-
Liczba zawartości
18 211 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
276
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Na filmiku wygląda to zupełnie inaczej bo teraz jest kupa liści na trasie - momentami w ogóle nie widać terenu. Takich miejsc było parę. Dokładnie w tym miejscu zsiadłem. Pojechałem dokładnie tak jak ten gość ale w ogóle bez rozpędu, bo zmieniłem koncepcję w trakcie jazdy i dupa, ale ten wariant wyglądał na najtwardszy i do przejechania bez problemu tylko nie można robić błędów. Z dłońmi nic nie zrobię w tej chwili. Choroba jest dość zaawansowana i dopiero koło 15 12 jestem umówiony na "ciachnięcie". A do tej pory trzeba być twardym i koniec. W ogóle to jeszcze raz dzięki za rady i analizy. To bardzo fajna zabawa. No i trzeba się tam spotkać skoro mamy blisko. Pozdrowienia
-
Cześć Ja już nawet Wujotowi nie piszę o pięknie zdjęć i ujęć. Rękę utalentowanego profesjonalisty widać w każdym cm2. Szacun!! Pozdrowienia
-
Wybór i kupno butów narciarskich - porady i uwagi .
Mitek odpowiedział lobo → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Cześć A to się w ogóle da zrobić przy braku definicji flexu i jego zunifikowanej miary. No way. Pozdrowienia -
Cześć Ja używam dzwonka jak przystało na rowerzystę. Nie jestem miłośnikiem psów. Tak zjazdy są niemiłe i nie da rady jechać szybko bez dużej amortyzacji. Ja miałem praktycznie jeden duży problem to ręce. Mam zespól cieśni nadgarstków i po pewnym czasie tracę czucie w palcach i muszę rozluźniać ręce. To był naprawdę problem bo musiałem jedna ręką puszczać kierownicę. Generalnie bardzo fajna sprawa. Pozdrowienia
-
Cześć Dzisiaj miałem chwilkę i pojechałem zobaczyć ten Twój fioletowy. Miałem jechać naprzeciw Rybelka więc wyszedłem 14.15 - uznałem, że 75 minut mi starczy. Dojazd z domu zajmuje mi niecałe 20 minut. Szlak jest oznakowany idealnie. Pomyliłem się wprawdzie trzy razy ale były to właściwie zatrzymania dla zastanowienia i lokalizacji znaku a nie pomyłki w sumie może z 90 sekund, no może 2 minuty. Jest trochę zdradliwie bo cały początek jest pod lekką górkę i rzeczywiście tak jak pisałeś, nie można się zbytnio napinać będąc nierozgrzanym. Dwa razy musiałem się zatrzymać na piaszczystych podjazdach - ewidentne moje błędy, parę świeżych drzew trzeba było obnieść. Wydaje mi się, że jechałem dość szybko aczkolwiek ostrożnie, zwłaszcza na zjazdach i w rejonie psychiatryka bo tych ścieżek nie znałem w ogóle. Nie było lejącego się potu. Całość zajęła mi 46 minut. Potem pojechałem do centrum, żeby spotkać się z Rybelkiem i wyrobiłem się idealnie na 16.10. Wracaliśmy już praktycznie po zmroku. Co to za cholerny okres, żeby tak krótki był dzień!. W ładne weekendy sobie tam jazdy nie wyobrażam bo nawet dzisiaj byli spacerowicze z wózkami, psami itd. że musiałem się dwa czy trzy razy praktycznie zatrzymać. Dzięki za poddanie fajnego pomysłu do zabawy. Pozdro
-
Cześć Dokładnie o tym piszę. Dzięki. Piskoor a co Ty byś mówił? Pozdrowienia
-
Cześć Każde zawody robione na siłę muszą się tak kończyć niestety, a te zawody są takimi od zawsze... Pozdrowienia
-
Cześć A można zabrać żonę? Pozdro
-
Cześć Pomysł zacny. Ja mam bazę w Radomicach albo w Pławnej. Rejony przeciekawe a i parę osób tam znam interesujących i miejsc. Tylko błagam, bez ornitologii i bez martyrologii i tego i tego nie trawię chronicznie. Ale historyczne miejsca tajemnicze... super! Pozdrowienia serdeczne
-
I o to chodziło. Pozdrowienia
-
Cześć A ja jak Ty piszesz coś w kwestii porady, ćwiczenia, opisujesz coś komuś - to się nie wpierdalam - bo Garbik zwariuje. Kogo to obchodzi co ja sądzę... Znacznie łatwiej jest zrobić obrót na jednej narcie niż na dwóch jeżeli już o moje zdanie chodzi. Pozdrowienia
