-
Liczba zawartości
17 621 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć To ja sugeruje się porządnie nauczyć jeździć a później szaleć. To jest lepsza kolejność. Pozdrowienia
-
Cześć Ja się nie będę z Tobą licytował - nie masz szans. Natomiast Kasprowy to poważna góra nie ze względu narciarskiego ale ze względu na bardzo szybkie zmiany pogody i to należy podkreślać pisząc do ludzi, którzy tam nigdy nie byli. Mnie Kasprowy kojarzy się sakramenckim wiatrem - nic nie chodzi i wchodzisz piechotą, totalną mgłą lub niskimi chmurami, gdy tracisz orientację na tyle, że nie wiesz czy się poruszasz czy stoisz w miejscu. Ze staniem po 2 i pól trzy godziny czekają na start w jakichś zawodach itd. Więc nie pisz że pierdół i nie wklejaj zdjęć z warunków wspaniałych bo statystycznie tak nie jest a ludzie to potraktują jako dobrą monetę i polezą. Na nartach każda góra jest łatwa jak warunki są dobre, każda. Pozdro
-
Cześć Jakoś tego nie zauważyłem. Pamiętaj, że suche kikuty, które wystają z młodego lasu to w czasach gdy tam byłem był piękny regiel. Mieli warunki do poszerzeń jak drzewa wymarły. Ratraki były i w latach gdy tam jeździłem więc nie konfabuluj. Naśnieżanie pracuje tak, że nie mogliśmy podjechać górną częścią wyciągu na Szrenicę bo... był zamknięty dla narciarzy - TYLKO DLA PIESZYCH - taka była tabliczka, bardzo surowo respektowana. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem ale widać wszystko przede mną jeszcze. To o czym piszesz to podstawy funkcjonowania jakiegokolwiek ośrodka od lat 90 właśnie. Szklarska Poręba to piękne miasteczko, otoczone przez piękne góry. Nie wiem czy wiecie na przykład, że w Szklarskiej jest pięć dworców kolejowych? 🙂 Natomiast organizacyjnie i zarządowo to jest upadek brachu. Nasłuchaliśmy się od przyjaciół, którzy tam od lat mieszkają więc raczej - jak to się mówi - wiedzą lepiej. Pozdro
-
Cześć Jak będę kiedyś w okolicy, chętnie. Poziom też z pewnością ocenię bo ma inny punkt odniesienia z pewnością. Widziałem parę górek na których było też wielu instruktorów i szkółek a poziom był niski - choćby dzisiaj rano - więc to nic nie znaczy. Pozdro
-
Cześć Dzięki Kaem za dobrą radę. Godzina podana idealnie co do minuty - szacun za wyczucie i znajomość tematu. Warunki na trasach wprost znakomite. Ludzi dużo ale nie przeszkadzali zbytnio, choć ogólny poziom narciarski tragiczny - oprócz mojej żony, nie widziałem ani jednej porządnie jeżdżącej osoby przez cały dzień. Zjazd tuż przed wieczorem. Nawet nie narzucając się, niby przypadkiem sprowadziłem na dół jakiegoś biedaka, który choć ledwo jeździł, jeździł oczywiście do końca i nawet poszedł z nartami na Szrenicę - wielokrotnie omawiane rozsądek i wyczucie. W Szklarskiej byłem ostatni raz jakieś 32-33 lata temu i poza powstaniem 6 osobowej kanapy nic się tam nie zmieniło. Muszę przyznać, że nawet ja, raczej nie zwracający uwagi na detale, takiego organizacyjnego narciarskiego zadupia, dawno nie widziałem. Pozdro
-
Chyba pierwszy i jedyny raz tam byłeś?
-
Cześć Amelka dzisiaj wróciła z kursu i nic o tym nie mówiła. Rzeczy jak normalni narciarze wieźli w tzw. gumach. 🙂 Pozdro
-
Narty dla dziecka 9 lat - wciąż miękkie czy już twardsze ?
