-
Liczba zawartości
18 009 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Rzeczywiście się nie znasz albo nie umiesz przekazać o co Ci chodzi. Teraz wiedza w szkole jest potrzebna i użyteczna tak? 2 klasa liceum mat geo, brak fizyki, chemii i biologii za to 2 godziny historii. To jest ta pożyteczna wiedza??? Pozdro
-
Ty zacząłeś pisać o serwisie, w którym nie byłeś więc po prostu chrzanisz. Mam dwa Scotty korzystam z serwisu od przynajmniej 5 lat - bez zarzutu. Grzecznie, terminowo, szczegółowa analiza i propozycje tańszych rozwiązań itd. To co Ty na ten temat sądzisz w ogóle mnie nie obchodzi ale z pewnością posiadasz wiedzę, której nikt inny nie posiada jednak tworzenie przez Ciebie rzeczywistości zaczyna być nużące. Pozdrawiam
-
A Ty?
-
Cześć Nie no proszę Cię... Popatrz na mapkę i wszystko będziesz wiedział jako doświadczony narciarz i wyrypiarz. Dla każdego inna trasa będzie najciekawsza a warunki modyfikują "najciekawszość" w jeszcze większym stopniu. Offpiste bajka. Żeby Cię zachęcić do szukania: Pozdro
-
Cześć To jeden z najpopularniejszych regionów włoskich w Polsce. Skipass Adamello jakby co. Jak skonkretyzujesz pytanie chętnie pomogę. Byłem tam wiele razy. Jazda poza trasą również. Pozdrowienia
-
Cześć Przepraszam Cię ale jak piszesz: ktoś coś? to mnie skręca. Największe matoły w ten sposób pytają a przecież nim nie jesteś. O co Ci chodzi konkretnie? Pozdro
-
Cześć Dla mnie od wielu lat, odkąd mam kłopoty z kolanami, biodrami i Achillesami nie ma w tym żadnej ironii. Pozdrowienia
-
Cześć Kontuzji nie odnoszą Ci co nic nie robią. Pozdro
-
To właśnie Ty jesteś normalny. Przyzwyczailiśmy się badziewie nazywać normą w każdej dziedzinie niestety. Pozdro
-
Cześć Chyba lepiej: "Szalony" bo jak z małej to 95% tutaj nie ma pojęcia, że chodzi o konkretnego człowieka. Pozdrowienia
-
Cześć Co Wy opowiadacie. Głęboczek to wioseczka nad Drawą gdzie jest dawny młyn z przenoską 20m. Pozdrowienia
-
Kaski, jednorazowość materiału absorbującego, ochrona przed wstrząśnieniem mózgu
Mitek odpowiedział Rhotax → na temat → Ubrania i akcesoria
W Chełmie byłem w zeszłym roku ale cyrku nie widziałem. Pozdro -
Nie. Jego nie było prostu. A film świetny!
-
Cześć Jest jednak niewielka różnica.... Pozdrowienia
-
Cześć Ciekawe jaki miał kąt główki ? Pozdro
-
Cześć A ja Ci Piotrek mówię jak jest w rzeczywistości po przejechaniu 35000 km samochodem na trasach w różnych warunkach z rowerami i bez w zimie i w lecie z pełnym obciążeniem i bez i zawsze pali 6,5 l/100km. Może Skoda montuje taki zapis na stałe? Pozdro serdeczne
-
Cześć Przecież my nigdy razem nie jeździliśmy to skąd wiesz? No i ja mam od niedawna 27,5. Pozdrowienia
-
Cześć Właśnie dokładnie o to chodzi. Nie ma znaczenia co to za narty (model wersja rocznik itd.) byle byłyby zbliżone do SL i można sobie trenować jeździć itd. Tak jak z rowerami. Pozdrowienia
-
Cześć Do końca. Jeżeli poproszę Cię o lekcje jazdy na górskiej ścieżce to nie zabierzemy szosówek. A jaki rower weźmiemy to już tak naprawdę bez różnicy byle o charakterze MTB. Podobnie - wracając do Twojego przykładu - weźmiemy pierwsze lepsze SL a nie komórki Dynstara z roku 17/18 o pośredniej twardości, lub w ogóle narty o charakterze SL jak innych nie będzie. Koniec tematu. Pozdrowienia
-
Cześć Zgadza się ale nie myśl, że lekceważę Twoje rady czy ich nie doceniam (choć pewnie nie potrafię w pełni). Po prostu sprawy sprzętowe mnie nie interesują. Jak to się mówi sprzęt nie jeździ. Taka mam filozofię w każdej dyscyplinie, którą się zajmuję. Jeżeli tylko na czymś da się poprawnie technicznie wykonywać daną czynność to starczy i takie dyskusje jak powyższa są dla mnie mieleniem. Gdybym się ścigał, trenował... inna rozmowa ale nie robię tego...na razie. Co innego w kwestii techniki jazdy, kadencji, sposobu zmiany przełożeń, taktyki pokonywania podjazdów czy planowania długich wycieczek. Tutaj wszystko chłonę. Pozdrowienia
