-
Liczba zawartości
18 211 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
276
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć A narty były identycznie/optymalnie przygotowane? (Pamiętasz oczywiście doświadczenie ze Zwardonia?) Pozdrowienia
-
Cześć Nie Gabriku. Nie ma takich samych warunków jeżeli mówimy o różnych dniach. Nie ma tak samo przygotowanych nart - jeżeli nie są to warunki testowe. Nie ma możliwości porównania -jeżeli nie są to warunki testowe. Narty były tak samo ostrzone, świeżo po serwisie, tak samo smarowane, Ty byłeś w takiej samej formie dnia, pogoda była identyczna, śnieg miał taką samą temperaturę, konsystencję, wilgotność? Pora dnia była ta sama itd...? Mogę Cię zapewnić - sprawdzałem co najmniej parę razy - że ta sama narta (ta sama para, żeby nie było wątpliwości) chodzi zupełnie inaczej gdy weźmiesz ją rano, na świeżo i gdy po pojeżdżeniu na innych nartach (dowolnych ale też ma znaczenie jakich) weźmiesz ją po południu). To jedno, ale jest jeszcze druga rzecz, to znaczy informowanie o wrażeniach z jazdy i wiązanie tego z konkretnymi parametrami narty... Pozdro Pozdro
-
Cześć Powiem szczerze, że podziwiam, bo jeżdżę dużo na różnych nartach ale... jak wy jesteście w stanie wyłapać te różnice, że ta sztywniejsza a ta nie, że tu się lepiej daje coś tam a tu nie? Nie bierz tego do siebie Gabrik ale dla mnie to w większości jest totalna ściema bo chcemy pobrzmieć jak testerzy z katalogów. Przecież już samo to, że porównuje się narty w różnych warunkach, inaczej przygotowane, w innej sytuacji własnej (forma dnia, "najaranie" na jazdę itd.) ma większy wpływ na odczucia niż jakikolwiek parametr. Pozdro
-
Cześć A ja się zupełnie z Tobą nie zgadzam. Gość - tak jak 90%ludzi na stokach próbuje ominąć wiele elementów niezbędnych w jeździe bo jest zafiksowany na krawędź. Przecież tutaj nie ma praktycznie nic. Odciążenie niewidoczne, sterowania nie ma, sylwetka niepewna, a już patrzenie na narty to błąd ze żłobka. Wracamy do pługu. A wyobraź sobie śmig w wykonaniu tego Pana przy zupełnym braku orientacji na stoku i synchronizacji działań ciała? Pozdro
-
Cześć W środę ma konsultacje i się okaże. Jakby co to miłej jazdy. Pokazuje śnieżny weekend na górze więc będzie super. Pozdro
-
Cześć Co tu analizować? Jeden jedzie poprawnie a drugi nie umie i tyle. Pozdro
-
Cześć Nie, pod domem na rowerze na zjeździe. Prosty błąd ale nic groźnego na szczęście. Pęknięcia główki kości promieniowej w obu rękach ale wewnątrzstawowe, praktycznie bez przemieszczeń, tak że leczenie (trochę na własną prośbę) beż żadnego usztywnienia i już praktycznie jest zdrowa tylko trzeba skonsultować kwestię dopuszczalnych obciążeń. Pozdro
-
Cześć A mnie się nie udało zrealizować tego co chciałem właśnie przez opady. Ale Rybelek coś przebąkuje o Kasprowym w przyszły weekend. Połamała ręce niecałe trzy tygodnie temu i nie wiadomo czy będzie już w formie. Pozdro
-
Cześć Nie ma znaczenia. Moja rodzina to też narciarze jeżdżący a nie jedzący. Na stoku knajpa ma być szybka i tania. Zwardoniowe Klimaty to fajny wyjątek ale wiesz... jak jesteś z fajnymi ludźmi to milo jest nawet w stodole. Pozdro
-
No to jednak trzeba Cię oświecać. Przecież tam jest po prostu źle a główny bohater jest momentami zabawny w swojej nieudolności. To jest dobry przykład do czego prowadzi parcie na "krawędź". Pozdro
-
He he niezłe. Pozdro
-
Cześć Na narty jadę jeździć a nie jeść - inaczej oceniam. Pozdro
-
Cześć Wiesz skoro zaczynamy ryć w podstawach... Swoją drogą powinny być szczegółowe instrukcje użytkowania nart bo przecież bez instrukcji można pociągnąć do odpowiedzialności producenta, że nie napisał jak użytkować... Są takie instrukcje? Ja tak dawno nie kupowałem nart, że naprawdę nie wiem. Pozdro PS Chertan za "dziubek" masz u mnie duże piwo przy pierwszym spotkaniu!
-
Cześć Jasne, "promień skrętu" - to określenie umowne, uproszczone ale wydawało mi się, że jest to dla każdego jeżdżącego na nartach oczywiste. Tym bardziej dla tych, którzy tymi parametrami się co chwila posługują. Pozdro
-
Cześć Może jeszcze będziemy pisać, że generalnie narty są dwie mają przód, który jest spiczasty lub zaokrąglony, tył, który może być ścięty lub zaokrąglony a wiązanie montuje się nie od strony ślizgu, tylko od tej z malunkami... 😉 Pozdro
-
Cześć A Twoim zdaniem co to jest za wartość? Definicja "promienia skrętu" - bo tal się tą wielkość w uproszczeniu określa - jest prosta i oczywista odkąd weszły narty taliowane. Co więcej wcześniej też promień był określany ale nie był elementem wskazywanym jako determinujący wybór. Pozdro
-
Cześć A co jeszcze bo samo więzadło czy łękotka to wiesz... każdy czynny sprawny człowiek coś tam ma - norma. A Adaś pisał, że Pani jest czynna i sprawna to do wakacji śladu nie będzie. Pozdro
-
Cześć No widzisz. A zadałeś pytanie na forum gdzie więcej niż połowa ludzi nie odróżnia śladu ślizgowego od ześlizgu a skręt cięty zna jedynie z YT. Brachu tutaj raczej Ty jesteś pożądanym głosem prezentującym rzetelna praktyczna wiedzę. Pozdro
-
Cześć Hmm. "uszkodziła" - to może być drobne acz z początku bolesne naciągnięcie, a może być komplet w kolanie wyłączający na rok lub więcej. Mam nadzieję, że to to pierwsze a wtedy ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Pozdrowienia
-
A jaki jest cel, jeżeli można wiedzieć? I jaka baza, czyli z jakiego poziomu startujesz? Pozdro
-
Cześć A kolega uważa, że jazdy sportowej można nauczyć się z książki i oglądając filmiki na YT? Sądzę, że najszybciej DH... ale na krótko. Pozdro
-
Cześć Nie stwarzajcie sobie obrazu narciarstwa na podstawie sieci. Sieć robi znacznie więcej złego niż dobrego. Pozdro
-
Cześć Zimny Radler na rowerze, gdy za sobą masz 200 km w słońcu i kurzu a przed sobą jeszcze z 500 smakuje znakomicie. Daje dużo energii nawadnia, uzupełnia w witaminy i mikro a także nie jest słodki... Bo oczywiście gdy jestem na niedzielnej czy wakacyjnej przejażdżce to wybiorę Namysłów. 🙂 Pozdro
-
Cześć Nie. To była narta bardzo dobrego narciarza - kiedyś obecny na forum, obecnie na forum takich nie ma. Ma już nowe identyczne. Pozdro
