Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    17 189
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    263

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Mitek

    PS 2025/2026

    Noo... Franjo pojechał w stylu, który bardzo przypominał Franza Klammera za najlepszych lat - wszystko na absolutnym limesie z wiarą, że jakoś to będzie za garbem - imponujące. Koleś musi mieć siłę konia i zero refleksji w głowie. Przecież wczoraj sponiewierało go całkiem solidnie. Pozdro
  2. Cześć No to jest rzeczywiście zabawne Andrzeju bo Twoja i Moja córka w tym wieku jak widzę jeździły bardzo podobnie, obie były szkolone i trochę skręcają i obie popełniają podobne błędy a właściwie jeden zasadniczy czyli zbyt duże odwiedzenie nóg, prowadzące do przesadnego załamania sylwetki i kontrrotacji góry. Jak znajdę z Nią filmik to Ci wkleję. Pozdro
  3. A poza tym Tomek jak ten koleś wygląda. Osobiście uwielbiam takich nawiedzonych wariatów. Znakomity przejazd i znakomita historia dla niego. Pozdro
  4. Mitek

    PS 2025/2026

    No to Goggia chyba nie będzie zadowolona - błąd oceny raczej ewidentny. Vonn to raczej Królowa Matka, jeżeli nie Babcia.
  5. Cześć No ale poważniej to dzisiaj Jan Zabystran zrobił Kastlom znakomitą robotę. A że zestaw charakterystyczny bardzo dzięki kolorystyce to teraz mogą zrobić fajne i autentyczne reklamy. Zresztą jazda czysta, odważna i znakomita pod względem wykorzystania szansy ale to zdecydowanie nie żaden fuks. Pozdro
  6. Cześć Hmmm. Szczerze.. Nigdy w życiu nic nie zmywałem, to nie PŚ. Czasami zdzierałem metalową cykliną. Ale pobawić się zawsze można. Pozdro
  7. Cześć Oczywiście, że nie Marku ale jest też pewna granica obciachu... Pozdro
  8. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Czesi mają obowiązek startu na produktach rodzimej produkcji czy też z rodzimym kapitałem. To kraj prawdziwych patriotów, tylko ta ogólna niechęć do religii jako takiej psuje wizerunek.. 🙂 A zdjęcie pierwsze lepsze z sieci. I wszystko się zgadza. My nie produkujemy nart sportowych to i nie mamy narciarzy sportowych. Pozdro
  9. Mitek

