-
Liczba zawartości
18 413 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
280
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Zasada jest dość prosta: Ilość przytaczanych literek i cyferek oraz innych parametrów przy opisywaniu nart jest odwrotnie proporcjonalna do realnej wiedzy o nartach i narciarstwie. Sprawdzone. Pozdro
-
Cześć Kolejny pomysł jak sobie poradzić gdy jest się leniem. Wiesz doskonale, że gdy młodzież stoi i nie wywraca się gdy rusza i staje to i spokojnie jest stanie w stanie zjechać bez żadnych spinek. Jaki jest cel takich spinek zupełnie nie wiem bo osiągnięcie pługu u dziecka to sprawa prosta i trochę samoistna - pod warunkiem, że stoi. Jestem zdecydowanym wrogiem sztuczności w nauczaniu - zazwyczaj ułatwia zadanie nauczyciela ale opóźnia proces usamodzielniania. Pozdro
-
Cześć Dzisiaj na kończących się IO odbyła się między innymi sztafeta w skialpinizmie. Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale np. zawodnik Szwjacarii, która zajęła drugie miejsce był tak wyjechany, że padł na mecie i przez dłuższy czas nie był w stanie się podnieść a niektórzy z dalszych miejsc mieli czas na wyłączanie stopera na linii mety czy też naśladowanie freestylowych trików. Niestety to nie była pozycja Ghediny ale końcówka stawki. Pozdro
-
To chyba przede wszystkim ku przestrodze co do wyboru partnera. Strzał w tył głowy to mało. Masakra.
-
Cześć Johannes Høsflot Klæbo - 6 starów w IO i 6 złotych medali. Na ostatnich MŚ złote medale we wszystkich startach... Dominik Bury piękny bieg. Pozdro
-
Cześć Obecnie jeżdżę pięcioma, czy sześcioma samochodami równocześnie. Z czego trzy to ten sam model. Czy zachowują się inaczej - oczywiście! Już nawet nie mówię o różnicach pomiędzy osobową skodą a ciężarowym VW ale w ramach trzech identycznych samochodów różnice są bardzo duże - opony, inny stopień zużycia zawieszenia, hamulców itd. Czy ma to jakieś znacznie w jeździe - raczej żadnej po prostu inaczej jedziesz i tyle. Inna technika jazdy, inna dynamika jazdy itd. Tak samo jak na nartach. Wiesz mnie się wydaje, że pomiędzy jazdą samochodem a nartami zjazdowymi jest bardzo dużo analogii oczywiście jeżeli do tego podchodzić z pewnym zrozumieniem. Pozdro
-
Twardość 10 prezentowałeś zawsze, odkąd się poznaliśmy! Rybelkowi z ręki wyjmowali wszystko ale w nodze już zostało. Pozdro
-
Damian a Tobie coś zostało po tych kosmicznych operacjach czy wszystko wyjęli? 0
-
Cześć Nie, no jak widać nie ma. Przy wielkich zniszczeniach to tylko tak jak pokazałeś. Ale przy mniejszych to wypychaniem i modelowaniem tkanki od wewnątrz + uzupełnienia - to wiadomo, ale jak praktycznie to się wykonuje przy pomocy manipulatorów i jakichś automatycznych tłoczków to to jest jakiś kosmos. Pozdro Pozdro
-
Cześć Miałem okazje na praktykach objeździć całą kopalnię i to jaki to jest ogrom robi niesamowite wrażenie. Zresztą miejsce widokowe w Kleszczowie ma znakomitą lokalizację - warto podjechać na wymianę załogi wieczorem. A w 1982 roku to góry praktycznie jeszcze nie było bo kopalnia zaczęła funkcjonować w praktyce kolo 1980 roku - Wielicki musiał tam wchodzić duużo później, żeby mieć po czym. 🙂 Pozdro
-
Cześć Swego czasu trafiło mi w ręce pismo Motor - to takie co było od zawsze. I tam na ostatniej stronie była rubryka gdzie prywatni kierowcy oceniali samochody. No i przeważały tam opisy w stylu: Fiat Panda z silnikiem i w wersji...(tu pełne oznaczenia łącznie z VIN itd. po czym szczegółowy opis co samochód ma, jak się zachowuje w takiej i owakiej jeździe no po prostu pełne kompendium wiedzy i na końcu info że samochód Pan czy Pani ma od nowości i przez ostatnie trzy lata przejeździł/a nim 5450km. Dobrze, że pamięta jak się zmienia biegi przy kolejnym wsiadaniu. To identyczne sytuacje. Ja bym jednak pytał Kubicę a przy jakimś tam byle czym to i tak nie ma znaczenia bo i tak się nie znam na samochodach - wszystkimi jeździ się podobnie, tak jak na nartach, a do niuansów trzeba się szybciutko zaadaptować. Pozdro
-
Ja bym raczej skupił się na tym, że jest to góra usypana przez ludzi i to jest fajny temat.
