Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    17 585
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    266

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Mitek

    Trochę HUMORU

    Cześc Tego typu porady są normą od lat. Korzystamy od przynajmniej kilkunastu z bardzo dobrym skutkiem. Pozdrowienia
  2. Mitek

    Trochę HUMORU

    Cześć A kto to są ci co wymieniłeś? Pozdro
  3. Mitek

    Trochę HUMORU

    Cześć Wczoraj żeśmy już przy tym z Rybelkiem zjeżdżali równo. Gość jest zajebisty sam w sobie a jak zaczął oddychać to się mało nie polałem... "kolega ze  Słowenii". Pozdro
  4. Mitek

    Trochę HUMORU

    Cześć My po prostu musimy wymrzeć. Pozdrowienia
  5. Cześć Oczywiście masz rację aczkolwiek pamiętam może dwa, trzy takie przypadki. Zazwyczaj jednak dobra czy bardzo dobra technika idą w parze z porządna taktyką i umiejętnością zachowania się na stoku a to wyklucza chamstwo czy głupotę. Takie mam spostrzeżenia ze stoku. Myślę, ze nie można w prosty sposób przekładać zachowań kierowców na narciarzy. Pozdrowienia
  6. Uważaj, pierwsze niebezpieczne symptomy już widać, no i słychać, skoro to puki... Pozdrowienia
  7. Cześć Logicznym byłoby zamieszczenie relacji z wyjazdu w osobnym temacie, dotyczącym tego wyjazdu, skoro wszystko przebiegało normalnie. Pisanie o tym , że się wyjeździli w tym konkretnym temacie dotyczącym spraw związanych z epidemią, jednoznacznie przekazuje intencje. Pozdrowienia
  8. Sprawdzone przez lata. A krytykujesz myśl bo łapiesz się do tej grupy modelowo. Pozdrowienia
  9. Cześć To jest taki miernik: im bardziej ktoś się koncentruje na szerokości pod butem, promieniu czy materiale - tym jest większym leszczem. Na podstawie wielu lat na forach - sprawdza się w 100%. Pozdrowienia
  10. Cześć Naturalny mechanizm próby zdryfowania rozmowy na temat w którym wydaje mi się, że wiem więcej niż przeciętny rozmówca. Do przeżycia Jurek. Pozdrowienia
  11. Cześć Panowie i Panie nie ma co rozkminiać, większość sportowców jeździ z pętlami, zazwyczaj spiętymi na rzepy - rozwiązanie proste i dość oczywiste, stosowane od wielu lat. Raczej koniec tematu w końcu. Pozdrowienia
  12. Cześc Ja ja zwykle będę dość radykalny. Dla mnie to bzdura dla szpanerów. Pozdrowienia
  13. Cześć Damian robiłem wtedy dokładnie to samo. Też była to Aria. Nawet mam gdzieś jeszcze trochę taśm. To są jakieś radzieckie taśmy i nie wiem czy to jeszcze by grało ale takie wtedy były. Pamiętasz ORWO to było marzenie!. Na samym początku nagrywałem Beatlesów - lata 70, a później Floyd (mam na tych nośnikach całą dyskografię) i metal. Ja nie mam pamięci do nazwisk ale pamiętam jak przed odtworzeniem płyty do nagrywania ktoś (może Gaszyński czy Kaczkowski) czytał wszystkie szczegóły z okładki łącznie z numerem seryjnym płyty. To była jazda. Pozdrowienia
  14. Cześć Nie miotaj się w kwestii moderacji, tylko naucz się poprawnie pisać po polsku. Z większym to będzie pożytkiem dla Ciebie - wzrośnie wiarygodność. Pozdrowienia
  15. Cześć Akurat jestem metalowcem z tamtego okresu (rocznik 65') i mogę Ci powiedzieć jedno - chrzanicie koleżanko. Spróbuj teraz np. znaleźć taki Tygers of Pan Tang czy Mercyful Fate. Z Trójki wyniosłem Budgie i Wishbone Ash nie mówiąc o całej tzw. klasyce rocka. Po prostu nie słuchaliście a teraz dorabiacie fakty do chorej ideologii, która wam pasuje. Pozdrowienia
