-
Liczba zawartości
561 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez bubol.T
-
W Schladming ścigaliśmy sie z kumplami na takim specjalnie wyznaczonym torze , gdzie mierzyło prędkość. Miałem chyba 76 albo 78 i to faktycznie było juz bardzo szybko jak dla mnie laika amatora. Śmieszą mnie te opowieści na forum, ze komuś aplikacja pokazała 116, a innemu 120. No chyba, ze mamy takich Bode Millerów.
-
Coś sie ruszyło, dosyć, ze widac mróz, to jeszcze ratrak i to w ruchu 😁
-
Może, jak byłem piękny i młody, to w wakacje pracowałem jako ratownik na Bałtykiem. Skakaliśmy kiedyś do wody z motorówki. Byli tacy, którzy źle spadli i nerki obite.
-
Barmy Army ! 🤘 Janse😁 jeszcze do siebie dochodzę
- 545 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja bym się tym śniegiem aż tak nie przejmował. Nawet jak Zwardoń nie ruszy, a pewnie ruszy, to w okolicy i tak będą nasniezone stoki. Istebna, Nowa Osada, Stok w Wiśle, Soszów i ewentualnie Korbielów. To wszystko masz w promieniu 40 kilometrów.
-
Chyba nie ma. Na pewno jest na Nowej osadzie i Hotelu stok. Istebna tez co roku miała na Złotym Groniu. Ja na swoim stoku tez organizuję. Co prawda to tylko 40 metrów długości, ale będzie ognisko, muzyka i zjazdach na byle czym. Może być nawet kajak😄
-
Covidek , a do tego mnie w krzyżu jebie😂. Starość k... starość Dwa lata temu też leżeliśmy z covidem w święta i straciłem węch i smak akurat na wigilię i święta.
-
Tyle, że tam jest czynna jedna trasa, nr 2. Czyli 400 metrów stoku, a reszta to wąski dojazd pod wyciąg. Pilsko pewnie ruszy, ale samo Solisko.
-
Ten kajak by tam poszedł jak burza, tylko muszą usunąć te ratraki.
-
Tak sie teraz leczymy z synem i z nudów przeglądam kamerki. Całkiem dobrze wygląda hotel Stok w Wiśle, a to tylko 30 kilometrów od was. Soszow też ok. A ma być mróz, wiec ten Zwardoń pewnie tez przygotują. W końcu dla nich to wysoki sezon, nie pozwola sobie na taką stratę.
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
bubol.T odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
W poprzednim sezonie widzialem na stoku tylko jedne takie jak moje, wiec z tą modą nie do końca. A co do pochodzenia nart mam jeszcze Volkl racetiger i widnieje na nich napisał "made in Germany" ale to już sprzęt wiekowy. Teraz kupiłem synowi narty tej szacownej marki i zdziwienie "made in China" Do czego to doszło. -
Wiesz, ja mam kajak dmuchany w Ślemieniu, rowery, kijki i narty , z czymś na pewno się trafi 😁
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
bubol.T odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
Może tak być -
Coś tam będzie działać. Na pewno Istebna Zagroń i Złoty groń. Pewnie Orava snow coś uruchomi, ale tam niebieskie trasy są pod górkę i trzeba łyżwą dobrze operować 😅 Myślę, że Solisko na Pilsku też ruszy. Pytanie tylko ilu będzie u was zdolnych do jazdy kierowców.
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
bubol.T odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
Kupiłem i nie narzekam, narciarz z doświadczeniem po kilku zjazdach przyzwyczai sie do nart. W zasadzie każdy produkt z górnej półki mu spasuje. Ale ta szata graficzna niepowtarzalna @Mitek przemyśl sprawę, rzucają sie w oczy, małżonka mówi, że brzydszych nikt nie ma 😆 -
Moje ostatnie wspomnienie z wyjścia do knajpy na piwo, wieczorem po nartach. Byliśmy ze znajomymi na Chopoku, spaliśmy w Demanovej. To było naście lat temu, juz po wielkim rozkwicie ośrodka. Wchodzimy, wystrój rodem z PRL, wszyscy wzrok na nas. Zamawiamy piwo, kelnerka przynosi kufel dosłownie rzuca nim na stół, część piwa sie wylewa, wypijamy kwaśneg, starego sikacza i wychodzimy. Właścicielka naszego pensjonatu sie z nas śmieje i mówi, ze przecież u niej w piwnicy jest klubik, bilard, beczka z piwem i możemy pić ile chcemy, tylko robimy kreski w zeszycie ile kto wypił. Sylwia uratowała kolejne wyjścia na piwo. Przesympatyczni właściciele, fajna kwatera. Ceny na Chopoku wyższe jak w Austrii, skibusy jeździły jak chciały i były tak przepełnione, ze nieraz trzeba było czekać godzinę, zeby wejsc do autobusu. Kolejki do wyciągów mnóstwo ludzi. To był nasz ostatni wyjazd na Chopok. Kolejne dłuższe juz w Alpy, a jednodniowe w Polsce. Na Słowację mogę jechać na jeden dzień, jak najbardziej, ale na pewno nie na Chopok. Nie da sie tam dojechać poniżej 3 h z Katowic. A to juz połowa czasu dojazdu do Austrii. Ceny wyższe, a jakość wiadomo.
