Skocz do zawartości

Elektryki na drogach, BEV, EV a może hybryda?


Marcos73

Rekomendowane odpowiedzi

14 godzin temu, MarioJ napisał:

Jeszcze weź pod uwagę że ktoś kogoś chce wyprzedzić. I że nie ma autostrady bez ruchu.

 

Czesc

Oczywiście. Ale manewr wyprzedzania ma być bezpiecznie  zgodnie z kodeksem. Na drogach dwujezdniowych nagminne jest wyprzedzanie wykonywane na zasadzie: "chcę wyprzedzić - wyprzedzam" - czyli wpierdalam się na lewy pas a że ktoś tam jedzie - niech sobie przyhamuje. Prosta droga do wypadków.

Wszystko zależy od sytuacji. Takim niebezpiecznym odcinkiem autostradowym jest Lodz-Warszawa ale np. Łódź- Wrocław czy Warszawa- Lublin to bardzo przyjazne i pozwalające się dość szybko przemieszczać drogi.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś ma potrzebę zapierdalania to powinien jechać na tor w Polsce głównie techniczne .W Niemczech jest kilka tam już można już V-max wyciskać. Córka z zięciem korzystają bo na cywilnych drogach się boją mają auto z silnikiem 5L coś 450 koni i się bawią tam gdzie można, wszystko zabezpieczone,czasy zmierzone i filmy nagrane. Tylko trzeba zapłacić a nie gołodupcy którym się wydaje że mają szybkie auta 🤪mistrzowie A1.

Edytowane przez Mikoski
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mitek napisał:

Ciekawi mnie to zdanie. Bo akurat w trakcie nartowania stosuje się do bardzo wielu zasad, które są głównie związane z bezpieczeństwem innych i ich wygoda. Co więcej, cześć tych zasad mam wpojone, że w ogóle nie myślę o nich a je realizuje.

No i jeszcze prośba o zdefiniowanie "mojego stylu jazdy"  bo brzmi rozwojowo...

No to mamy tak samo na nartach, bo jestem ostatni do przeginania na stoku. 

Jak w samochodzie: jest idealnie pusto, jadę szybciej. Jest tłok, jadę wolniej. Ale zawsze z pełną koncentracją.

Twoj styl jazdy: chodzi o śmig.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, grimson napisał:

No to mamy tak samo na nartach, bo jestem ostatni do przeginania na stoku. 

Jak w samochodzie: jest idealnie pusto, jadę szybciej. Jest tłok, jadę wolniej. Ale zawsze z pełną koncentracją.

Twoj styl jazdy: chodzi o śmig.

Nie rozumiesz. To jest cały zestaw zachoean a nie: Nie przeginanie.

A druga część postu?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Czesc

Oczywiście. Ale manewr wyprzedzania ma być bezpiecznie  zgodnie z kodeksem. Na drogach dwujezdniowych nagminne jest wyprzedzanie wykonywane na zasadzie: "chcę wyprzedzić - wyprzedzam" - czyli wpierdalam się na lewy pas a że ktoś tam jedzie - niech sobie przyhamuje. Prosta droga do wypadków.

Wszystko zależy od sytuacji. Takim niebezpiecznym odcinkiem autostradowym jest Lodz-Warszawa ale np. Łódź- Wrocław czy Warszawa- Lublin to bardzo przyjazne i pozwalające się dość szybko przemieszczać drogi.

Pozdro

Cześć

Manewr wyprzedzania musisz zaplanować, ale uważam, że jak jadę powiedzmy 140 i zacząłem wyprzedzać kogoś wolniejszego, a z tyłu grzeje gość z 200 i zdąży do mnie dojechać zanim ja skończę wyprzedzać to chyba powinien przyhamować?

