Skocz do zawartości

Realne koszta tygodniowego szkolenia narciarskiego we Włoszech na przykładzie Valmalenco


lubeckim

Rekomendowane odpowiedzi

Poniższe obejmuje wszystko od A do Z. Dojazd, spanie, karnety, wynagrodzenie Włoskiego instruktora, zakupy na miejscu itp itd. Hint: nie pije alkoholu, nie rozbijam się po tamtejszych knajpach i innych przybytkach apres-ski. 

To żech napisał jo. Ten, co go tu publicznie mieszali z błotem i zwyzywali od faszysty, konfiarza, śmiecia i mizogina. 

A dla normalnych ludzi jeszcze jedna dodatkowa gwiazdka. To był wyjazd de facto niekomercyjny. Jeżeli było by to przedsięwzięcie jakiegoś biura turystycznego, albo klubu narciarskiego, to przy takiej jakości szkolenia i kadrze instruktorskiej, trzeba by pewnie doliczyć z 2 tysiące marży. 

image.thumb.png.b33c5916d28423cdb20dca3ae1307c2c.png

  • Like 4
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie szkolenie trwało cały dzień, ale jego zakres też był różny. Pierwszy dzień był głównie rozjeżdżenie (instruktor dojechał popołudniu) i ustalenie baseline naszych umiejętności bez specjalnych ćwiczeń, czy jazdy zadaniowej. Cały drugi i trzeci dzień to były (o ile dobrze pamiętam) różnego rodzaju ćwiczenia + trochę luźnej jazdy. Czwarty i piąty to była jazda z instruktorem na radiu. 2 os do obiadu, pozostałe 2 kolejne po obiedzie. Reszta miała w zasadzie luźną jazdę, choć cały czas poruszaliśmy się w jednej grupie i od czasu do czasu każdy dostał jakieś uwagi i wskazówki. Ostatniego dnia to w większości byłą już luźna jazda z instruktorem, który od czasu do czasu dodał coś od siebie. 

Edytowane przez lubeckim
  • Like 3
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dużo Mati coś Ci wyszło 🧐 a jechaliście we czterech jednym autem 🤨

To ja jechałem solo czyli koszta paliwa moje plus winieta w Swiss dodatkowo zakupy obfite włoskich produktów na powrocie plus skrzynki pomarańczy, jadłem codziennie na stoku plus napoje ( z kawą to nawet z Szymkiem się dziwiliśmy z lekkim śmiechem bo jednym razem za jedno euro drugim już 1.5 euro a lokal ten sam ) i coś w knajpie z wieczora i tysiaka euro nie wydałem czyli porównywalny wyjazd kosztów ja listopadowy austriacki do Tadeusza bo Sappada taniej wychodzi aczkolwiek ja nie podliczam co do centa bo i po co ale tu szacun,że taki zestaw zrobiłeś 🤝 

pozdro

3 godziny temu, papa_zuk napisał:

OK, czyli 5 dni, po kilka godzin każdego? To nasi polscy instruktorzy się cenią😉

Tu akurat była grupa na różnym poziomie własnego narciarstwa także że koleś to wszystko sprawnie ogarnął to należą mu się duże brawa . Np Tadeo by tą grupę rozdzielił i stworzył dwie no ale Tadeusz ma inny punkt widzenia u niego głównie zadaniówki i krótki skręt a tu była raczej luźna jazda ogarnąć ciało w jeździe jeżeli można tak najogólniej powiedzieć . Dwie osoby miał na słuchawce i podpowiadał i ten element tego szkolenia mi się bardzo podobał bo miałem kontakt podpowiedzi cały czas . 
szkolenie 9.30-15 z minutami kończyliśmy minus czas obiadowy pół godzinki plus minus 

Edytowane przez Victor
  • Like 3
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, papa_zuk napisał:

OK, czyli 5 dni, po kilka godzin każdego? To nasi polscy instruktorzy się cenią😉

Cześć

Nie wiem jak rozumieć emotikon ale to jest znakomita cena, jak za taki pakiet. Za pakiet szkolenia dla dziecka w Białce płacisz 2000.00 a w tym jest tak naprawdę 10h szkolenia a reszta to jakieś animacyjne bzdury. 1000 to kosztuje trzydniówka w systemie 2h + 2h albo jeszcze mniej.

