Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

"Narciarz" z przebiegiem 48 godzin


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
32 odpowiedzi w tym temacie

#21 MajkaW

MajkaW

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 439 postów
  • Na forum od: 12.2018
396
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 13 styczeń 2020 - 20:14

Gabrik, ciesz się, że na ten talerzyk poszedłeś na nartach, a nie na desce.

 

:lol: :lol: :lol:


  • Gabrik podziękował za tę wiadomość

#22 Adam WiDUCH

Adam WiDUCH

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1835 postów
  • Na forum od: 01.2015
1239
  • Umiejętności: 2
  • Rajcza

Napisano 13 styczeń 2020 - 20:24

Chlop zonaty dzieciaty. Ma sie wziac w garsc a nie czytac wasze popierdolki.

Ale tak szczerze drogi kolego - co ty o Pawle wiesz, co wiesz o jego rodzinie, co wiesz z jakimi problemami narciarskimi się zmagają, jakie granice muszą przekraczać .....Czekam niecierpliwie na odpowiedź....... Jak nie wiesz to się po prostu wycofaj i tyle  ..... uwierz nikt psów wieszać nie będzie...... albo zostaniesz "ostatnim sprawiedliwym" za co b. cię szanuję albo kundlem szczekającym.....


https://www.youtube....h?v=NhUgCZ7a5TY. - Ta chwila kiedy twoje dziecko jest lepsze od ciebie - bezcenna :D   :D 

https://www.youtube....h?v=Z3k-foYDtUY.

www.eskider.pl - tyczki slalomowe


#23 fredowski

fredowski

    Umiejetnosci 11

  • PipPipPipPipPipPip
  • 4592 postów
  • Na forum od: 03.2006
2444
  • Umiejętności: 1

Napisano 13 styczeń 2020 - 20:36

Adam Widuch zajmij sie szkoleniem narciarskim Gabrika a nie wysluchiwaniem jego problemow zyciowych. Na twoje prosby jestem uodporniony.

Jak ciezko jest lekko zyc :)  Nie ma gazu nie ma skretu


#24 Adam WiDUCH

Adam WiDUCH

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1835 postów
  • Na forum od: 01.2015
1239
  • Umiejętności: 2
  • Rajcza

Napisano 13 styczeń 2020 - 20:54

Adam Widuch zajmij sie szkoleniem narciarskim Gabrika a nie wysluchiwaniem jego problemow zyciowych. Na twoje prosby jestem uodporniony.

I jeżeli Paweł wyrazi taką chęć zrobię to....z należytą uwagą i zrozumieniem także jego problemów życiowych.....bo taki jestem.....bo to także ma wpływ na szkolenie.... Miał być wizerunek renesansowej posiadłości lub gotyckiego zamku a jest wrażenie spalonej stodoły......to dalej można zmienić......Na tym kończę bo to osobisty wątek Pawła i nie będę go zaburzał gówno burzą......

PS mam do ciebie osobistą prośbę ..ot taką szczerą....jak kończę w tym wątku i ty też....b. proszę.... 


  • Gabrik podziękował za tę wiadomość

https://www.youtube....h?v=NhUgCZ7a5TY. - Ta chwila kiedy twoje dziecko jest lepsze od ciebie - bezcenna :D   :D 

https://www.youtube....h?v=Z3k-foYDtUY.

www.eskider.pl - tyczki slalomowe


#25 Gabrik

Gabrik

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 323 postów
  • Na forum od: 02.2018
94
  • Umiejętności: 2
  • Okolice stolicy

Napisano 13 styczeń 2020 - 20:54

Ponieważ "talerzyk" urósł do rozmiarów fobii...śpieszę donieść, że aż tak źle nie jest :) i zapewniam, że będę korzystał i nie będę się przewracał...

 

fredowski

 "Korzystniejsza jest jedna dobra porada jak 1000 skiforumowych."

 

Może, to kwestia osobowości, a może szczęścia,...w każdym razie ja z tego forum bardzo dużo skorzystałem i ma zamiar dalej korzystać. Nie będę wymieniał po Nickach aby kogoś nie pominąć ale staram się dziękować wszystkim na bieżąco i jest tu dużo fajnych ludzi, na których można liczyć. A, że do każdej porady warto dołożyć własne wnioski, a nie tępo łykać lub odrzucać wie każdy doświadczony człowiek.

 

I doszliśmy do wyjazdu nr. 2 - stacja Kazimierz Dolny (zima 17/18) (i instruktor polecony przez forumowicza). Tutaj scenariusz podobny jak w Krajnie czyli jednodniowy wypad, odległość podobna około 170km. Instruktor dla żony, a ja wojowałem sam, niestety żona nadwyrężyła wiązadła poboczne.

Uważam, że jednak dla początkującej osoby, która blokuje strach ten stok nie jest dobrym wyborem, żona odebrała go zdecydowanie bardziej negatywnie aniżeli Krajno.