-
Ja daję Ci narty i pokazuję gdzie masz zrobić obrót na stoku - będzie to gdzieś na Czarnym Groniu na przykład albo może być na jakiejś górce Ci znanej. Najpierw obrót w obie strony robię ja a później Ty. Nie zrobisz - to już się tu więcej nie odezwiesz. Idziesz na taki układ skoro to takie banalne? Jestem gotów przyjechać z nartami i ... kamerą, gdzie mi każesz. Pozdrowienia
-
Cześć Nie to nie ściema - to prawda, do której szczerze się przyznaję. Na każdą "ustawkę" z kolegami w moim rejonie z chęcią się stawiam, a i na piwo po, nie poskąpię. Gdzie to kółko WKG? Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Ja to muszę chyba wybrać trasę gdzie jest tylko podjazd bo boję się zjeżdżać. Pozdrowienia
-
Cześć Widzę, że czujesz, że moje posty to wołanie o pomoc do takich twardzieli jak np. Ty aby radą doświadczeniem i pewnością siebie natchnęli mnie do działania. Dzięki Ci za to. A pomógłbyś mi się zapisać bo jakiś jestem zagubiony... Pozdro
-
Cześć Podziwiam i gratuluję. Umówmy się, sam udział rzadko jest wybitnym wynikiem ale dla mnie właśnie to się najbardziej liczy. Na rowerze pociąga mnie rywalizacja i satysfakcje daje mi wyprzedzenia każdego uczestnika ruchu. Zawody chodzą mi po głowie od dłuższego czasu ale jak sobie pomyślę o tym, że trzeba się zapisać gdzieś jechać, przepychać się, jechać w tłumie to mnie to po prostu przeraża. Dlatego doceniam Twój sukces bardzo. Wiem wiem, zaraz powiesz po prostu pojedź i wystartuj. Chyba muszę tak zrobić. WKG ma doświadczenie i muszę go naciągnąć na pomoc w tej kwestii. Na razie kupiłem sobie kask więc przybliżyłem cel. Dlaczego masz te łokcie tak na zewnątrz?? Pozdrowienia
-
Cześć Zadaj sobie pytanie dlaczego wygrywał a nie dlaczego wypadał. Pozdrowienia
-
Cześć A kto to Body jest? Napisałem jak sprawa wygląda i KONIEC. Pozdrowienia
-
Cześć Nie. Uprościłeś strasznie. Bode nie "jeździł na tyłach". To jest równowaga dynamiczna w pozycji przód tył. Każdy przesuwa środek ciężkości (czy też jego rzut) w płaszczyźnie strzałkowej aby znaleźć równowagę w danym momencie. Przesunięcie środka ciężkości do tyłu powoduje przyspieszenie i często do tego się dąży jednak zakres ruchów w którym panujemy nad równowagą jest stosunkowo niewielki i musi być odpowiedni margines błędu aby z tej równowagi nie wypaść. Bode miał genialne poczucie równowagi i ten margines był minimalny a mimo to potrafił tę równowagę utrzymać. Stąd wrażenie jazdy na tyłach ale jest to jazda cały czas w równowadze. Pozdrowienia
-
Cześć Współczujemy żonie i radzimy nie stresować się bzdurami. Pozdrowienia
-
Cześć Przenieś wyżej i/albo zrób schody na balkon. Pozdrowienia
-
Prośba o osobiste doświadczenia i ocenę szkół/przedszkoli narciarskich.
Mitek odpowiedział Bartek1980 → na temat → Narciarstwo
Cześć To znaczy, że nie ma takiej możliwości abyś połączył te trzy elementy a już z pewnością abyś sam sobie pojeździł. Pisałeś, że chcesz być instruktorem więc może spróbuj sam. To ciężka praca ale mogę podać Ci pewne schematy pokierować itd. Ja teraz rzadko jeżdżę na nartach ale może da radę spotkać się np. w Czarnym Groniu... - idealne miejsce do nauki? Pozdro -
Prośba o osobiste doświadczenia i ocenę szkół/przedszkoli narciarskich.
Mitek odpowiedział Bartek1980 → na temat → Narciarstwo
Cześć I z nauką żony i córki sytuacja jest dość prosta. Chętnie pomogę. Niestety: "live dla siebie" odpada. Pozdrowienia -
Cześć Co to znaczy: mieć za dużo czasu. Zabiłeś mnie tym wiadrem. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Już gąski są Michale a centralnej Polsce! Pozdrowienia