Opisane przez Pawła szkolenie znakomicie łączy pojeżdżenie - bo to to też jedziesz na narty te 1000km  - korzyściami edukacyjnymi i dodatkowymi bonusami w sensie sterowania radiem itd.

Szkolenie w ramach wyjazdu zorganizowanego byłoby oczywiście tańsze ale też i jego zakres byłby znacznie ograniczony.

Pozdro

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Victor napisał:

Dużo Mati coś Ci wyszło 🧐 a jechaliście we czterech jednym autem 🤨

To ja jechałem solo czyli koszta paliwa moje plus winieta w Swiss dodatkowo zakupy obfite włoskich produktów na powrocie plus skrzynki pomarańczy, jadłem codziennie na stoku plus napoje ( z kawą to nawet z Szymkiem się dziwiliśmy z lekkim śmiechem bo jednym razem za jedno euro drugim już 1.5 euro a lokal ten sam ) i coś w knajpie z wieczora i tysiaka euro nie wydałem czyli porównywalny wyjazd kosztów ja listopadowy austriacki do Tadeusza bo Sappada taniej wychodzi aczkolwiek ja nie podliczam co do centa bo i po co ale tu szacun,że taki zestaw zrobiłeś 🤝 

pozdro

Tu akurat była grupa na różnym poziomie własnego narciarstwa także że koleś to wszystko sprawnie ogarnął to należą mu się duże brawa . Np Tadeo by tą grupę rozdzielił i stworzył dwie no ale Tadeusz ma inny punkt widzenia u niego głównie zadaniówki i krótki skręt a tu była raczej luźna jazda ogarnąć ciało w jeździe jeżeli można tak najogólniej powiedzieć . Dwie osoby miał na słuchawce i podpowiadał i ten element tego szkolenia mi się bardzo podobał bo miałem kontakt podpowiedzi cały czas . 
szkolenie 9.30-15 z minutami kończyliśmy minus czas obiadowy pół godzinki plus minus 

I na który level wskoczyłeś po tym szkoleniu ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Victor napisał:

Dużo Mati coś Ci wyszło 🧐 a jechaliście we czterech jednym autem 🤨

To ja jechałem solo czyli koszta paliwa moje plus winieta w Swiss dodatkowo zakupy obfite włoskich produktów na powrocie plus skrzynki pomarańczy, jadłem codziennie na stoku plus napoje ( z kawą to nawet z Szymkiem się dziwiliśmy z lekkim śmiechem bo jednym razem za jedno euro drugim już 1.5 euro a lokal ten sam ) i coś w knajpie z wieczora i tysiaka euro nie wydałem czyli porównywalny wyjazd kosztów ja listopadowy austriacki do Tadeusza bo Sappada taniej wychodzi aczkolwiek ja nie podliczam co do centa bo i po co ale tu szacun,że taki zestaw zrobiłeś 🤝 

pozdro

Tu akurat była grupa na różnym poziomie własnego narciarstwa także że koleś to wszystko sprawnie ogarnął to należą mu się duże brawa . Np Tadeo by tą grupę rozdzielił i stworzył dwie no ale Tadeusz ma inny punkt widzenia u niego głównie zadaniówki i krótki skręt a tu była raczej luźna jazda ogarnąć ciało w jeździe jeżeli można tak najogólniej powiedzieć . Dwie osoby miał na słuchawce i podpowiadał i ten element tego szkolenia mi się bardzo podobał bo miałem kontakt podpowiedzi cały czas . 
szkolenie 9.30-15 z minutami kończyliśmy minus czas obiadowy pół godzinki plus minus 

Drogo w chuj...ale dla singli bykowe powinno być jeszcze plus 100%

Pytanie, miał być polskojęzyczny instruktor którego nie było , czy był zwrot kasy lub rabat za ofertę niezgodną z opisem dla uczestników którzy nie mówili w języku instruktora ? Bo ja bym się wqł.