Mitek odpowiedział mario33 → na temat → Dobór NART
Cześć jakbym zobaczył film z jazdy to Ci powiem na 100% a tak to trochę wróżenie z fusów. Przy dobry szkoleniu będzie OK, moim zdaniem, ale piszę to na zasadzie, że ja dobieram i wiem co robić.... Rozumiesz dylemat sieciowego doradzania... Pozdrowienia -
Nie Stary, to jest po prostu żałosne.
-
Cześć Altacet, solidna kąpiel stopy w Altacecie. Chyba najlepszy środek na opuchliznę. Próbuj... Pozdro serdeczne
-
Cześć Jak czytam tak rozwijające się tematy to szczerze mówiąc... "nie chce mi się z wami gadać". Pozdro
-
Cześć A czego oczekujesz bo ja na przykład nie wiem co można sensownego napisać. Na wieczornych jazdach gorzej widać, śnieg szybko siada, dużo bolidów... itd. Szaleństwo... dobre. Trzeba być na otwarcie i po godzince na browar. Pozdro
-
Cześć Damian a wiesz co jest najlepsze... goście, którzy formują buty 90 albo 100 z kapciem pełnym gąbki. Widziałem takie obrazki parę razy u znajomego, który pasuje buty. Wiesz co On musiał robić aby zachować powagę jak odczucia sprzedawał mu gość, który nie potrafił ustać na tych pochylniach do mierzenia bo cały czas miał proste nogi... 🙂 POzdro miłej jazdy
-
Szczerze podziwiam!
-
Podręczny zestaw do smarowania nart
Mitek odpowiedział Marcos73 → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Cześć Jeżeli ślizg bieleje to nie jest suchy ale już jego wierzchnia warstwa się utlenia i trzeba ją zeszlifować. Smary w płynie - jeżeli nie są to jakieś specjalistyczne patenty pomagają na chwilę a dłuższej perspektywie niszczą ślizg szybciej. To wiem... Pozdro- 66 odpowiedzi
-
- smarowanie
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podręczny zestaw do smarowania nart
Mitek odpowiedział Marcos73 → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
Cześć Podstawowy zestaw: parafina techniczna lub medyczna w kostce, szmatka bawełniana, szczotka o ostrym włosiu, może być sztuczna np. taka do paznokci byle spora. Jak chcesz rozwijać to małe żelazko np. takie turystyczne ze składaną rączką. Chyba, że chcesz smarować np. pod zawody... no to wtedy szykuj kasę. Pozdro- 66 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- smarowanie
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To znaczy przepraszam, kto tak ustalił???
-
Cześć Sam jesteś sobie winien. Masz fajne narty to po co kupujesz jeszcze gorsze z założenia? Pozdro
-
Cześc Elan tym się chwali - i słusznie bo byli pierwszą firmą, która poważnie zajęła się nartą taliowaną. Był to wynik współpracy ze Stenmarkiem i jego sugestii co do możliwości rozwoju nart sportowych. Natomiast pierwszą nartą taliowaną w sprzedaży był Kneissl Ergo. Kneissl był zawsze firmą, która nie bała się nowości i śmiałych projektów np. wymyślili i zrobili nawet prototypy nart ze zintegrowanymi wiązaniami i butami. Był to projekt o tyle nowatorski co i szalony ale w swoim szaleństwie niesamowity. Buty pasowały tylko do tych nart a wiązania były zabudowane czymś w rodzaju "płetwy", która zaczynała się od dziobu i wznosiła w kierunku środka narty gdzie był otwór na buty a za nim opadała by przejść w piętkę. Oczywiście buty po wpięciu idealnie pasowały do tego rozwiązania tworząc taką monolityczna ale elegancką i opływową konstrukcję. Wiązanie było oczywiście bezpiecznikowe. Jakoś się nie przyjęło... 🙂 Pozdro
-