A2 Warszawa-Łódź to jest inny stan umysłu, nie jeżdżę tam za często, ale za każdym razem jest podobnie: jadą dwa pasy mniej więcej równo, a gość z tyłu zaczyna mrugać światłami, żeby go puścić, bo chce być samochód dalej.

pozdro

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mitek napisał:

Czesc

Oczywiście. Ale manewr wyprzedzania ma być bezpiecznie  zgodnie z kodeksem. Na drogach dwujezdniowych nagminne jest wyprzedzanie wykonywane na zasadzie: "chcę wyprzedzić - wyprzedzam" - czyli wpierdalam się na lewy pas a że ktoś tam jedzie - niech sobie przyhamuje. Prosta droga do wypadków.

Wszystko zależy od sytuacji. Takim niebezpiecznym odcinkiem autostradowym jest Lodz-Warszawa ale np. Łódź- Wrocław czy Warszawa- Lublin to bardzo przyjazne i pozwalające się dość szybko przemieszczać drogi.

Pozdro

Ostatnie Twoje wpisy to żenada, Mitek.

Trzymaj się.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, brachol napisał:

Cześć

Manewr wyprzedzania musisz zaplanować, ale uważam, że jak jadę powiedzmy 140 i zacząłem wyprzedzać kogoś wolniejszego, a z tyłu grzeje gość z 200 i zdąży do mnie dojechać zanim ja skończę wyprzedzać to chyba powinien przyhamować?

A2 Warszawa-Łódź to jest inny stan umysłu, nie jeżdżę tam za często, ale za każdym razem jest podobnie: jadą dwa pasy mniej więcej równo, a gość z tyłu zaczyna mrugać światłami, żeby go puścić, bo chce być samochód dalej.

pozdro

Cześć

Moim zdaniem błądzisz Paweł. Jeżeli ktoś jedzie lewym pasem to ma pierwszenstwo i jeżeli jedzie dużo szybciej... też ma pierwszeństwo. I to nie jest kwestia tego czy jedzie z szybkością zgodna z przepisami czy nie. To jest zasada nadrzędna. Tym bardziej, że zmuszając go do hamowania stwarzasz dodatkowe zgrozenie. Dziwi mnie taka postaw szczerze mówiąc. Przecież nie do ciebie należy ocena tego czy jedzie prawidłowo czy nie. Ty masz jechać bezpiecznie i zgodnie z zasadami.

 Tak myślę i tak jeżdżę.

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

Moim zdaniem błądzisz Paweł. Jeżeli ktoś jedzie lewym pasem to ma pierwszenstwo i jeżeli jedzie dużo szybciej... też ma pierwszeństwo. I to nie jest kwestia tego czy jedzie z szybkością zgodna z przepisami czy nie. To jest zasada nadrzędna. Tym bardziej, że zmuszając go do hamowania stwarzasz dodatkowe zgrozenie. Dziwi mnie taka postaw szczerze mówiąc. Przecież nie do ciebie należy ocena tego czy jedzie prawidłowo czy nie. Ty masz jechać bezpiecznie i zgodnie z zasadami.

 Tak myślę i tak jeżdżę.

Pozdro

To jest konstrukcja mega zakłamana. „Ty masz jechać bezpiecznie i zgodnie z zasadami.”

A koleś który jedzie lewym pasem 200km/h - łamie przepisy prędkości co stwarza niebezpieczeństwo - jego nasz Mitek nie tyka, nie komentuje. Dlaczego ? Bo tym kolesiem na lewym pasie jest Mitek i jemu wszystko wolno, bo jest boski. Aha, sorry, on umie jeździć i dlatego może łamać przepisy!

 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 hours ago, Mitek said:

Cześć

Moim zdaniem błądzisz Paweł. Jeżeli ktoś jedzie lewym pasem to ma pierwszenstwo i jeżeli jedzie dużo szybciej... też ma pierwszeństwo. I to nie jest kwestia tego czy jedzie z szybkością zgodna z przepisami czy nie. To jest zasada nadrzędna. Tym bardziej, że zmuszając go do hamowania stwarzasz dodatkowe zgrozenie. Dziwi mnie taka postaw szczerze mówiąc. Przecież nie do ciebie należy ocena tego czy jedzie prawidłowo czy nie. Ty masz jechać bezpiecznie i zgodnie z zasadami.

