-
Liczba zawartości
18 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
280
Zawartość dodana przez Mitek
-
SF zabawa na całego - zebranie twardzielek/twardzieli
Mitek odpowiedział Adam ..DUCH → na temat → Hyde Park
Cześć Czyli nie przeraża Cię już prognoza - a to pozytyw. Pozdro -
SF zabawa na całego - zebranie twardzielek/twardzieli
Mitek odpowiedział Adam ..DUCH → na temat → Hyde Park
Cześć Dla mnie hardkor Michał ale Rybelek zatwierdził. Pozdro -
Cześć Majko Droga, prawda jest taka, że jak jesteś choć trochę dociekliwa znajdziesz pewnie z 50 par nart o identycznych parametrach co do, których są bardzo sprzeczne opinie. Prawda jest taka, że tych nart jest tak mniej więcej o 95% za dużo - w sensie wyboru - bo... takie są oczekiwania rynku. Ludzie chcą wybierać poczuć się dowartościowani jako jednostki, poczuć, że jest narta zrobiona praktycznie dla nich. Realnie to bzdura na resorach ale i mistrzostwo działów marketingu firm produkujących narty. Nie przejmuj się detalami tylko cisz się tym, że kupiłaś całkiem fajne narty i skup się na czerpaniu z tego faktu satysfakcji jak i planuj sobie powoli swoje działania aby stawać się coraz lepszą narciarką. A to czy masz pod butem 70 czy 79 czy masz na sobie wełniany sweter czy kurteczkę 20000/20000 jest absolutnie nieważne tak naprawdę. Pozdro
-
Oooo a myślałem, że te czarne to Twoje - byłby dobry wybór. Pozdro
-
SF zabawa na całego - zebranie twardzielek/twardzieli
Mitek odpowiedział Adam ..DUCH → na temat → Hyde Park
Cześć Czyli Barbados??? Pozdro -
Cześć Droga Majko Nauczanie narciarstwa to proces. Dwie godziny z przypadkowym instruktorem mogą coś dać, jak jesteś zdeterminowana i uzdolniona ruchowo i trafisz na sensownego gościa ale... nie oczekuj cudów. Ta czy inna technika skrętu jest do opanowania ale już różne techniki dostosowanie ich do warunków, pełna kontrola szybkości i toru... To niestety trwa. Nie piszę, żeby Cię zniechęcać do szkolenia, wręcz przeciwnie, żeby zachęcić do bawienia się zdobywaniem umiejętności i doświadczenia bo to procentuje z latami większą satysfakcją, przyjemnością i bezpieczeństwem na stoku. Ważne żeby zdawać sobie sprawę, że to niestety trwa i nie oczekiwać cudów oraz w pewien sposób planować działania - będą efektywniejsze. Miłej jazdy. Pozdrowienia
-
Cześć Jak masz na tacy bardzo fajną i rozsądną rade od dziewczyny (Zając) to co się przejmujesz jakimiś Panami. Wiesz jacy jesteśmy, mądrzymy się sadzimy a g..... wiemy. 😉 Pozdrowienia
-
Cześć Pytam bo sporo jeździłem z deskarzami i osoby dobrze jeżdżące na twardych zestawach miały niezwykłą łatwość przesiadania się na narty a skręt cięty był dla nich oczywistością. Problemem było raczej jak z niego wyjść w sytuacjach podbramkowych. Ty jesteś doświadczonym zjazdowcem - w sensie znajomości środowiska, śniegu, ślizgu, krawędzi i wielu wielu rzeczy, których początkujący na stoku człowiek musi się nauczyć przez dobrych parę lat. Po prostu masz doświadczenie w sportach śnieżnych a technika już jakaś jest i będzie tylko lepsza. Nie masz zachamowań, wiesz jakie są Twoje granice itd. Bierz dobrą nartę o charakterze sportowym lub nawet sportową - to X9 nie będzie złym pomysłem. Pozdrowienia
-
Cześć Jeździłeś na miękkim zestawie czy na twardym? Pytanie wbrew pozorom ma związek. Pozdro
-
SF zabawa na całego - zebranie twardzielek/twardzieli
Mitek odpowiedział Adam ..DUCH → na temat → Hyde Park
Cześć Hmmm. Ja tam na kamerkach widzę pokryty śniegiem przygotowany i PUSTY!!! stok oraz chodzący wyciąg. Dla mnie ideał. Może to inny Zwardoń...? Pozdro -
Cześć Bracholu a to pamiętasz? Już sama formacja jest nieprawdopodobna ale zjazd tą linią należy moim zdaniem do absolutnie szalonych... Pozdro
-
SF zabawa na całego - zebranie twardzielek/twardzieli
Mitek odpowiedział Adam ..DUCH → na temat → Hyde Park
Cześć Kochani, pojeździć da się zawsze tym bardziej jak stok jest/był przygotowywany tak, że przestańcie p.....ć koledzy Drodzy. My jutro jedziemy rano Rybelek powiedział, ze o 7.00, ale jakoś w to nie wierzę, wiec może o 8.00. Ja już nie jeżdżę szybko bo jestem już taki stary, boli mnie biodro i ręka i noga a.. no i kręgosłup, więc będziemy pewnie gdzieś koło 13.00. Pozdro -
Cześć A to uzasadnienie tym bardziej. Nie lubię kłamców, zwolenników teorii spiskowych i nawiedzonych. Pozdro
-
Cześć To jest kłamstwo. Pozdrowienia
-