Cześć Narty mieli normalne, to większość ludzi ma za krótkie. Ciekawe, ze kiedyś była walka o długość narty, szukało się nart długich, dłuższych, pewniejszych. Pierwszym momentem gdy ktoś zwrócił uwagę na długość nart była era (to właściwie była chwila) nart typu Compact. Mam takie narty jeszcze gdzieś w garażu. Narta dla dorosłego miała 160cm i była porównywalna raczej z nartą do baletu w sensie wymiarów niż do jazdy skrętem. Narty były dość szerokie - w ówczesnym rozumieniu tego pojęcia w odniesieniu do narciarstwa - minimalnie taliowana - jak wszystkie narty, dość kiepska konstrukcyjnie i nadawała się jedynie do ślizgania. Obecnie narósł jakiś przedziwny mit przerażenia przed długą nartą do czego przyczynili się praktycznie wszyscy ale głównie odpowiedzialne są za to tzw. autorytety epoki wczesnego carvingu. Pozdrowienia
-
Cześć Planowanie długiego sezonu w Polsce jest nieopłacalne. Około 20% Polaków deklaruje, ze umie jeździć na nartach lub desce czyli ponad 7 mln ludzi. Ta deklaracja nie ma oczywiście żadnego pokrycia w realnych umiejętnościach i - co za tym idzie - w zainteresowaniu tym sportem. To zainteresowanie jest powierzchowne i chwilowe. Po okresie feryjnym ilość wyjazdów spada bardzo znacznie a wraz z nadejściem wiosennej pogody poza terenami górskimi, zainteresowanie traci 95% z tych deklarowanych 20%. Nie ma więc sensu utrzymywanie stoków dla garstki pasjonatów, zwłaszcza w większych centrach, gdzie koszty są bardzo duże a klienta nie ma. Dlatego u schyłku sezonu - gdy tak naprawdę jazda jest najlepsza, dzień dłuższy, pogoda fajna a śnieg miodowy - pozostają tylko małe dobrze zarządzane górki, które brak klientów zainteresowanych jazdą jako taką, nadrabiają imprezami, zawodami i innymi atrakcjami. Taka smutna prawda. Pozdrowienia
-
Dlaczego każde forum narciarskie zjechało na psy!?
Mitek odpowiedział Jasiek. → na temat → SkiForum.pl
Cześć Żeby to zrealizować musiałbyś paru użytkowników odstrzelić. Wielokrotnie apelowałem na forach o szacunek dla tematów poradniczych i sam starałem się zawsze - gdy ktoś sensownie radzi po prostu milczeć aby nie wprowadzać bałaganu. Niestety mam wrażenie, że byłem jedyny a są osoby, które wprost specjalizują się w niszczeniu tematów poradniczych czyli naprawdę ważnych i poważnych nie mają absolutnie nic do powiedzenia poza chęcią pochwalenia się że: - maja takie to a takie narty i na nich im się najlepiej jeździ - oni jeżdżą tak i tak i to należy realizować bo są zajebiści (najczęściej tylko w oczach własnych i dziewczyny, która na nartach stoi dwa dni) - nic nie jest czarno białe a fora są demokratyczne i każdy może zabrać głos - albo - i to jest najlepsze: "Choć nie jestem specjalistą i słabo jeżdżę ale się wypowiem choć są tu lepsi i pewnie się wypowiedzą ale moim zdaniem..." Pozdrowienia -
Cześć To zupełnie inny problem. Brak widoczności - brak punktów odniesienia - powoduje upośledzenie naszych zmysłów, w tym zmysłu równowagi i tu po prostu tracisz mechanizm, który umożliwia Ci wyczucie linii spadku stoku. Więcej miałem przypadki gdy nie wiedziałem czy jadę czy stoję albo w którą stronę się poruszam. Ale i w takich trzeba sobie umieć poradzić delikatne ruchy nart na boki umożliwiają wyczucie faktu ruchu i jego kierunku. Na szczęście to przypadki występujące na małych prędkościach gdy brak pędu powietrza uniemożliwia orientację w przestrzeni. Ćwiczenia w jeździe na ślepo są skądinąd znakomite w kwestii kształtowania automatyzmu i miękkości jazdy, wyczucie linii spadku stoku i jej zmienności. Robi się takie rzeczy oczywiście na stokach czy fragmentach znanych i bezpiecznych np. jazda z zamkniętymi oczami pod dyktando partnera. Gdy ktoś ma jakieś kłopoty ze zrozumieniem czy automatycznym wyczuciem linii spadku stoku to w 95% przypadków nie jeździ albo słabo jeździ śmigiem, który realizowany jest praktycznie zawsze w linii spadku stoku i za nią podąża. Pozdrowienia
