-
Liczba zawartości
18 001 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Myślę, że śmietniki nie spływają do Ciebie z Małopolski tylko po weekendach warszawskich z okolicznych dzielnic - hołota się bawi. Jak da radę to wpadłbym na piłkę w poniedziałek - potwierdzę, ale ze wstydem raczej. Pozdrowienie serdeczne
-
Narty dla średniozaawansowanych- ATOMIC redster x5 czy Volkl racetiger SC
Mitek odpowiedział Karola321 → na temat → Dobór NART
Cześć Nie martw się. Nauka jazdy na nartach to niestety dość długi proces, który... nigdy się nie kończy... Opisz Brunnerowi swoje oczekiwania oraz załącz filmik i z pewnością zaproponuje dobrą nartę dla Ciebie. Oczekiwaniom odpowiada setki modeli ważne, żeby nie kupić czegoś na teraz ale nartę troszkę na wyrost. Pamiętaj, że nie ma narta za trudnych, są tylko źle przygotowane albo sportowe na które jeszcze za wcześnie - ale... to nie jest wielki błąd, bo błąd, jeżeli masz odczucie, że nie panujesz nad nartą tkwi w 99% w Tobie a nigdy w narcie. Wybierz te które Ci się najlepiej podobają lub/i są najtańsze, najłatwiej dostępne. Masz prawo jazdy, jeździsz samochodem? Pozdro -
Cześć No to dzisiaj Wiesław było mokro, ślisko i zimno. Oraz wietrznie. Zwłaszcza to wietrznie dawało popalić. Z górki gdzie normalnie jeździmy ponad 40 km/h jechałem 23 i - co ciekawe - jak wracałem to pod tą sama górkę... też 23 km/h. Ale można było pojeździć po śniegu chociaż. Pomiędzy demony się nie zapuszczałem - starałem się jechać szybko ale i tak mi stopy przemarzły trochę. Tak, że 60 km/h w takich warunkach świadczy o tym, żeś twardy! Szacun. Pozdro
-
Cześć Moim zdaniem typ odciążenia nie ma wiele wspólnego ze śladem. Pozdro
-
Żeby jeździć WN (to lekkie uproszczenie) trzeba wcześniej opanować wszystkie elementy, które wymienił Adam. To typ odciążenia przy szybkiej jeździe a żeby jeździć szybko trzeba umieć jeździć w ogóle. Jak zerkniemy na filmy to taka Pani Shiffrin pokazuje ćwiczenia dokładnej ślizgowej jazdy w pozycjach kątowych na małej prędkości a ekipa ucząca się po dwóch czy trzech sezonach walą ciętym bo... śmiech pusty litość i trwoga bracie. Pozdro
-
Proste ale to napisze doświadczony narciarz albo/i instruktor lub trener. Ci początkujący wiedzą lepiej i koniec. Ja już nie dyskutuje Adam tylko się śmieje i czekam aż Cię spotkam. Pozdro
-
Narty dla średniozaawansowanych- ATOMIC redster x5 czy Volkl racetiger SC
Mitek odpowiedział Karola321 → na temat → Dobór NART
Cześć A po co kupować? Narty są, może trochę krótkie ale z pewnością do nauki wystarczą. Serwis i do roboty - tak jak piszesz. Pozdro -
Może chodziło o dusze..? 😉 Nie obrażaj się ale to pewnego rodzaju rekord był. Pozdro
- 84 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- zermatt
- szwajcaria
- (i 6 więcej)
-
Cześć Mnie tam zdjęcia wchodziły cały czas... Pozdro
-
Cześć Nie wiesz, że ona bierze leki na astmę... oraz Magnefar B6 Forte? Pozdro
-
Bo znam swoją wartość. I jeszcze... Napisałem tu ostatnio dwa czy trzy spore posty dotyczące szkolenia, metod szkolenia czy też historii szkolenia i techniki - zero odzewu. Ciekawe, ale bardzo, bardzo mnie to cieszy.
