Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    6 252
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    232

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    A dzisiaj, to pewnie żeś związkowcu nie myty korek na Zakopiance zrobił maszerując tam a siam po przejściu dla pieszych protestując. Też Ci taką pikietę zrobię, jak do roboty na rowerze będziesz jechał. Ale musi być ciepło😀. pozdro
  2. Cze Dzisiaj miałem okazję pojeździć na nowych e-race PRO 175cm. Czyli standard długościowy dla tego typu nart. Subiektywne odczucia i pierwsze wrażenie. Ładny niebieski kolor. Waga słuszna, czuć, że miękkiej gry nie będzie. Warun na stoku obłędny, niech każdy sobie przypomni najlepszy sztruks po którym jeździł, to ten z dzisiaj był w chuj lepszy😀. Twardo, równo i kurwa niestety płasko. Ale to urok narciarstwa na Podhalu. Rusin jednak mistrzem jest jeśli chodzi o śnieg. Ludzi mało, de facto jazda na Porche na okrętkę bez stania do 11.30, a jak już było te 3min, to na starym (nowym podobno) krześle pustki total. Do rzeczy, zapiąłem i pierwszy zjazd. Na dole zmieszany, ale nie wstrząśnięty. Kurwa ociężałe w skrętach, jakoś jakby nie chciały współpracować, ciężkie przy zmianie krawędzi, czuć generalnie dużą sztywność wzdłużną (pewnie płyta) ogólnie mówiąc …. chujnia z grzybnią. Wcześniej Dynki GS i było zajebiście. A te kołki jebane nie jadą. Na krześle dumanie, oddać/zostawić? Warun sezonu a ja się pierdolę na jakichś krzokach tracąc czas. Jest decyzja, jeszcze jedna próba, jak nie wyjdzie to do hasioka wyjebujemy te pokraki. Z 30m z łyżwy i ze 2 skręty z przestępowaniem i jazda. Nie te same narty. Dynamiczne, trzymają w skrętach jak Luterska Wiara pod Cieszynem, wszystko idzie łatwo, a wagi nie czuć wcale. W sumie 7 zjazdów było na zasadzie, a to może jeszcze raz😀? Morał: Chyba nowy nie jest taki zły? Na pewno aby to poczuć trzeba na nich jechać i to szybko i z zaangażowaniem, nie żadne pitu-pitu i się wozić, tylko napierdalanka. W przeciwnym razie sprawiają opór. W ciętym na szybkości można zrobić wszystko, zacieśniają skręt bez problemu, można też wydłużyć i nie ma nerwowości żadnej. Na krechę nie jechałem - tu nie wiem, jak ciąg w dół. Ale nogi te 7 zjazdów odczuły. Osobiście bym wybrał bez płyty jako uniwersalną. Do nauki słabe, ja nie polecam. Dla osób już dobrze jeżdżących, jak najbardziej polecam. Dość poważna deska. Nie ma miękkiej gry i takiej nie lubi. Może komuś się ta subiektywna się przyda przy wyborze tej narty. Ale oczywiście to tylko moje odczucia. pozdr
  3. Marcos73

