Skocz do zawartości

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH

Rekomendowane odpowiedzi

Za dziesięć lat będziemy się w Polsce prosić o takich "ciapatych" osiedlających się u nas i ich  wielodzietnych rodzin bo nasz system emerytalny jebnie z wielkim hukiem 💥 bo nasze bezdzietne cymbały obecne też na forum wolą strzelać ślepakami 🤪 bo dzieci to smród i wydatki.

Edytowane przez Mikoski
  • Thanks 1
  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Victor napisał:

Cześć 

Sorki bo umknęło to mojej uwadze przez roztrząsanie gówno-burzy przez warszawskiego słoika 😉 ( pewnie za chwilę okaże się że też pogardliwe ) ale wracając do tematu i video analizę uważam za mega pozytywną wartość dodatnia całego szkolenia. Kiedyś już coś o tym pisałem. Dokładnie na niej kursant może zobaczyć wszystkie swoje błędy lub to co wychodzi lepiej i kolejnego dnia wprowadzać/korygować w jeździe . Co do samej metodyki czy prowadzenia szkolenia trochę wypaliłem bo jednak to nie moje kalosze i wchodzę w temat w który nie powinienem. Tu niech się wypowiadają Ci co uczą aczkolwiek osobiście obserwuję to środowisko uważnie .

pozdrawiam 

Victor odpuść strata czasu, pamiętasz o czym rozmawialiśmy przy kawie. Masz za sobą ogromne postępy i już w tym sezonie spędziłeś kupę czasu na nartach w towarzystwie wspaniałych fachowców o czym frustraci pomarzyć tylko mogą. Cały sezon będą sobie klepać w klawiatury albo czytać książki kiedy my będziemy szaleć w najlepszych destynacjach alpejskich. Pozdrawiam i do zobaczenia na białym 😁

  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Jan napisał:

Victor odpuść strata czasu, pamiętasz o czym rozmawialiśmy przy kawie. Masz za sobą ogromne postępy i już w tym sezonie spędziłeś kupę czasu na nartach w towarzystwie wspaniałych fachowców o czym frustraci pomarzyć tylko mogą. Cały sezon będą sobie klepać w klawiatury albo czytać książki kiedy my będziemy szaleć w najlepszych destynacjach alpejskich. Pozdrawiam i do zobaczenia na białym 😁

Może nie ogarniasz o czym tu piszemy 🤣  ale w temacie szkoleniowym Viktora  jestem za drąga która wybrał , z  resztą pobocznych tematów nie muszę się zgadzać i oficjalnie o tym piszę na forum

Edytowane przez Mikoski
  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.11.2024 o 18:59, Mikoski napisał:

Jestem ciekawy jak procentowo wygląda sprzedaż nart powiedzmy 80 mm pod butem wzwyż, może @starcoś w necie wyszpera 😉 liczę na Ciebie. Tak samo ciekawe jakie narty  wybierają osoby kończące obecnie szkolenia. Osobiście mam dwie pary 66 jedną 68 i jedna 100 ale widzę na stokach że idzie szerokie 😁

W mojej piwnicznej kolekcji znalazłem jeszcze coś takiego naostrzylem i posmarowałem  będzie do testowania👍 62 mm pod butem zapomniałem że coś takiego mam 😁

IMG20241122214620.jpg

IMG20241122221950.jpg

Edytowane przez Mikoski
  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mikoski napisał:

Za dziesięć lat będziemy się w Polsce prosić o takich "ciapatych" osiedlających się u nas i ich  wielodzietnych rodzin bo nasz system emerytalny jebnie z wielkim hukiem 💥 bo nasze bezdzietne cymbały obecne też na forum wolą strzelać ślepakami 🤪 bo dzieci to smród i wydatki.

Oby nie, bo nasz socjal tego nie wytrzyma. Na szczęście Ukraińcy nas nieco poratowali.

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A dziś niepełnosprawni z rozmaitym spectrum zespołu Downa (nie jestem pewien czy tylko) pięknie rywalizowali w slalomie równoległym na warszawskim nie całkiem już zielonym lodowcu. Pojedynek Austria-Polska, wygrali goście ale rosłe chłopy w ekipie. Profesjonalne podejście, ciekawa rywalizacja i poziom jazdy, który może zaskoczyć forumowych narciarzy. Do tego fajna oprawa imprezy, dużo gości a sam nocny równoległy z podświetlonymi bramkami i dynamicznym komentarzem ciekawy. 

