Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    280

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Narta, która ma wyoblony tył jest do wypierdolenia przed kupnem. Oczywiście, że jest lepsza od narty, którą obecnie posiadam ale prowadzić się w skręcie będzie średnio. A Salomon to jaki to model bo oni wymyślili wszystkie niebieskie z tym napisem? Pozdro
  2. Mitek

    Sezon 2023/2024

    A czytasz posty? Czy tak sobie piszesz... jakbym był nieistniejącym realnie bytem. Chyba, że później uzupełniłem to sorry. Pozdro
  3. Mitek

    Sezon 2023/2024

    Cześć Moim zdaniem normalne działanie to są góry i każdy kupuje karnet na własna odpowiedzialność. Proste. Wybacz Tomek ale tak uważam. Jak jest ryzyko zamknięcia ośrodka musi być wkalkulowane w nasz wybór. Nie bądź dzieckiem i akurat u Ciebie - z tak dużym doświadczeniem to mnie ten post zdziwił. A co do germańskiego porządku to nie raz odtrąbiłem spod wyciągu w Austrii z info, że dzisiaj już nie ruszy i po trzech godzinach, jak dowiadywałem się, że wszystko hula a ja z 5 km od domu na wesołym spacerze... Dlatego lubię niskie góry, małe centra - wszystko przewidywalne... Tyłka w górach dajemy na własny rachunek zawsze. Każdemu się zdarzyło. Do zobaczenia w Zwardoniu. A my dzisiaj byliśmy pierwszy dzień w tym sezonie na nartach! Udało się zjechać raz, około 100 metrów, podejście do górki (tej górki z której był zjazd) około 4km. Śnieg dobry ale niezbyt nośny, trochę szyszek i gałązek ale za to naturalny - jakieś 7-8cm (na otwartym terenie). Godzina na śniegu warta doby życia nie? Pozdro
  4. Cześć Czyli się nie myliłem... Co do tych wiosennych problemów... Jak jest mało śniegu to problem znika bo lecisz jak na GS. Jak stok był naśnieżony to masz lodową kaszę i na to raczej nie ma narty i nie ma sensu się na takie coś nastawiać - poza rannym wstawaniem. Ja na Twoim miejscu brałbym X9 tym bardziej, że piszesz o Alpach a tam jest wyżej. dobierasz wtedy stoki po wystawie. Rano te S a później co podchodzi lepiej, otoczone czy osłonięte lasem od S trzymają czasami cały dzień. Omijaj te uczęszczane i popularne a szukaj czegoś z boku. Np. rano i do południa jeździj stokami czy trasami, którymi się zazwyczaj zjeżdża do domu itd. To są moje rady a Ty decyduj. Serdecznie pozdrawiam
  5. Cześć No wiesz przód ponad 60 tył 11... Kosmici, na finiszu ponad 70km/h ze stania. Pozdro
  6. Cześć Każda w miarę aktywna jazda a nie zwożenie jest mecząca. Jeżeli to akceptujesz i technika pozwala (to o przeciętnym polskim narciarzu to zakładam, że przejaw grzecznej i nieczęsto spotykanej skromności) to brałbym najdłuższą jaka jest. To jednak narta popularna. X9 to jest raczej pewna lżejsza wersja narty sportowej, aczkolwiek bardzo porządna narta. Pozdrowienia
  7. Koledzy rowerzyści co lubią twarde przełożenia jak widzę. Trudno o większych klocy. Pozdro
  8. Ale za to lewa noga później jak dzwon!
  9. Cześć Nie no droga jak droga... Natomiast ja z Rybelkiem jak na razie jesteśmy. Chcemy spać tam gdzie wszyscy. Może namówię jakieś moje dzieci to syn Bubolka będzie miał towarzystwo, będą razem jarać trawę na balkonie. 😉 Pozdro
  10. Cześć Jak będziecie lansować te ohydne Kastle to nie wiem czy to będzie taka zgoda... Pozdro
  11. Cześć Z upośledzonym, to po pierwsze ale kolega robi cały czas to samo więc dla niego to oczywiste, że tak się robi. Po drugie to jest spokojne przygotowanie do uruchomienia płatnych reklam na SF. Kolega coś o tym wie Witoldzie. A po trzecie, jak ktoś prosi o polecenie to nie robi się kurwa kopiuj wklej byle co tylko POLECA - kogoś, sprawdzonego, dobrego, przekazuje kontakt itd. Jak się oczywiście chce polecić bo ja na przykład polecam swoje kontakty, miejsca itd. wyłącznie osobom sprawdzonym. Pozdro
  12. Cześć Czy rezerwacji dokonujemy każdy sobie czy ktoś się odważy podjąć koordynacji? Pozdro
  13. Cześć Nie wiem dlaczego kolega uważa to za błąd ale możesz mi wierzyć, że widziałem nie dziesiątki a setki przykładów absolutnie idiotycznych zachowań rodziców chcących nauczyć swoje dzieci jazdy na nartach. Ja nie piszę o metodyce czy jakimś planowym celowym działaniu ale o postępowaniu niebezpiecznym po prostu. Więc, jeżeli kolega podejmuje taką świadomą decyzje to mu kibicuje. Oczywiście nie wszyscy instruktorzy są idealni a nawet jestem w stanie zaryzykować twierdzenie, że nie jest łatwo trafić na naprawdę dobrego szkoleniowca ale nawet Ci słabsi czy po prostu odwalający swoja robotę są osobami, które umieją dość porządnie jeździć na nartach (w rozumieniu wzoru dla młodego narciarza) oraz są szkoleni i mają wpojone zachowania, które często dla mającego zazwyczaj najlepsze chęci rodzica są sferą nieznaną. Pozdro
  14. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Cześć Jeżeli mi ktokolwiek kiedyś napisze, że wymuszam szufladę... to go wtedy siłowo domknę ręką i barkiem, no może z lekkim liftingiem. 😉 Pozdro
  15. Cześć Będą nadskrętne - takie odczucie będzie w 95% przypadków przy ogarniętej technice. Pozdro
  16. Statki zazwyczaj mają sporą bezwładność... i dość słabą zwrotność... Pozdro
  17. Mitek