-
Cześć Dzięki ale nie zamierzam nic grzebać - nie chce mi się. Waga nie ma dla mnie znaczenia żadnego. A przede wszystkim nie mam pojęcia co to jest np. "bębenek" czy "kaseta na pająkach" i (przepraszam) w ogóle mnie to nie interesuje. Jeździ i się nie psuje - wystarczy. To wszystko to klasyczne akademickie rozważania - jak napisałeś. Pozdrowienia
-
Cześć Tak 9x3. Tak zdaję sobie z tego sprawę ale jeżdżę dalej bo skoro i tak mam wymieniać... Ty bardziej, że może czekać mnie również wymiana przodu a to już większy wydatek, choć jeżdżę głównie na dużej tarczy więc zużycie jest relatywnie mniejsze. Pozdrowienia
-
Cześć W tym roku przejeździłem już na łańcuchu ponad 5000 i jeżdżę dalej. Widać w górach dobija go ciągła zmiana ciśnienia... Biorąc pod uwagę, że Piotrowe zainteresowanie rowerowaniem może dość szybko przyjąć obraz jak ze zjazdu z Les2Alps - a znając go to bardzo prawdopodobne - moje wynurzenia rzeczywiście tracą sens. Pozdrowienia
-
Cześć Z szacunkiem dla Waszej wiedzy i doświadczenia ale jedziecie po bandzie Panowie. Ja jeżdżę na rowerze stale (przez ostanie 17 dni przejeździłem ponad 700km) i nie wiem w ogóle o czym piszecie. Śpiochu opisał PIERWSZE doświadczenie z rowerem. Jeżeli zamierzasz dalej/więcej jeździć Piotrze kup sobie jakiś w miarę porządny rower i jeździj. Ja mam prosty model Scotta Aspect: zamieszczam zdjęcie bo nie znam się na nazwach i typach. Pierwszy stoi rower żony a drugi mój - identyczne modele tylko żony na 26 a mój na 27,5, choć jak widać geometria ramy nieco inna. W rowerach nie było zmieniane nic. Żona jeździ w SPD więc pedały. Ja jeżdżę w halowych adidasach do piłki na zwykłych najprostszych metalowych pedałach kupionych z rowerem. Oba rowery kosztowały nowe poniżej 3000 pln. Ewa przejeździła na swoim już pewnie grubo ponad 20000 km - pięć lat non stop. Ja pewnie koło 10000 km. Serwisy raz na 5000-6000 km za około 500 pln w serwisie Scotta + regulacje przerzutek co kilkaset km (30-40 pln). Wymieniane były dwa łańcuchy i raz kaseta z tyłu. Regularnie smaruje łańcuch co jakieś 100-150km. Opony zmieniałem raz po zajeżdżeniu tych kupionych z rowerem obecnie Schwalbe Smart Sam (twarda z drutami) za chyba niecałą 100pln. Ewka stale jeździ na Schwalbe Racing ralph - ostatnio kupiłem twarde z drutami za 80 pln komplet z przesyłką aczkolwiek widać, że ciężko jest już dostać opony do 26 jak chcesz wybierać. To wystarcza aby jeździć praktycznie wszędzie na poziomie takim, że wyprzedzają nas jednostki w skali miesięcy, czujemy się pewnie i poruszamy sprawnie pokonując jednorazowo odcinki po 100-150km a czasami więcej w zmiennym terenie. Zawsze wożę ze sobą dętkę i komplet łatek oraz łyżeczki do kół i pompkę. Waga mnie nie interesuje bo jestem ciężki i kupowanie czego bo lżejsze o kilogram jak się waży 96-97 kg to głupota po prostu. Kluczem jest jazda. Objeżdżenie w różnych warunkach i na różnych nawierzchniach zwłaszcza jeżeli chodzi o zjazdy, gdzie umiejętność sterownia rowerem "wyprzedzania" terenu to podstawa i nabiera się tego wraz z doświadczeniem - przejechanymi kilometrami. Myślę, że takie minimum ( w sensie sprzętowo wydatkowym ) absolutnie wystarczy Piotrze. A jak później - znając Ciebie to trzy razy szybciej niż przeciętna osoba - nabierzesz doświadczeń to sam będziesz wiedział co gdzie i jak i można wtedy modyfikować i kombinować. Pozdrowienia serdeczne