 Tak myślę i tak jeżdżę.

Pozdro

Mitek - czy możesz przytoczyć przepis o nadrzędności pierwszeństwa? To chyba raczej wyobrażenie niektórych kierowców…

Pamiętasz niedawny wypadek na Placu Szembeka? Kobieta skręcająca w lewo w Zamieniecką wymusiła pierwszeństwo, ale gość, który miał pierwszeństwo jechał za szybko, w wyniku zderzenia dachował, wypadł na chodnik i zabił chłopca. Prokuratora postawiła zarzuty obojgu uczestnikom (cieżko sobie wyobrazić, że jadąc przepisową 50-ką dachujesz i taranujesz ludzi na chodniku).

Pamiętam też śmiertelny wypadek na Puławskiej, gdzie 100% winy przypisano mającemu pierwszeństwo uznając, że ograniczenie prędkości przekroczył w sposób rażący i skręcający nie mógł spodziewać się samochodu na skrzyżowaniu (niestety skręcający zginęli, więc w sumie dla nich nie ma to znaczenia).

Na autostradzie jest podobnie - jak będziesz jechał >200 km/h i dojdzie do wypadku, bo ktoś postanowił zmienić pas na lewy, a Ty nie zdążysz zahamować, to możesz być pewny, że w sądzie miło nie będzie, mimo że miałeś pierwszeństwo.

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, MarioJ napisał:

To jest konstrukcja mega zakłamana. „Ty masz jechać bezpiecznie i zgodnie z zasadami.”

A koleś który jedzie lewym pasem 200km/h - łamie przepisy prędkości co stwarza niebezpieczeństwo - jego nasz Mitek nie tyka, nie komentuje. Dlaczego ? Bo tym kolesiem na lewym pasie jest Mitek i jemu wszystko wolno, bo jest boski. Aha, sorry, on umie jeździć i dlatego może łamać przepisy!

 

Ogarnij się kurwa w końcu!

Zasada jest prosta: przy zmianie pasa masz zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa jadącym pasem, na który chcesz się włączyć.

Masz wątpliwości co do prawidłowej jazdy kierowcy dzwoń na policję. Chcesz sam wymierzać sprawiedliwość albo być arbitrem? OK - Wyjeżdżasz komuś przed maskę - łamiesz przepisy i tworzysz bardzo niebezpieczną sytuację albo jesteś człowiekiem, który spowodował wypadek. Oczywiście winnym będzie jadący zbyt szybko ale Ty będziesz współwinnym.

Przemyśl to koleś, skoro zaczynasz pisać jak paranoik.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, mikar napisał:

Mitek - czy możesz przytoczyć przepis o nadrzędności pierwszeństwa? To chyba raczej wyobrażenie niektórych kierowców…

Pamiętasz niedawny wypadek na Placu Szembeka? Kobieta skręcająca w lewo w Zamieniecką wymusiła pierwszeństwo, ale gość, który miał pierwszeństwo jechał za szybko, w wyniku zderzenia dachował, wypadł na chodnik i zabił chłopca. Prokuratora postawiła zarzuty obojgu uczestnikom (cieżko sobie wyobrazić, że jadąc przepisową 50-ką dachujesz i taranujesz ludzi na chodniku).

Pamiętam też śmiertelny wypadek na Puławskiej, gdzie 100% winy przypisano mającemu pierwszeństwo uznając, że ograniczenie prędkości przekroczył w sposób rażący i skręcający nie mógł spodziewać się samochodu na skrzyżowaniu (niestety skręcający zginęli, więc w sumie dla nich nie ma to znaczenia).

Na autostradzie jest podobnie - jak będziesz jechał >200 km/h i dojdzie do wypadku, bo ktoś postanowił zmienić pas na lewy, a Ty nie zdążysz zahamować, to możesz być pewny, że w sądzie miło nie będzie, mimo że miałeś pierwszeństwo.

