-
Liczba zawartości
18 211 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
276
Zawartość dodana przez Mitek
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć A co stoi na przeszkodzie? Wystarczy wejść i zjechać jak spadnie śnieg. Na Nosalu jeździłem wiele razy ale tylko jeden jedyny raz udało mi się zjechać z samej góry po wjechaniu krzesłem - jeden raz. 🙂 Wjazdy orczykiem się nie liczą bo ucinały trawers, który był/jest kwintesencją tego stoku. Ale większość jazdy na Nosalu to było po prostu chodzone, w deszczu, w śniegu... Pozdro -
Sugeruje pogadać z kimś kto jeździł lub jeździ szybkościowo na nartach a nie robić sobie obciach w sieci dziadek.
-
Cześć Moim zdaniem zajebiście. Pozdro
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Amen. -
Cześć Wcześniej oczyścić wyrównać i przyciąć brzegi. Jak się nosi narty czy nawet zestawia dobrze jest używać skigum czy rzepów z przekładką bo taki poniszczony ślizg słabo wygląda i może robić więcej złego niż podłużna rysa. Pozdro
-
Ta bezładna miotanina to ten skill?
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć no dobra ale czego nie miałem bo (wbrew pozorom) odpowiedź na to pytanie jest w temacie miękkiego śniegu... Pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Mam wrażenie, że tutaj popełniasz pewien błąd w założeniach. Na miękkim śniegu w którym narty zapadają się trzeba jechać delikatnie dozując siły, które na narty wywierasz. Pamiętaj, że każdej akcji towarzyszy reakcja i gdy pancernie odciążasz to skutkiem jest również solidniejsze dociążenie nart a tu chodzi o to aby narty nie zapadały się, nie orały podłoża tylko jechały po powierzchni. Prędkość nie jest tu problemem bo śnieg Cię skutecznie wyhamowuje. No i wtedy też każda rotacja - a odciążasz po to żeby rotować - powoduje opieranie się nart o zwały śniegu o z kolei zmusza do siłowej jazdy wyrywania nart ze śniegu itd. Tak więc na takim śniegu raczej delikatnie i z dziobami skierowanymi w dół, unikamy przesuwania bocznego nart, a prędkość wykorzystujemy do rozbijania luźnego śniegu. klucz to miękkość kolan oraz wykorzystywanie sił, które stwarza nierówny teren a więc czytanie stoku i odciążanie bierne. Pozdrowienia z Nowym Rokiem PS. Czego nie miałem? 🙂 -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Czy ja w którymś momencie napisałem cokolwiek o technice ciętej jako warunku czegokolwiek??? Myślę, że masz rację ale niestety w praktyce Twoja słuszna koncepcja w większości wypadków nie jest realizowana. Mit skrętu ciętego jako jedynego słusznego uczynił w narciarstwie istne spustoszenie w sensie świadomości jazdy. Pozdro -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć To jest ściśle powiązane. Brak techniki = brak kontroli. Pozdrowienia -
Cześć Dokładnie. Był zresztą osobą najbardziej poszkodowaną ze wszystkich uczestników. To było na Szrenicy, 1994 rok. Pozdro
-
Cześć Wiesz... Praktycznie identyczny wypadek był w Polsce. Pozdro
-
Cześć Nie, no ja myślałem przeprowadzce na stałe... Na tydzień czy dwa to mogę jechać gdziekolwiek. Pozdro Pozdro
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Wiesz... gdyby każdy z nas uprawiał narciarstwo na wydzielonym stoku i/lub np. tylko jako skitouring czy freeride a nie w sąsiedztwie innych narciarzy określenie: "Niech każdy robi to co lubi" - byłoby w zupełności uprawnione. Tak nie jest niestety. Pozdrowienia -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Jak ogólnie wiadomo amatorska technika narciarska składa się z trzech grup ewolucji: kątowych, równoległych ślizgowych, równoległych ciętych oraz technik przejściowych łączących w sobie ewolucje z różnych grup - tak zresztą, wygląda jazda praktyczna, w znakomitej większości wypadków. Każdy kto deprecjonuje ewolucje którejś z grup lub głosi teorię, że tylko jakaś jedna grupa technik jest dobra/najlepsza wykazuje niewiedzę, jest anachroniczny a zazwyczaj po prostu nie umie jeździć na nartach i teoryjkami chce to pokryć. Pozdro -