    Góra Kamieńsk

    No to ani dużo, a też nie mało. Chociaż pogoda się udała. pozdro
  4. Marcos73

    Góra Kamieńsk

    Daleko masz? pozdr
  5. Mariusz, co masz za narty do serwisu i czy wybierasz się na IO? Sorka, są propozycje, a wynajdujesz inne. Są bliżej Ciebie?? pozdro
  6. Cze Faktycznie, znalezienie niuansów jest trudne. Wiązanie jest ok, widocznie Xcell nie było już dostępne. Najważniejsze że pasuje. Narty sklepowe zwykle są kupowane przez sprzedawców w setach, ale czasami im coś zostanie - bo de facto to sprzęt uzbraja się na miejscu. Katalogi są tworzone wcześniej i nie zawsze się to pokrywa z zakupem. Tu jest sporo czasami niedomówień. Sam mam używki Stoeckli, gdzie wiązania są Salomon. Podobnie jak Ty sprawdzałem o co kaman, czy narta nie jest jakaś kombinowana. Okazało się, że te wiązania z oznaczeniem Salomon są montowane w serii do Stoeckl, ale początkowo wyglądało to podejrzanie, bo to nie tanie narty, nawet używane. pozdro
  7. Cze Wiesz, to bardzo specjalistyczna wiedza i mało kto może na to pytanie precyzyjnie odpowiedzieć. Gabrikowi się chciało przekopać net i wyszukać różnice między tymi dwoma modelami wiązań. Pytającemu się już nie chciało. Wiązania to prosta konstrukcja jak budowa cepa. Do jazdy cywilnej - lepsze są cywilne, a w tym przypadku to zmiana linii modelowej. Jeśli cena ta sama - to brać nowszy model, jeśli jest znacząca różnica - to tańsze. Nowy Cell będzie lepszym wyborem niż używany Xcomp. Zakres wystarczający do amatorskiej jazdy oferują oba wiązania. Wiązania z serii zawodniczej są mniej podatne na drgania, które występują w jeździe. Zadane pytanie jest dość nie precyzyjnie sformułowane. Niektóre rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo są irytujące. Mam w nartach cywilnych tylko chyba tyrolce i wszystkie mają ruchomą piętkę. Noż kurde czasami nie idzie narty zapiąć jak nie leży prosto na śniegu. Pewnie poprawia bezpieczeństwo, ale dla mnie to zbędny dodatek. pozdro
  8. Wiem, ale cena nowych wiązań to 3/4 wartości nart używanych. No i brak jakichkolwiek używek na rynku, łatwiej kupić narty bez wiązań niż same wiązania - bo zwykle ten typ nart nie kupuje się w setach. Sporo zawodników dość często wymienia same narty pozostawiając wiązania. pozdro
  9. Maks ma E-GS Rebel i pewnie dlatego takie wiązanie ktoś założył. Prawdopodobnie to narty potestowe bo wiązania to Demo FF14. Na szczęście mamy trochę par nart i udało się przekręcić z innych, ale generalnie to problem kupić nawet używane. Dostępne tylko nowe a ceny trochę zaporowe. pozdro
  10. Wiem, ale dokładnie te wiązania nie przeżyły na stoku u syna w nartach. Generalnie to skistopery pękły. Do takich nart i jazdy się nie nadają. A i kupowałem w tyrolii, to nie dość, że są różne szerokości, to kurde wszystkie są podobne a jest chyba z 6 rodzajów. Udało się kupić, ale tak łatwo nie było. W tym wiązaniu jest akurat model D. W zawodniczych stricte jest inny - chociaż bardzo podobny - ale ma dużo więcej plastiku akurat w tym miejscu - co pękły u syna. Ponadto wiązanie ma straszne luzy, których ni jak nie da rady zniwelować. Sama płyta pod wiązanie rentalowe to bardzo porządna konstrukcja - czysty metal, to ślizgi w wiązaniu to plastik i tam jest sporo luzów. Mimo sporych zastawów, to moim zdaniem szczególnie przody mogą się rozlecieć przy agresywnej jeździe. Zawodnicze są dużo bardziej sztywno montowane bezpośrednio do płyty. Tam nie ma jakichkolwiek luzów. pozdro
  11. Cze Być może występują z GW bo to słabsze wiązanie - ale generalnie ta linia jest skierowana do nart zawodniczych, np. w head do 11-ki występują wiązania zawodnicze z GW i bez - natomiast powyżej już nie. W przypadku markera też tak może być. Trzeba szukać na necie w katalogach producentów. Natomiast to tylko uwaga, żeby uważać przy zakupie do cywilnych nart, bo można kupić bez GW (co w wiązaniach zawodniczych jest z reguły standardem) a używać butów z GW i wtedy będzie klops. Ponadto do wiązań w secie są skistopery, które są różnej szerokości. Jest wiele niuansów. Kiedyś kupiłem komórkę Voelkl bez wiązań, fabrycznie do płyty pasuje Marker. Ale to była narta nowa, lecz z poprzedniego sezonu i musiałem dokupić wiązania także z tego samego sezonu, bo marker zmienił płytę a przy okazji rozstaw śrub w wiązaniach. Nowy model nie pasował do starej płyty. Wiązania rentalowe są równie skuteczne co zawodnicze, ale są mniej trwałe, przez mechanizm umożliwiający łatwą regulację który z czasem dostaje luzów. Wczoraj z synem wymieniałem u niego w nartach GS (zawodniczych) wiązanie rentalowe (14-ki - narty używki kupione i takie było wiązanie) na 14-ki zawodnicze. Rentalowe nie wytrzymały weekendu treningowego. Popękały skistopy, ponadto są duże luzy na prowadnicy. Do takiej jazdy te wiązania się nie nadają. pozdro
  12. Marcos73