-
Cześć Czad. Zawsze jak oglądam takie zdjęcia to powalają mnie umiejętności lekarzy ortopedów. A jak się człowiek zastanowi to zaczyna ogarniać jakie są w ogóle umiejętności lekarzy operatorów. Pytanie jak wygląda powierzchnia stawowa i jak ja odbudować na przykład? Pozdro
-
No to obyś znosił dalej. Uważaj na siebie.
-
Cześć Adaś - bo Ty zawsze chwaliłeś Amelkę... W czerwonej kurtce Amelka, chyba jej pierwszy film na nartach. Co do bezkijkowców. I teraz pytanie dlaczego nie miała kijków... i tego już nie pamiętam. Czy ich nie ma bo jazda na siatkach i żeby jej nie urwało ręki nie wzięliśmy. Czy po prostu nie chciała na tym etapie. Nie wiem. POzdro
-
Cześć Że niby ja mam jechać dupą po śniegu? Paweł, chyba na jabłuszku a Piotrek - z tego co wiem - czego jak czego ale swojego jabłuszka nie pożycza nikomu. To zbyt osobisty sprzęt - co innego narty. Pozdro
-
Na narty - raczej nie, bez Rybelka nie a ona w tym sezonie pasuje z pewnych względów. Kacperion jedzie do Nasfeld. Od przyszłego tygodnia wracamy na rower bo ta nieszczęsna zima w Warszawie spowodowała najdłuższą przerwę od 10 lat. Maj - Górna Drwęca z Grabiczkiem i Dylewką a później kanałem do Zalewu Wiślanego. To na razie tyle planów. Pozdro
-
Moim zdaniem bardzo dobrze oceniają narty piekarze a pieczywo powinni oceniać informatycy. A jak będę kupował samochód pojedzie go ocenić Amelka i opisze na forum motoryzacyjnym czym się przy wyborze kierować. Może to będzie impuls żeby zaczęła się uczyć jeździć i zrobi prawko...
-
Cześć Weź naprawdę podstawowy model. A krokiem łyżwowym akurat biegać (raczej w wypadku amatorów to chodzić) jest narciarzom zjazdowym łatwiej niż klasycznym. Pozdro
-
Cześć No właśnie. niech jeżdżą a nie zajmują się dobieraniem narty idealnej, której nie ma (albo jest nią każda). Po co sprzedawać ludziom głupoty. Od tego jesteśmy aby niedoświadczonych bronić przed popełnianiem błędów, czasami kosztownych. Ja niestety nie potrafię cicho siedzieć i czytać jak ludzie dają się oszukiwać albo brną w ślepe uliczki. Swego czasu, chyba w Kluszkowcach mijałem ekipę, która znakomicie się bawiła robiąc węża płużnego. Sęk w tym, że z przodu była jakaś taka drobna dziewczynka a za nią chyba z sześciu chłopa. Nawet podjechałem i coś tam próbowałem powiedzieć ale zostałem spuszczony z wodą - psułem zabawę, nie klepałem po pleckach. Przy następnym zjeździe już zbieraliśmy dziewczynę ze stoku. Niestety kolano jej nie wytrzymało i po prostu wyłamało się ze stawu w momencie gdy narta jej złapała krawędź a osoby na górze na nią napierały. Kontuzja wyglądała okrutnie a dziewczyna krzyczała z bólu naprawdę przejmująco. Było to ze 20 lat temu a do tej pory mam do siebie pretensje, że nie byłem stanowczym ormowcem tylko delikatnie zwróciłem uwagę. Tu sytuacje są podobne. Pozdro
-
Zabronić nieumiejącym jeździć jazdy z dziećmi i uczenia ich i po problemie. Jak nie masz certyfikatu nie możesz uczyć nikogo a własnemu dziecku MUSISZ wynająć specjalistę aby go nie skrzywdzić. Pozdro
-
Cześć OK. Masz rację - mój błąd. Wrażenia są prawdziwe ale nie mają żadnego pierwiastka uniwersalności. Są ściśle subiektywne więc bez wartości dla innych. Przy tym założeniu to jest znakomita sprawa. Ale jak ktoś pyta: Czy ktoś miał np. Volkla SL i jak mu się jeździło albo rada z cyklu: kup sobie Volkla SL bo mnie się dobrze jeździ. No Jurek litości... Pozdro
-
Tylko czy te wrażenie są prawdziwe? Moim zdaniem po prostu to nie są prawdziwe wrażenia bo aby były prawdziwe trzeba je oblec zbyt wieloma ograniczeniami opisowymi czego nikt nie robi.
-
Cześć Jak to bezkijkowcy..??? I oddałeś im tą biedną dziewczynkę? POzdro
-
Dokładnie. 4 sezony po mniej więcej dwa tygodnie w sezonie z Adamem czy nawet z osobą, która porządnie jeździ technicznie i umie przekazać narciarską samodzielność.