Cześć Bootfitting przy miękkich butach jest zbędny, po prostu bez sensu. Taki but - dobrze dobrany rozmiarowo oczywiście i przy poprawnej jeździe - innych sytuacji nie rozpatrujemy - dostosowuje się do nogi w moment. Pozdro
-
Cześć Porządny gość. Mojej żonie by się chyba podobało ale dla mnie zbyt jednostronne pogodowo miejsce. Wolałbym Słowenię lub Portugalię. Pozdrowienia
-
Cześć Zapewniam Cię, że jak nie będzie przez dwa trzy dni ciągłego opadu ciepłego deszczu, to stok w dobrej formie dotrzyma do następnych opadów albo mrozów. Znam ten stok. Pozdro
-
Cześć Bałtów cały chodzi warunki bardzo dobre. Ludzi - jak na ten sezon - nawet dość sporo. Pozdro
-
Cześć Pozwoliłem sobie podkreślić jedno zdanie z Twojego postu, które od wielu lat powtarzam w kwestiach narciarskich gdzie to już jest szkodliwe, ale w kwestiach wojska, policji, broni, strzelania... komentarz zbędny. Pozdrowienia
-
A gdzie kałachy?
-
Cześć Zdarza się. Ja swego czasu zabrałem narty syna i z pasją waliłem w wiązanie dziwiąc się, że mój but nie chce wejść. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że Kacper ma od sezonu nowe buty o skorupie numer mniejszej a wiązania zostały przekręcone na płycie. Na stoku jak wiesz zrobienie tego jest bardzo rzadko możliwe... Ale piwo było OK. W Twoim wypadku pozytyw jest zdecydowany bo jeżeli nic sobie nie zrobiłeś to znaczy, że sprawność jest. POzdro
-
Cześć Taka jest różnica między teoretykami a praktykami. Wiedza, o której piszesz jest po prostu do jazdy jako takiej zbędna i zaprzątanie sobie głowy takimi rzeczami może wyprowadzić tylko na manowce chyba, że celem nie jest jazda na nartach tylko jej obudowa teoretyczna - wtedy OK. Mój syn czy córka pomimo, że byli szkoleni (Amelka jest w trakcie PI) na podobne teoretyczne dywagacje reagują tzw. pustym śmiechem. W jeździe natomiast potrafią zrobić wszystko - w sensie świadomości tego jak zmodyfikować konkretny ruch czy pozycję i w jakiej chwili to zrobić aby było lepiej czy też inaczej. Teoretyzowanie jest wrogiem nauki jazdy na stoku bo zmienia nacisk kursanta ze skuteczności ruchu na jego teoretyczną zgodność z modelem. Swego czasu uległem na nartach poważnej kontuzji kolana. Jednym z uszkodzeń było zerwanie jednego z więzadeł krzyżowych. Uraz był zaleczony i powróciłem dość szybko do praktycznie pełnej sprawności. Zaproponowano mi rekonstrukcje. Zadałem więc pytanie czy jest 100% gwarancja, że po rekonstrukcji będę równie sprawny jak przed. Anatomicznie będziesz w 100% poprawny ale czy będziesz tak sprawny nie wiadomo. No i już prawie 30 lat funkcjonuję bez więzadła. Jeżeli coś działa to poprawianie tego zgodnie z teoretycznym wzorcem jest bez sensu. Pozdrowienia
-
Cześć Nigdy nie zaczynam od standardów chyba, że za standard uważasz badanie kursanta - wtedy tak. Z oczywistych względów mowa być może tylko o nauczaniu 1x1 do max 1x3. W grupach musisz iść na kompromisy oraz najczęściej poświęcić szkolenia dla innych celów - bezpieczeństwo, radość z jazdy kursantów. Nie wiem ile czasu spędziłeś na stoku ucząc ale uczenie schematyczne nie sprawdza się prawie nigdy. Zawsze jest to ścisła interakcja z analizą, wyciąganiem wniosków i dostosowywaniem działań do ucznia. Inaczej można sobie darować. Pozdro
-
Czy Ty próbujesz coś tłumaczyć Michałowi???