    zmiana nart?

    Na Ochodzitej chyba jeszcze orczyk stoi, za łebka tam byłem ze 2x. Bo tam rzadko coś jeździło jak śniegu dowaliło. pozdro
  13. Xcomp 13,16 etc to wiązanie zawodnicze bez GW dedykowane do montażu na płycie marker piston. Xcell cywilne (rentalowe) montowane zwykle w nartach sklepowych. Oba dobre ale o innym przeznaczeniu sprzętowym. Jak rozumiem, są narty i potrzebne wiązania. Xcomp zwykle mają skistopery wąskie do nart sportowych w zestawie. Warto się dowiedzieć czy będą pasować. pozdro
  14. Marcos73

    slalomki 165 cm

    Cze poszukaj w katalogach race malowania, raczej na pewno to starsza narta. pozdro
  15. Marcos73

    slalomki 165 cm

    Ty miałeś 23/24 z Kurami, dobrze pamiętam😀. Na SO w katalogu jest. pozdro
  16. Marcos73

    slalomki 165 cm

    Cze, podobne ale Twoje były ładniejsze, takie kury były nabazgrane. O ile mnie pamięć nie myli. pozdro
  17. Marcos73

    Dynastar SL 157 cm?

    Ale Pieter też????? pozdro
  18. Marcos73

    Dynastar SL 157 cm?

    Pieter Taki off, kumpel jeździł w butach Nordica - jak Ty i dokładnie miał tą samą przypadłość, czyli obolałe piszczele, oklejał także przed jazdą. Parametry macie podobne bardzo. Zmienił buty w tym sezonie na Head i jak ręką odjął, mimo iż ma jeszcze lepiej dopasowane jak poprzednie. Może to kwestia języka, nie Twoich piszczeli. pozdro
  19. Marcos73

    zmiana nart?

    Cze Tylko gwoli uzupełnienia. Wszelkie poradniki doboru nart to tylko wskazówki dla osób początkujących, a i tak skierowane zwykle dla osób o wzroście pewnie w zakresie 160-185cm. Dla osób bardzo niskich jak i bardzo wysokich są bez sensu. Mają jakieś pokrycie przy pierwszym wyborze nart w tej grupie. Z resztą bardzo dobrze to opisał Mitek, sposób doboru długości w zależności od typu narty. Wybór sprzedawcy - oczywisty, bo jesteś klientem i dobrze by było jakbyś ponownie wócił. Propozycja bezpieczna. Facet Cię nie zna, nie zna Twoich umiejętności, więc trudno mu ocenić i tak de facto doradzić. Trenerzy - trenerami, szkolą innych w długiej perspektywie czasowej mając nadzór nad swoimi podopiecznymi. Wybierają sprzęt na którym najszybciej postępuje nauka przy ich systemie szkolenia. Kolana - nawiększy zły wpływ mają przede wszystkim narty krótkie i mocno taliowane połączone z brakiem techniki w technikach ciętych. A owe "włóż kolana" to gwóźdź do trumny. Lepiej jak skręty wychodzą ze stóp pchając kolana do środka skrętu, niż ciągnąć z kolan całość. Taki niuans. Na krótkich nartach mocno taliowanych skręty są intensywniejsze i jeśli jeździ się słabo technicznie a przy tym po pół roku siedzenia za biurkiem chce się być zawodnikiem PŚ w zimie - to kłopoty murowane. Generalnie to dobór narty zależy przede wszystkim od drogi nauki, a dla osób chcących tylko miło spędzać czas w pięknych okolicznościach przyrody wybór jest obojętny. Wybierają zwykle krótkie i mocno taliowane, bo są w stanie na nich skręcać, wszelkimi znanymi i jeszcze nie odkrytymi metodami. Mam przykład 2 osób, które zaczynały w tym samym momencie naukę jazdy (nawet wiek i parametry fizyczne prawie identyczne), ale wybrały 2 różne drogi nauki na sprzęcie skrajnie różnym. Finalnie po tym samym czasie nauki są na bardzo podobnym poziomie (ten szkolony nieco lepiej wizualnie i technicznie jeździ, ale tak musiało być). Natomiast obaj jeżdżą dobrze jeśli chodzi o technikę jazdy. pozdro
  20. Marcos73

