73

    Dobór wiązań

    Cze Do nauki będą dobre. Jeśli będziesz się uczył i jeździł pewnie będą do zmiany. Wiązania podstawowe - nie znaczy się złe - ale najniższy możliwy zakres. Jesteś potężnym facetem i w przyszłości może się okazać zbyt mało. Wiązania działają poprawnie w określonym zakresie - tutaj pewnie do 8 max. Nie jest to mało, ale przy Twoich parametrach - może być mało w przyszłości. Waga w Twoim wypadku na początku drogi nie będzie miała tak istotnego wpływu. Później to się potęguje i te 8 to może być wartością graniczną. Ale jeszcze masz sporo czasu. Jeśli to narty budżetowe do dalszej nauki na krótki okres czasu - mogą być. Generalnie przy Twoich parametrach i postępach w nauce będziesz musiał poszukać lepszej narty. Może być ta sama tylko bez kropki, czyli 72. pozdro
  12. Piotrek, super. Ale mam pytanie, strasznie nienaturalnie wewnętrzna w skręcie jest wyginana w kostce. Czemu to służy? Dziwnie to wygląda, jak na to patrzę to już mnie w kostce boli😉. pozdro
  13. Marcos73

    Kurs kwalifikacyjny SITN

    Cze Chyba go już nie ma. Ja dużo czasu spędziłem w Żabnicy, bo zakład pracy, w którym Mama pracowała miał tam swój wyciąg. W ferie podstawiali autobusy i wozili dzieci pracowników na wyciąg. W mojej klatce mieszkał kierowca - sąsiad - więc zawsze miałem miejscówkę. Ponadto w srogie zimy - często zamykali szkołę i także dla zabicia czasu dzieciom wozili nas na narty do Żabnicy. Droga była wówczas utrzymywana na biało i z wyciągu w Żabnicy często zjeżdżaliśmy na nartach drogą. A to było 10 kilometrów. Praktycznie non stop jest z góry, ale i tak trzeba było z łyżwy czasami pociągnąć. Szczególnie ostatnie 2-3km. Ja komunę pamiętam jako dziecko - więc sprawy czysto przyziemne mnie nie interesowały. Bynajmniej za nią nie tęsknię. Jak każdy ustrój ma swoje złe i dobre strony, wiecej było złych. pozdro
  14. Marcos73

    Kurs kwalifikacyjny SITN

    Do 10-go roku w Żywcu, a potem w Węgierskiej Górce. pozdro
  15. Marcos73

    Kurs kwalifikacyjny SITN

    Andrzeju, sprawdziłem z ciekawości Paul-a Lorenz-a. Są skromne informacje, ale są. Zaczął jeździć w wieku 4-ech lat. W wieku 16 lat już szkolił innych, a w wieku 19 zdobył najwyższy australijski stopień instruktorski APSI4 a 2 lata później papiery trenersko/egzaminacyjne. Wbrew pozorom, to Australia ma dużo lepsze góry niż my i większe ośrodki. Jest ich mniej, ale solidne. Trasy to ok 40-50km w każdym ośrodku na wys. do 2000m. Zima trwa podobnie jak u nas - ok 4 miesiące. Pewnie pozostałej dwójki historia jest podobna. Porównywanie czasów kiedyś i dzisiaj jest trochę bez sensu. Ja osobiście nie pamiętam, abym kiedykolwiek płacił za wyciąg w młodości. Zawsze się jechało na narty i zawsze się jeździło za darmo. Nigdy nie byłem na nartach z rodzicami. Zawsze z kolegami. Wyjazd grupy chłopaków na narty mających 10-12 lat bez opieki rodziców było czymś normalnym. Nikt z nas nie miał nawet kasy na bilet na autobus, czy pociąg. Samochód to była jakaś abstrakcja. Zimy były inne a mieszkając w Beskidach górki miałem na wyciagnięcie ręki. Ówczesne wyciągi chyba wszystkie należały do jakiegoś zakładu pracy i ich rentowność nie miała znaczenia. Można było uprawiać sporty wszelakie zupełnie za darmo. Dzisiaj niestety za wszystko trzeba płacić, a narciarstwo jest szczególnie drogie. Bez praktycznych zajęć nie da się zostać narciarzem jeżdżącym na wysokim poziomie w krótkim czasie. pozdro
  16. Marcos73

