Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 211
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    276

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Destynacja: https://www.facebook.com/Slownikpolskopolski/posts/1881754861871199/ Pozdro
  2. Cześć I bardzo dobrze, że koleżanka się nie słucha bo rada jest z gruntu głupia - szykujesz ją do SG? Kto wymyślił Wam ten sposób jazdy. Gdzie jest odciążenie i dociążenie? Gdzie jest jazda zróżnicowana.. Takie ślizganie się na krawędzi na siłę do niczego dobrego nie prowadzi. Zobacz jakie wygibasy robi kolega w żółtej kurtce czyli jak rozumiem kolega Rafał - żeby na tej krawędzi pojechać. Po co? Leosia sobie dobrze radzi i robi coś z sensem. Ładnie odciąża, synchronizuje z rotacją, prowadzi narty po łuku! Super. Utrudnia jej zablokowana pozycja. Tułów do góry, kolana do przodu, linia goleni i tułowia mają być równoległe, łokcie od ciała, ręce swobodniej. Pozdro PS Polecam nigdy nie jeździć w rozpiętej kurtce czy polarze.
  3. Cześć Wybacz, nie zgodzę się. Nauka nie zawodzi nigdy. to zawsze zawodzi czynnik ludzki. Błędna teoria, zła weryfikacja, naciąganie wyników. Przedwczesne ogłaszanie niesprawdzonych odkryć itd. itp. A o zastosowaniu nauki nawet nie piszę... 😉 Pozdro
  4. Cześć Konstrukcje policzkowe to zupełnie inna liga Krzysztofie. Wiesz to tak jak ze wszystkim dobry fachowiec to dobry fachowiec trzeba poszukać. Pozdro
  5. Cześć Warunkiem niezbędnym aby but sportowy o dużej sztywności był komfortowy, jest prawidłowe i automatyczne stanie na nartach. Inaczej użytkowanie takiego buta będzie męką albo będzie musiał być źle dobrany lub dopasowany. Pozdro
  6. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć To przepraszam, nie zrozumiałem. Dla mnie to jest dynamo. 🙂 Pozdro serdeczne
  7. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć Mój rower waży czysty 15,5kg a z osprzętem z jakim jeżdżę około 17 kg. Na ultra około 20kg i zapewniam Cię, że da się jechać i poważne odległości i teren i długie podjazdy. Czasami trzeba pchać no ale wiesz... Co do pojazdów napędzanych czy dopędzanych silnikami na ścieżkach rowerowych i chodnikach to jest to horror. Są dwa główne powody: - Zbyt duże prędkości w stosunku do sprawności, orientacji, umiejętności i możliwości reakcji kierowców. - Obecność pojazdów, które należy raczej nazwać elektrycznymi motorami o dużej wadze i prędkościach zbliżonych raczej do samochodów niż rowerów. Przynajmniej trzy razy tylko dzięki temu, że jakoś tam nauczyłem się jeździć - w sensie technicznym - i jestem dość sprawny uniknąłem poważnych zderzeń lub kontuzji. Za co otrzymywałem np. od powodującego zdarzenie tekst: spierdalaj - bo wiedział, że raczej nie mam szans go dogonić. Permanentne łamanie przepisów to inna sprawa ale tu zwykli rowerzyści dzielnie sekundują innym drogowym piratom. Pozdro
  8. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć My traktujemy rower zupełnie inaczej i w związku z tym prądnica w rachubę nie wchodzi. Jesteśmy raczej zdeklarowanymi wrogami ze względu na wiele nieprzyjemnych i niebezpiecznych zdarzeń z elektrykami w tle. Pamiętam czasy gdy wyjazd rowerem do pracy 17-18 km to była wyprawa. Spać w nocy nie mogłem przygotowania itd. Teraz po dobrych paru latach jazdy jest to tzw. moment a tyłek czy cokolwiek nie boli - chyba, że po ultra. A jak coś zaczyna boleć to wtedy kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście km na rowerze i jestem jak nowy. Powiem Ci, że dzięki rowerowi (nie tylko ale ma on zasadnicze znaczenie) czuje się jakbym zyskał drugie życie. Polecam i pozdrawiam
  9. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć Tak bywa, też mam takie miejsca na trasie, którą jeżdżę do pracy, że zawsze wieje w twarz chociaż wiatru nie ma. To taki mechanizm jak na jeziorach rynnowych, tylko, że na jeziorze zawsze możesz się trochę schować przy brzegu a na ścieżce czy drodze musisz jechać tak jak droga idzie i koniec - bieg w dół kadencja w górę ale zawsze te 2-3 km/h jest mniej - nie ma rady. Pozdrowienia
  10. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć Nie no to idę po rower do śmietnika bo tu już całkiem normalne wartości są. Ale ta druga część to chyba jest solidnie pod górkę? Pozdrowienia
  11. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Przejedziesz bez problemu i nie ma to nic wspólnego z zębatkami tylko z Tobą, czy też jakimiś Twoimi ... Nie wiem jak to nazwać. Dasz radę - ale - wierz mi inni też dają, bez zębatek. 😉 Pozdro PS 45 min. na 10000 to jak na amatora w średnim wieku znakomity czas. Nigdy w życiu się do niego nie zbliżę ale rower i bieg to zupełnie inny rodzaj wysiłku, przecież wiesz...
  12. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Czasami Piotrze to mnie łamiesz. Sprawdzisz się na 450km? Zapraszam na wiosnę. Będziesz lepszy o 20m% stawiam ... piękny puchar albo co chcesz byle do 1000.pln. POzdro
  13. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć Nie ośmieszaj się Piotrek takimi tekstami, OK? Uważasz, że ktoś z kolegów ściemnia, a dlaczego nie Ty, no weź się ogarnij chłopie. Pozdro
  14. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć No to spotkajmy się, będzie fajnie. Pozdro
  15. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć A jeździsz na rowerze, a jeżeli tak to jakim wiesz w sensie szosa, MTB, czy inny? Pozdro
  16. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć Źródło jest zawsze w kolarzu - tak jak piszesz, i mam podobne zdanie co do markowych wyników. A dlaczego mu to nie pasuje... nie wiem. Pozdrowienia
  17. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć To koniecznie dajcie znać! Pozdro
  18. Mitek

    Sezon 2022/2023

    Cześć No to przy tych założeniach my raczej wysiadamy. Z Jaworzyny na dól jedzie się powiedzmy 5-6 minut. Podjazd + zdjęcie nart dojście do gondoli itd. (no bo oczywistym jest, że w takim Czellendżu nie stoisz w kolejce) to jest powiedzmy 15 minut. do tego czas na piwo czyli 10 minut - zakłam, że 5 minut piwo. No to jakieś dwie i pól godziny i mnie zwożą. Rybelek pewnie wytrzyma 6 ja z 8 ale to maks. Pozdro
  19. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć Potwierdzam, z tym przyzwyczajeniem. Ja mam napęd 3x9 ale, że na wiosnę na Sudovii coś mi się zepsuło/rozregulowało i po zrzuceniu na mniejszą tarczę z przodu musiałem przerzucać łańcuch nogą to po prostu nie zrzucałem i teraz już chyba z 7 czy 8 miesięcy jeżdżę tylko na dużej tarczy i stwierdziłem, że na Warszawę i warszawski teren wystarcza mi napęd 1x5 i wszystko idzie. To takie przygotowania żeby w końcu kupić sobie rower z napędem 1x coś tam. 🙂 Zresztą po tym ja Ewka kupiła nowy rower gdzie ma 1x11 Srama na 29 calowych kołach a przesiadła się z 3x9 na 26 to i prędkość max jej wzrosła ale przede wszystkim dynamika jazdy jest nieporównanie większa. POzdro
  20. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć 34km/h ????!!! Kosmos. Najwyższa średnia jaką kiedykolwiek zanotowałem z odcinka to było 28 czy 28,5 km/h. 34 to jest wynika jak na szosie. Jestem zamurowany, właśnie znoszę rower do śmietnika i ideą się nawalić. Pozdro
  21. Mitek

    MTB wątek krajobrazowy

    Cześć Jako, że jeżdżę na urządzonku zawsze to mam stały podgląd na prędkość, średnią prędkość itd. i powiem Ci, że jak to o czym pisałeś - stała jazda z określoną prędkością i wcale nie musi być szybko w stosunku do zamierzonej średniej. Jak jeździmy z Ewką do roboty dłuższą trasą to pierwsze - 15-16 km jest praktycznie bez żadnych utrudnień (jedne światła) i tu - niezależenie od tego czy jedziemy 30km/h czy 26-27km/h średnia zawsze jest podobna czyli około 25km/h ale jak tylko przejeżdżamy na Wilanów gdzie są światła i zatłoczony ścieżki to pomimo, że na prostych jest cały czas koło 30km/h średnia zaczyna spadać przy każdym dohamowaniu do świateł. Pomimo, że mam ustawioną Autopauzę na 2,5km/h - czyli nie liczy mi czasu stania to i tak samo hamowanie i ruszenie tak wpływa na średnią, że jest nie do nadrobienia. A już e terenie to jest zupełnie inna bajka. Ja mam parę takich pętelek gdzie jest powiedzmy - 10-12 km w terenie (bo jeżdżę jak mi się skręci, byle azymut się mnie więcej zgadzał) a reszta to ścieżka rowerowa czy też asfalt wzdłuż S-ki. Na odcinkach terenowych średnia prędkość powyżej 20km/h to jest praktycznie (dla mnie) jazda praktycznie na limesie. Niestety ze względu na dłonie nie mogę jechać optymalnie czyli grzać na odcinkach przelotowych bo tam muszę odzyskiwać czucie aby móc przejechać trudniejsze fragmenty. Co więcej, powiem Ci, że dla mnie problemem są zawsze trudne zjazdy a nie podjazdy. Na podjeździe i tak jedziesz tak wolno, że czasami lepiej zejść i wepchnąć niż się mordować. A na zjeździe po prostu strach. Nie ma takiej techniki aby czuć się swobodnie. No i oczywiście nie mam różnych atrybutów sprzętowych niezbędnych do tego aby w ogóle na rowerze zjeżdżać, ale .... ostatnio kupiłem spodenki i wyglądają podobnie jak tych gości co zjeżdżają po wertepach na rowerach więc kierunek jest dobry. 🙂 Pozdrowienia serdeczne PS Wczoraj nieprzyjemnie i zimno - pierwszy raz jechałem w kurteczce. Trasa krótka, Rybelek już odpalił zimowe butki - średnia rano raczej z wiatrem - 21,7, powrót pod wiatr - 22,8. Dzisiaj przyjemna jazda, dużo po świeżym śnieżku ale ślisko nie było, tylko tak fajnie chrzęścił, wiatru to chyba nie było a jeżeli był to lekki w plecy - średnia 23,0. Czyli jak widać więcej chyba zalezy od for my dnia czy też pogody...??
  22. Mitek

    Sezon 2022/2023

    Cześć Krzychu ale w regulaminie jest, że jak kupisz ten skipass to MUSISZ po każdym zjeździe walnąć browar lub kieliszeczek nalewki. Temu, który dotrwa kasa zwraca pieniądze. Moja żona już powiedziała, że w to wchodzimy. Pozdro
  23. Cześć Ale z tego co się orientuję to 35 to jest po prostu fragment damskiej trasy zjazdowej - ten słynny padak między skałami - to czemu skitoury? Tam jest normalny ruch narciarski. Pozdro
  24. Mitek

    Kurs demonstratora Polska

    Cześć I tu powyżej jest opisany fragment zajebistej roboty !!! Pozdrowienia
  25. Mitek

    Kurs demonstratora Polska

    Cześć Programowo realnie KK nie różni się zbytnio od PI technicznego ale jednak trochę. Założeniem PI jest, że kursant umie jeździć i szlifuje jazdę instruktorską. Na KK to jest jednak raczej nauka ewolucji jako takich i element szkolenia innych, prezentacji jest ograniczony. Kurs - czy to KK czy PI (jedna część) kosztowały w zeszłym roku 800.00 pln za kurs czyli tydzień zajęć. Do tego mieszkanie, jedzenie, karnet tak, że wcale tak tanio nie wychodzi dla ludzi "z ulicy". Myślę jednak, że jest to dość dobra forma zapoznania się z tym jak poprawna jazda powinna wyglądać i sporo z takiego kursu można dla siebie wynieść w sensie szkoleniowym. Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...