Skocz do zawartości

Dlaczego kierowca to zabójca


MarioJ

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, Marcos73 napisał:

No to jaki to problem przejść na JDG i B2B? Nikt Ci tego nie może zabronić, jedynie obecny pracodawca może się na taki układ nie zgodzić. Przecież to proste. Otwierasz firmę w grudniu na progresywnym podatku, a w 2028 przechodzisz na ryczałt. Na progresywnym kupisz wszystko co Ci się zamarzy na firmę, a od 2028 będziesz trzepał kasę na min  ZUS-ie i podatku. Bajlando.

pozdro

No wlasnie. Musi sie zgodzic. Byc moze tak wlasnie zrobie u kolejnego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, brachol napisał:

Jak liczyłeś koszty jdg, to brałeś pod uwagę urlop (podczas którego nie zarabiasz) i jakieś ewentualne L4, czy tylko policzyłeś swój obecny dochód czy przychód jakbyś wystawił fakturę?

Jak zakladamy ten sam koszt pracodawcy to iburlop vedziesz mial. Wielu tak ma dogadane. Mowie tu o pracownikach na jdg a nie wlascicielach przedsiebiorstw produlcyjnych.

Na jdg jedni pracuja wiecej, bo nie ma ustawowych godzin a inmi mniej bo nie trzeba odbijac karty. Zalezy od czlowieka i branzy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, PaVic napisał:

Nie wiem jak te testy były przeprowadzane ale wiem z praktyki że hamowanie o np 10kmh i przyspieszanie o tą wartość na tempomacie zrobię mniejsze km jak jadąc bez tempomatu . Oczywiscie jeżeli dyskutujemy że jedziemy stałą prędkością przez dłuższy czas to spalenie może być ciut mniejsze choć przy mojej nodze 😜 będę dyskutował 😉 

Nie mam za wielkich doświadczeń z tempomatami od niedawna mam taki samochód i do tego skrzynię automat i u mnie zużycie zależy od trybu w skrzyni (na eco wolniej przyspiesza po hamowaniu niż na sport) dodatkowo czasami specjalnie dodaję gazu, żeby mi tempomat za wcześnie nie hamował jak widzę, że nie ma takiej potrzeby.

Oczywiście przy częstych zmianach prędkości dozwolonej jak chce się jechać na tempomacie to trzeba się naklikać.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Spiochu napisał:

Jak zakladamy ten sam koszt pracodawcy to iburlop vedziesz mial. Wielu tak ma dogadane. Mowie tu o pracownikach na jdg a nie wlascicielach przedsiebiorstw produlcyjnych.

Na jdg jedni pracuja wiecej, bo nie ma ustawowych godzin a inmi mniej bo nie trzeba odbijac karty. Zalezy od czlowieka i branzy. 

Czyli piszesz o ucieczce z etatu na jdg, a nie o prowadzeniu własnej działalności. Nie trzeba być producentem, żeby prowadzić jdg zgodnie z założeniami ustawowymi.

W jdg płacą przecież tylko za wykonane usługi, za urlop nikt Ci nie zapłaci, za L4 podobnie (dostaniesz zasiłek z ZUS i jesteś zwolniony ze składek za ten okres, ale bez składek zdrowotnych). Jak masz pracowników to oni na Ciebie zarabiają i dochód może być stały pomimo wyjazdów.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Mitek napisał:

Problem polegał na tym że podważyłeś informacje o możliwości zdefiniowania temperatury w czasie geologicznym bo wtedy nie było termometrów. Jak chcesz to sobie szukaj postów.

A miało to miejsce w trakcie merytorycznej dyskusji o efekcie cieplarnianym, w którą z własnej inicjatywy się włączyłeś z jakimś tam ugruntowanym "poglądem" - pewnie z sieci.

Nie zabieraj głosu jak nie masz o czymś pojęcia i możesz liczyć na delikatna tolerancję.