    Kurs kwalifikacyjny SITN

    Cze Słuchaj, nie wiem za bardzo o czym piszesz. O ludziach szkolących z ogromnym doświadczeniem mających problem z kursami? No przecież SiTN nie powstał wczoraj. Istnieje od X lat. A to ze się komuś nie chciało, nie czuł potrzeby, nie miał kasy, uważał to za bezsens etc. to czyja to jest wina? SiTN, PZN czy samego zainteresowanego? Zawsze są pretensje do całego świata, tylko nie do siebie. Demonstrator to stopień dostępny dla dzieci w wieku szkolnym. Jest to raczej zachęta niż kurs dający jakiekolwiek kwalifikacje do czegokolwiek. KK jest dostępny dla wszystkich i jest to wstęp do dalszej nauki. Na chwilę obecną MI nie powinno stanowić problemu dla osób mających umiejętności wszelakie bez jazdy sportowej. Jest to stopień zastępujący Instruktora SiTN (bo był jeszcze SiTN/PZN - czyli obecny Instruktor). Każdy był kiedyś świeżaczkiem, ten z bogatym doświadczeniem także. Jest tylko 1 różnica. Osoby szkolone w jeździe sportowej od dziecka mając 18 lat muszą jedynie zdobyć doświadczenie w nauczaniu. Amator w wieku 18 lat to oprócz tego, to jeszcze musi się nauczyć porządnie jeździć. Osoba wyszkolona za młodu w wieku 30 lat zostaje top level instruktorem. Amator 10-15 lat później, bo tego straconego czasu nie da się nadrobić. Albo zdobywasz doświadczenie szkoląc małe gumisie, albo jeździsz sam na szkolenia. Niestety tego się nie da połączyć. Proza życia. Masz chwilę na jazdę na starcie sezonu i chwilę na wiosnę. Reszta to żmudna robota. Nie rzadko na 700m oślej łące. Gdzie te umiejętności podnosić? Jest to szalenie trudne. Zamykasz się w perfekcyjnym wykonaniu kilkunastu podstawowych ewolucji. Oczywiście, że tak jest, ale jest to dużo dłuższa droga. Takie aktywności zaczyna się dużo później i z reguły nie w takim wymiarze, bo są ograniczenia czasowe i finansowe. Na samo doskonalenie potrzeba mnóstwo czasu. pozdro
  17. Tak mi się wydawało i chciałem wiedzieć. pozdro
  18. Janek, byłeś ratownikiem medycznym? pozdro
  19. Nudzisz się😀? Gdzie jesteś? pozdro
  20. Cze Generalnie to się zgadzam praktycznie z całym Twoim postem. Osoby postawne powinny wybierać buty o większym flex-ie, ponieważ same w sobie zwykle dysponują większa siłą. Samo klapnięcie osoby o znacznej masie na językach już powoduje pracę buta który ma zbyt niski flex. Kiedyś jeździłem w butach Żony, a miała jakieś takie ładne, ale badziewne Atomic-i. Zabrałem nie swój plecak. Mamy podobne - tylko ona ma mniejszy. W tych butach nie dało się jeździć. Były dobrze dopasowane, ale górny kołnierz tak mocno zniekształcał dolną skorupę buta, że powodowało to ból wierzchniej części stopy. Były to mocno wiosenne narty. Być może na mrozie inaczej by się te buty zachowywały, ale w tej temperaturze w nich się nie dało jeździć. Każda próba przejścia na przód powodowała ból. Takie kurde kapcie. Dla amatora bez wiedzy jakiejkolwiek o doborze buta, flex oraz inne parametry powinien dobrać pracownik sklepu - bootfiter najlepiej. Osoby z doświadczeniem zwykle wiedzą co chcą i wybierają sztywniejsze buty o określonej