Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cześć Oba GS oglądałem w samochodzie, z czego jeden prowadząc na odcinku Kielce-Kraków. Musieliśmy jechać ale Rybelek wszystko tak fajnie zorganizował w samochodzie, że była wizja i fonia, choć ciężko było przy 120km/h wyłapać niuanse. 🙂 Braaten zabił - nie wiem na czym polegała magia jego pierwszego przejazdu. Akurat dobrze znam ten stok bo w Bormio byłem wiele razy o różnych porach i.. nie mam pojęcia czym zrobił taka przewagę. W każdym razie najfajniejsze rozwiązanie z możliwych a obserwowanie męczarni takich gości jak Tumler, Schwarz czy nawet Odermatt było nawet zabawne. Fajnie, że Verdu tak wyraźnie zaznaczył swoją obecność. Co do Pań to mamy podobną sytuację ale ta jest zupełnie wytłumaczalna i oczywista. Geniusz taktyczny Brignone, jej umiejętność przełożenia oglądu trasy na jazdę jest po prostu fenomenalne. To od lat moja ulubiona zawodniczka, zupełnie wyjątkowa, bardzo brzydko jeżdżąca w sensie odbioru wizualnego damskiej jazdy ale jednocześnie po kobiecemu - to nie Goggia. Włochy o tej porze to jest już przedwiośnie w dolinach. Nie wiem czym utwardzali stok ale w zależności od tego jak to robią trzeba inaczej jechać. do tego na górze było twardo a na dole miękko, co jest częste ale tylko dla jednej zawodniczki było to wszystko oczywiste. Moje faworytki tego sezonu czyli Panny Scheib i Aicher niestety były tłem z czego Scheib bliższym a Emma (w GS) załapała się gdzieś w okolicach samej krawędzi ramy jako nieistotny szczegół. Dawno nie było takich czytelnych zawodów - że można było w bramce startowej powiedzieć jak pojedzie dana zawodniczka i to w obu ustawieniach. Na tym tle Maryna jawi się znakomicie. W pierwszym powinna dostać sekundę od dziewczyn jeżdżących szybkie - myślę, że poszłą na maksa. No właściwie tyle było tylko część tych dziewczyn sobie nie poradziła. Skąd tam się wzięła Lena Duerr to nie wiem. Jak ktoś wie to niech napisze - Jurek Ty jeździsz SL i GS - może masz jakąś koncepcję jak to się stało, że ona była druga po pierwszym? Schiffrin ma małe szanse zdobyć medal w SL - klątwa IO wisi nad nią i nad Odermattem jak widać. Dawno nie widziałem tego genialnego narciarza poruszającego się momentami jak betonowy kloc na nartach. Pozdro
-
Szkoda kurcze tych kilkunastu setnych, ale cóż...
-
Może kiedyś będzie okazja.
- Dzisiaj
-
Maryna mogła zaryzykować wszystko w jakimś szaleńczym ataku. Tak działają igrzyska i tacy zwyciężają. Tym bardziej, że jej standardowe miejsce w PŚ jest wysoko ale jednak nie na pudle. Jedynie powyższa taktyka dawała szansę na medal.
-
Bliska Austria - początek marca 2026
terespl odpowiedział lubeckim → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Szukaj na facebookowych grupach typu "wyjazdy w Alpy". Jest przynajmniej kilku busiarzy jeżdżących w takiej formule. -
Jeszcze nie startowali
-
Spoko, zwykle jak wyjeżdżamy to akurat jest śnieg tak żeby np. dało radę skiturowo na Pilsko się wybrać, a jak wracamy to kiedy moglibyśmy weekendowo się wybrać, to już jest pozamiatane 😂
-
Już mam 😛
-
Oj tam, to prawie bliźniaki, super się siory zgadały 😄. Tak czy siak, dwóch naraz - będziesz miał wesoło
-
Normalnie telepata 😄 jako że już mnie choróbsko odpuszcza to już szłapy mnie zaczynają swędzieć 😄 i Tatrzańska Łomnica lub Strske Pleso jakoś mi się uwidziało 😛 wysoko a i może wreszcie by szło coś szerszego odkurzyć 😄
-
terespl obserwuje zawartość → Quasi gigantka 80-90 pod butem...?
-
Bliska Austria - początek marca 2026
moloo odpowiedział lubeckim → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Każdy by się chciał podpiąć - nic nie zrobić, ale jechać. Poszukaj w necie pełno jest takich - kasę zapłacisz i nic Cię nie obchodzi ... Wygodnie ... -
Bliska Austria - początek marca 2026
Robur82 odpowiedział lubeckim → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Na facebook grupa Narciarze Tyolscy, tam chłopaki organizują wyjazdy Karyntie regularnie robi JurekByd, polecam chłopa -
ale jeszcze był Michał Jasiczek i Aniela Sawicka - startowali już, jakie miejsca zajęli ?
-
Absolutnie tak, ale w kontekście pierwszej naszej zawodniczki tej klasy od lat, jakieś tam inne gdybanie odchodzi.