Edytowane przez Mikoski
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mikoski napisał:

Drogo w chuj...ale dla singli bykowe powinno być jeszcze plus 100%

Pytanie, miał być polskojęzyczny instruktor którego nie było , czy był zwrot kasy lub rabat za ofertę niezgodną z opisem dla uczestników którzy nie mówili w języku instruktora ? Bo ja bym się wqł.

Co ty powinna być dopłata za naukę włoskiego i angielskiego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Mikoski napisał:

Pytanie, miał być polskojęzyczny instruktor którego nie było , czy był zwrot kasy lub rabat za ofertę niezgodną z opisem dla uczestników którzy nie mówili w języku instruktora ?

Damiano, oczywiście każdy miał prawo odmówić i zaliczki wpłacone musiałby być zwrócone ale jednak każdy zdecydował się na wyjazd . Dodam od siebie bo chyba dostałem pierwszy tel. z informacją,że Piotra nie będzie dużo wcześnie od planowanego wyjazdu ( nie wnikałem w szczegóły dlaczego - nie to nie 🤷‍♂️ życie czasem płata figle ) i z automatu potwierdziłem,że jadę na narty a co do opcji nowej osoby szkolącej co już wtedy w dyskusji pojawiła sie taka wzmianka że może być ktoś w zastępstwo byłem bardzo sceptycznie nastawiony i miałem w tym szkoleniu nie uczestniczyć . Po przyjeździe i pierwszym dniu zapoznawczym zmieniłem zdanie bo osoba prezentowała bardzo wysoki poziom narciarski jego filozofia szkoleniowa była wręcz jakbym słyszał przekaz forumowego M.Ogorzałka dodatkowo widziałem mi znany klimat ze szkoleń u Tadeo czyli „follow me” co mi bardzo od dawno brakowało.  A język obcy no cóż powiem tak,że była z nami pani która ni jednego słowa ang. a progres uczyniła 💪 zawsze był ktoś obok co jej przetłumaczył wskazówki dane od instruktora . Także da się pojechać nawet nie znając języka obcego. 

  • Like 7
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Victor napisał:

Damiano, oczywiście każdy miał prawo odmówić i zaliczki wpłacone musiałby być zwrócone ale jednak każdy zdecydował się na wyjazd . Dodam od siebie bo chyba dostałem pierwszy tel. z informacją,że Piotra nie będzie dużo wcześnie od planowanego wyjazdu ( nie wnikałem w szczegóły dlaczego - nie to nie 🤷‍♂️ życie czasem płata figle ) i z automatu potwierdziłem,że jadę na narty a co do opcji nowej osoby szkolącej co już wtedy w dyskusji pojawiła sie taka wzmianka że może być ktoś w zastępstwo byłem bardzo sceptycznie nastawiony i miałem w tym szkoleniu nie uczestniczyć . Po przyjeździe i pierwszym dniu zapoznawczym zmieniłem zdanie bo osoba prezentowała bardzo wysoki poziom narciarski jego filozofia szkoleniowa była wręcz jakbym słyszał przekaz forumowego M.Ogorzałka dodatkowo widziałem mi znany klimat ze szkoleń u Tadeo czyli „follow me” co mi bardzo od dawno brakowało.  A język obcy no cóż powiem tak,że była z nami pani która ni jednego słowa ang. a progres uczyniła 💪 zawsze był ktoś obok co jej przetłumaczył wskazówki dane od instruktora . Także da się pojechać nawet nie znając języka obcego. 