 

Cześć

A czy możesz przytoczyć przepis o jego podrzędności? - No!

A teraz, jeżeli nawet ktoś łamie przepis a Ty nie stosujesz zasady ograniczonego zaufania albo chcesz nauczyć moresu gościa to... jesteś współwinnym. Gdyby ta Pani stosowała się do przepisów i umiała ocenić sytuacje i zagrożenie to chłopiec by żył - czaisz czy mam to jakoś inaczej wytłumaczyć?

Na drodze ludzie łamią przepisy a Ty, skoro jesteś świadomy, to jeździj tak aby nie stwarzać dodatkowego zagrożenia a fakty łamania przepisów natychmiast zgłaszaj służbom.

Trzymaj się

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, grimson napisał:

Po co razem jeździć, skoro jest YT.

Odpowiedz na pytanie skoro coś stwierdziłeś. Pełna odpowiedź ze szczegółami technicznymi byłaby miła.

Widzisz, że się staram nawiązać kontakt czy nie czujesz bazy?

Mikar przekonał mnie do tego zachowania więc merytorycznie gadamy, OK.

Twoje stwierdzenie było dość ogólne a moje pytanie co do niego jest proste czysto narciarskie, bez żadnych podtekstów. Nie uznaję podpierania się technologią - własne słowo, opis i wiedza się liczy.

Więc bardzo proszę o odrobinę wysiłku.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minutes ago, Mitek said:

Cześć

A czy możesz przytoczyć przepis o jego podrzędności? - No!

A teraz, jeżeli nawet ktoś łamie przepis a Ty nie stosujesz zasady ograniczonego zaufania albo chcesz nauczyć moresu gościa to... jesteś współwinnym. Gdyby ta Pani stosowała się do przepisów i umiała ocenić sytuacje i zagrożenie to chłopiec by żył - czaisz czy mam to jakoś inaczej wytłumaczyć?

Na drodze ludzie łamią przepisy a Ty, skoro jesteś świadomy, to jeździj tak aby nie stwarzać dodatkowego zagrożenia a fakty łamania przepisów natychmiast zgłaszaj służbom.

Trzymaj się

Nic nie napisałem o podrzędności tego przepisu. To Ty napisałeś o jego nadrzędności i do tego się odnoszę. Czyli skoro jeden nie jest ważniejszy od drugiego, to chyba oba trzeba wziąć pod uwagę oceniając daną sytuację?

Nie piszę też o złośliwym szeryfowaniu - to jest oczywiście bardzo niebezpieczne.

plac Szembeka - ja wszystko czaję, gdyby Pani potrafiła ocenić sytuację, chłopiec by żył. Gdyby gość jechał przepisowo - też. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Mitek napisał:

Ogarnij się kurwa w końcu!

Zasada jest prosta: przy zmianie pasa masz zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa jadącym pasem, na który chcesz się włączyć.

Masz wątpliwości co do prawidłowej jazdy kierowcy dzwoń na policję. Chcesz sam wymierzać sprawiedliwość albo być arbitrem? OK - Wyjeżdżasz komuś przed maskę - łamiesz przepisy i tworzysz bardzo niebezpieczną sytuację albo jesteś człowiekiem, który spowodował wypadek. Oczywiście winnym będzie jadący zbyt szybko ale Ty będziesz współwinnym.

Przemyśl to koleś, skoro zaczynasz pisać jak paranoik.

Pozdro

Kończę z tobą dyskutować bo jesteś chamem i prostakiem. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, mikar napisał:

Nic nie napisałem o podrzędności tego przepisu. To Ty napisałeś o jego nadrzędności i do tego się odnoszę. Czyli skoro jeden nie jest ważniejszy od drugiego, to chyba oba trzeba wziąć pod uwagę oceniając daną sytuację?

Nie piszę też o złośliwym szeryfowaniu - to jest oczywiście bardzo niebezpieczne.

plac Szembeka - ja wszystko czaję, gdyby Pani potrafiła ocenić sytuację, chłopiec by żył. Gdyby gość jechał przepisowo - też. 