-
Cześć Znowu Shiffrin bezkonkurencyjna w pierwszym przejeździe. Ale tu niektórzy koledzy z forum otworzyli mi oczy na tą sytuację. Wiecie jak to jest w sporcie zawodowym... To są pewne układy i układziki, wygrywa ten kto ma wygrać bo chodzi o pieniądze. Wiadomo - zmowa i spisek sił związanych z mainstreamem. Marek wiesz o czym mówię. Pozdro
-
Dla ciebie mogę być wiecznie pijanym kloszardem - pasuje?
-
Cześć Szkoda, że takie imprezy nie są bardziej nagłaśniane, widzą o tym nieliczni. Zresztą to problem wielu ciekawych wydarzeń. Miałem okazję i zaszczyt spędzić parę sezonów i pojeździć z naszą kadrą niepełnosprawnych narciarzy - znakomici ludzie z wielką miłością do sporu i narciarstwa i wielkim dystansem do siebie i swoich ograniczeń. Prezes PKPar Łukasz jest narciarzem z tamtego okresu. Miałem również okazje uczyć na nartach autystów - to jest gruby temat ale wyniki samego mnie zaskakiwały. To taka dziwna skokowa edukacja. kiedy masz po raz kolejny wrażenie, że po prostu nie masz żadnego kontaktu z kursantem On nagle zaczyna po prostu jeździć. Aż ciężko to opisać.. A co do jazdy wężykiem... Praktycznie podstawowy sposób poruszania się po stoku grupy. Sens takiej jazdy na stokach krótkich o prostej geometrii jest moim zdaniem niewielki. ale na stokach bardziej zróżnicowanych dłuższych jest to bardzo ważny element. Przede wszystkim w wężyku nie wykonuje się ćwiczeń - to bezsens - można je zaproponować ale jak dodatkową zabawę czy utrudnienie ale to trochę zaprzecza idei takiej jazdy. A tu cele główne to: - wymuszenie jazdy odpowiednim torem - chodzi o symetrię, jazdę po łuku, odpowiednią obszerność skrętu itd. - nauka wyboru toru jazdy - nauka taktyki pokonywania stoku - nauka jazdy skrętem wymuszonym - nauka poprzez naśladownictwo podświadome itd. Oczywiście aby to miło sens trzeba panować nad grupą: - obserwować - jechać z odpowiednią prędkością aby nikt nie musiał hamować ani gonić (chyba najtrudniejsze) - zmieniać kolejność w grupie praktycznie przy każdym zatrzymaniu - zmieniać prowadzącego - tak i warto wtedy instruktor jedzie drugi czy trzeci, ja ju z nie mówię o możliwościach jak ma się łączność Można pisać długo ale... bo może do niektórych to nie dociera: Z instruktorzeniem jest tak ja z nauką jazdy na nartach - bazę swoich szkoleniowych pomysłów budujesz całe życie, na niektóre pomysły wpada się przypadkiem a sporo podpowiadają sami kursanci - czasem bezwiednie, trzeba być elastycznym i szybko baaa natychmiast poznawać ludzi, ich możliwości, żeby szybko stworzyć zajęcia optymalne dla danej grupy. Kto wali sztampę na każdych zajęciach to jest dupa a nie instruktor. Pozdrowienia serdeczne PS. A co do wartościowania słów... Moja praca od wielu lat polega na bezpośrednich lub pośrednich kontaktach z ludźmi. Czytanie intencji na podstawie wypowiedzi czy pisaniny to mój zawód. Ale zdecydowanie koniec już tego tematu, dopóki ktoś znowu nie sprowokuje nieprzemyślaną wypowiedzią.