    Trochę humoru

    Cześć Wczoraj po południu Kacperion wracał samochodem z uczelni i zajęło mu to jakieś półtorej godziny (12km chyba) pół miasta podobno stało. W naszym rejonie rondo Marsa, które jest zasadniczym węzłem drogowym na Pradze Południe. W telewizji ogłoszono chwilowy stan klęski żywiołowej, ludzie z przerażeniem kryli się po domach, zamarł handel... spadło centymetrów śniegu... 8 Pozdro
  18. Cześć A ja sądzę - na podstawie Twojego opisu, że przyjemność z narciarstwa odczuwamy tak samo tylko - inaczej gospodarujemy czasem. Ja jeżdżę raczej krótko ale intensywność jest spora. Jak to się mówi już się w życiu najeździłem, narty nogą być obojętne, podobnie jak całą reszta ale buty, muszą trzymać w odpowiedni sposób bo inaczej jazda to katorga. Wiesz tu nie chodzi o jakiś mityczny flex ale przede wszystkim o krój skorupy i odpowiednie kąty, sposób trzymania stopy, tak w jeżdżeniu jak i - żeby było ciekawiej - w chodzeniu. Ale są też przystokowe bary gdzie mnie dobrze znają... 😉 Zawsze mnie zastanawia dlaczego wyjazd z dziećmi jest określany jako praktycznie niejeżdżenie? Spędziłem na stoku ponad 20 lat i bardzo dużo szkoliłem grup dziecięcych, nawet się w tym specjalizowałem w pewnym momencie i zawsze byłem zajeżdżony do cna. Dzieci są nie do zabicia, mają znakomite pomysły, nie znają granic, nie maja durnych oporów, zaciągną Cię a las czy na hopki, potrafią w każdym momencie znakomicie bawić się jazdą. Gdy uczyłem później moje dzieci było to samo. Jazda partnerska od początku. Teraz już nie nadążam ale czasami czekają... 😉 Napisz jak Ci posłużą i oby było tak jak sobie zakładasz. Pozdro
  19. Cześć Pomimo tego, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego rozwiązania, baaa - sposób myślenia kolegi nie mieści mi się do końca w głowie i myślę, że wynika z jakichś wcześniejszych błędów czy też złych decyzji ... ale, serdecznie życzę powodzenia i zadowolenia z nowego zakupu. I tu prośba: Jakbyś mógł i by Ci się chciało obiektywnie porównać typowy but zjazdowy z nowym zakupem. Interesuje mnie tylko kwestia odczuć z jazdy i samej jazdy. Jeżeli się uda to z góry dziękuję. Pozdro serdeczne
  20. Mitek