    PS 2025/2026

    A kto wygrał SG w Val Gardena...??? Kto..?
  10. Cześć "Badziewne Dynastary" - niepozorne dwa słowa wypowiedziane bardziej dla zabawy a jednak mogą zmienić kogoś przyjaznego w zaciekłego wroga czyhającego za węgłem ze śmiercionośnym narzędziem. Tak kończy się wyśmiewanie świętości. Tak brzmi mowa nienawiści. Tak wygląda brak patriotyzmu i hołdowanie komuszej schedzie... Pozdro A co do Kastli... są ludzie, którzy ślepo idą za modą, silą się na bycie oryginalnym naśladując wątpliwe autorytety...
  11. Cześć Od dawna nie kupuję nart. Jeżdżę na tym co mi dają, a dają mi Rossignola lub Dynastara... POzdro
  12. Jakby co ja wezmę rower... Pozdro
  13. Cześć Ja pierdzielę, Gabrik, że Ty to tak wszystko pamiętasz z literkami i cyferkami..??? Masz jakiś katalog w Excelu czy co? Szczerze podziwiam! Przypomina mi to mojego najserdeczniejszego przyjaciela, z którym pływamy już ponad 30 lat na kajakach. On ma katalog, w którym od pierwszego spływu ma zanotowane wszystko - dzienne przebiegi, miejsca biwaków, stany wody, nawet czy na jazach były zasuwy otwarte czy przymknięte. No mówię Ci kopalnia wiedzy, ale... On - choć geolog z wykształcenia - z zawodu jest księgowym. 🙂 Powracając. Ja tego wszystkiego nie pamiętam, poza takimi spektakularnymi przypadkami jak np: Swego czasu pewien koleś (celowo tak piszę bo był wyjątkowym chamem) kupił narty i jakoś tak się złożyło, że dał mi na nich zrobić pierwszy czy drugi zjazd - nowa narta. To był jakiś popularny model Atomica. Narta okazała się całkiem normlana a nawet niezła. Zjechałem raz i później on jeździł cały dzień (stary Szczyrk). Gość jeździł kiepsko - tzn. radziła sobie, wszędzie zjechał i się nie wywracał ale wszystko totalna siłówka, zero techniki. I po tym dniu jazdy wziąłem te narty i zjechałem znowu raz i... narty po prostu nie było. Wyglądała tak samo bo warunki były dobre, żadnych zniszczeń ani nawet rys ale po prostu straciła dynamikę całkowicie. To było coś niesamowitego bo po prostu czułem się trochę tak jakbym jechał na butach z przyczepionymi z przodu i z tyłu deseczkami. Od tej pory wiem, że słabe konstrukcyjnie narty można zniszczyć w jeden dzień. Z nart, które zawsze zapamiętam to Blizzard Short Hotdog Extreme. Narta zrobiona - jak sugeruje nazwa - do jazdy po muldach ale niezwykle ciężka, dość szeroka i po prostu pancerna - 3 blachy. natomiast jazda na tym była bajeczna. Miałem je chyba z 7-8 sezonów i w końcu zamieniłem się na wspomniane już wcześniej Dynamic DH bo były pogięte a gość się uparł, że je chce. Pozdro
  14. Cześć I dlatego właśnie - celowo to pogrubiłem - jak ktoś pisze o konkretnym modelu, że zachowuje się tak i tak - konkretnie - to mnie to bawi. Bzdura na resorach, którą fajnie, że potwierdzasz. Jeżeli natomiast rozpatrujemy cechy marki w danym okresie - stąd moje pierwsze pytanie - to wydaje mi się, że może to być uzasadniona opinia, choć ja nie mam tylu doświadczeń aby ją formułować. Pozdro
  15. No wiesz akurat tutaj Jurek ma pewne, choć może nikłe, ale jednak, doświadczenie jako czynny zawodnik, i wiem!, że bardzo dobrze wie co to znaczy: - postawienie nart na krawędzi - stabilność jazdy... trzymanie obranej trajektorii ruchu - bo to chyba dokładnie to samo w sensie narty, czy się mylę? Wiesz Tomek, ja mam podobne zdanie jak Jurek - adaptacja techniki załatwia sprawę a już przygotowanie narty może zmienić odczucia diametralnie. Pozdro
  16. I to jest opinia aktualna w sensie budowana na podstawie ostatnich doświadczeń, bo Ty akurat jeździsz bardzo dużo, jak rozumiem. Pozdro
  17. Cześć Tomek. proszę czy to pisałeś na zamówienie czy tak sobie czy się nie zastanowiłeś? Oceniasz narty firmami? Czy ja dobrze rozumiem? Jak mam to czytać, żeby Ci nie napisać, że pierdolisz? Pozdro
  18. Cześć Marcin, nie chcąc się wdawać w Waszą dyskusję to dla mnie jak szarego użytkownika ale z długim narciarskim stażem to: Dynamic był za mojej młodości marką kultową. Dynamic obecnie jest marką praktycznie nieistniejącą. Próbuje na kanwie kultowości odbudować wizerunek ale to będzie jedynie ciągłość wizerunkowa bo ciągłości w sensie technologicznym czy technicznym - nie ma. Blossom - to świetny producent i fajnie, że całość oparto na sprawdzonej i bardzo dobrej technologii. I tyle w temacie.