-
Cześć A czy będąc na przykład w ...powiedzmy Londynie jedziesz sobie spokojnie do dzielnicy arabskiej czy hinduskiej, zostawiasz tam samochód, mówisz cześć miejscowym i pytasz gdzie można coś zjeść czy raczej szukasz innej dzielnicy? Pozdro
-
Cześć Odpowiem Tobie Andrzeju. To gdzie kto żyje nie ma żadnego znaczenia. Ja mieszkam w bloku z Polakami, Ukraińcami, Rosjanami, Pakistańczykami, Wietnamczykami a wcześniej z Gruzinami i Azerami. Mam wśród kolegów sporo osób z innych kontynentów i innych ras. Nie jestem oczywiście wielkim światowcem ale może dlatego samo podkreślenie czy określenie osoby, że jest innej nacji czy innej rasy jest wyrazem pewnej postawy wewnętrznej - określenie nie mają tu nic do rzeczy, ani poprawność polityczna też, świadczą tylko o poziomie ale problem tkwi głębiej - wiesz o co chodzi, nie muszę Ci tłumaczyć. Do mojego kumpla z Kongo walę czarnuchu na co on z uśmiechem odpowiada katolu - tak żeby mi jeszcze bardziej dopiec, urazić ale to jest właśnie przyjacielska zabawa ale o kimś? A co to ma w ogóle za znaczenie a jeżeli dla kogoś ma to jest chory. Pozdro
-
Cześć A z rzeczy inaczej zabawnych to właśnie oglądałem Szczęki. Ten film ma 49 lat... Pozdro
-
Cześć Pewnej równowagi w sensie wypowiedzi i umiejętności. Poza tym po gadkach o "ciapatych" i "żydkach" to nie jest dla mnie coś, czemu mam ochotę poświęcać jakikolwiek czas. Koniec tematu. Pozdro Marku
-
Cześć Nie bałbym się - tym bardziej, że to but raczej turystyczny w sensie kroju. Natomiast, że to cokolwiek gwarantuje...? - chyba przesadziłeś. Przed erą butów klamrowych ekipa jeździła w czymś co jest zdecydowanie mniej trzymające niż współczesny but do chodzenia po górach z dolnej półki, i jak się wyważali. Narciarz na nartach wyważa się sam - twardy but to jedynie środek to ułatwiający - i w tym kontekście, but twardy kupiony zbyt wcześnie raczej naukę utrudni niż ułatwi. Wiesz - być może ułatwi poruszanie się na nartach, ale z pewnością nie gwarantuje, że kursant czegoś się nauczy lepiej. Kolega zaczyna i najważniejsze na tym etapie jest by nie popadł w uzależnienie od zdania że sprzęt coś umożliwia lepiej lub gorzej. TYLKO UMIEJĘTNOŚCI! Pozdro serdeczne
-
Cześć Oczywiście masz kompostownik i mógłbyś kompostować ale legenda tajemniczego spławiacza kosztuje trochę pracy. Już widzę Ewkę, która czeka na zapalonym silniku nieopodal z nogą na gazie i wciśniętym sprzęgłem żeby spierdalać jak wrzucisz na pakę morderczy zakrwawiony szpadelek. Pozdro
-
Cześć No Witek już napisał... Wiesławie. Już widzę Marka Lexiego, który w nocy przy czerwonej poświacie pakuje na przyczepę wory z trawą i śmieciami i wywozi gdzie popadnie. Stąd dalsze posty... POozdro
-
Nie widziałem, żeby Victor robił jakieś postępy. To raczej żałosne próby stworzenia dobrego obrazu. Pozdro
-
Cześć Przecież nie śmieci - czytaj wcześniejsze posty. Chodzi o ciała niepasujących nam sąsiadów. Tu chyba się zgodzisz, że spływ/spław jest niezłym pomysłem. Choć jakby płynęło pod prąd - to byłoby super. A dla Ciebie mam zdjęcie od mojej żony: P
-
Spoko z chujami się wygłupiałem, myślałem, że go nabiorę jakoś. Ale poważnie to z ideą dobrania narty pod względem celu szkolenia różnicując je - to co opisał Marek - to się nie zgadzam w całości. Pozdro
