Skocz do zawartości

PS 2025/2026


grimson

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Chertan napisał:

Absolutnie tak, ale w kontekście pierwszej naszej zawodniczki tej klasy od lat, jakieś tam inne gdybanie odchodzi.

 

Maryna mogła zaryzykować wszystko w jakimś szaleńczym ataku.

Tak działają igrzyska i tacy zwyciężają.

Tym bardziej, że jej standardowe miejsce w PŚ jest wysoko ale jednak nie na pudle.

Jedynie powyższa taktyka dawała szansę na medal.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, jurek_h napisał:

 

Maryna mogła zaryzykować wszystko w jakimś szaleńczym ataku.

Tak działają igrzyska i tacy zwyciężają.

Tym bardziej, że jej standardowe miejsce w PŚ jest wysoko ale jednak nie na pudle.

Jedynie powyższa taktyka dawała szansę na medal.

Cześć

Oba GS oglądałem w samochodzie, z czego jeden prowadząc na odcinku Kielce-Kraków. Musieliśmy jechać ale Rybelek wszystko tak fajnie zorganizował w samochodzie, że była wizja i fonia, choć ciężko było przy 120km/h wyłapać niuanse. 🙂

Braaten zabił - nie wiem na czym polegała magia jego pierwszego przejazdu. Akurat dobrze znam ten stok bo w Bormio byłem wiele razy o różnych porach i.. nie mam pojęcia czym zrobił taka przewagę. 

W każdym razie najfajniejsze rozwiązanie z możliwych a obserwowanie męczarni takich gości jak Tumler, Schwarz czy nawet Odermatt było nawet zabawne. Fajnie, że Verdu tak wyraźnie zaznaczył swoją obecność.

Co do Pań to mamy podobną sytuację ale ta jest zupełnie wytłumaczalna i oczywista. Geniusz taktyczny Brignone, jej umiejętność przełożenia oglądu trasy na jazdę jest po prostu fenomenalne. To od lat moja ulubiona zawodniczka, zupełnie wyjątkowa, bardzo brzydko jeżdżąca w sensie odbioru wizualnego damskiej jazdy ale jednocześnie po kobiecemu - to nie Goggia. Włochy o tej porze to jest już przedwiośnie w dolinach. Nie wiem czym utwardzali stok ale w zależności od tego jak to robią trzeba inaczej jechać. do tego na górze było twardo a na dole miękko, co jest częste ale tylko dla jednej zawodniczki było to wszystko oczywiste. Moje faworytki tego sezonu czyli Panny Scheib i Aicher niestety były tłem z czego Scheib bliższym a Emma (w GS) załapała się gdzieś w okolicach samej krawędzi ramy jako nieistotny szczegół.

Dawno nie było takich czytelnych zawodów - że można było w bramce startowej powiedzieć jak pojedzie dana zawodniczka i to w obu ustawieniach. Na tym tle Maryna jawi się znakomicie. W pierwszym powinna dostać sekundę od dziewczyn jeżdżących szybkie - myślę, że poszłą na maksa. No właściwie tyle było tylko część tych dziewczyn sobie nie poradziła. Skąd tam się wzięła Lena Duerr to nie wiem. Jak ktoś wie to niech napisze - Jurek Ty jeździsz SL i GS - może masz jakąś koncepcję jak to się stało, że ona była druga po pierwszym?

Schiffrin ma małe szanse zdobyć medal w SL - klątwa IO wisi nad nią i nad Odermattem jak widać. Dawno nie widziałem tego genialnego narciarza poruszającego się momentami jak betonowy kloc na nartach.

Pozdro

 

Edytowane przez Mitek
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

 Jak ktoś wie to niech napisze - Jurek Ty jeździsz SL i GS - może masz jakąś koncepcję jak to się stało, że ona była druga po pierwszym?

 

Pozdro

 

Mirek. 

Jaja sobie robisz.

To jest światowy top.

Wiedzę na temat różnic mają w Polsce chyba tylko ludzie z najbliższego otoczenia Maryny.

Reszcie, nawet dobrym trenerom może się jedynie wydawać, że wiedzą.

