-
Liczba zawartości
18 771 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
286
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Wypadek to wypadek. Nigdy nie wiadomo do końca jaka była przyczyna choć zazwyczaj wiele można zrobić aby wypadku uniknąć. Poniżej też prawdziwy ch.... ze szmaty. Pozdro
-
Cześć Ja wychodzę z domu średnio 6.50-7.00 a wracam 17.00-17.30 ale w tym jest dojazd na rowerze w obie strony czyli 2x27,5 km. Jak jadę samochodem to jest różnie bo zazwyczaj jest to związane z tym, że coś załatwiam w mieście. 6.30-19.30 - musi zarabiać niesamowite pieniądze... To kolega pracuje chyba w Berlinie jak jeździ samochodem. Pozdro
-
Cześć Masz rację teraz to ewidentnie widać jak napisałeś - dzięki. Muszę jeszcze dokonać analizy tego Skrajnego Granata. Pozdro
-
Masyw Kościelca zasłania Zawratową Turnię a Zawrat jest praktycznie w tym obniżeniu pomiędzy nakładającymi się obrazami Żółtej i Kościelca - wydaje się więc, że możesz mieć rację, że zasłania go ramię NW Żółtej Turni. Żółta z pewnością zasłania odcinek grani od Zawratu przez Zmarzłe Czuby, Zamarłą i Kozie Czuby. Masyw Koziego jest widoczny częściowo, czy się mylę?
-
No ja bym powiedział, że Zawrat to raczej jest na dolnym zdjęciu na okładce - choć zasłonięty przez Kościelec. A na górnym to mamy słupek z napisem a widać Zadni staw, Gładki a w tle chyba jedna z piękniejszych tatrzańskich grani czyli Hrube i Krywań - ten jest nieco w tle.
-
Jaki napaleniec??? Przecież tu chodzi wyłącznie o to aby napisać parę postów w sieci, zdjęcie wkleić albo filmik itd. Tylko i wyłącznie.
-
Cześć Kultowych miejsc już nie ma. Zostały zabite przez koleżeńskie przekazy a później internetowe publikacje i zyskały status miejsca gdzie każdy musi się pokazać albo rzeczy, którą wypada gdzieś zrobić. Najlepiej jeszcze nagrać filmik i pokazać go w sieci. Wszędzie i wszystko co robi się popularne traci kultowość dewaluowane przez chamów. A co do miejsc kultowych i miejsc kultu - różnica oczywista ale te miejsca kultu - same w sobie mające dla osób związanych wartość mistyczną stają się (z identycznej jak w pierwszym akapicie przyczyny) pomnikami ludzkiej głupoty i próżności - taki licheń to typowy przykład. Przecież w miejscu kultowym wystarczy skromna kapliczka i informacja a środki można spożytkować sensownie dla ludzi. To tak jak z ostatnią defiladą w Warszawie. To już absolutny bezsens a jaranie się takimi rzeczami jest po prostu dla mnie niezrozumiałe. Pozdro
-
W tym wypadku muszę się zgodzić absolutnie. Jeżeli jest go choć troszkę to zawsze da radę.
-
Cześć Taki egoistyczny mistyk. Wyjątkowa osobowość. Podziwiam go od lat ale nigdy nie podjąłbym się takiej drogi życiowej. Chiński Maharadża to wyjątkowy kawałek skały. Stałem pod nim wiele razy i rozumiem poniekąd jego fascynację ta drogą. Pozdro
-
Staram się pisać zrozumiale dla ciebie.
-
Piotrek a czytałeś Chinskiego Maharadżę?
-
To jest temat o szkoleniu o nie o wakacjach. Dla Cibie to temat obcy więc go mię psuj. Ok?
