Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 205
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    276

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Nie korzystajcie ze złych wzorów Nikon. Porządne narciarstwo w sieci to rzadkość. Popatrz jak jeździ Bode: swoboda, pozycja adekwatna do zakładanego promienia skrętu, żadnego wymuszonego obniżenia pozycji, żadnego wpadania w skręt jak u Pani, płynność i oszczędność ruchów. To jest właściwy wzór. A co do nogi wysuniętej o 5 cm czy o 7 cm - jeżeli nie ma blokady, niech sobie będzie. Ja nie lubię - to kwestia estetyki sylwetki. Zresztą jak jedziesz szybko to możesz sobie chować albo wysuwać... - nie ma na to czasu po prostu. Takie doświadczenie można robić w skrętach o dużym promieniu jechanych na małej szybkości. W normalnej jeździe raczej nie zdążysz z kontrolą w sensie co i jak - po prostu cofniesz wewnętrzna. A to o czym pisał Chertan - podciągnięcie zewnętrznej przy wykończeniu to element skracający przekrawędziowanie i zapobiegający pedałowaniu - dobre i warto, tylko kto nadąży w normalnej jeździe. Myślę, że podstawa to nabranie kontroli nad wysunięciem wewnętrznej a w jaki sposób... Pozdro Pozdro
  2. https://www.janpielaserwis.pl/ Przygotuje sprzęt idealnie, również do sportu. Pozdro
  3. Cześć Zdjęcie wkleiłem głównie po to aby zasugerować sposób fotografowania czy ściągania klatek. To zdecydowanie najkorzystniejsze ujęcie jeżeli chodzi o fazę skrętu czyli końcówka - największe kąty, sylwetka frontalna i fajnie to widać, nikt Ci jakiegoś wysuwania ani odchylenia nie zarzuci - bo nie widać. Wiesz o co chodzi. Znaczy na przedstawionym zdjęciu też bym dwa niuanse znalazł ale nie jest najgorzej. Poza tym - wolno się pochwalić - to jeden z niewielu całkowicie mój narciarski twór, w sensie szkoleniowym, powracający do nart po okresie wzmożonej nauki na studiach. Natomiast co do jazdy na GS. Andrzej zwrócił na to słuszną uwagę - jedziesz bardzo płytkim skrętem - ale ja uważam, że było to zamierzone ze względu na stok i warunki (ludzie, nie za szeroko itd.)... natomiast. Jazda na długiej narcie wymaga prędkości, wtedy wszystko się szybciej dzieje i nie ma tego odczucia czekania w skręcie aż się podkręci. To jest oczywiście związane z faktem nie do końca pełnej elastyczności naszych ciał oraz umiejętności włożenia tego i owego aby skręt zacieśnić. Czyli objeżdżenie, objeżdżenie i tak w kółko. A jak to pierwszy czy drugi dzień. Sam wiesz. Do dobrego śmigu powrócisz w ciągu paru zjazdów, z krótkim skrętem też pójdzie szybciej ale do długiego trzeba się dłużej przyzwyczajać bo musisz odbudować poczucie bezpieczeństwa na prędkości. Serdecznie pozdrawiam
  4. Cześć Nie przejmuj się. Analizowanie pierwszych jazd w sezonie ma taki sens jak analizowanie pierwszych dwóch trzech skrętów z sekwencji czyli.... żaden. Rozjeździj się, poczuj zabawę, poczuj się na nartach dobrze i wtedy nagrywaj. Na razie po prostu odpuść. Trzymaj się serdecznie PS a zdjęcia każ sobie robić raczej tak:
  5. Cześć Juniorskie GS minimum do wzrostu. A karate u kogo, w jakim klubie, w PZKT? Moje dzieci trenowały wiele lat dlatego się zainteresowałem? Pozdro
  6. Ludzie kochani, przecież ze Zgody na Ski jest pewnie troszkę ponad kilometr - 15 minut spaceru. Żartujecie czy o zdrowie pytacie? Pozdro
  7. Cześć Teraz namierzyłem filmik. Wbicie kija lekko przedłużone - zwłaszcza lewego - co powoduje rotację. Zbyt nerwowa zmiana krawędzi. W dłuższym skręcie jesteś spięty i jedziesz w lekkim odchyleniu, kolana jakby słabo pracowały i nie brały udziału w krawędziowaniu. Czy Ty przypadkiem nie byłeś w trakcie tego filmiku słabo rozjeżdżony albo pierwszy czy drugi dzień w sezonie? Pozdro
  8. Cześć Popatrz na drugie zdjęcie. Moim zdaniem ręce są zbyt nisko a wyglądają tak jakby kije ważyły po parę kilogramów - są napięte strasznie. Pozdro
  9. Cześć Trasa 80 z góry na dół na raz na dłuższej narcie - moim zdaniem cymes! Chyba ponad 7 km jazdy non stop. Pozdro
  10. Cześć Przestać jeździć z torbami. 😉 Nie robić zdjęć od tyłu. Pozdro
  11. Cześć Ekstra wiadomości, wielkie sukcesy, wielkie gratulacje. Wiele razy jeździłem z deskarzami i zawsze były to świetne wyjazdy i świetna jazda a przede wszystkim ludzie bez napinki. Pozdrowienia
  12. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Ciąg dalszy w Zwardoniu przy browarach.
  13. Cześć Pisałem post ale przerwałem ale widzę, że napisałeś mnie więcej to co ja. Tadeo Skowroński - skuteczność w różnych warunkach, śmigi na poziomie!!! Filip bardziej dbały o szczegóły i detale ewolucji, powiedziałbym, że typowy stylista. Adam raczej praktyk skoncentrowany na skuteczności i bezpieczeństwie. Bartek - tak jak piszesz ściśle zaawansowana jazda cięta. Marek Ogorzałek - ekonomia ruchu, wyważenie, odpowiednie stanie i pozycja. Znakomita wizja całkowitego uniezależnienia jazdy od sprzętu. Pozdro
  14. Cześć Gadałem z Jurkiem i jakby to przewidział... Pozdro
  15. Cześć Dobre strzały!!! Sugeruję dobrze zastanowić się nad tym czego oczekujesz konkretnie bo każdy z wymienionych ma nieco inne podejście do narciarstwa i w szkoleniu stawia nacisk na inne aspekty jazdy, koncentruje się na innych technikach itd. A wybitnych dorzuciłbym jeszcze Marka Ogorzałka - dla narciarzy o otwartych głowach. I żeby Skowroński nie umknął... Pozdro
  16. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Cześć Ale Szymonie np. Kolega otwiera temat o butach, pisze, ze ma jedne, drugie... czytam, coś zaczyna mi świtać. Patrzę wstecz i widzę, że rok temu też był taki temat i dwa lata i przerzucił przez dwa lata chyba 4 czy 5 par butów. Jaki może być wniosek? No chyba oczywiste jest, że coś nie tak z doborem - to jest dość proste i logiczne. I już jestem wyzywany od gości, którzy się wszystkich czepiają itd. Gdzie ja tu kogoś obraziłem? Kolega wstawia zdjęcie z tłumem na stoku z Ischgl. Piszę, że wybór takich ośrodków to albo snobizm albo głupota i już rząd obrażonych. A przecież zdjęcie było wstawione tylko i wyłącznie po to aby wyśmiać tych ludzi i pokazać miejsce w które się nie jeździ. Zgadza się czy nie? Ja po prostu nazywam rzeczy po imieniu a tego - zwykłej prostolinijnej szczerości - ludzie nie lubią. Pozdro
  17. Cześć No najpierw musisz się rozjeździć, poznać stok, poczekać aż wierzch trochę zmięknie... 😉 Pozdro
  18. Pisanie w ten sposób postrzegam jako objaw braku szacunku dla czytających, Krótko mówiąc - plujesz mi w twarz i jeszcze się tym szczycisz. A co do sponsoringu to już nie szkolę, niestety. Pozdro
  19. Mitek

    Siła wypięcia

    Cześć Upadek to wynik utraty kontroli a CELEM jest całkowita kontrola. Jeżeli dopuszczamy upadek jako nieodłączny element jazdy to znaczy, że jeździmy bardzo blisko granicy utraty kontroli - krótko mówiąc zbyt blisko i o to chodzi. Sam upadek to przecież tylko symbol. Pozdro
  20. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Cześć Oj. spędziłem trochę czasu w Białce, bo różne kursy tam miały bazy. No i co się dziwić temu co napisałem...? Pozdro
  21. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Cześć No Stary, a jaką ma patrzeć miarą - starszyny Czernousowa??? Dla mnie celem jest swobodna i bezpieczna jazda na nartach i na podstawie doświadczenia piszę co pracuje ale - kal sam stwierdziłeś priorytety mogą być różne. Swego czasu byłem na wyjeździe z grupą w Livigno i ludzie uparli się, że chcą jechać do St. Moritz, żeby wykorzystać jakiś bonus. Tam jest/może było coś takiego, że jak miałeś karnet Livigno to St. Moritz było za pól ceny czy coś takiego. Tłumaczyłem a nawet pokazywałem będąc na górze, że St. Moritz - choć odległe w prostej linii o jakieś 15-17km - jest już za główną granią Alp i pogoda będzie gówniana i straca ten dzień, tym bardziej, że w autokarze spędza się chyba w sumie ponad 2h. No ale cóż to mnie płacili więc na moje słowa, że to jest głupota stwierdzili żebym nie chrzanił tylko chcą do St. Moritz i już. to był bardzo ciężki dzień. Zeszła mgła, widoczność spadła praktycznie do zera, traciło się wysokość zupełnie w ciemno, praktycznie schodząc, ludzie spadali z trasy, po prostu horror i duże szczęście, że udało się bez kontuzji ani pogubienia ale... byli w St. Moritz a ja praktycznie nie bo jak już wszystkich się ogarnęło to spałem w autokarze. Inne priorytety. Więc nie domniemuję tylko wiem jak jest. Popatrz na strukturę wielu tzw. relacji z wyjazdów narciarskich. Ktoś szczegółowo opisuje dojazd, mieszkanie, knajpy, apresski a o jeździe jedno lub dwa zdania.... Obrażać nie chce tylko stwierdzam fakty. Masz inne doświadczenie czy przykład napisz: pierdolisz koleś bo ze mną było tak i tak - i odszczekam i będziesz chlubnym wyjątkiem. Ale nie bawmy się już w takie słowne przepychanki, chyba, że lubisz. Sam znasz swoją wartość więc czy ja Cię mogę obrazić czy urazić... no zastanów się? A co do zrażania to fajna jest historia z Damianem Mikoskim. O...o jak myśmy się wyzywali i tępili, chyba na Skionline głównie. Ale dzięki temu się poznaliśmy bo Damian stwierdził, że musi tego kosmitę zobaczyć - chyba tak mniej więcej było. I dzięki temu poznałem niezwykle fajnego gościa i świetnego narciarza. Forum to jednak forma takiej słownej zabawy... 😉 Pozdro
  22. Mitek

    Siła wypięcia

    Cześć Tobie - z pewnością nie. Komukolwiek - z pewnością tak. Czy mam to uzasadniać - chyba nie, prawda? Wystarczy poczytać forum. Pozdro
  23. Mitek

    Siła wypięcia

    Cześć No pług, chyba jest zdecydowanie gorszym pomysłem niż jazda delikatnie na krawędzi, zdecydowanie. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...