Popatrz na Szafrańskiego.

Przecież gość o nartach wie "wszystko" a jak często myli się w ocenie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Michał Jasiczek spędził dzisiaj 25s na trasie slalomu.

To jego trzeci DNF z rzędu na olimpiadzie.

Po co tacy ludzie się tam pchają?

Czytałem trochę jak rodzice/trenerzy tych sportowców się kłócili pomiędzy sobą o to miejsce na olimpiadzie. Żenujące kłótnie, strasznie słaby występ.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

A widzisz. Ja też miałem takie wrażenie bo transmisje na Eurosporcie zaczęto z pewnym opóźnieniem - leciały reklamy i weszli jak już praktycznie był na mecie.

To by się zgadzało.

Pozdrowienia dla Was

Podobno miał iść protest o jakimś szwindlu u brathena na smarowaniu. Trener Zampy miał jakieś zastrzeżenia i chyba nietylko on. Takie ploteczki…

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Uważam że wielka szkoda że nie przełożyli slalomu na jutro hi bo chyba ma być lepsza pogoda. 1 przejazd straszna masakra. Szkoda zawodów. Jeszcze większa szkoda mcgratha ale wypełnił normę czyli że kończy co drugi. Miał medal złoty już w kieszeni. Ciekawe czy się pozbiera po tym. Zjechał słabo pierwsze strome skręty i powiedział sobie to teraz gaz na płaskie. I trafił pierwszą tykę wjazdową na płaskie. Głowa nie działa.

Edytowane przez mlesik
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Oba GS oglądałem w samochodzie, z czego jeden prowadząc na odcinku Kielce-Kraków. Musieliśmy jechać ale Rybelek wszystko tak fajnie zorganizował w samochodzie, że była wizja i fonia, choć ciężko było przy 120km/h wyłapać niuanse. 🙂

Braaten zabił - nie wiem na czym polegała magia jego pierwszego przejazdu. Akurat dobrze znam ten stok bo w Bormio byłem wiele razy o różnych porach i.. nie mam pojęcia czym zrobił taka przewagę. 

W każdym razie najfajniejsze rozwiązanie z możliwych a obserwowanie męczarni takich gości jak Tumler, Schwarz czy nawet Odermatt było nawet zabawne. Fajnie, że Verdu tak wyraźnie zaznaczył swoją obecność.

Co do Pań to mamy podobną sytuację ale ta jest zupełnie wytłumaczalna i oczywista. Geniusz taktyczny Brignone, jej umiejętność przełożenia oglądu trasy na jazdę jest po prostu fenomenalne. To od lat moja ulubiona zawodniczka, zupełnie wyjątkowa, bardzo brzydko jeżdżąca w sensie odbioru wizualnego damskiej jazdy ale jednocześnie po kobiecemu - to nie Goggia. Włochy o tej porze to jest już przedwiośnie w dolinach. Nie wiem czym utwardzali stok ale w zależności od tego jak to robią trzeba inaczej jechać. do tego na górze było twardo a na dole miękko, co jest częste ale tylko dla jednej zawodniczki było to wszystko oczywiste. Moje faworytki tego sezonu czyli Panny Scheib i Aicher niestety były tłem z czego Scheib bliższym a Emma (w GS) załapała się gdzieś w okolicach samej krawędzi ramy jako nieistotny szczegół.

Dawno nie było takich czytelnych zawodów - że można było w bramce startowej powiedzieć jak pojedzie dana zawodniczka i to w obu ustawieniach. Na tym tle Maryna jawi się znakomicie. W pierwszym powinna dostać sekundę od dziewczyn jeżdżących szybkie - myślę, że poszłą na maksa. No właściwie tyle było tylko część tych dziewczyn sobie nie poradziła. Skąd tam się wzięła Lena Duerr to nie wiem. Jak ktoś wie to niech napisze - Jurek Ty jeździsz SL i GS - może masz jakąś koncepcję jak to się stało, że ona była druga po pierwszym?