Cześć Hmmm dla wszystkich. Narta jedzie tak jak narciarz steruje. Może się okazać, że dla Ciebie na teraz to bardzo dobry wybór. Na teraz, zaznaczam i to pokażą Ci w pewnym sensie testy. Tylko, że na narty na teraz kupuje taki kolega Master, który jeździ dokładnie wszystko co chce adaptuje technikę do narty w moment itd. Ty - moim zdaniem powinieneś kupić nartę lekko na wyrost - i w tym kierunku idą rady kolegów. Jaką... a któż to może wiedzieć, ideału nie ma. Ja wyznaję zasadę: kup najlepszą nartę na jaką Cię stać i ucz się jeździć. To jedyna uczciwa rada dla osoby, tak naprawdę nieznanej. Pozdrowienia
-
Cześć Dokładnie, dokładnie... 🙂 Pozdro
-
Cześć No, nie mów, że jeździłeś na tym białym "Masterze"? Pozdro
-
Cześć 7/10 - czyli ogarnięty PI, więc żadna narta nie będzie miała dla Ciebie tajemnic. Ja szedł bym w nartę typowo sportową, ale to ja. Jeże nie komórka to katalogowa narta race a wybór: albo SL albo hybryda - czyli lekko przedłużony SL albo master - czyli lekko skrócony GS albo GS. Pozdrowienia
-
SF zabawa na całego - zebranie twardzielek/twardzieli
Mitek odpowiedział Adam ..DUCH → na temat → Hyde Park
Cześć No ten mrozik po deszczu - jeśli tak ma być to raczej skucha. No chyba, że deszcz płynnie przejdzie w śnieg, bo inaczej masz lodową górę. A w deszczu się fajnie jeździ, śnieg wprawdzie dość ciężki ale za to wolny, poddający się - z dwojga złego ja wolę deszcz. Pozdro -
Cześć Dzięki za ratunek. Pozdro
-
Cześć Ale Dymsza nie urodził się w Sosnowcu. Coś mi się popieprzyło...? Bardzo lubię animozje lokalne. Pozdro
-
Cześć Akurat ja urodziłem się w Sosnowcu a nie pod Linzem więc Dymsza pasuje. Pozdro
-
Cześć Trudno. Nie wiem jak Ci pomóc. Jednostki, które nie potrafią opanować emocji muszą odpaść. Ja swego czasu się wspinałem i bardzo to lubiłem ale po wypadku nie potrafiłem zapanować nad strachem przed ekspozycją i dałem sobie spokój. Trzeba dać szansę się przełamać. Wspinanie polega na przełamywaniu strachu a nie na jego podsycaniu. Podobnie z nartami - tylko, że to działalność o wiele bardziej niebezpieczna. Zresztą ani nigdy się dobrze nie wspinałem ani - tym bardziej - nikogo wspinania nie uczyłem więc nie mam prawa się wypowiadać. Pozdro
-
Cześć Krzysiek bo to jest tak samo jak z normlanie dobraną nartą. Bronią się tylko Ci co nigdy nie spróbowali, gówno wiedzą ale za to mają kupę różnych przykładów zasłyszanych i bazują na obiegowych półprawdach. Dobrze jest często stworzyć taką sytuację, żeby nie było wyjścia. Właśnie z dziewczynami, które fajnie jeżdżą ale nie mają za grosz zaufania do swoich umiejętności trzeba pojechać w takie miejsce, ze jest tylko stroma ściana i z uśmiechem powiedzieć - "Teraz tędy, innej drogi nie ma". Pozdro
-
Cześć Ależ Ty jesteś odporny - jak betonowy kloc - już Ci to pisałem. W wypadku kajaków - grupę próbną mam niewielką pewnie około 30-40 osób maks - i nie było przypadku braku entuzjastycznej akceptacji, ani jednego. A Ty będziesz dalej swoje... To nie są jednostkowe przypadki tylko reguła właśnie. Reguła - i zawsze to zaznaczam - jak osoba wprowadzająca, szkoląca, ucząca - wie co robi. W narciarstwie to są już setki ludzi i tu hmm. Żeby być uczciwym to nie pamiętam przypadku abym kogoś nie wprowadził z pozytywnym skutkiem w narciarstwo jeżeli było to szkolenie 1 na 1. Osoby te zazwyczaj zostały na długo albo na zawsze ale kontakt mam może z 5-10% więc trudno powiedzieć co a resztą. W nauczaniu grupowym oj były jazdy, ale wynikały po prostu z niemożności indywidualnego podejścia - tego się niestety nie ominie. Ale była taka dziewczyna właśnie na Alpe Cermis z nią się męczyłem, że po trzech dniach po prostu chciałem, żeby sobie coś zrobiła. Wiesz nic poważnego, skręcenie, oparzenie słoneczne, złamana ręka... Była absolutnym antytalentem do tego miała to absolutnie w dupie bo przyjechała za jakimś gościem ale była wysoka i ważyła z 70 albo więcej. Jak upadła - w upadał przy próbach podchodzenia schodkowaniem to po prostu leżała i leżała i nic nie potrafiła zrobić. W ogóle nie potrafiła stanąć na bocznej części stopy, więc wyobrażasz sobie jak tu na nartach pokazać krawędź. Odzyskiwała energię wieczorem na imprezach. Beznadziejny przypadek. Wiesz ja bardzo dużo czasu spędziłem ucząc dzieci a wśród dzieci takich przypadków po prostu nie ma. A przepraszam był taki chłopak - nawet pamiętam imię i nazwisko ale wiesz RODO - ale On zaczął obóz od tego, że poszedł do kierownika i powiedział: "Nazywam się AB, mam 12 lat, iloraz inteligencji znacznie powyżej średniej i proszę mnie traktować jak dorosłego." oczywiste jest więc, że nie mógł być normalny. Pozdro