    Dynastar SL 157 cm?

    Uuuu Panie, wiązanie torpeda 😉 pozdro
  21. Marcos73

    Dynastar SL 157 cm?

    Beatko Jeździsz do Tadzia, a wiesz jaka On nartę preferuje do szkoleń. Jak coś to mam na wylocie komórkę SL junior 156cm po 1 sezonie użytkowania. Na tej samej narcie jeździ córka i sobie chwali, parametry podobne do Ciebie ino ciut młodsza. pozdro
  22. Marcos73

    Dynastar SL 157 cm?

    Cze No to opinię użytkowników znasz, a jak prześledzisz wypowiedzi Godryka (chyba jeszcze dość aktywnego zawodnika) to masz już dość dobry obraz która z tych dość dobrych nart serwisowych jest przyjazna dla przeciętnego dość dobrze jeżdżącego amatora. Jeszcze była wzmianka o Elanie - która jest podobna w swoim zachowaniu. Ale kiedyś, dość nie dawno Pieter wspominał o zachwycie zawodniczki nad nartą Salomon Addict Pro (niestety nie wiem czy 66 czy 76), która się na stoku przesiadła na ta nartę z narty zawodniczej. Nie wiem czy córka dopuszcza zmianę długości narty. Może to być ciekawa alternatywa. Warto spróbować. Bo jednak umówmy się, narty dla amatora to narty do całodziennej jazdy a nie 3h rąbania na treningu. pozdro
  23. Marcos73

    zmiana nart?

    Cieniawa to solidna górka. pozdro
  24. Marcos73

    zmiana nart?

    A gdzie byłeś? pozdro
  25. Marcos73

    slalomki 165 cm

    Cze No właśnie stałem się posiadaczem Mastera, ale nie dlatego, że to master, ale się trafiła narta o parametrach jakich szukałem. Czyli bez płyty, ok 175 i r ok 17m o charakterystyce bardziej GS i dobrej konstrukcyjnie coś na kształt Kastle które od czasu do czasu mam do dyspozycji. Dynastar jest szerszy pod butem od Kastle, ale dla amatora do jazdy po stokach, to praktycznie żadna różnica. Jeździ się tak samo, ale są delikatniej sztywniejsze wzdłużnie. No i są niebieskie. Czy dzioby coś zmieniają, chuj wi, skręcają jak Kastle. Jedynie odczuwalna różnica to łapanie krawędzi, takie 0/1, pochylasz nartę i na raz przyspawana do stoku. Może to kwestia ostrzenia, z pudła poszły na stok, wyglądały ok i takie były. Co do Fis SL Dynka dla amatora. Victor ma i chwali, Pieter ma i chwali, Damian jeździł i kupił, ja oczywiście z moimi małymi stópkami to od dzieci nartki mogę pożyczać. Czyli dla amatora dość dobrze jeżdżącego to dobra narta. Pieter też kupił Mastera GS - ino dłuższego, Dynki. Bruner ma żniwa 🙂 pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...