-
Miałem taką samą sytuacje właśnie w Predazzo na wyżej położonych trasach bez drzew, brak kontrastu. W pewnym momencie nie wiedzialem czy stoję i jak stoje na nartach.
-
Dodałbym, że jeśli juz mogą sobie pozwolić, to różnica w cenie między Polską, a mniejszymi ośrodkami w Austrii jest praktycznie niezauważalna. A różnica w jakości oczywista. Są oczywiscie też tacy, którzy wolą jeździć w kraju.
-
Niestety, ale jest w tym sporo prawdy. Często wchodząc do jakiejkolwiek knajpy czułem sie jak intruz, jakbym miał im dziękować, że moge wypić piwo za które płacę. Ale jestem daleki od generalizowania, bo swego czasu jeździłem bardzo często na Wielką Raczę i spędziłem tam mnóstwo świetnych dni na nartach. Bez stania w wielkich kolejkach i w dobrych warunkach śniegowych. Miałem też mnóstwo irytujących mnie sytuacji. W końcu zakończyłem tą przygodę woląc zostawiać kasę w kraju.
-
Nie o to chodzi, żeby szukać jednej jedynej knajpy w okolicy. Chodzi o ogólną jakość usług, za które płacimy ciężko zarobione pieniądze. Z tego powodu lubię Austrię, stosunek jakości do ceny uważam tam za lepszy. Tyczy sie to całego produktu turystycznego. Nocleg, przygotowanie tras, obsługa itd.
-
Bylem na Słowacji dziesiątki razy zima i latem i nie pamietam czy kiedykolwiek dobrze tam zjadłem. Kiedyś weszliśmy nawet do jakiejś lepszej karczmy w Starym Smokowcu i poza ceną nic sie nie różniło. A na samym Chopoku, to juz wiadomo standard TMR.
-
Czy ktoś z forumowiczów był w okresie Bożego Narodzenia w którymś z wyżej wymienianych małych ośrodków? Termin ruchomy, ale powiedzmy w okolicy 26.12-30.12 Chodzi mi o opcje wyjazdu w razie braku śniegu w Beskidach, co jest wysoce prawdopodobnie patrząc na prognozy. Nie wiem czego sie spodziewać, czy warto sie pchać w az tak obleganym terminie, a jeśli tak, to co będzie lepsze? Biorę pod uwagę Hochkar+Lackenhof, Feuerkogel, Hinterstroder, Wurzeralm, ewentualnie Tauplitz+ Loser Altaussee. Oczywiscie optymalny byłby Hochkar z racji dojazdu z Katowic Będę wdzięczny za informacje. Pozdrawiam
-
Dokładnie. Jeden z najlepszych, albo moze najlepiej zapamiętanych dni w życiu na nartach spędziłem na Skrzycznym. To były zdecydowanie najlepsze warunki w jakich jeździłem w Polsce. 6 stycznia rok chyba 2015 albo 2016. Pewnie gdzieś tutaj nawet jest relacja z tego wyjazdu. Pojechaliśmy z kumplami, żony zostały w domach bo było-30 stopni i pelne słońce trasy przez cały dzień idealne, ludzi niewielu. Bajka
-
Gosau,Dachstein West, czyli małe jest piękne
bubol.T odpowiedział bubol.T → na temat → Relacje z wyjazdów
Faktycznie teraz ten apartament kosztuje jakieś grube pieniądze. Ale patrząc na ceny noclegów, obojętnie apartamentów, czy hoteli do których jeździliśmy w Polsce, to ceny w Austrii wiele nie odbiegają. A juz na południu Europy nawet w wysokim sezonie jest często taniej. Piszę oczywiscie o noclegach w porównywalnym standardzie. Dla przykładu byłem na Wielkanoc I majówkę na Rodos. Tydzien w formule All inclusive w bardzo dobrym hotelu bezpośrednio przy plaży plus przelot, był tańszy od HB w hotelu w Pieninach gdzie kiedyś jeździliśmy. Z tego powodu jeśli chodzi o narty w Polsce, korzystam tylko ze swojej kwatery. Domek jest dobrze wyposażony, czysty przytulny i ma piękny widok z okna i z tarasu, a zimą nocleg kosztuje mnie okolo 10 zł od osoby 😁 Wracając do Dachstein West, to byl akurat bajeczny wyjazd, sniegu 2 metry i słońce I szkoda, ze ten zdjęcia gdzieś przepadły. Poszperam w starym laptopie i moze je odnajdę. -
Przepraszam w Schladming byłem kilkukrotnie i nie wyobrażam sobie, żeby mógł ustępować "najlepszym" czymś poza wysokością. Ale akurat trafiliśmy na śnieżne zimy i fantastyczne warunki i słońce.