  16. Cześć No... jakoś mi to nie gra. Obecnie rzeczywiście czuję się jakbym powrócił do tamtych czasów w pewnych aspektach życia , zwłaszcza jeżeli chodzi o fiskalizację i trwonienie wypracowanych przeze mnie środków, edukację itd. ale generalnie chyba porównań za bardzo stosować nie można. Pozdrowienia
  17. Cześć Czyli bezimienny bohater walki ze znienawidzonym reżimem - chwalebne. A zauważyłeś, ze już go dawno nie ma? Bo mam wrażenie, że cały czas jeszcze z kimś walczysz. Pozdrowienia
  18. A co Ty wtedy robiłeś, że się tak zapytam? Pozdrowienia
  19. Wróg to wróg a jeżeli ktoś z premedytacją postępuje wbrew logice i ogólnym zaleceniom to działa wprost na moją i reszty społeczeństwa szkodę. To tak jak z rowerzystami przejeżdżającymi na czerwonym - to jest osoba, która działa bezpośrednio na moją szkodę i trzeba ją wyeliminować alb zmusić do stosowania się do zasad, Pozdro
  20. Cześć Z tego co czytam to właśnie tak robi. A krytyka "zestresowanych Polaków" całkowicie zasadna. Trzeba ludziom, pokazywać/wytykać durne zachowania i próbować im uzmysłowić ich głupotę. Wczoraj też musiałem zrobić normalne zakupy - musiałem, znaczy musiałem i widziałem na przykład takie sceny: - ludzie pchający się i tłoczący zamiast spokojnie czekać na swoją kolej - ludzie wygarniający GOŁYMI RĘKAMI ziarna słonecznika z takich zasobników w których są dostępne na wagę - kupowanie przez wszystkich papieru toaletowego??? w ilościach, które dla mnie ( 4 dorosłe osoby w domu) pokrywają zapotrzebowanie na jakieś 3-4 miesiące. - branie z regałów byle czego, na zasadzie a może się przyda Pozwoliłem sobie nawet na parę testów z cyklu: ("cicho" do żony: weź olej bo ma być na kartki) i nagle wszyscy wokół walą na koniec alejki po olej a jednocześnie za dosłownie 3-4 minuty te same osoby - zaobserwowałem przebierające owoce i warzywa w tłumie. Masakra kochani. Pozdrowienia
  21. Najpierw do szkoły i uczymy się pisać poprawnym językiem a dopiero później możemy oczekiwać, że ktoś będzie nas traktował poważnie.
  22. Cześć Bartolomeus z tymi kościołami to akurat bardzo dobre informacje. Szukaj pozytywów. Pozdrowienia
  23. I to jest bardzo dobra wiadomość, wprost znakomita. Tylko niech za słowami idą czyny! Pozdrowienia
  24. Młodsi głoszą w Radio Maryja. Zapraszamy!
  25. Cześc Kuba, zawsze z szacunkiem podchodzę do Twojego zdania a Twoją "krucjatę przeciw pętlową" od dawna zauważam, znam i biorę pod uwagę. Miałem sporo zdarzeń z kijami do połamania  paru egzemplarzy włącznie, zablokowania się kija w kosówce itd. Nigdy nic mi się nie stało. Szarpnięcia takie czy inne były w sytuacjach podbramkowych pętla zawsze się z ręki zsuwała, nawet nie wiem jak. Używałem prze dłuższy czas kijów bez pętli z oczywistych względów (balet) ale nie zauważyłem jakichś zdecydowanych pozytywów takiego rozwiązania. Jak zatem zapatrujesz się na kwestię zgubienia kija/kijów w terenie trudnym. Czy to nie większe ryzyko niż ryzyko ewentualnego urazu? Dodam, że mam kłopoty z prawą dłonią od 15 roku życia (nie leczone złamanie kości łódeczkowatej), które objawia się ograniczoną ruchomością nadgarstka i podatnością na urazy. Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...