O narty w tym forum chodzi. Tak tylko przypominam w gorączce społeczno-politycznego dyskursu. Młodzi mawiają teraz "ty downie". Patrząc, na rywalizujące dziś na stoku osoby pomyślałem, że w sumie to może komplement. Z innymi przymiotnikami przewrotnie może bywać tak samo - wartościowanie słów to ryzykowna sztuka.

M.

 

  • Like 1
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Marxx74x napisał:

A dziś niepełnosprawni z rozmaitym spectrum zespołu Downa (nie jestem pewien czy tylko) pięknie rywalizowali w slalomie równoległym na warszawskim nie całkiem już zielonym lodowcu. Pojedynek Austria-Polska, wygrali goście ale rosłe chłopy w ekipie. Profesjonalne podejście, ciekawa rywalizacja i poziom jazdy, który może zaskoczyć forumowych narciarzy. Do tego fajna oprawa imprezy, dużo gości a sam nocny równoległy z podświetlonymi bramkami i dynamicznym komentarzem ciekawy. 

O narty w tym forum chodzi. Tak tylko przypominam w gorączce społeczno-politycznego dyskursu. Młodzi mawiają teraz "ty downie". Patrząc, na rywalizujące dziś na stoku osoby pomyślałem, że w sumie to może komplement. Z innymi przymiotnikami przewrotnie może bywać tak samo - wartościowanie słów to ryzykowna sztuka.

M.

 

Cześć

Szkoda, że takie imprezy nie są bardziej nagłaśniane, widzą o tym nieliczni. Zresztą to problem wielu ciekawych wydarzeń.

Miałem okazję i zaszczyt spędzić parę sezonów i pojeździć z naszą kadrą niepełnosprawnych narciarzy - znakomici ludzie z wielką miłością do sporu i narciarstwa i wielkim dystansem do siebie i swoich ograniczeń. Prezes PKPar Łukasz jest narciarzem z tamtego okresu. Miałem również okazje uczyć na nartach autystów - to jest gruby temat ale wyniki samego mnie zaskakiwały. To taka dziwna skokowa edukacja. kiedy masz po raz kolejny wrażenie, że po prostu nie masz żadnego kontaktu z kursantem On nagle zaczyna po prostu jeździć. Aż ciężko to opisać..

A co do jazdy wężykiem... Praktycznie podstawowy sposób poruszania się po stoku grupy. Sens takiej jazdy na stokach krótkich o prostej geometrii jest moim zdaniem niewielki. ale na stokach bardziej zróżnicowanych dłuższych jest to bardzo ważny element. Przede wszystkim w wężyku nie wykonuje się ćwiczeń - to bezsens - można je zaproponować ale jak dodatkową zabawę czy utrudnienie ale to trochę zaprzecza idei takiej jazdy. A tu cele główne to:

- wymuszenie jazdy odpowiednim torem - chodzi o symetrię, jazdę po łuku, odpowiednią obszerność skrętu itd.

- nauka wyboru toru jazdy

- nauka taktyki pokonywania stoku

- nauka jazdy skrętem wymuszonym

- nauka poprzez naśladownictwo podświadome itd.

Oczywiście aby to miło sens trzeba panować nad grupą:

- obserwować

- jechać z odpowiednią prędkością aby nikt nie musiał hamować ani gonić (chyba najtrudniejsze)

- zmieniać kolejność w grupie praktycznie przy każdym zatrzymaniu

- zmieniać prowadzącego - tak i warto wtedy instruktor jedzie drugi czy trzeci, ja ju z nie mówię o możliwościach jak ma się łączność

Można pisać długo ale... bo może do niektórych to nie dociera: Z instruktorzeniem jest tak ja z nauką jazdy na nartach - bazę swoich szkoleniowych pomysłów budujesz całe życie, na niektóre pomysły wpada się przypadkiem a sporo podpowiadają sami kursanci - czasem bezwiednie, trzeba być elastycznym i szybko baaa natychmiast poznawać ludzi, ich możliwości, żeby szybko stworzyć zajęcia optymalne dla danej grupy. Kto wali sztampę na każdych zajęciach to jest dupa a nie instruktor.