Dzięki,

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, mikar napisał:

Nic nie napisałem o podrzędności tego przepisu. To Ty napisałeś o jego nadrzędności i do tego się odnoszę. Czyli skoro jeden nie jest ważniejszy od drugiego, to chyba oba trzeba wziąć pod uwagę oceniając daną sytuację?

Nie piszę też o złośliwym szeryfowaniu - to jest oczywiście bardzo niebezpieczne.

plac Szembeka - ja wszystko czaję, gdyby Pani potrafiła ocenić sytuację, chłopiec by żył. Gdyby gość jechał przepisowo - też. 

Cześć

Nadrzędność pierwszeństwa jest ściśle zdefiniowana w kodeksie w każdej praktycznej sytuacji.

W ocenie sytuacji - nie wiem co masz na myśli, ocenę w czasie jazdy czy np. ocenę prawną zdarzenia.

Plac Szembeka - mieszkam obok.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Mitek napisał:

Odpowiedz na pytanie skoro coś stwierdziłeś. Pełna odpowiedź ze szczegółami technicznymi byłaby miła.

Widzisz, że się staram nawiązać kontakt czy nie czujesz bazy?

Mikar przekonał mnie do tego zachowania więc merytorycznie gadamy, OK.

Twoje stwierdzenie było dość ogólne a moje pytanie co do niego jest proste czysto narciarskie, bez żadnych podtekstów. Nie uznaję podpierania się technologią - własne słowo, opis i wiedza się liczy.

Więc bardzo proszę o odrobinę wysiłku.

Pozdro

wychodzę z założenia, że kto się czubi, ten się lubi.

jestem więcej jak pewien, że jak będzie nam dane któregoś dnia się spotkać, to dnia będzie mało, żeby na wszystkie tematy pogadać.

tego się trzymajmy!

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minutes ago, Mitek said:

Cześć

Nadrzędność pierwszeństwa jest ściśle zdefiniowana w kodeksie w każdej praktycznej sytuacji.

W ocenie sytuacji - nie wiem co masz na myśli, ocenę w czasie jazdy czy np. ocenę prawną zdarzenia.

Plac Szembeka - mieszkam obok.

Pozdro

Przytoczysz proszę to ścisłe zdefiniowanie, bo nie jestem w stanie znaleźć?

plac - też mieszkam obok, stąd przykład.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, mikar napisał:

Pamiętam też śmiertelny wypadek na Puławskiej, gdzie 100% winy przypisano mającemu pierwszeństwo uznając, że ograniczenie prędkości przekroczył w sposób rażący i skręcający nie mógł spodziewać się samochodu na skrzyżowaniu (niestety skręcający zginęli, więc w sumie dla nich nie ma to znaczenia).

Na autostradzie jest podobnie - jak będziesz jechał >200 km/h i dojdzie do wypadku, bo ktoś postanowił zmienić pas na lewy, a Ty nie zdążysz zahamować, to możesz być pewny, że w sądzie miło nie będzie, mimo że miałeś pierwszeństwo.

Bardzo dobry przykład!

Ten kto znacząco przekracza prędkość, stanowi zagrożenie śmiertelne dla innych. Bo w ograniczonej widoczności inny kierowca może nie być w stanie przewidzieć, że coś się nagle tak szybko może pojawić na pasie, który ma zamiar zająć. Tego zapierdalacze nie chcą wziąć pod uwagę, a ich etyka jest poniżej zera. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, grimson napisał:

wychodzę z założenia, że kto się czubi, ten się lubi.

jestem więcej jak pewien, że jak będzie nam dane któregoś dnia się spotkać, to dnia będzie mało, żeby na wszystkie tematy pogadać.

tego się trzymajmy!

A ja bym prosił jednak o marytoryczną odpowiedź na zadane pytanie. Ty bardziej że mowa o prostych kwestiach technicznych. Wieczornenajanie pr,y browarach nie ma z tym już wspólnego ale oczywiście chętnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...