 

to jest forum dyskusyjne. do tego główny wątek nazywa się Hyde Park. gdzie każdy może zabrać głos w dowolnym temacie.

nie rozumiem oburzenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na poznańskiej obwodnicy A2 wprowadzono OPP, samochody jeżdżą przepisowo (oczywiście nie wszystkie), czyli max 120km/h, albo wolniej, z danych wynika, że zmalała ilość poważnych wypadków, natomiast ilość drobnych zdarzeń drogowych pozostała na podobnym poziomie. Czyli można wysnuć wniosek, że jest mniej poszkodowanych, ale płynność ruchu nie wzrosła, bo każda nawet niewielka kolizja powoduje zablokowanie jednego z 3 pasów.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmm no jednak płynność też powinna wzrosnąć skoro liczba poważnych wypadków zmalała. Przy poważnych wypadkach zazwyczaj korki sa znacznie większe i dłużej trwwają, bo znacznie dłużej trwają prace na drodze w celu usunięcia skutków. Zdarzają się całkowite zamknięcie drogi i poprowadzenie ruchu (zazwyczaj osobowego) objazdami, co powoduje kolejne gigantyczne opóźnienia zarówno na drodze głównej jak i tej objazdowej. Stąd im mniej poważnych wypadków to IMHO większa płynność ruchu. Ja zresztą trochę inaczej postrzegam płynność, która według mnie polega na tym, że w sporym ruchu większość/wszyscy jadą podobną prędkością (powiedzmy +-10km/h). Kiedyś już pisałem o tym (zreszta cała ta dyskusja to dejavu:-)), że na S7 (W-wa - Radom) w trakcie weekendowych wyjazdów/powrotów ruch jest znacznie płynniejszy na OPP niż poza nimi. Poza nimi zdarzają się nagłe przyhamowania na lewym pasie, które mogą powodować kolizje, gdy któryś z kierowców się zagapi. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, brachol napisał:

Na poznańskiej obwodnicy A2 wprowadzono OPP, samochody jeżdżą przepisowo (oczywiście nie wszystkie), czyli max 120km/h, albo wolniej, z danych wynika, że zmalała ilość poważnych wypadków, natomiast ilość drobnych zdarzeń drogowych pozostała na podobnym poziomie. Czyli można wysnuć wniosek, że jest mniej poszkodowanych, ale płynność ruchu nie wzrosła, bo każda nawet niewielka kolizja powoduje zablokowanie jednego z 3 pasów.

pozdro

A2 z OPP przy Poznaniu - tam też jest duży ruch w ciągu dnia, stąd kolizje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Ale to jest problem, który był i będzie. Na nartach jest to samo i od 2007 roku prowadzę pewną krucjatę i jestem wyśmiewany niejednokrotnie a przez niektórych permanentnie, więc czego się spodziewasz.

Zzumowałeś się na jednostkowe przypadki i szybkość i szybki samochód stał się dla Ciebie wykładnikiem bandyty. A tak nie jest. To jest najłatwiej nagłośnić, najłatwiej zmierzyć prędkość itd. a sam przecież cytowałeś dane gdzie było jasno, że nie prędkość jako taka ale:

- jej niedostosowanie do warunków

- nie zachowanie dostatecznej odległości

- zła ocena przy manewrach itd.

To jest problem polegający na długotrwałej edukacji.

To jest tak jak z siecią i nagłym dostępem do informacji milionów absolutnych idiotów. Dokładnie taka sama sytuacja. Z narzędzia trzeba umieć korzystać a tu jest niezbędna edukacja a to z kolei proces a nie akt prawny.

No i najgorsze w takich sytuacjach jest podpieranie albo opieranie się na jakiejś ideologii bo wtedy staje się ona w pewnym momencie jak religia a to już jest zguba.

Trzymaj się

Edukacja jest, może być lepsza. 