konstrukcji. Stricte zawodnicze już pomijam, bo to do rekreacyjnej jazdy ani nie jest potrzebne - ani się nie nadaje dla znakomitej większości. Uginanie buta, dla dobrze jeżdżących to wada, ale dla słabiej to zaleta. Bo jednak zadaniem buta to przenoszenie naszych impulsów na narty. Dla osób bardzo dobrze jeżdżących, ta zero-jedynkowość sztywnych butów jest wymagana. Generalnie bardzo sztywne buty (zawodnicze) wymagają już sporej modernizacji i ustawień pod narciarza. Bo ich praca jest praktycznie zerowa. Ale dla początkujących zbyt twarde buty, powodują dyskomfort, bo wymuszają stricte określone stanie w nartach, a oczywiście początkujący zwykle z tą postawą walczy. No i najważniejsze - co zawsze pisze Mitek - narciarz musi się sam wyważyć, żaden but tego za niego nie zrobi. Ważny też jest cały setup, narty + buty. Jeżdżąc na sztywnych dechach w miękkich butach, powoduje znaczne opóźnienie przekazania naszych impulsów. Bo but się poddaje, a narty jeszcze długo nie wiedzą co chcemy zrobić. Pomijam już fakt ograniczonej możliwości kontroli podczas jazdy. Druga też rzeczą jest sposób jazdy. Osoby wyszkolone, dobrze jeżdżące także maja odczucie - pływania buta. To jest efekt niepożądany. Miękkość wzdłużna idzie zwykle w parze z poprzeczną - a także jest ważna. pozdro
  21. Cze Ja oczywiście dla drobnych facetów a także dla kobiet dobrze jeżdżących polecam buty zawodnicze juniorskie. Flex 80-100 - z tych seryjnych do jazdy. Sportowa konstrukcja no i flex inny niż popularnych amatorskich. Są węższe niż dla dorosłych i nieco niższe. Mają zasadniczy + - to bardzo dobre buty, najlepsze w swojej klasie, są zwykle 2x tańsze od odpowiedników seniorskich. No ale nie maja grip walk z reguły, ale pasują do wszystkich wiązań. Przy sztywniejszych butach polecam sklep z bootfiterem, pomoże dobrać model i rozmiar buta. Jednak źle dobrane buty, potrafią zepsuć wyjazd. Stare bym zabrał początkowo w razie czego. Bo w domu, to nie na stoku. Dopasowany but + wkładka (niekoniecznie - ja używam) = komfort jazdy. Im wyższy flex + sportowa charakterystyka + mocne dopasowanie - tym dłużej ta adaptacja może trwać. Są moim zdaniem 2 drogi. Dla osób które jeżdżą bardzo dużo - przetrzymać chwilowy dyskomfort - dość szybko się dopasuje - zwykle perfect jest po ok 20 dniach jazdy, czyli dla niektórych to 1/3 sezonu. Dla tych co rzadziej - bottfiter - bo metoda nr 1 zajmie 3 sezony. pozdro
  22. Bo już myślałem, że tak na poważnie. Tu raczej wybór jeszcze 2, czy raczej 3 klamrowe. A wiesz dobrze, że to być może tylko na ten sezon będzie. pozdro
  23. Marcos73

    Zwardoń-Ski

    To oczywista oczywistość. Powiem więcej, wczoraj zerwałem znaczek z klapy 4-matic, teraz mam napęd jak na prawdziwego kierowcę przystało - na koło zapasowe, bo już na całą oś - tylko mięczaki tak jeżdżą. Jeszcze muszę zapas ogarnąć na necie - bo nie mam i samochód stoi. pozdro
  24. Na razie to MS jeździ w innej lidze. Ale nic nie trwa wiecznie. Muszą dziewczyny cierpliwie czekać. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...