Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 211
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    276

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć A co stoi na przeszkodzie? Wystarczy wejść i zjechać jak spadnie śnieg. Na Nosalu jeździłem wiele razy ale tylko jeden jedyny raz udało mi się zjechać z samej góry po wjechaniu krzesłem - jeden raz. 🙂 Wjazdy orczykiem się nie liczą bo ucinały trawers, który był/jest kwintesencją tego stoku. Ale większość jazdy na Nosalu to było po prostu chodzone, w deszczu, w śniegu... Pozdro
  2. Mitek

    Nasze rekordy prędkości

    Sugeruje pogadać z kimś kto jeździł lub jeździ szybkościowo na nartach a nie robić sobie obciach w sieci dziadek.
  3. Cześć Moim zdaniem zajebiście. Pozdro
  4. Cześć Wcześniej oczyścić wyrównać i przyciąć brzegi. Jak się nosi narty czy nawet zestawia dobrze jest używać skigum czy rzepów z przekładką bo taki poniszczony ślizg słabo wygląda i może robić więcej złego niż podłużna rysa. Pozdro
  5. Mitek

    Czarna Góra

    Ta bezładna miotanina to ten skill?
  6. Cześć no dobra ale czego nie miałem bo (wbrew pozorom) odpowiedź na to pytanie jest w temacie miękkiego śniegu... Pozdro
  7. Cześć Mam wrażenie, że tutaj popełniasz pewien błąd w założeniach. Na miękkim śniegu w którym narty zapadają się trzeba jechać delikatnie dozując siły, które na narty wywierasz. Pamiętaj, że każdej akcji towarzyszy reakcja i gdy pancernie odciążasz to skutkiem jest również solidniejsze dociążenie nart a tu chodzi o to aby narty nie zapadały się, nie orały podłoża tylko jechały po powierzchni. Prędkość nie jest tu problemem bo śnieg Cię skutecznie wyhamowuje. No i wtedy też każda rotacja - a odciążasz po to żeby rotować - powoduje opieranie się nart o zwały śniegu o z kolei zmusza do siłowej jazdy wyrywania nart ze śniegu itd. Tak więc na takim śniegu raczej delikatnie i z dziobami skierowanymi w dół, unikamy przesuwania bocznego nart, a prędkość wykorzystujemy do rozbijania luźnego śniegu. klucz to miękkość kolan oraz wykorzystywanie sił, które stwarza nierówny teren a więc czytanie stoku i odciążanie bierne. Pozdrowienia z Nowym Rokiem PS. Czego nie miałem? 🙂
  8. Cześć Czy ja w którymś momencie napisałem cokolwiek o technice ciętej jako warunku czegokolwiek??? Myślę, że masz rację ale niestety w praktyce Twoja słuszna koncepcja w większości wypadków nie jest realizowana. Mit skrętu ciętego jako jedynego słusznego uczynił w narciarstwie istne spustoszenie w sensie świadomości jazdy. Pozdro
  9. Cześć To jest ściśle powiązane. Brak techniki = brak kontroli. Pozdrowienia
  10. Mitek

    Zamiast nart, na poligon.

    Cześć Dokładnie. Był zresztą osobą najbardziej poszkodowaną ze wszystkich uczestników. To było na Szrenicy, 1994 rok. Pozdro
  11. Mitek

    Zamiast nart, na poligon.

    Cześć Wiesz... Praktycznie identyczny wypadek był w Polsce. Pozdro
  12. Mitek

    Zamiast nart, na poligon.

    Cześć Nie, no ja myślałem przeprowadzce na stałe... Na tydzień czy dwa to mogę jechać gdziekolwiek. Pozdro Pozdro
  13. Cześć Wiesz... gdyby każdy z nas uprawiał narciarstwo na wydzielonym stoku i/lub np. tylko jako skitouring czy freeride a nie w sąsiedztwie innych narciarzy określenie: "Niech każdy robi to co lubi" - byłoby w zupełności uprawnione. Tak nie jest niestety. Pozdrowienia
  14. Cześć Jak ogólnie wiadomo amatorska technika narciarska składa się z trzech grup ewolucji: kątowych, równoległych ślizgowych, równoległych ciętych oraz technik przejściowych łączących w sobie ewolucje z różnych grup - tak zresztą, wygląda jazda praktyczna, w znakomitej większości wypadków. Każdy kto deprecjonuje ewolucje którejś z grup lub głosi teorię, że tylko jakaś jedna grupa technik jest dobra/najlepsza wykazuje niewiedzę, jest anachroniczny a zazwyczaj po prostu nie umie jeździć na nartach i teoryjkami chce to pokryć. Pozdro
  15. Cześć Bootfitting przy miękkich butach jest zbędny, po prostu bez sensu. Taki but - dobrze dobrany rozmiarowo oczywiście i przy poprawnej jeździe - innych sytuacji nie rozpatrujemy - dostosowuje się do nogi w moment. Pozdro
  16. Mitek

    Zamiast nart, na poligon.