    PŚ 23/24

    Cześć Ja bym powiedział, że trasa była lepsza niż zwykle biorąc pod uwagę tarkę na tym długim prawym za skokiem przy skałach i to co się tam zazwyczaj działo... A zawodnicy mieli zastrzeżenia co do trasy? Bo nie słyszałem. Natomiast zastrzeżenia co do programu zawodów uważam za słuszne. Pozdrowienia
  21. Cześć Wbrew pozorom Harenda ma bardzo fajnie zagospodarowany do nauki początkujących dół stoku. Stok widoczny opadający równomiernie z dużym wybiegiem. Chyba 3 czy nawet 4 talerzyki o rożnej długości i szybkości jazdy, naturalna bariera oddzielająca od stoku głównego, szybko dostęp do infrastruktury pozanarciarskiej (kibel, wypożyczalnia, knajpa - to dla początkujących bywa bardzo ważne). Wierz mi, że o wiele bardziej komfortowo uczyło się ludzi i to spore grupy na harendzie niż np. w takim Małym Cichym czy u Jagny. Pozdro
  22. Cześć Na podstawie moich wieloletnich doświadczeń nie ma i nigdy nie było butów, które zapewniły by parametry porządnych butów zjazdowych oraz butów do chodzenia. Wystarczy zobaczyć na zawodników, którzy spędzają w tych butach setki godzin i żaden nie stosuje nawet w treningu takich patentów i nie słyszałem, żeby narzekali na jakieś uciążliwości. Zazwyczaj te niedogodności czy też problemy w bezpiecznym chodzeniu wynikają z faktu, że mało kto umie w butach narciarskich chodzić. Gdy zakładamy but narciarski zapinamy go lekko i wtedy noga ugina się w kolanie i jest ugięta do momentu zdjęcia buta! Można tak chodzić jeździć, tańczyć, utrzymywać bezproblemową i pewną pozycje na lodzie itd. Ludzie zazwyczaj sami niszczą buty nie dbając o nie rozpinając całość po każdym zjeździe itd. Osobiście jestem zdania, że nie dobierze się buta zjazdowego dla dość ciężkiego i wysokiego narciarza przy przedstawionych na początku założeniach. Albo jazda - albo chodzenie. To co piszą w materiałach marketingowych ma podobną wartość jak opisy uniwersalnych nart. Grip walk jest dobrym pomysłem ale zupełnie nie rozumiem jego obecnego barku komptybilności z wiązaniami - już gdzieś to tym pisałem Pozdrowienia
  23. Mitek

    PŚ 23/24

    Cześć Manuel buduje przewagę ale sporo jeszcze zostało tych slalomów. Nawet nie jesteśmy w połowie sezonu... Pozdro
  24. Mitek

    Żywiec i okolice

    Cześć Hehe ciekawe... Byłem tam dziesiątki razy i NIGDY nie było tak jak na zdjęciu. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...