-
Cześć Co do Tatr... Andrzej Marcisz, Filar Kazalnicy free solo. Andrzej ma 64 czy 65 lat... Po Ostapowskim Korczaka i Chinskim Maharadży Kurtyki to chyba trzecie takie ikoniczne przejscie. Skala tego ostatniego wprawdzie Tatrzańska ale kasacja wszędzie taka sama. Nieprawdopodobne. Pozdro
-
Cześć Dziwne. W Chorwacji gra się na plaży w ich piłkę. Coś w rodzaju połączenia ręcznej z wodna. Zajebista gra. Fajna musiałeśiec zatoczkę. Pozdro serdeczne
-
Ok. Trzymaj się serdecznie kolego. Ale... Inteligentni, mądrzy ludzie wiedzą o co chodzi.Ty też wiesz więc nie kontynuujmy, ok? Pozdro
-
Śmieszni kontestatorzy zawsze będą śmieszni choć chcą być wielkimi.
-
Kacper to taki w niebieskiej kurtce, gdzieś tam obok mnie jest. A co?
-
Bardzo nie lubię przeinaczania moich twierdzeń. Nawet dla żartu Wtoldzie. Pozdro
-
Cześć Po prostu podstawy baletu na nartach w wersji ładnie wykonanej przez fajną dziewczynę. Tu masz w wersji stary betonowy blok: To genialna sprawa na dawne stoki, gdzie kolejka pod wyciągiem miała kilometry a na na górze pusto. Pozdro
-
Cześć Zdziwiłbyś się. W zeszłym sezonie spędziliśmy chyba z 6h w Białce na egzaminie Amelki i widzieliśmy (wprawdzie z dołu) jak jeżdżą zdający - było OK. No ale podstawą jest próba sportowa, która natychmiast oddziela ziarno od plew. W sensie jazdy jest moim zdaniem znacznie lepiej niż było jeszcze powiedzmy 8-10 lat temu. Nie wiem jak w sensie szkoleniowym bo tu może być problem choć egzamin nie był łatwy. Pozdro
-
A propos kajaków. Maj 2022 środek covidowej paranoi: Pozdro
-
Cześć Kontrola nacisku. Pozdro
-
Cześć To nie jest dyskusyjne. Narciarze ćwiczeni w jeździe krawędziowej, zbyt szybko ten etap zaczynający mają z tym problemy bo stoją na obu nartach jak klocki. Natomiast osoby od początku szkolone całościowo z dobrym wyważeniem nie będą miały problemów. Swego czasu pewien chłopak wjechał mi na orczyku na jednej narcie w trakcie pierwszego wjazdu orczykiem w życiu. 🙂 Nie trzeba nic umieć stopą tylko odpowiednio się wyważać. Nie trzeba też jeździć ciętym - co wszyscy pokazują. Jazda na jednej narcie ślizgiem czy też ześlizgiem to znakomite ćwiczenia równoważne. Swego czasu standardem było zabieranie narty w trakcie szkolenia i wtedy była zabawa. Odpięta narta mogła służyć jako kij do podpierania ale lepiej było zostawić na górze i później wjeżdżać orczykiem. Zabawa przednia. Pozdro
-
Cześć Pani to Pani ale warunki. Piękny wiosenny miękki śnieg lekko zawodniony ale jeszcze nie za bardzo, w którym nie powinno się tak cisnąć bo narta się kopie. A swoboda w zmianie narty, uniesienie zewnętrznej, zwłaszcza z lekkiego odbicia tak jak w klasyczny reuelu to są rzeczy naprawdę bardzo proste ale... jak ktoś czuje wyważenie. Zawsze jedzie się na jednej narcie "bardziej" albo w ogóle praktycznie na jednej - biorąc pod uwagę siłę na nartę wywieraną. A kontrola nad tym żeby zmienić nartę, wykonać szybkie przejście, złamać rytm itd. jest właśnie dowodem dobrej kontroli. Dlatego właśnie na przykład są ludzie co narty niszczą i tacy co tego nie robią... 🙂 Pozdro
-
Cześć Wymuszenie to nic ale nazwa filmu... Pozdro
