Skocz do zawartości

Sezon 2025/2026


grimson

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, zając napisał:

Zdaję sobie z tego sprawę, ale osobiście obawiam się, że mogłabym się męczyć cały dzień na GS (za małe umiejętności) - chciałam to zresztą sprawdzić w minionym tygodniu narciarskim, ale coś mi się stało z kolanem i wolałam wybrać inne narty które miałam ze sobą (też dobre), bo wiedziałam że i tak nie pojeżdżę tak jakbym chciała...

Cześć

A Ty nie jeździłaś na nartach nietaliowanych, hm... błąd, starego typu czyli nie taliowanych radykalnie?

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, grimson napisał:

Co racja to racja. Z drugiej strony 90% umiejących jeździć wybierze tak trasę tylko w sytuacji, gdzie nie mają innego wyjścia.

Umiejący jeździć nawet nie zauważy problemu tak jak nie zauważy koloru trasy czy rodzaju śniegu - dostosuje technikę do warunków i pojedzie dalej. Ja nigdy nie uważałem się za wybitnie jeżdżącego narciarza ale takie warunki jak na zdjęciu to jest raczej fajna jazda.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Marcos73 napisał:

Cze

My też jak byliśmy na wiosnę, spaliśmy w Pinzolo. Tylko raz jechaliśmy gondolkami do Madonny. Potem codziennie samochodem na parking w Carlo Mango Campo. Dojazd gondolkami nie był problematyczny, powrót już tak. W pierwszy dzień Żona oświadczyła, że nie jedzie, bo już nie ma siły, czasu było na styk i trzeba było cisnąć. Tak czy siak musiałem po nią wrócić. Czyli strata czasu i bezsens, bo de facto przejazd to większość w gondolkach/na krzesłach jest, nie miało znaczenia czy pojadę samochodem. Ponadto dłużej można było jeździć, bo czas tak nie naglił. Generalnie to chyba byłem nawet szybciej w centrum ośrodka. Generalnie to byłem jeden z pierwszych na parkingu.

pozdro

Ja jednak lubię jak nie trzeba ruszać auta. Stąd wybieramy spanie w Marillevie 1400 albo w kamperze pod stokiem 😉 albo do Francji trzeba pojechać.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Mitek napisał:

Umiejący jeździć nawet nie zauważy problemu tak jak nie zauważy koloru trasy czy rodzaju śniegu - dostosuje technikę do warunków i pojedzie dalej. Ja nigdy nie uważałem się za wybitnie jeżdżącego narciarza ale takie warunki jak na zdjęciu to jest raczej fajna jazda.

Umiejący jeździć najpierw zauważy zmianę warunków, a następnie dostosuje do nich styl jazdy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, grimson napisał:

Co racja to racja. Z drugiej strony 90% umiejących jeździć wybierze tak trasę tylko w sytuacji, gdzie nie mają innego wyjścia.

Byłem tydzień temu z Mirkiem, lat ponad 60, który wręcz czekał na takie odsypy i skakał po nich jak sarenka, raz w muldzie, raz po garbie, wąziutko i zgrabnie. Twierdzi, że płaskie stoki są nudne, ale on może należy do tych 10%. Ja też miałem frajdę z tych odsypów. Byle nie były do pasa.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Chertan napisał:

Byłem tydzień temu z Mirkiem, lat ponad 60, który wręcz czekał na takie odsypy i skakał po nich jak sarenka, raz w muldzie, raz po garbie, wąziutko i zgrabnie. Twierdzi, że płaskie stoki są nudne, ale on może należy do tych 10%. Ja też miałem frajdę z tych odsypów. Byle nie były do pasa.

Czyli muldy na pół chłopa wysoko są be.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

A Ty nie jeździłaś na nartach nietaliowanych, hm... błąd, starego typu czyli nie taliowanych radykalnie?

Pozdro

Nie, choć pierwsze moje rozpaczliwe próby były chyba na takich deskach (pożyczonych od kumpla) - już nie pamiętam, ale wyszło żałośnie bo nikt mi nie powiedział że trzeba wziąć instruktora lub przynajmniej poradzić się kogoś jeżdżącego jak zacząć (nie wpadłam na to bo generalnie jestem samoukiem różnych rekreacyjnych sportów). Potem na kilka lat  zaabsorbował mnie snowboard i wróciłam do nart ok. 2009r. Pierwsze własne narty pamiętam do dziś:

https://www.skionline.pl/sprzet/narty,10-11,atomic,fibre,4475.html

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Chertan napisał:

Byłem tydzień temu z Mirkiem, lat ponad 60, który wręcz czekał na takie odsypy i skakał po nich jak sarenka, raz w muldzie, raz po garbie, wąziutko i zgrabnie. Twierdzi, że płaskie stoki są nudne, ale on może należy do tych 10%. Ja też miałem frajdę z tych odsypów. Byle nie były do pasa.

Są w sam raz by wymusić krotki skret dolinkami. Mozna tez po garbach ale bardziej męczące. Zaleta lub wada... - skoku ubywa znacznie wolniej niz na gładkim....

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, mig napisał:

Są w sam raz by wymusić krotki skret dolinkami. Mozna tez po garbach ale bardziej męczące. Zaleta lub wada... - skoku ubywa znacznie wolniej niz na gładkim....

Ja w tym roku taką strategię przyjęłam (mniejsze ryzyko jednak niż jak się przeszarżuje). Chyba że był "korytarz życia" z którejś strony (czyli wyślizgana rynna do śmigu) to wtedy jeszcze lepiej 😄

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Edwin napisał:

Na drugim zdjęciu widać,że to miękkie odsypy. Zamykamy oczy i długim skrętem tniemy aż miło,jak by ich nie było,tylko trzeba się przemóc.

 Podobne przeżywaliśmy w ub. tygodniu i nie, nie są miękkie, nie przetnie ich narta tylko się na nich wybija. To już nie ten etap miękkości.

30 minut temu, mig napisał:

Są w sam raz by wymusić krotki skret dolinkami. Mozna tez po garbach ale bardziej męczące. Zaleta lub wada... - skoku ubywa znacznie wolniej niz na gładkim....

Jeszcze się trzeba w tym krótkim wyzbierać. Kilka dawałem radę, ale bywało, że prędkość rosła i ponosiło, wtedy po hamulcach. Natomiast całkiem fajnie można robić co drugą dolinkę, łatwiej wyzbierać nogi. 

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, grimson napisał:

Umiejący jeździć najpierw zauważy zmianę warunków, a następnie dostosuje do nich styl jazdy.

Celowo napisałem tak jak napisałem. "Zauważy.. a następnie" sugeruje jakiś ciąg i analizę natomiast to kwestia następująca automatycznie. Kluczowym elementem jest tutaj miękkość jazdy, której z oczywistych względów brakuje narciarzom wychowanym na sztruksie. Co więcej - to jazda po równym i twardym stoku ale o zmiennej nawierzchni wymaga większej uwagi bo tu dozowanie nacisku jest ważne a wyczucie jego siły wymaga dobrej analizy terenu i znajomości zachowania się nart bo nie wiadomo tak naprawdę kiedy puści.

Po nierównym po prostu jedziesz miękko i... już.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...