    Cześć Porządny gość. Mojej żonie by się chyba podobało ale dla mnie zbyt jednostronne pogodowo miejsce. Wolałbym Słowenię lub Portugalię. Pozdrowienia
  17. Cześć Zapewniam Cię, że jak nie będzie przez dwa trzy dni ciągłego opadu ciepłego deszczu, to stok w dobrej formie dotrzyma do następnych opadów albo mrozów. Znam ten stok. Pozdro
  18. Cześć Bałtów cały chodzi warunki bardzo dobre. Ludzi - jak na ten sezon - nawet dość sporo. Pozdro
  19. Mitek

    Zamiast nart, na poligon.

    Cześć Pozwoliłem sobie podkreślić jedno zdanie z Twojego postu, które od wielu lat powtarzam w kwestiach narciarskich gdzie to już jest szkodliwe, ale w kwestiach wojska, policji, broni, strzelania... komentarz zbędny. Pozdrowienia
  20. Mitek

    Pomóżcie z nartami

    Cześć Zdarza się. Ja swego czasu zabrałem narty syna i z pasją waliłem w wiązanie dziwiąc się, że mój but nie chce wejść. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że Kacper ma od sezonu nowe buty o skorupie numer mniejszej a wiązania zostały przekręcone na płycie. Na stoku jak wiesz zrobienie tego jest bardzo rzadko możliwe... Ale piwo było OK. W Twoim wypadku pozytyw jest zdecydowany bo jeżeli nic sobie nie zrobiłeś to znaczy, że sprawność jest. POzdro
  21. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Cześć Taka jest różnica między teoretykami a praktykami. Wiedza, o której piszesz jest po prostu do jazdy jako takiej zbędna i zaprzątanie sobie głowy takimi rzeczami może wyprowadzić tylko na manowce chyba, że celem nie jest jazda na nartach tylko jej obudowa teoretyczna - wtedy OK. Mój syn czy córka pomimo, że byli szkoleni (Amelka jest w trakcie PI) na podobne teoretyczne dywagacje reagują tzw. pustym śmiechem. W jeździe natomiast potrafią zrobić wszystko - w sensie świadomości tego jak zmodyfikować konkretny ruch czy pozycję i w jakiej chwili to zrobić aby było lepiej czy też inaczej. Teoretyzowanie jest wrogiem nauki jazdy na stoku bo zmienia nacisk kursanta ze skuteczności ruchu na jego teoretyczną zgodność z modelem. Swego czasu uległem na nartach poważnej kontuzji kolana. Jednym z uszkodzeń było zerwanie jednego z więzadeł krzyżowych. Uraz był zaleczony i powróciłem dość szybko do praktycznie pełnej sprawności. Zaproponowano mi rekonstrukcje. Zadałem więc pytanie czy jest 100% gwarancja, że po rekonstrukcji będę równie sprawny jak przed. Anatomicznie będziesz w 100% poprawny ale czy będziesz tak sprawny nie wiadomo. No i już prawie 30 lat funkcjonuję bez więzadła. Jeżeli coś działa to poprawianie tego zgodnie z teoretycznym wzorcem jest bez sensu. Pozdrowienia
  22. Mitek

    Pomóżcie z nartami

    Cześć Nigdy nie zaczynam od standardów chyba, że za standard uważasz badanie kursanta - wtedy tak. Z oczywistych względów mowa być może tylko o nauczaniu 1x1 do max 1x3. W grupach musisz iść na kompromisy oraz najczęściej poświęcić szkolenia dla innych celów - bezpieczeństwo, radość z jazdy kursantów. Nie wiem ile czasu spędziłeś na stoku ucząc ale uczenie schematyczne nie sprawdza się prawie nigdy. Zawsze jest to ścisła interakcja z analizą, wyciąganiem wniosków i dostosowywaniem działań do ucznia. Inaczej można sobie darować. Pozdro
  23. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Czy Ty próbujesz coś tłumaczyć Michałowi???
×
×
  • Dodaj nową pozycję...