-
jestem pewien że już montujesz ekipę na kolejny wyjazd
-
@zając , @Chertan , @Janstrasznie sie znęcacie, ale przynajmniej niedziela była dzisiaj dla nas, krajowych narciarzy 💪
-
Janek,na tym etapie jest to raczej bez znaczenia aczkolwiek myślę sobie, że wszyscy potrafimy rozpoznać „dobre ręce” dla naszych pociech bo tu w początkowym etapie trzeba kogoś uśmiechniętego, miłego żeby nasze pociechy mu zaufały. Później trzeba fachowca dlatego też są fora narciarskie na których takowych można odnaleźć . My trafiliśmy na starcie przygody przesympatycznego młodego chłopaka 20/30 lat ze szkółki pod Nosalem . Miał trzech chłopców w podobnym wieku w grupie i wszyscy poszli za nim jak w ogień . Kolejnego dnia dostałam namiar od znajomych nazakopiańskiego instruktora gdzie już umówiłem się na dłuższy czas dziennej jazdy coś 3/4 h dziennie i też był spoko . Miał dobry kontakt i się dogadywali świetnie . Po przyjeździe zapisałem go na halę i tu mi się nie podobało aczkolwiek syn nie narzekał i bardzo lubił te zajęcie więc chodził dalej . Dlaczego mi nie bo grupa była większa i na totalnie innym poziomie . Dużo uwagi dobry narciarz i instruktor musiał poświęcać tym powiedzmy słabszym którzy nie nadążali za tylni powiedzmy lepszymi choć nie lubię takich porównań. Więc tracił czasowo bo często po danym zadaniu musiał czekać na dole i to trwało co oczywiście też kosztowało . Dlatego szukałem dalej i na forum tu SF znalazłem Adama. Telefon wykonałem i z rozmowy wyszło że konkretny facet więc pojechałem do PL bo to nie problem . Na miejscu chwila gadki zapoznawczej bo przecież nikt się nie znał wcześniej , wspólny zjazd i zaczęli szkolenie . Dostał takie zadanie gdzie niejeden dorosły by podziękował -mianowicie blokada góry przez kijki tył i przód . Byłem zdziwiony taką metodą ale nic się nie odzywałem bo zaufałem ale też widziałem że syn nie protestuje nie dyskutuje tylko również zaufał i robił to o co instruktor go poprosił oczywiście będąc cały czas tuż obok niego . Także gdybym miał dużo bliżej to zdecydowanie byśmy dalej kontynuowali naukę . A tak młody w między czasie narty jak to stwierdził są mu zbędne postawił na piłkę bo ja ma pod nosem każdego prawie dnia a ja nie naciskam sam widzi,że mi na nich zależy więc może kiedyś sam wróci -oby i mam taką cichą nadzieję . Jak mu się znowu zechce to wiem gdzie pukać .
-
A Ty przypomniałas mi 🙂, że mój 4-letni syn przed pierwszym wyjazdem na narty do Bukowiny też chodził po pokoju, nawet z założonymi nartami (mimo wszystko po dywanie :)) wykrzykując, że już umie jeździć na nartach. Rzeczywistość (pierwsze zdjęcie z mojego postu o uczeniu dzieci) szybko pokazała co i jak. A 3-letnia córka chodziła na polu (tak mówimy w Krakowie 🙂) w butach narciarskich, ale na nartach nie chciała jeździć. Ale już za rok chciała.
-
Friski obserwuje zawartość → Bliska Austria - początek marca 2026
-
Jeszce dodam że cały sezon to jest jej najlepsze narciarstwo w karierze a słuchy mnie dochodziły że przebąkiwała że może to być sezon ostatni.
-
Moje dzieciaki też zaczęły w wieku chyba 4 lat i od razu miały instruktora i całe szczęście, bo jakby się miały wzorować na mnie to by była kicha. Instruktor na 2 godziny potem powtórka i jakoś to poszło. Byliśmy także u Adama i w zeszłym roku w Tadeo i moim zdaniem radzą sobie całkiem dobrze, a nie jeżdżą jakoś wiele max 15 dni na sezon.
-
No to szacun bo ja miałem trochę strach jak spojrzałem w dół ale było zaliczenie i kumpel bił brawo bo myślał, że się poddam. Było spokojnie bez ześlizgów trasa pusta.
-
Jeśli to ta prawa z 3-go zdjęcia, to tak 😁
-
Holzriese zaliczone czy nie w Croda Rosa ( na zdjęciach ją widać) bo ta trasa jest obłędna.
-
lubeckim obserwuje zawartość → Bliska Austria - początek marca 2026
-
Cze. Pojechał bym gdzieś do "bliskiej Austrii", np. gdzieś do Karyntii początkiem marca. Ze względu na brak czasu chciałbym się urwać na 4 - 5 dni, czyli wyjazd w środę po pracy, a powrót w nd po nartach. Są jacyś chętni? @Gabrik @brachol @SzymQ czy ktokolwiek inny? Nie ukrywam, że wolał bym się podpiąć pod czyiś transport 😛
-
Kaganek forum we Włoszech i ze mną. Sympatyczne spotkanie z Bartkiem @tyrpoos_ski i niejakim Gerim Tumbaszem (polecam filmiki człowieka, bomba, umie człowiek jeździć). Pojeździli, pogadali, wypili kawę, pokibicowali Marynie na I przejeździe. Świat jak zawsze mały.