Liczba wypadków musi się zmniejszyć. Więc potrzebne są nowe restrykcje, nowe mocniejsze kary. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, brachol napisał:

Czyli piszesz o ucieczce z etatu na jdg, a nie o prowadzeniu własnej działalności. Nie trzeba być producentem, żeby prowadzić jdg zgodnie z założeniami ustawowymi.

W jdg płacą przecież tylko za wykonane usługi, za urlop nikt Ci nie zapłaci, za L4 podobnie (dostaniesz zasiłek z ZUS i jesteś zwolniony ze składek za ten okres, ale bez składek zdrowotnych). Jak masz pracowników to oni na Ciebie zarabiają i dochód może być stały pomimo wyjazdów.

 

Tak o ucieczce z etatu na jdg. Wtedy najlatwiej to porownac.

Prowadzac wlasna firme mozesz brac duzo urlopu albo wcale. Zalezy czy sie wyrabiasz z robota. Placa Ci zwykle od roboty a nie od godziny.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Spiochu napisał:

Tak o ucieczce z etatu na jdg. Wtedy najlatwiej to porownac.

Prowadzac wlasna firme mozesz brac duzo urlopu albo wcale. Zalezy czy sie wyrabiasz z robota. Placa Ci zwykle od roboty a nie od godziny.

Już starczy z tym jdg w tym wątku. Chcecie sobie gadać, to zróbcie na ten temat osobny wątek.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 hours ago, Mitek said:

Cześć

Tak, masz rację. Bardzo Cię przepraszam - nie za przecinek, bo to oczywiste - jestem w miejscu z bardzo słabym zasięgiem i piszę z telefonu - ale za wykorzystanie Twojego postu w niecnych celach.

Niestety jestem impulsywny i staram się być szczery w postach.

Nie zgadzam się, że ko. grimson "ma inne zdanie" - to prymitywna manipulacja, którą zdradza totalny brak konsekwencji, przytaczanie obiegowych czy nieprawdziwych, wyrwanych z kontekstu danych oraz zero merytoryki - do której jeszcze bezczelnie namawia.

Postaram się ogarnąć na przyszłość.

Wybacz proszę.

 

Mitek, luz. Denerwuje mnie coraz większa polaryzacja społeczeństwa i poglądów. A tak naprawdę często nie są one tak różne jak nam się wydaje. Politycy i media napuszczają nas na siebie, coraz mniej fajnych wzorców dyskusji - nie idźmy tą drogą. I tyle ode mnie.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, mikar napisał:

Mitek, luz. Denerwuje mnie coraz większa polaryzacja społeczeństwa i poglądów. A tak naprawdę często nie są one tak różne jak nam się wydaje. Politycy i media napuszczają nas na siebie, coraz mniej fajnych wzorców dyskusji - nie idźmy tą drogą. I tyle ode mnie.

Cześć

Tak wiem, że luz bo umiem czytać i wydaje mi się poza wierszami też. Dlatego czułem się w obowiązku przeprosić za nadużycie. Wydaje mi się, że umiem również rozmawiać - na trudnych rozmowach polega moja praca. Zgadzam się w 100% z tym co piszesz. Mamy tendencję, przynajmniej część z nas, jako ludzi, do podkreślania różnic, budowania granic, kultywowania tradycji dzielenia itd.

I... myślę, że podobnie jak Ty nie zgadzam się na to i staram się to piętnować. Może czasami zbyt agresywnie czy nieudanie - z pewnością nie jestem doskonały ale...

Uważam, że powinniśmy skupić się na budowaniu mostów, na przyszłości a nie przeszłości, na pokazywaniu pozytywów a nie negatywów, na empatycznym podejściu do innych a nie na podkreślaniu różnic.

W każdym razie dzięki i pozdrawiam.