 

Wyciąg talerzykowy (ogarnięty bez żadnych przygód wielokrotnie). Używałem tylko trasy z prawej strony (patrząc z góry), ta druga wydawała mi się jakaś taka jeszcze nie dla mnie. Wyjazd był wyjątkowy, bo pierwszy raz w swoich butach, przejęty byłem jak się sprawdzą ale niedogodności były minimalne.

Stok ogólnie specjalnie mnie nie oczarował, chyba dlatego, że jest jednak dość krótki (te 590 m chyba trochę naciągane). 

 

Jednak wyjazd dał kopa...to tutaj widziałem starszego Pana w kożuchu, czapce uszatce i jakiś nienarciarskich spodniach ale jeździł jak zły, super było popatrzeć, no i sporo starszy niż ja (oczywiście zaraz zapaliła się lampka, że zapewne jeździ od dziecka...ale może jednak nie?). Dał też i hamulec...widziałem jak po trasie czerwonej, młody człowiek jechał w linii spadku stoku i nie potrafił ani skręcić, ani się zatrzymać...wypierdaczył się tak szczęśliwie, że raczej nic wielkiego sobie nie zrobił. Od tamtej pory nie lubię tych krechowców i często oglądam się przez ramię za siebie, przed zmianą kierunku jazdy.

 

Na tym wyjeździe skupiałem się na tym aby spróbować utrzymać prawidłową pozycję (według otrzymanych na priv wskazówek Mitka), dziś wiem, że nie szło za dobrze, brakowało luzu ale próbowałem.  

 

  



#26 FerraEnzo

FerraEnzo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1297 postów
  • Na forum od: 08.2017
878
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 13 styczeń 2020 - 23:10

Cześć

Nogi lekko ugięte, tułów w miarę prosty., narty musisz obciążać w taki sposób aby móc w każdy momencie przenieść ciężar ciała na jedną z nart, wtedy narta, która Cie wywozi może zostać automatycznie odciążona.

Na wyciągu staraj się jechać zmieniając obciążenie z jednej narty na drugą i odwrotnie. Najpierw będą to króciutkie odcinki ale dość szybko nauczysz się łapać równowagę na dłużej. Pamiętaj odciążenie nie jest równoznaczne z podnoszeniem narty.

Pozdrowienia serdeczne

Yoł,

Weź to powtórz będąc w stresie, wkładając sobie rozdygotany talerz pod tyłek, gdy w kolejce za tobą jest kilkadziesiąt osób...

Tutaj tylko praktyka...z resztą czy ktoś uczył Cię teorii wkładania talerza pod tyłek? Nie uwierzę...

 

Wiem, że Gabrik to spoko, pokorny gość, ale nad talerzykiem/orczykiem nie ma się co rozczulać. Trzeba próbować, traktując ten element jako nieodzowny etap nauki. 

Jak zapanować nad nartami jadącymi w dół, gdy nie jesteśmy w stanie nad nimi zapanować jadąc w górę..? 

 

@Gabrik 

Wielokrotnie ściąłem się z fredowskim, ale tutaj ma rację. Pierwsze co przyszło mi do głowy..."jak Twoja żona ma przełamać strach, skoro sam boisz się wsiąść na talerz i epatujesz strachem". Daj jej przykład, pokaż że próbujesz...a jak upadniesz to wstań i staraj się dalej. Każdy z nas przechodził przez ten etap, stary orczyk na Słotwinach zwlókł mnie jak szmatę. 

 

Jedyną radę jaka mogę dać to na początek wybierz te, które jadą najwolniej. Zyskasz czas i oswoisz się z uczuciem "ciągnięcia" pod górę. Ja tego komfortu nie miałem. Ojciec zabierał nas gdzie popadnie i ze względu na podobny wzrost jeździłem z bratem. Każdy z nas w myślach liczył, że będzie na kotwicy tym, który się pierwszy wypina. I tak aż do ogarnięcia. 

 

Powodzenia! 



#27 Estka

Estka

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1295 postów
  • Na forum od: 01.2015
1580

Napisano 13 styczeń 2020 - 23:48

Przestańcie wciskać chłopakowi strach w oczy! Napisał z uśmiechem, że zaliczył glebę na talerzyku, i że za nim nie przepada, ale zaliczył też wszystkie stacje w okolicy, więc nie potrzebuje terapii u psychologa, bo nocami śnią mu się wyciągi. Nigdzie nie napisał, że się ich boi. I to panicznie.

 



#28 Gabrik

Gabrik

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 323 postów
  • Na forum od: 02.2018
94
  • Umiejętności: 2
  • Okolice stolicy

Napisano 13 styczeń 2020 - 23:54

 

 

@Gabrik 

Wielokrotnie ściąłem się z fredowskim, ale tutaj ma rację. Pierwsze co przyszło mi do głowy..."jak Twoja żona ma przełamać strach, skoro sam boisz się wsiąść na talerz i epatujesz strachem".