Pozdrowienia serdeczne

PS. A co do wartościowania słów... Moja praca od wielu lat polega na bezpośrednich lub pośrednich kontaktach z ludźmi. Czytanie intencji na podstawie wypowiedzi czy pisaniny to mój zawód. Ale zdecydowanie koniec już tego tematu, dopóki ktoś znowu nie sprowokuje nieprzemyślaną wypowiedzią.

Edytowane przez Mitek
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, Jan napisał:

znowu sobie schlebiasz

Bo znam swoją wartość.

I jeszcze... Napisałem tu ostatnio dwa czy trzy spore posty dotyczące szkolenia, metod szkolenia czy też historii szkolenia i techniki - zero odzewu. Ciekawe, ale bardzo, bardzo mnie to cieszy.

 

Edytowane przez Mitek
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Mikoski napisał:

Ja jako samozwańczy przechuj tego forum powiem Ci że z twoimi uprzedzeniami to na skionline by Cię wyjebali. Dla rodowitego Belga jesteś Polaczkiem cwaniaczkiem na równi z ciapatymi i żydkami. Jak to łatwo zapomnieć że jest się imigrantem, w stanach latynosi głosowali na Trumpa żeby nie wpuszczał do kraju więcej Latynosów 😁 polskie niymcy mieli tak samo  i płakali że po otwarciu unii Polacy zabiorą im miejsca pracy .

 

Na przechuja to trzeba zasłużyć 😋. A w istocie zostawcie ten wątek dla materiałów szkoleniowych, w słowie pisanym intencja często jest odczytywana inaczej niż w rozmowie przy browcu, co nie raz się okazało, z resztą również w stosunku do ludzi z forum. 

  • Like 1
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.11.2024 o 19:52, Marcos73 napisał:

Adam, nie wiem czy jest jedna odpowiedź i jakiś ogólnikowy przybliżony wzorzec. Wszystko chyba zależy od tego jaką formę i drogę nauki obierze narciarz oraz co go w narciarstwie kręci. Inną nartę dobierzesz dla osoby sporadycznie korzystającej z instruktorskich wskazówek, inna dla osób cyklicznie się szkolących a inna dla osób, dla których trasa jest passe i wolą pozatrasowo się bawić. Przewinęło się tutaj sporo przykładów, zarówno dobrych jak i złych wyborów. Dla samouków chcących się nauczyć amatorskiej jazdy w dobrym wydaniu, narta która coś ułatwi ale i czegoś nauczy samoistnie uniemożliwiając popełnianie oczywistych błędów. W sumie to chyba 4 parametry do wyboru, długość, szerokość, promień i sztywność. Każdy z nich w czymś może pomóc, o ile będzie dobrze dobrany. Długość - przede wszystkim uniemożliwia skręty z dupy i z czego tam jeszcze narciarz potrafi. Szerokość - o czym pisałeś, węższa narta szybciej będzie wchodzić na krawędzie - bo tak czy siak krawędzi każdy narciarz musi używać. Promień - relatywnie mały vs długość, nie pisze średni - bo 18 m - to chyba średni 😉. Narciarstwo ewaluowało i każdy narciarz, prędzej czy później będzie korzystał z geometrii narty. Sztywność - a to już moje zdanie - w początkowym okresie nauka na jakimś kołku nie pomaga. Narty musza zapracować, a do tego juz potrzebne umiejętności i odrobina prędkości.

Dla osób cyklicznie się szkolących narty dobiera szkoleniowiec, który ma jakiś plan i swoje sprawdzone sposoby nauki. 