Cześć

I postąpiłeś słusznie jak widać!

Jedna prośba...:

Marek ma tyle wspólnego z forum co ja czy Ty.

Ni łączmy Marka z byle czym bo na to nie zasługuje.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.02.2026 o 08:50, Jan napisał:

To ile teraz w Polsce kosztuje godzina z instruktorem przy szkoleniu 1:1 ? 

 

To bywa różnie. Cennik zaczyna się od ok 120 a kończy nawet na 500 pln/h. Czas szkolenia to standardowo 50 min w ramach szkoły a 1h przy szkoleniu "zewnętrznym". Co jest ważne i wydaje mi się bardzo ważne. W "alpach" masz za te 50 EU gwarancję że twój instruktor ma uprawnienia a nie tylko kurtkę z napisem "maestro", jest ubezpieczony i ma zgodę na wykonywanie pracy. W PL naklejkę "instruktor" może przywiesić sobie każdy a jego umiejętności w szkoleniu mogły być nigdy nie zweryfikowane. Do tego dochodzi sprawa obowiązkowego w przypadku dzieci zaświadczenia  KRK i RPTS.   

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Adam ..DUCH napisał:

Czas szkolenia to standardowo 50 min w ramach szkoły

Tylko podchodząc do kasy masz godzina szkolenia a nie czas szkolenia w którym otrzymujesz 45/50min tak jak napisałeś tego najbardziej nie rozumie na polskim podwórku. Czas przeniesiony ze szkoły czyli godzina lekcyjna 45 min a powinno być 60min . Oczywiście jest jak jest Ty tylko się dostosowałeś do panujących zasad choć w moim przekonaniu jest to lekka ściema tak najłagodniej pisząc .
 

W Valmalenco w którym byliśmy najbardziej urzekła mnie kadra instruktorska w znaczeniu ich poziomu bardzo wysokiego poziomu narciarskiego . Nigdzie do tej pory a byłem już w wielu miejscach w Alpach nie widziałem i nigdzie na trasach tam nie zaobserwowałem żeby instruktor jechał swoje nie „patrząc”co jego kursant robi byli w 100% zaangażowani co niestety często w Alpach szczególnie w Austrii obserwowałem że instruktor jedzie swoje a czas tyka a kursant ma problem z utrzymaniem się na stoku . Koszt w Valmalenco lekcji indywidualnych 1h czyli 60 min to 50€ w grupie np 4 osób chyba był coś 80€ jak dobrze pamiętam . Pomijam już sam ośrodek który oferuje każdy rodzaj trudności tras. 
 

@Adam ..DUCH pytanie ile kosztuje lekcja w Zwardo lub ogólnie w regionie dla dwóch,trzech czy czterech osób czyli lekcja grupowa ? 

Edytowane przez Victor
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Victor napisał:

Tylko podchodząc do kasy masz godzina szkolenia a nie czas szkolenia w którym otrzymujesz 45/50min tak jak napisałeś tego najbardziej nie rozumie na polskim podwórku. Czas przeniesiony ze szkoły czyli godzina lekcyjna 45 min a powinno być 60min . Oczywiście jest jak jest Ty tylko się dostosowałeś do panujących zasad choć w moim przekonaniu jest to lekka ściema tak najłagodniej pisząc .
 

W Valmalenco w którym byliśmy najbardziej urzekła mnie kadra instruktorska w znaczeniu ich poziomu bardzo wysokiego poziomu narciarskiego . Nigdzie do tej pory a byłem już w wielu miejscach w Alpach nie widziałem i nigdzie na trasach tam nie zaobserwowałem żeby instruktor jechał swoje nie „patrząc”co jego kursant robi byli w 100% zaangażowani co niestety często w Alpach szczególnie w Austrii obserwowałem że instruktor jedzie swoje a czas tyka a kursant ma problem z utrzymaniem się na stoku . Koszt w Valmalenco lekcji indywidualnych 1h czyli 60 min to 50€ w grupie np 4 osób chyba był coś 80€ jak dobrze pamiętam . Pomijam już sam ośrodek który oferuje każdy rodzaj trudności tras. 
 

