Jump to content

Nowa kurtka - naprawa


Ir3k
 Share

Recommended Posts

Niestety nie zdążyłem użyć mojego nowego phenixa na nartach, a już wywrotka na lodzie (głupi byłem szedłem w adidasach) na łokieć i taka o to sytuacja. Jak to naprawić jakoś bezinwazyjne? Ogólnie całość przetarcia na kilka centymetrów sama dziurka widoczna w struktorze materiału ok 1-2mm. Ktoś się zajmuje takimi rzeczami? Szkoda po prostu ledwo odciąłem metki i taki pech.

 

received_702290717388499.jpeg

Link to comment
Share on other sites

Wielka szkoda, choć dobrze, że sam się nie uszkodziłeś !

Jak jest lód to można przyfasolić w każdych butach , i jescze większego guza nabić w narciarskich butach  

czasem używam „mikro raczkow” jak dalej niż kilka kroków z parkingu trzeba podejść  

A ten pheonix ma utrzymać właściwości termiczne, czy również estetyczne ?

Można chyba podkleić od spodu.... 

Cerowania i zaszywania dziurki nie polecam. 

Może się ktoś odezwie, kto naprawdę się zna na tym ....

jakbyś napisał do producenta i poprosił, może mogą Ci wysłać łatkę materiału z tego koloru. 


Nieestetycznie to pozaklejaj wszystko, ale to wszystko taśmą izolacyjną.... no ale z estetyką trzeba się pożegnać.  No i żal nowej kurtki!!!

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Ir3k napisał:

Niestety nie zdążyłem użyć mojego nowego phenixa na nartach, a już wywrotka na lodzie (głupi byłem szedłem w adidasach) na łokieć i taka o to sytuacja. Jak to naprawić jakoś bezinwazyjne? Ogólnie całość przetarcia na kilka centymetrów sama dziurka widoczna w struktorze materiału ok 1-2mm. Ktoś się zajmuje takimi rzeczami? Szkoda po prostu ledwo odciąłem metki i taki pech.

 

received_702290717388499.jpeg

Jeżeli estetyka nie jest dla Ciebie najważniejsza to są łatki do naprawy goretexu. Nadają cię do wszystkiego bo to nieprzemakalna tkanina na warstwie plastiku. Wgrzewa się to żelazkiem. Trzyma idealnie. 

Pamiętam, że zamawiałem (z metra) i chyba było to do naprawy odzieży wojskowej.  Podobne do tego

https://e-pasmanteria.pl/pl/c/Laty-nylonowe/123

ale jak napisałem trzeba użyć żelazka 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, brachol napisał:

Te są strasznie drogie a wbrew pozorom to czasem sporo łatek trzeba (np do naprawienia spodni pociętych nartami na dole). Proponuję coś takiego, bardzo podobną (tylko szerszą 10 cm) taśmę używam. 

https://allegro.pl/oferta/tasma-naprawcza-namiot-kurtka-goretex-olive-3cm-7626184671

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za rady, kurtki na własna rękę naprawiać raczej nie będę. Jeśli ktoś zna specjalistów od takich rzeczy w Warszawie to chętnie tam oddam. Co prawda jest to mało widoczne, ale może się powiększyć przy kolejnym podobnym incydencie....a wiadomo coś z tym muszę zrobić......muszę przyznać że zdenerwowałem się okropnie sprzęt za ładne pieniądze  "załatwiony" w mgnieniu oka

Link to comment
Share on other sites

Mam kurtkę od lat. Kiedyś to była średnia półka. W Zverowce, u przyjaciół Słowaków zaczepiłem przy Pomie na górze o drut zbrojeniowy. Obsługa, jako "słupki" do siatki użyła solidnego drutu  wbitego w śnieg. Na rękawie powstało rozdarcie prawie na 10 cm. Nowiutka kutka z napisami, ile przepuszcza to pary...Może człowieka szlag trafić. Sprawa beznadziejna. Takiego materiału się nie dostanie, wykluczone. Jakieś złote ręcę może to zacerują.  Ale poszukiwania po świecie się opłaciły. Jakaś firma w USA sprzedawała takie"naklejki" na kurtki, jak np"

-leśny strażnik, 

-członek komisji przeciwpowodziowej...

Mam sporo takich naklejek. Sprowadzonych. Jedna mi dopasowała. Zupełnie przypadkowo. W kolorze, który ma moja kurtka(czerwony). Duża, średnica 15 cm i ma w środku jakby lilijkę harcerską.  I napis wokół(sprawdzę zaraz) "Training center...". Miały te naklejki taką zaletę, że z klejem. Należało żelazkiem z wyczuciem pojeździć i się skleja z materiałem. Dodatkowo brzegi zczepić z materiałem kolorową nitką.  Mam ponad dziesięć lat tą łatę. Kurtka była prana wielokrotnie.  I wyglądam bojowo!   Facet z cetrum treningowego.  Na stoku nie odbiegam stylem jazdy zbytnio od takiego "eksperta".  