Mitek

Edytowane przez Mitek
Poprawiłem wszystkie literówki. Pisanie na telefonie mnie przerasta.
  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mitek pewnie kojarzysz to miejsce. Dzisiaj wyjechaliśmy wcześniej z roboty i było w miarę płynnie. Ale godzinę później i byłby kocioł. Wcześniej wspomniałem o korzystaniu w czasie jazdy z tel, a teraz druga sprawa, która natomiast mnie wkurwia do czerwoności. Czemu niektórzy ludzie za kierownicą to takie kurwy? Przez takich ćwoków robią się właśnie korki. Po prawo pas zjazdowy na Terespol a cwaniaczki ustawiają się na pasie po lewo obok przy końcu tego właśnie zjazdowego na Terespol żeby w ostatniej chwili się wepchać bo nie chce im się czekać w "kolejce" jak reszta. I niestety każdy z nich wjeżdża. Kiedyś rano jakiś pajac zablokował w ten sposób ruch przy zjeździe na Komorów/Falenty bo nikt go nie chciał wpuścić. Tak mnie wkurwia u kierowców ta egoistyczna obsesja "żeby chociaż jednego wyprzedzić" lub "ja się wepcham a Ci frajerzy niech czekają", która wprowadza chaos w ruchu. 

IMG20260904143200.jpg

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Tak Adrianie - zgadzam się z Tobą w 100% ale...

Ten korek do lewoskrętu robi się tam w sposób całkowicie nieuprawiony. Jeżdżę tamtędy czasami 4 razy dziennie więc wiem.

Ja osobiście jadę tam zawsze do końca i się włączam i nigdy nie stałem ani nikogo nie zablokowałem a jeżdżę tam przeróżnymi samochodami. To jest klasyczny, wręcz modelowy przykład na czym polega fizyka powstawania korków - piszą tu koledzy o ruchu płynnym. Wystarczy jeden dureń, który hamuje - a nie ma tam przed czym hamować więc musi być ten pierwszy - i każda następna reakcja jest spóźniona i po 500 metrach już ekipa stoi. Niestety to nie cwaniactwo jest winne problemowi tylko nieumiejętność jazdy, nieuprawnione hamowanie, brak koncentracji, nieumiejętność oceny przestrzeni obok, szybkości względnej pojazdów itd

A jak ktoś nie umie się włączyć do ruchu w sposób bezkolizyjny na tak łatwym i przyjaznym dla kierowców rozwiązaniu to należałoby mu zabrać prawo jazdy natychmiast.

Pozdrowienia serdeczne

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mitku tylko w piątek po 15 tam jest kocioł i korek na kilkaset metrów do tego zjazdu. A cwaniaczki wpychają się przy samym końcu żeby nie czekać w tej długiej kolejce tym samym ją jeszcze bardziej spowalniając. Nie wiem czy się rozumiemy...? Bo faktycznie zaraz za tym zjazdem jest lewoskręt. Ale myślę że uchwyciłeś ideę mojego przekazu. Takich miejsc jest sporo... Jak tylko robi się tłoczniej to ludzie zaczynają kombinować bo chcą być "mądrzejsi". Jak to w mojej ulubionej Konopielce - "Krew się w ludziach gotuje..." 😅

Pozdrowionka 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć 

Ależ Adrian o tym piszę. Czy Ty w przyszłym tygodniu tam pracujesz? Ja nigdy nie stoję w tym korku tylko zawsze wjeżdżam na samym końcu. Zresztą ten sznur porusza się w taki sposób, że można wjechać w każdym momencie nikogo nie hamując, nikomu nie zajeżdżając drogi itd. To jest typowy korek jednego pasa gdzie drugim jedzie się do celu bez przeszkód i bez żadnej kolizji z kimkolwiek.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chyba tylko w poniedziałek będę na Puchałach. Hehe no i właśnie o to mi chodzi. Bo jak dla mnie samochody które wskakują w "kolejkę" na samym końcu powodują spowolnienie tego sznurka. To jak kolejka do kasy w supermarkecie - jeśli byś przepuszczał każdego kto akurat podejdzie do kasy to byś stał przy dużym ruchu w nieskończoność i Ci za Tobą też. Czy źle myślę?🙂

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...