 

Oj nie Ferra, nastąpiła pewna nadinterpretacja mojego zdania. Napisałem "nie lubię" i "mam obawy" ale nie, że epatuję strachem czy boję się. To raczej jak nie lubię krupniku, wolę pomidorową i wypije bimber ale muszę być ostrożny, więc zdecydowanie preferuję cytrynówkę swojej roboty ;) .    



#29 FerraEnzo

FerraEnzo

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1297 postów
  • Na forum od: 08.2017
878
  • Umiejętności: 7
  • Kraków

Napisano 14 styczeń 2020 - 07:19

Oj nie Ferra, nastąpiła pewna nadinterpretacja mojego zdania. Napisałem "nie lubię" i "mam obawy" ale nie, że epatuję strachem czy boję się. To raczej jak nie lubię krupniku, wolę pomidorową i wypije bimber ale muszę być ostrożny, więc zdecydowanie preferuję cytrynówkę swojej roboty ;) .    

Sorry za nadinterpretację ;) I bez urazy, ja Cie po prostu dopinguję (nie szydzę, żeby była jasność). A że jesteś dorosły chłop, głowa rodziny to trochę ostrzej napisałem. Jeśli poczułeś się urażony to przepraszam. 

 

Polecam polubić orczyki/talerzyki z kilku względów:

- w zatłoczonych okresach ferii/świąt tego typu wyciągi charakteryzują się najkrótszymi kolejkami.

- często jadą szybciej niż równoległa kolej 

- nie stygnie się tak bardzo jak na krześle 

 

...jedyny minus orczyków to fakt, że jest ich coraz mniej...

 

Jeszcze raz powodzenia! 

 

Ps. Też nie lubię krupniku, a cytrynówka na bimbrze jest dobra. :) 



#30 Gabrik

Gabrik

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 323 postów
  • Na forum od: 02.2018
94
  • Umiejętności: 2
  • Okolice stolicy

Napisano 14 styczeń 2020 - 11:46

Eee, kogo jak kogo - Ciebie nigdy nie odbieram negatywnie.

#31 Deco79

Deco79

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Na forum od: 10.2017
155
  • Umiejętności: 1
  • Gdańsk

Napisano 14 styczeń 2020 - 12:09

Też się kiedyś, jakieś 22 lata temu, wygrzmociłem na orczyku, chciałem podnieść kijek, który mi wypadł (sam nie wiem jak chciałem tego dokonać). No ale w tamtych czasach to na orczyki byłem skazany, więc chcąc nie chcąc musiałem z nich korzystać, choć gleba była zacna. Nadziałem się na jakiś korzeń lub konar i miałem fajna szramę na plecach oraz rozdartą kurtkę i koszulkę, więc całkowicie Ciebie rozumiem w tej kwestii.

 

Orczyki są ogólnie spoko, choć mają jedną wadę, jesteś cały czas na nogach a czasami warto dać im odpocząć, no chyba że się lubi posiedzieć w knajpce.

 

 

Gabrik, moje podejście znasz, narty to mój sposób spędzania czasu na świeżym powietrzu, ma być dużo radochy, mają wydzielać się endorfiny i ma być przyjemnie, resztę mam w d.....


  • Gabrik podziękował za tę wiadomość

#32 Estka

Estka

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1295 postów
  • Na forum od: 01.2015
1580

Napisano 14 styczeń 2020 - 13:31

Gabrik, moje podejście znasz, narty to mój sposób spędzania czasu na świeżym powietrzu, ma być dużo radochy,

 

Ależ talerzyk może dać ogromnie dużo radochy!

Na przykład... jedziesz takim wyciągiem, po twojej lewej stok, po prawej, trochę niżej niż stok - pole. Od pola odgradza cię wysoki na jakieś 80 cm nasyp. I nagle widzisz, jak gość z talerzyka przed tobą postanawia dać nura w pole. Robi to tak błyskawicznie, że nie zakłóca ani pracy wyciągu, ani twojej jazdy. Mijasz go zafascynowany, podziwiając tylko ślizgi jego nart...  :D 
 



#33 Deco79

Deco79

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Na forum od: 10.2017
155
  • Umiejętności: 1
  • Gdańsk

Napisano 14 styczeń 2020 - 17:11

Ależ talerzyk może dać ogromnie dużo radochy!
Na przykład... jedziesz takim wyciągiem, po twojej lewej stok, po prawej, trochę niżej niż stok - pole. Od pola odgradza cię wysoki na jakieś 80 cm nasyp. I nagle widzisz, jak gość z talerzyka przed tobą postanawia dać nura w pole. Robi to tak błyskawicznie, że nie zakłóca ani pracy wyciągu, ani twojej jazdy. Mijasz go zafascynowany, podziwiając tylko ślizgi jego nart... :D


Może się rano golił i nie posmarował się kremem po goleniu. ;)



Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych