-
Liczba zawartości
624 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Zawartość dodana przez bubol.T
-
Mam identycznie, wina pije tylko w krajach południowych w czasie wakacji i tam jakoś łapię klimat. Tutaj absolutnie nie mam ochoty na wino. Za to piwa kraftowe degustuję wszystkie rodzaje, pod warunkiem, że nie przekraczają 6.5 Volt. Moje ulubione to niezmiennie Browar Pinta, znajdujący sie w sąsiedztwie browaru żywieckiego, ale robiący piwa zdecydowanie nadające sie do picia. Tego samego nie moge powiedzieć o koncerniaku. Mamy w PL tez kilka innych wartych uwagi browarów. W Katowicach jest knajpa, w której jest 20 kranów z kraftowymi piwami, za każdym razem coś innego i tam zdecydowanie warto iść na piwo.
-
Pawel mógł to z butelkami wina wytłumaczyć, to byście z kolegą Sali zrozumieli. 😅
-
Tu masz rację, z przodu mniej mdli. Tył to wiadomo , że bardziej odczuwasz. Ale wtedy do tyłu wyrzucimy małżowinę, trzeba by ją uśpić jakoś na tą drogę 😂
-
Akurat u nas nie ma siedzenia w domu. Każda wolna chwila jest spędzana poza miastem. Syn miał 3 miesiące jak pojechaliśmy do Wisły na ferie. 7 miesięcy pierwszy lot samolotem. Każdy weekend za miastem, a mdłości a samochodzie nadal sie przytrafiają. Mądrzy w piśmie mówili, ze to wina fotelika , bo jak syn był mniejszy, jeździł w foteliku montowanym tyłem do kierunku jazdy. Stara meganka miała pięknie udekorowany tylni fotel. Niedawno pisałem jak wyglądał nasz wyjazd na wakacje samochodem. Zmieniliśmy fotelik, a problem pozostał.
-
Coś Dają, ale na trasy z Katowic w Beskidy nie używamy, szkoda sie truć. Na wakacje latamy samolotem. Żona tez ma chorobe lokomocyjną, jak mam ich wozić i słuchać, to na sama myśl wolę wsiąść do tej latajacej puszki. Jedynie problem będzie przy wyjeździe w Alpy, a powoli juz do tego dojrzewamy. Syn już jezdzi i jest równorzędnym narciarzem, więc myślę, ze kolejny sezon, to juz będzie ten czas.
-
No powiem Ci, że szacun. Z dwójką dzieci taka podróż na 4 dni. Ja mam ciężko w Beskidy dojechać bez pawia w aucie😅 u mnie w każdych drzwiach są na wyposażeniu woreczki na rzyganie Ale super, najważniejsze, ze wszyscy zadowoleni.
-
Ostatnio doszliśmy do tego samego wniosku. W dzień pochmurno, wisiał smog, nie chciało sie wychodzić. A na wieczornych świetna jazda bez tłoku, a oświetlenie dobre. Będziemy powtarzać ten manewr.
-
U nas to masz jeszcze w miarę spokojnie do 13 lutego. Wtedy zacznie sie armagedon na większości stoków głównie w Wiśle, Ustroniu i Szczyrku. Ale Zwardoń Istebna i Korbielów też będą zawalone. Brenna ze swoją jedna trasą tak samo.
-
To ośrodek jaki lubią tłumy. Szeroko, łatwo, 3 knajpy na 800 metrach górki itd. A do tego modny 😁 Ja mam swoje miejscówki na takie okresy jak np. Ferie śląskie. I mogę tu napisać, bo i tak tłumy tam nie przyjadą. Np taki Ski Gruniki zaraz za granicą w Korbielowie. Górka profilem identyczna jak Nowa Osada, ale chyba troche dłuższa. Lepszy widok, bo Babia Góra w całej okazałości, taniej, knajpa tylko jedna, duży darmowy parking. No i wyżej, bo 1000 m.n.p.m. Jest jeden haczyk: zamiast kanapy dwa orczyki, które skutecznie weryfikują zapał do jazdy na nartach. Proszę widok z kamer teraz niedziele samo południe
-
To kwestia umiejętności przygotowania stoku, no bo ludzi wszędzie jest full w weekend. Nie sztuką jest nawalić 150 cm sztucznego śniegu. Zwłaszcza na górkach długości 800 metrów. Ale to wszystko musi sie trzymać. Z tego co czytam, to podobny problem maja na BSA , chyba , że już zmądrzeli? Nie wiem, bo nie jeżdżę.
-
W takim razie wybieram odpowiednie miejsca do jazdy. Akurat takie stacje jak NO omijamy szerokim łukiem.
-
Nie rozumiem narzekania na warunki w kraju w tym sezonie. W poprzednim weekend odwiedziłem Wisle i Zwardoń i bylo bajecznie. Gdyby każda zima tak wyglądała...Ale może wybieram odpowiednie górki, a moze co innego 😁 Tak to wyglądało. Jedyne czego mi brakuje, to słońca. W słońcu w tym sezonie jeździłem tylko 4 dni. Ale frekwencja w te dni wzrosła dwukrotnie, wiec moze i dobrze.
-
Dobry serwis nart Katowice i okolice
bubol.T odpowiedział MariuszKce → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
A panowie na puchar Świata te narty chcecie przygotować? Czy vos przegapiłem? Śląsk 4 milionowa metropolita z tradycjami sportowymi, także narciarskimi, nie ma serwisu narciarskiego. Trzeba faktycznie jechać do Krakowa. -
Dobry serwis nart Katowice i okolice
bubol.T odpowiedział MariuszKce → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
Dokładnie, też ich znam osobiście od dziecka i mam do nich pełne zaufanie. Cała moja rodzina oddaje tam narty do serwisu. Poza tym robiłem kilka razy u Grzesia w Gigi sport w sumie to obydwa serwisy są po sąsiedzku. Oba moge polecić. -
A to wyrodna matka. Raz jechaliśmy na wakacje autem do Swarzewa. Nikodem miał 4 lata, porzygał sie na A1 tuż za Bytomiem na tym słynnym odcinku gdzie ukradli podkład i są fale Dunaju zamiast drogi. Zaraz później zasnął i żeby go nie obudzić, to jechaliśmy kolejne 600 kilometrów z tym pawiem. To był pierwszy i ostatni dalszy wyjazd samochodem. Tanie linie są niezastąpione. W ogóle moja stara meganka była cała obrzygana, przewiozła cały domek w Ślemieniu, tony desek wszystkie, sprzęty. Wywiózła stamtąd tony śmieci. Przejechałem nią 100 tysięcy kilometrów w 7 lat i sprzedałem za ta sama cenę za którą kupiłem 😅
-
Też tam jeździłem raz w życiu jako nastolatek. Ale sprawdziłem i w 2015 wyciag jeszcze działał. W 2016 była informacja , że w tym sezonie nie ruszą.
-
Ta drabiną ma klimat. Chciałem ją kiedyś wywalić i zamontować taką składaną, ale zostały. A buty leżą zawsze w innym miejscu. Myślę o jakichś starych drewnianych nartach, nawet czasem przeglądam aukcje. Jakieś miejsce na ścianie bym dla nich znalazł.
-
Jakie święta? Choinka ma swoje korzenie w pogańskich obrzędach celebrujacych płodność w okresie zimowym. Ale jesli sie upierasz przy świętach Bożego Narodzenia, to choinka może stać do 2 lutego czyli Matki Boskiej Gromnicznej. Poza tym to drzewko stoi już na tarasie i czeka na wiosnę. Liczę, że uda sie ją zasadzić. A jak już lubisz sie czepiać, to nie mnie, bo ja mam luźne podejście do tradycji i nie przywiązuję do niej wagi. U mnie w górach na domku lampki wiszą cały rok i jak mam ochotę lepiej doświetlić taras, to włączam je latem przy grilu. Mając w d co o tym myślą sąsiedzi.
-
Czekam na analizę, przypuszczam, że na pierwszy ogień pójdzie barek, albo lacie 😂
-
My wieszamy wszystko na drabinie, pod drabiną stoi grzejnik i sprawa załatwiona.
-
Leżę w łóżku z grypą, a wyjscie do kibla jest dla mnie jak wejście na Rysianke zimą. Liczę, że na kolejną niedzielę 08.02 dam radę jechać na ten Mosorny, albo na Buczynkę. Sobotę mam zawsze z rodziną.
-
Marek my sie możemy śmiać, ale u mnie w parafii dosłownie 100 metrów od mojego domu był nijaki ksiadz Kazik. Taki równy gość sie wydawał, przenieśli go z parafii w Godowie, gdzie był proboszczem. Nikt nie wiedział dlaczego. Teraz już wiadomo. Gnój siedzi w pierdlu i ma 16 zarzutów za pedofile. Najgorsze było to, że proboszcz musiał wiedzieć o jego zapędach, a dalej dopuszczał go do pracy z dziećmi. Ja tam uważam, że dzieci lepiej trzymać na dystans od nich. Kiedyś szedłem z synem przez Kalwarię w Panewnikach. Niko zobaczył naszą pokaźną bazylikę i mowi: tata nie wiedzialem , ze mamy taki duży zamek w Katowicach 😅 Był wtedy mały, ale w starym zamku krzywdy mu nikt nie zrobi, a w kościele to już różnie bywa. Tutaj link do sprawy Kazika: https://tvn24.pl/katowice/godow-katowice-byly-proboszcz-ma-16-zarzutow-pedofili-ra950322-ls2303276
-
Ja bym tego nie liczył w sezonach. Miał 3 lata i 3 miesiące jak go postawiliśmy na narty. Jezdził pługiem na oślich łączkach. Kolejny sezon byl stracony, byłem chyba dwa razy na nartach i przyszedł covid, który mnie tak sponiewierał, ze straciliśmy cały sezon. Kolejny rok w grudniu zmieniałem robotę i trzeba było się ogarnąć w nowym miejscu. Wzięliśmy urlop dopiero w drugiej połowie lutego. Śniegu nie było juz prawie wcale, dosłownie kilka dni na Czarnym Groniu jazdy w wodzie. Na Pilsko wchodziliśmy pieszo. Z resztą pamiętasz, bo byliście wtedy w Zwardoniu i śniegu nie było. No i tak na poważnie to w zeszłym roku zaczynał wszystko od początku, bo niewiele pamiętał. Ale poprzedni i obecny sezon jeździmy do oporu ile sie da. A że mamy wolne weekendy, to jeździmy co tydzień i całą przerwę świąteczną. Teraz dopiero widzę efekty i postęp. Jeździmy w Zwardoniu, albo na Buczynce, Nikodem jest dla nas równorzędnym narciarzem i co najważniejsze bardzo to lubi.
-
Raczej jest bardzo szczupłym niewysokim 7 latkiem
-
Tyle, to wiem, ale nie chcę specjalnie zakładać konte na YouTube