pozdro

No jest taki wzorzec Marek jest, ale kwestia "forumowych" porad gdzie jakoś nikt za bardzo z własnej skorupki wyjść nie może, jest Panie marketingowy bełkot typu "ułatwia skręt", "łatwo się prowadzi" itp, jest trudny i to bardzo powielany od blisko 2 dekad mit krótkiej narty, są sklepy gdzie sprzedawcy stoku na oczy nie widzieli, są wypożyczalnie gdzie "magiczną" granicą jest podbródek narciarza - Marek i uwierz oni wszyscy się znają. Dlatego bardzo ważnym jest na kogo - kolega/koleżanka, partner/partnerka, opiekun, instruktor trafi na stoku...jak dobrze będzie w stanie w ciągu dajmy na to 15-20 min wspólnej jazdy ocenić jakie jest aktualne i przyszłościowe zapotrzebowanie. Zwróć uwagę że zakup 1 lub 2 auta w gospodarstwie domowym generalnie nie stanowi problemu a zakup adekwatnej do zapotrzebowania narty stanowi niejednokrotnie wielostronicowy temat. W pierwszym przypadku ocieramy się o kilkadziesiąt K PLN a w drugim o góra 2k. Być może ktoś kiedyś wymyśli taki sprzęt który jak napisałeś : " .....narta która coś ułatwi ale i czegoś nauczy samoistnie uniemożliwiając popełnianie oczywistych błędów....." ale jak na razie się na to chyba nie zanosi. Znowy pozwolę sobie Ciebie zacytować:".....Narciarstwo ewaluowało i każdy narciarz, prędzej czy później będzie korzystał z geometrii narty....." i tu się nie zgadzam. Ewoluował sprzęt a sama technika jazdy moim osobistym zdaniem znacznie wolniej. Owszem pewne elementy jazdy (głównie chodzi o techniki oporowe i kątowe) wyszły z powszechnego użycia i w zasadzie można je jedynie zaobserwować na zawodach PŚ itp ale sam rdzeń nauczania pozostaje bez zmian. Po następnej wypowiedzi wielu z Was uzna mnie za niepoprawnego ortodoksa narciarskiego ale napiszę tak: bez bezwiednego opanowania nw 4 ewolucji nie mam mowy o tym aby nazwać się narciarzem średniozaawansowanym

1. łuki płużne

2. skręt z pługu

3. skręt równoległy ślizgowy

4. skręt NW

A jeżeli do tego dodasz śmig to jest narciarz kompletny i tenże narciarz w sposób w pełni świadomy będzie w stanie wykorzystać geometrię narty  

  • Like 4
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Edwin napisał:

A skręt WN jak zwykle pomijany...

Żeby jeździć WN (to lekkie uproszczenie) trzeba wcześniej opanować wszystkie elementy, które wymienił Adam. To typ odciążenia przy szybkiej jeździe a żeby jeździć szybko trzeba umieć jeździć w ogóle. Jak zerkniemy na filmy to taka Pani Shiffrin pokazuje ćwiczenia dokładnej ślizgowej jazdy w pozycjach kątowych na małej prędkości a ekipa ucząca się po dwóch czy trzech sezonach walą ciętym bo... śmiech pusty litość i trwoga bracie.

Pozdro

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Mitek napisał:

Żeby jeździć WN (to lekkie uproszczenie) trzeba wcześniej opanować wszystkie elementy, które wymienił Adam. To typ odciążenia przy szybkiej jeździe a żeby jeździć szybko trzeba umieć jeździć w ogóle. Jak zerkniemy na filmy to taka Pani Shiffrin pokazuje ćwiczenia dokładnej ślizgowej jazdy w pozycjach kątowych na małej prędkości a ekipa ucząca się po dwóch czy trzech sezonach walą ciętym bo... śmiech pusty litość i trwoga bracie.

Pozdro

Nie inaczej. Prawda

Edytowane przez Edwin
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Adam. Przecież wiesz, o co mi chodzi WN często się stosuje, tylko to już trzeba umieć czysto na krawędziach jeździć,co daje też  wiesz i nie muszę tłumaczyć.

Fajnie chociaż że temat wątku wraca na właściwe tory, a nie pierdy nie na temat i przepychanki.

Edytowane przez Edwin
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak już tak idziemy w nieco archaiczne techniki no bo wiadomo cięty, cięty i jeszcze raz przypomnę NW:

https://sunanartach.pl/z-wysokiego-c-skret-nw-na-stoku-i-w-terenie/

Tam jest jedynie pewne niedopowiedzenia lub ja nie doczytałem. NW to schemat odciążenia w którym istotne są dwa elementy:

1. Ruch wyprostny w stawie skokowym, kolanowym i biodrowym

2. Dynamiczne zaprzestanie owego wyprostu bo właśnie wtedy osiągamy efekt odciążenia - zmniejszenia nacisku na podłoże

Proszę nie mylić NW z schematem ruchowym NW w skręcie ciętym bo w tym drugim odciążenie jako takie ma drugorzędne znaczenie.

zwracam także uwagę na poklatkę - odciążenie do przodu i w kierunku przyszłego skrętu zarysowane jedynie układem rąk bez jakże często spotykanej w SL rotacji barków (to błąd który przyśpiesza skręt) 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...