Schiffrin ma małe szanse zdobyć medal w SL - klątwa IO wisi nad nią i nad Odermattem jak widać. Dawno nie widziałem tego genialnego narciarza poruszającego się momentami jak betonowy kloc na nartach.

Pozdro

 

Kompletnie nie zgadzam się co do Shiffrin. Cały sezon słabo jeździła gs. Postawiła praktycznie wszystko na Sl. Jeśli będzie podkręcony 1 przejazd to załatwi wszystko w 1. Chyba że złapie tykę. 
bardzo mnie ciekawi Vhlova czy nie powtórzy Brignone.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, MarioJ napisał:

Michał Jasiczek spędził dzisiaj 25s na trasie slalomu.

To jego trzeci DNF z rzędu na olimpiadzie.

Po co tacy ludzie się tam pchają?

Czytałem trochę jak rodzice/trenerzy tych sportowców się kłócili pomiędzy sobą o to miejsce na olimpiadzie. Żenujące kłótnie, strasznie słaby występ.

 

Mario

Mieliśmy możliwość, to wysłaliśmy zawodnika na tą imprezę, jak parę innych egzotycznych krajów. Michał Jasiczek, to z pewnością doskonały narciarz, ale umówmy się, drugoligowy zawodnik. Nie wiem co jego sztab sobie myślał i jakie miał oczekiwania, ale miejsce w szeregu trzeba znać. Szans medalowych żadnych, nie było się co łudzić, dobry wynik - wystarczyło dojechać. Nie wiem co sztab uradził, widząc że przed nim wypadło 22 zawodników. Przecież trochę kalkulacji chłodnej wystarczyło, nieco odpuścić i dojechać. Mierzyć siły na zamiary. Być może by to wystarczyło, aby zaznaczyć swoją obecność, jakimś miejscem w 3-ciej dziesiątce. A tak wyszło jak zwykle.

pozdro

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Marcos73 napisał:

Mario

Mieliśmy możliwość, to wysłaliśmy zawodnika na tą imprezę, jak parę innych egzotycznych krajów. Michał Jasiczek, to z pewnością doskonały narciarz, ale umówmy się, drugoligowy zawodnik. Nie wiem co jego sztab sobie myślał i jakie miał oczekiwania, ale miejsce w szeregu trzeba znać. Szans medalowych żadnych, nie było się co łudzić, dobry wynik - wystarczyło dojechać. Nie wiem co sztab uradził, widząc że przed nim wypadło 22 zawodników. Przecież trochę kalkulacji chłodnej wystarczyło, nieco odpuścić i dojechać. Mierzyć siły na zamiary. Być może by to wystarczyło, aby zaznaczyć swoją obecność, jakimś miejscem w 3-ciej dziesiątce. A tak wyszło jak zwykle.

pozdro

Tylko wiesz to Jasiczek. Klasyk.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Marcos73 napisał:

Mario

Mieliśmy możliwość, to wysłaliśmy zawodnika na tą imprezę, jak parę innych egzotycznych krajów. Michał Jasiczek, to z pewnością doskonały narciarz, ale umówmy się, drugoligowy zawodnik. Nie wiem co jego sztab sobie myślał i jakie miał oczekiwania, ale miejsce w szeregu trzeba znać. Szans medalowych żadnych, nie było się co łudzić, dobry wynik - wystarczyło dojechać. Nie wiem co sztab uradził, widząc że przed nim wypadło 22 zawodników. Przecież trochę kalkulacji chłodnej wystarczyło, nieco odpuścić i dojechać. Mierzyć siły na zamiary. Być może by to wystarczyło, aby zaznaczyć swoją obecność, jakimś miejscem w 3-ciej dziesiątce. A tak wyszło jak zwykle.

pozdro

No wiesz, tylko po co wysyłać tego samego zawodnika Jasiczek po raz piąty na olimpiadę? Ma 32 lata i ostatnie trzy występy to DNF.

Nie ma młodych, rokujących? Nikogo, kuźwa nie ma więcej z nadziejami? Niech jedzie za każdym razem chociaż inny, żeby zasmakował tej olimpiady.

Mógł chociaż ten Habdas pojechać, byłby chociaż w końcu inny zawodnik.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...