Jutro też rodzinnie zawitam na Mosorny. Z moimi podopiecznymi.  Już ich nie "trenuję".  Jedna podopieczna jest już nieodpowiednio młoda. Drugi podopieczny preferuje styl jazdy całkiem poprawny.  Ale  jest zdecydowanie szybszy odemnie. Celuje na jazdy między krzakami.  To też mi kiedyś odpowiadało. Teraz już nie.  Więc jeśli ktoś by miał ochotę zagadać do eksperta z "centrum trenigowego" to śmiało, bez obaw.  Formalnie nie daję rad, ponieważ nie mam odpowiedniego certyfikatu. Ale za zwykłe pogadanie o nartach nic mi chyba nie grozi.  

Edited by Plus80
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 27.12.2021 o 17:25, Plus80 napisał:

Mam kurtkę od lat. Kiedyś to była średnia półka. W Zverowce, u przyjaciół Słowaków zaczepiłem przy Pomie na górze o drut zbrojeniowy. Obsługa, jako "słupki" do siatki użyła solidnego drutu  wbitego w śnieg. Na rękawie powstało rozdarcie prawie na 10 cm. Nowiutka kutka z napisami, ile przepuszcza to pary...Może człowieka szlag trafić. Sprawa beznadziejna. Takiego materiału się nie dostanie, wykluczone. Jakieś złote ręcę może to zacerują.  Ale poszukiwania po świecie się opłaciły. Jakaś firma w USA sprzedawała takie"naklejki" na kurtki, jak np"

-leśny strażnik, 

-członek komisji przeciwpowodziowej...

Mam sporo takich naklejek. Sprowadzonych. Jedna mi dopasowała. Zupełnie przypadkowo. W kolorze, który ma moja kurtka(czerwony). Duża, średnica 15 cm i ma w środku jakby lilijkę harcerską.  I napis wokół(sprawdzę zaraz) "Training center...". Miały te naklejki taką zaletę, że z klejem. Należało żelazkiem z wyczuciem pojeździć i się skleja z materiałem. Dodatkowo brzegi zczepić z materiałem kolorową nitką.  Mam ponad dziesięć lat tą łatę. Kurtka była prana wielokrotnie.  I wyglądam bojowo!   Facet z cetrum treningowego.  Na stoku nie odbiegam stylem jazdy zbytnio od takiego "eksperta".  

Jutro też rodzinnie zawitam na Mosorny. Z moimi podopiecznymi.  Już ich nie "trenuję".  Jedna podopieczna jest już nieodpowiednio młoda. Drugi podopieczny preferuje styl jazdy całkiem poprawny.  Ale  jest zdecydowanie szybszy odemnie. Celuje na jazdy między krzakami.  To też mi kiedyś odpowiadało. Teraz już nie.  Więc jeśli ktoś by miał ochotę zagadać do eksperta z "centrum trenigowego" to śmiało, bez obaw.  Formalnie nie daję rad, ponieważ nie mam odpowiedniego certyfikatu. Ale za zwykłe pogadanie o nartach nic mi chyba nie grozi.  

Cześć

Odpowiedni napis na naklejce czy innym emblemacie to sprawa kluczowa. Swego czasu naszyłem sobie na własnoręcznie skrojony i uszyty (na maszynie !!) zwykły ortalionowy anorak jakąś etykietę ze starych narciarskich spodni. Mogłem wciskać dowolne kity a propos ceny oraz właściwości tego siermiężnego ubioru, taką naszywka robiła robotę. 🙂

Pozdrowienia serdeczne

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Odpowiedni napis na naklejce czy innym emblemacie to sprawa kluczowa. Swego czasu naszyłem sobie na własnoręcznie skrojony i uszyty (na maszynie !!) zwykły ortalionowy anorak jakąś etykietę ze starych narciarskich spodni. Mogłem wciskać dowolne kity a propos ceny oraz właściwości tego siermiężnego ubioru, taką naszywka robiła robotę. 🙂

Pozdrowienia serdeczne

Starzejerz się :D

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Pstatni wyjazd w tym roku i malutkie prygody :).

Na dojezdzie do wyciagu zaliczyłem wywrotkę i niestety uszkodziłem kurtkę 4f (Dermizax 20k)

Jakoże z tyłu pleców to zauważyłem po zejściu z stoku

Zaniosłem donsklepu 4f aby oddaċ do naprawy, jednak pani zasugerowała reklamacje. Po 2 tygodniach dostałem odmowę. 

No to od razu wysyłka na naprawę (4f posiada swój program). Po tygodniu kurtka wróciła naprawiona. Koszt naprawy 60 pln

Naprawdę fajnie to zrobili, jedyny minus to nie było kontaktu w trakcie naprawy.

Zdjęcia rozerwania naprawy i oryginału.

 

IMG_6659.jpeg

IMG_6741.jpeg

IMG_6739.jpeg

  • Like 2
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
W dniu 30.12.2021 o 22:37, Mitek napisał:

Kurwa. To już dawno nie żyję.Opisywana historia miała miejsca jakieś 35 -38 lat temu.

Dzięki stary!!!

Pozdro

Nic tak nie podnosi świadomości, jak odniesienie do wieku. Myślałeś już o pampersach dla dorosłych? 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...