  19. Cześć Jak się odzywasz to jestem dumny, że Cie znam. Fajny post! A sekwencje jak pogrubiona dają mi poczucie, że jednak trochę o nartach wiem a nie tylko mi się wydaje. Atomic asymetryczny w konstrukcji beta - przypomniałeś mi o tej linii i rzeczywiście ta konstrukcja była zdecydowanie sztywna jak dębowa decha. I te 9 i później seria 11 to były narty "dla wprawnych". Pamiętajmy, że właśnie wtedy na Atomicu jeździł najlepszy narciarz zjazdowy w historii i w jakiś sposób pewnie miał wpływ na parametry tych konstrukcji. Zobacz, że Salomon, o którym pisałem to też była konstrukcja skorupowa ale pojedyńcza i była to narta niezwykle przyjazna i prosta w jeździe a też jeździłem na 208cm. Czyli pomysł Atomica musiał naprawdę działać ale może z kolei zbyt usztywnił konstrukcję? W każdym razie ciekawe... G3... - może słyszałem, ale Tua? Pozdro
  20. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Właśnie obejrzałem... Oczy Michaeli Shiffrin w tracie przejazdu - nieprawdopodobny widok. Szczyt koncentracji! 3 miejsce Emmy Aicher cieszy mnie bo już chyba dwa lata temu pisałem, że będzie miała Wielką Kulę - i będzie, może jeszcze nie w tym sezonie, choć...? Ma znakomitą okazję bo faworytki konkurencji skupią się na IO... Mlesiku Drogi - jak są zawody w tygodniu i wiesz o tym to pisz DRUKIEM, bo ja zapominam. Trzymaj się Pozdro
  21. Cześć Sztuka intarsji w wydaniu narciarskim... Narta to sprzęt sportowy a nie stylizowana słomianka... Firmy produkujące spektakularne produkty na wystawy walczą o spojrzenie klienta. Oczywiście ale tych, którzy walczą o dobre miejsce ekspozycyjne na stojaku pod knajpą to znakomity produkt. Może będzie rabat ba browar...? Pozdro
  22. Cześć Marcin a Ty myślisz, że ja bym się chętnie nie przejechał na Dynamicach? Niestety ostatnimi czasy, a ten rok to już jest po prostu katastrofa, mamy tyle roboty, że ja w ogóle nie wiem czy damy radę chociaż na sankach zjechać. Takie życie. Ale może się okazać, że nagle się pojawię. W każdym razie serdeczne dzięki oczywiście. Pozdro
  23. Cześć Żeby było ciekawie i w temacie to znaczek oraz nazwa nart Dynamic zawsze mi się podobała a znaczek był jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek powstały!. Marka była kultowa Jurek a czy zasłużenie? Nie miałem okazji porównać w warunkach testowych ba... jeździłem wprawdzie na Jantarach, ale był to epizod raczej natomiast na Dynamicach... też jeździłem i nie był to epizod, ale był to model Dynamic VR27 DESCENTE w chyba najkrótszej oferowanej wówczas dorosłej długości 215cm. Parafrazując, bawiące mnie zawsze niezwykle, opisy jak to dana narta się spisuje po jednym czy dwóch przelotach na przypadkowej parze informuję, że miałem przyjemność jeździć na tej narcie prawie dwa tygodnie (na przemian z innymi ale codziennie) i autorytatywnie stwierdzam, że znakomicie się spisywała w sytuacyjnym śmigu na zmrożonych lodowych garbach jakimi wtedy pokryta była cała Bieńkula... no może bez polanki. Znakomita narta! Pozdro
  24. Ale... Przecież Jurek jednoznacznie napisał, że temat jest z przymrużeniem oka i nie ma nic wspólnego z ocenianiem właściwości jezdnych nart czy modeli, tym bardziej, że mało kto ma obiektywną wiedzę na temat konkretnych nart w sensie jazdy. Chodzi raczej o pewne irracjonalne elementy w "ulubieniu" firm czy też jakichś modeli. Dla mnie np są pewne kultowe modele nart: Dynastar Omeglass Złoty z jajkiem - nigdy nie miałem nigdy nie jeździłem ale jest to obiekt kultu. Blizzard Thermo Quattro - takie na jakich jeździły siostry Tlałki. Jeździłem a miałem Duo, podobny model w sensie szaty ale jakościowo i konstrukcyjnie chyba nawet koło Quattro nie stał. Narty bardzo delikatne z boku, powiedziałbym cienkie, a jednak znakomite. Rossignol 7S - na nich jeździła Alberto Tomba, jeździłem (ale nie na tych co Tomba, nie chciał dać się karnąć żyłus) Samo piękno slalomki bez talii. Volkl, P9, P30, P50 - wszystkie modele choć każdy kolejny z innej epoki znakomite. P50 miałem damskie komórki (dostałem za darmo - inaczej by, nie wziął). Była to narta dość brzydka (jak na Volkla) i niezwykle lekka. Nie ufałem jej dopóki nie wyjechałem w nocy na zamarzniętą na kość po całym dniu słońca Kaniówkę. Narta szła jak po puszystym śnieg na podkładzie i nie uślizgiwała się ani o milimetr. Head bialy z czaszką - jest kultowy. Córka ma i mówi, że jeżdżą Olin Ballet - fenomem wśród nart baletowych - https://skimuseum.ca/artifact/skis-2/ Volkl Ballet - również kultowe... w Europie. Narta jak na baletkę dość twarda i ... niestety... co było przedziwne, potrafiły się skaczyć - jak to Volkle. Blizzard Acrobatic - te z kolei bardzo miękkie, aż trudno było się wybić. Ale mają jedną zaletę - mam je. 🙂 Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...