@Adam ..DUCH pytanie ile kosztuje lekcja w Zwardo lub ogólnie w regionie dla dwóch,trzech czy czterech osób czyli lekcja grupowa ? 

5 os-260 PLN. Większa ilość do max 10 stawki negocjowane z managerem stacji. Logistycznie nie da się zrobić 60 min. Aby nauczyć się grać w piłkę nie potrzebujesz stadionu narodowego.😉

Edytowane przez Adam ..DUCH
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.02.2026 o 17:27, lubeckim napisał:

Poniższe obejmuje wszystko od A do Z. Dojazd, spanie, karnety, wynagrodzenie Włoskiego instruktora, zakupy na miejscu itp itd. Hint: nie pije alkoholu, nie rozbijam się po tamtejszych knajpach i innych przybytkach apres-ski. 

To żech napisał jo. Ten, co go tu publicznie mieszali z błotem i zwyzywali od faszysty, konfiarza, śmiecia i mizogina. 

A dla normalnych ludzi jeszcze jedna dodatkowa gwiazdka. To był wyjazd de facto niekomercyjny. Jeżeli było by to przedsięwzięcie jakiegoś biura turystycznego, albo klubu narciarskiego, to przy takiej jakości szkolenia i kadrze instruktorskiej, trzeba by pewnie doliczyć z 2 tysiące marży. 

image.thumb.png.b33c5916d28423cdb20dca3ae1307c2c.png

no cóż.

Na samo żarcie, w tym jedzenie na stoku, kolacje w kanajpach, zakupy w sklepach Coop wydała nasza zacna trójka [2+1] 3 474,45 PLN podczas ostatniego wyjazdu do Val di Sole.  Wyjazd z PL 21.02.2026, powrót do PL noc z 27/28.02.2026.

Na wadze pokazało mi +2kg po powrocie.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Ja dokładnie nie liczyłem (nie robię takich zestawień), ale wyszło mi na pewno taniej niż Matiemu.

Są stałe składowe ceny mianowicie koszt szkolenia, noclegu i skipassów i to było chyba 3000 zł (może 3100), do tego dojazd 490 (trasa długa i po drodze kręta), na stoku prawie nic nie kupowałem, jakieś piwo (biorę jedzenie i herbatę w plecak, nie lubię podczas jazdy jeść za dużo), jedzenie kupowane w sklepie i pizza nie kosztowały więcej niż 300 zł, więc wydałem około 4000 zł, czyli cena podobna jak u Tadeo.

pozdro

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, grimson napisał:

no cóż.

Na samo żarcie, w tym jedzenie na stoku, kolacje w kanajpach, zakupy w sklepach Coop wydała nasza zacna trójka [2+1] 

Na wadze pokazało mi +2kg po powrocie.

wszyscy razem ?

kosztów jedzenia nigdy do urlopu nie doliczam

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

58 minut temu, grimson napisał:

no cóż.

Na samo żarcie, w tym jedzenie na stoku, kolacje w kanajpach, zakupy w sklepach Coop wydała nasza zacna trójka [2+1] 3 474,45 PLN podczas ostatniego wyjazdu do Val di Sole.  Wyjazd z PL 21.02.2026, powrót do PL noc z 27/28.02.2026.

Na wadze pokazało mi +2kg po powrocie.

Nie mieliście HB w hotelu?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Jan napisał:

wszyscy razem ?

kosztów jedzenia nigdy do urlopu nie doliczam

tak, wszyscy razem.

część shoppingu z Coop przywiezione do PL w dwóch dużych siatkach, a więc makarony, przeciery pomirodowe, oliwa z oliwek, prezenty dla familii, różne płyny, w tym 0%.

total dobre 20kg.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...